StoryEditor

Prosty ciągnik Valtra A115 ze SmartTouch? Sprawdziliśmy, go z siewnikiem i bezorkowcem

20.05.2026., 12:00h

Zobacz także: Jakie funkcje ciągnika Valtra N155 umożliwiają pracę z pielnikiem Einböck Chopstar Prime?

Fiński producent już nie raz podczas naszych testów udowodnił, że oprócz komfortu operatora i nowoczesnego wzornictwa, stawia na rozwiązania z zakresu Rolnictwa 4.0. Cała gama ciągników wyposażonych w podłokietnik z terminalem SmartTouch, począwszy od serii G (czyli od 105 KM), przez N, T, Q, na serii S (do 420 KM) skończywszy, oferuje te same funkcjonalności. To nie tylko prowadzenie równoległe, ale również automatyczne zawracanie (3-2024), sekwencje uwrociowe, kontrola sekcji, zmienne dawkowanie (profi 3-2025) i wiele innych rozwiązań optymalizujących zużycie środków produkcji w gospodarstwie.

Jedynie najmniejsze (rolnicze) modele dotychczasowej serii A (od 75 do 135 KM) producent zachował jako proste ciągniki wyposażone w przekładnię mechaniczną albo semi powershift Hi-Tech2 lub HiTech4 z odpowiednio dwoma lub czteroma biegami pod obciążeniem. Tak było dotychczas.

Warto wiedzieć

  • Valtra wprowadza zmiany w dwóch modelach serii A, a największą z nich jest terminal SmartTouch z nawigacją.
  • Wraz z aktualizacją znikają modele A125 i A135.
  • Kolejne aktualizacje to większe lusterka, przedni podnośnik i większy zbiornika paliwa.

Zobacz także: Sprawdzamy wiarygodność map aplikacyjnych! Czy można na nich polegać?

Od nowego sezonu Valtra wprowadza zmiany w dwóch modelach A z większym rozstawem osi (2,43 cm), a mianowicie A105 i A115, które wraz z aktualizacją stają się największymi modelami w tej serii.

Test ciągnika Valtra A115 przed premierą

Wyposażona w terminal SmartTouch Valtra A115 polską premierę miała podczas tegorocznych targów Agro Show. Zanim jednak tam trafiła, mieliśmy okazję sprawdzić ją w gospodarstwie testowym w okolicach Gniezna. Wyposażona w szerokie opony (600/65 R24 z tyłu) oraz ładowacz czołowy czarna "Aśka" robiła piorunujące wrażenie nie tylko z zewnątrz, ale również wewnątrz kabiny – dzięki rozwiązaniom studia Unlimited (m.in. skórzane fotele i kierownica), ładnym wykończeniom oraz oknu dachowemu. Okno zapewnia świetną widoczność na osprzęt uniesionego do góry ładowacza czołowego.

image
Wszystkie parametry ciągnika są na kokpicie za kierownicą. Naszym zdaniem dobrym rozwiązaniem byłby wyświetlacz na słupku A, znany z większych modeli Valtry.
FOTO: Jakubek

W odświeżonych modelach A105 i A115 producent zastosował znane 4-cylindrowe silniki AGCO Power o sporej (jak na tę moc) pojemności 4,4 l. Ponieważ dostarczony do testu ciągnik miał już przepracowane ponad 60 mth, od razu zaprzęgliśmy go do ciężkiej pracy. W głębokiej na 24 cm uprawie wyposażonym w 7 zębów kultywatorem bezorkowym Rolmako U436 (profi 1-2025) o szerokości 2,4 m, 115-konna Valtra dobrze się spisywała, osiągając przy 1700 obr./min na biegu B4 prędkość ok. 8 km/h. Jednak na cięższej glebie prędkość spadała i czasami trzeba było redukować przełożenie do B3 (6,5 km/h przy 1700 obr./min). Z kolei na lżejszej glebie przydałby się bieg B5, ponieważ zmiana na przełożenie C1 powoduje przerwanie napędu i nie można tego zrobić z kultywatorem zagłębionym w glebie, a na niektórych fragmentach pola z mozaikowatą glebą bieg C1 był za wysoki.

image
Dzięki oknu dachowemu widoczność do przodu jest świetna – podobnie zresztą na boki. Duże lusterka boczne zapewniają również kapitalny widok do tyłu.
FOTO: Jakubek

W tym miejscu warto wspomnieć o zużyciu paliwa. Na komputerze pokładowym godzinowe zużycie wahało się w zależności od zwięzłości gleby od 16 do nawet 21 l//h. Przy realnej szerokości roboczej 2,3 m (nakładka 10 cm) i prędkości ok. 7,5 km/h wydajność powierzchniowa wynosiła ok. 1,3 ha/. Zatem Valtra A115 zużywała od 12 do 15,5 l/ha w ciężkiej uprawie bezorkowcem, czyli przeciętnie ok. 14 l/ha. Z kolei przy lżejszych pracach, np. w siewie poplonu 4-metrowym siewnikiem Agro-Masz SR401 z redlicą dwutalerzową, z powodzeniem jeździliśmy na zakresie C. Ze względu na konstrukcyjne ograniczenia siewnika, prędkość robocza wynosiła ok. 8 km/h (bieg C1 przy 1300 obr./min), ale ciągnik z powodzeniem mógłby pracować szybciej. To zadanie nie robiło na A115 żadnego wrażenia – choć szeroki zestaw już tak.

image
Fabryczny terminal z nawigacją i ISOBUS to rzadkość w tej klasie ciągników. Podczas naszego testu nawigacja spisała się dobrze, choć miała moment
zawieszenia.
FOTO: Jakubek

Prosty ciągnik z terminalem

Duże oczekiwania mieliśmy wobec terminalu SmartTouch, który jest największą nowością w serii A. Oferuje on prowadzenie równoległe ValtraGuide oraz obsługę maszyn przez ISOBUS. Mimo kilku drobnych trudności, obsługa i możliwości nawigacji nas nie zawiodły, gdyż oferuje ona funkcje znane z większych modeli ciągników Valtra. Dzięki terminalowi w Valtrze A granice pól, zadania i linie prowadzenia itp. można dzielić z innymi ciągnikami fińskiego producenta, które pracują we flocie gospodarstwa. Dodatkowo Valtra Connect umożliwia zdalne monitorowanie parametrów pracy ciągnika, co w tej klasie ciągników jest rzadkością. Zatem mała "Aśka" może stanowić uzupełnienie floty większych braci, gdyż od teraz jest z nimi w pełