Zobacz także: Jakie funkcje ciągnika Valtra N155 umożliwiają pracę z pielnikiem Einböck Chopstar Prime?
Fiński producent już nie raz podczas naszych testów udowodnił, że oprócz komfortu operatora i nowoczesnego wzornictwa, stawia na rozwiązania z zakresu Rolnictwa 4.0. Cała gama ciągników wyposażonych w podłokietnik z terminalem SmartTouch, począwszy od serii G (czyli od 105 KM), przez N, T, Q, na serii S (do 420 KM) skończywszy, oferuje te same funkcjonalności. To nie tylko prowadzenie równoległe, ale również automatyczne zawracanie (3-2024), sekwencje uwrociowe, kontrola sekcji, zmienne dawkowanie (profi 3-2025) i wiele innych rozwiązań optymalizujących zużycie środków produkcji w gospodarstwie.
Jedynie najmniejsze (rolnicze) modele dotychczasowej serii A (od 75 do 135 KM) producent zachował jako proste ciągniki wyposażone w przekładnię mechaniczną albo semi powershift Hi-Tech2 lub HiTech4 z odpowiednio dwoma lub czteroma biegami pod obciążeniem. Tak było dotychczas.
Zobacz także: Sprawdzamy wiarygodność map aplikacyjnych! Czy można na nich polegać?
Od nowego sezonu Valtra wprowadza zmiany w dwóch modelach A z większym rozstawem osi (2,43 cm), a mianowicie A105 i A115, które wraz z aktualizacją stają się największymi modelami w tej serii.
Test ciągnika Valtra A115 przed premierą
Wyposażona w terminal SmartTouch Valtra A115 polską premierę miała podczas tegorocznych targów Agro Show. Zanim jednak tam trafiła, mieliśmy okazję sprawdzić ją w gospodarstwie testowym w okolicach Gniezna. Wyposażona w szerokie opony (600/65 R24 z tyłu) oraz ładowacz czołowy czarna "Aśka" robiła piorunujące wrażenie nie tylko z zewnątrz, ale również wewnątrz kabiny – dzięki rozwiązaniom studia Unlimited (m.in. skórzane fotele i kierownica), ładnym wykończeniom oraz oknu dachowemu. Okno zapewnia świetną widoczność na osprzęt uniesionego do góry ładowacza czołowego.
W odświeżonych modelach A105 i A115 producent zastosował znane 4-cylindrowe silniki AGCO Power o sporej (jak na tę moc) pojemności 4,4 l. Ponieważ dostarczony do testu ciągnik miał już przepracowane ponad 60 mth, od razu zaprzęgliśmy go do ciężkiej pracy. W głębokiej na 24 cm uprawie wyposażonym w 7 zębów kultywatorem bezorkowym Rolmako U436 (profi 1-2025) o szerokości 2,4 m, 115-konna Valtra dobrze się spisywała, osiągając przy 1700 obr./min na biegu B4 prędkość ok. 8 km/h. Jednak na cięższej glebie prędkość spadała i czasami trzeba było redukować przełożenie do B3 (6,5 km/h przy 1700 obr./min). Z kolei na lżejszej glebie przydałby się bieg B5, ponieważ zmiana na przełożenie C1 powoduje przerwanie napędu i nie można tego zrobić z kultywatorem zagłębionym w glebie, a na niektórych fragmentach pola z mozaikowatą glebą bieg C1 był za wysoki.
W tym miejscu warto wspomnieć o zużyciu paliwa. Na komputerze pokładowym godzinowe zużycie wahało się w zależności od zwięzłości gleby od 16 do nawet 21 l//h. Przy realnej szerokości roboczej 2,3 m (nakładka 10 cm) i prędkości ok. 7,5 km/h wydajność powierzchniowa wynosiła ok. 1,3 ha/. Zatem Valtra A115 zużywała od 12 do 15,5 l/ha w ciężkiej uprawie bezorkowcem, czyli przeciętnie ok. 14 l/ha. Z kolei przy lżejszych pracach, np. w siewie poplonu 4-metrowym siewnikiem Agro-Masz SR401 z redlicą dwutalerzową, z powodzeniem jeździliśmy na zakresie C. Ze względu na konstrukcyjne ograniczenia siewnika, prędkość robocza wynosiła ok. 8 km/h (bieg C1 przy 1300 obr./min), ale ciągnik z powodzeniem mógłby pracować szybciej. To zadanie nie robiło na A115 żadnego wrażenia – choć szeroki zestaw już tak.
Prosty ciągnik z terminalem
Duże oczekiwania mieliśmy wobec terminalu SmartTouch, który jest największą nowością w serii A. Oferuje on prowadzenie równoległe ValtraGuide oraz obsługę maszyn przez ISOBUS. Mimo kilku drobnych trudności, obsługa i możliwości nawigacji nas nie zawiodły, gdyż oferuje ona funkcje znane z większych modeli ciągników Valtra. Dzięki terminalowi w Valtrze A granice pól, zadania i linie prowadzenia itp. można dzielić z innymi ciągnikami fińskiego producenta, które pracują we flocie gospodarstwa. Dodatkowo Valtra Connect umożliwia zdalne monitorowanie parametrów pracy ciągnika, co w tej klasie ciągników jest rzadkością. Zatem mała "Aśka" może stanowić uzupełnienie floty większych braci, gdyż od teraz jest z nimi w pełni kompatybilna.
W terminalu nie znajdziemy natomiast sterowania parametrami silnika, przekładni, hydrauliki (jak to ma miejsce od serii G począwszy), ponieważ do sterowania prostym ciągnikiem (jak dotychczas) służą przyciski oraz dźwignie na konsoli bocznej. Tutaj nic się nie zmieniło od czasu testu Valtry A115 HiTech-4 (profi 6-2022). Nadal wygodnie pod prawą ręką jest pokrętło wysokości opuszczania TUZ, suwak obrotów oraz przycisk pamięci obrotów silnika, a także przyciski kołyskowe do podnoszenia narzędzia, włączania przedniego napędu i blokady mechanizmu różnicowego. Dalej od fotela są 4 pokrętła regulacji podnośnika (EHR), jedno pokrętło wyboru prędkości WOM oraz 3 mechaniczne dźwignie (z możliwością blokady) sterowania hydrauliką. Na prawym słupku B są przyciski kołyskowe do włączania reflektorów roboczych, włączanie automatycznego trybu przekładni i funkcji sprzęgła w pedale hamulca. To wszystko okraszone jest wygodnym uchwytem wyposażonym w dwa przyciski kołyskowe do przełączania zakresów (A-D) i biegów (1-4) znanym z dotychczasowych modeli serii A. Nowe są natomiast przyciski od uruchamiania nawigacji i włączania autoprowadzenia – umieszczone również w zasięgu dłoni operatora. Sterowanie tymi elementami jest wygodne.
Mniej wygodny jest natomiast wyświetlacz na kokpicie za kierownicą – byłby lepiej widoczny na prawym słupku A. Niemniej jednak jest wyraźny, przedstawia podstawowe parametry ciągnika (np. temperaturę wody czy ciśnienie oleju), a na wskaźniku analogowym – obroty silnika.
Dostarczony do testu model A115 miał dodatkową dźwignię krzyżową do sterowania ładowaczem czołowym z przyciskami od blokady hydrauliki oraz włączania amortyzacji wysięgnika. Wszystko osadzone jest na odchylanej końcówce podłokietnika – to dobre rozwiązanie.
Nowe rozwiązania w ciągniku Valtra A115
Kolejną nowością w serii A są o 70% większe niż dotychczas lusterka boczne, które zapewniają bardzo dobry widok do tyłu, a zamontowane pod nimi mniejsze lusterka sferyczne umożliwiają obserwację obszaru pod tylnymi kołami. Dzięki nim mieliśmy również dobry podgląd bocznych kół siewnika – świetnie.
W wejściu do kabiny pojawiły się aluminiowe i solidne stopnie, zbiornik paliwa urósł ze 160 l do 200 l, a zbiornik AdBlue nadal mieści 13 l. W opcji jest również stalowy zbiornik paliwa – zamiast zbiornika z tworzywa. W nowych modelach A105 i A115 producent pozostawił udźwig podnośnika na poziomie 4,3 t, co przy solidnej ładowności, zapewnia stabilną pracę z wszystkimi narzędziami, które ciągnik jest w stanie uciągnąć.
Pozostałe elementy Valtra A115 w skrócie:
- Mocną stroną Valtry A jest jej zwrotność. Dzięki dużemu kątowi skrętu przednich kół i małemu rozstawowi osi, promień skrętu wynosi 4,04 m.
- Podobało się nam oświetlenie robocze LED z 4 reflektorami do tyłu i 8 do przodu.
- Valtra A nie ma amortyzacji przedniej osi, ale w tak prostym ciągniku można to zrozumieć.
- Przekładnia HiTech-4, jak dotychczas, działa w trybie manualnym lub automatycznym.
- Układ hydrauliczny z dwiema pompami zapewnia łączny wydatek 98 l/min. W standardzie są zawory z kontrolowanym (mechanicznie) przepływem oleju.
- W standardzie jest funkcja AutoTraction, która umożliwia operowanie pedałem hamulca jak sprzęgłem – świetne rozwiązanie podczas manewrowania z ładowaczem czołowym.
- Przedni TUZ o udźwigu 2,5 t może być sterowany mechanicznie lub elektronicznie.
- Na wyposażeniu był dwuobwodowy pneumatyczny układ hamulcowy. Nie było układu jednoobwodowego.
- Łatwo zmieniało się położenie automatycznego zaczepu transportowego, a hydrauliczny łącznik górny z tyłu ciągnika był wygodny.
- W części dachu wystającej z tyłu za kabinę, zlokalizowany jest filtr kabinowy, do którego jest łatwy dostęp.
- Dla tych, którzy chcą jeszcze zwiększyć komfort, dostępne jest studio Valtra Unlimited, które doposaży ciągnik do indywidualnych potrzeb.
- Przy prędkości maksymalnej 42 km/h obroty silnika spadają do ekonomicznych 1850 obr./min.
- Cena modelu A115 w wersji podstawowej bez ładowacza czołowego zaczyna się od 289 tys. zł netto.
Jak wypadła Valtra A115?
Testowana Valtra A115 zrobiła świetne wrażenie zarówno pod względem wzornictwa, jak i wykończenia elementów w środku w kabinie. Szerokie opony (480/65 R24 z przodu i 600/65 R34 z tyłu) nadawały ciągnikowi masywny wygląd, o duże przeszklenie (5,7 m2) kabiny wraz z oknem dachowym zapewniało doskonały widok dookoła. Nie ograniczał go nawet układ oczyszczania spalin oraz rura wydechowa dobrze schowana za słupkiem kabiny.
A115 testowaliśmy w ciężkiej jesiennej uprawie i siewie poplonu. Choć ciągnik dobrze radził sobie z bezorkowcem o szerokości 2,4 m, to przy głębszej uprawie (powyżej 25 cm) i na średnio ciężkiej glebie potrzeba ok. 20 KM więcej, aby utrzymać prędkość 8–9 km/h. Pewnym ograniczeniem są 4 biegi pod obciążeniem – gdyby było ich 6, lepiej można dopasować prędkość do optymalnych (ok. 1500 obr./min) obrotów silnika.
Zmiany, jakich Valtra dokonała w dwóch modelach serii A nie tylko zwiększają funkcjonalność ciągników, ale dzięki fabrycznej nawigacji i obsłudze ISOBUS wprowadzają je w świat Rolnictwa 4.0. Większe lusterka, większy zbiornik paliwa oraz lepsza klimatyzacja i dolna nagrzewnica podnoszą także wygodę pracy operatora (mimo braku amortyzacji przedniej osi), a dalsze możliwości poprawy komfortu otwiera studio Unlimited. Z pewnością te zmiany wznoszą prosty w obsłudze ciągnik na wyższy poziom technologiczny.
Czy odświeżona Valtra A ma szansę stać się hitem? Czas pokaże, bo nowe modele dopiero weszły do cennika. Z pewnością obydwa mają na to zadatki, bo zyskały ważne rozwiązania, których szukają rolnicy. Jednak niemałą rolę odgrywać będzie w tym polityka cenowa producenta.
dr inż. Artur Jakubek
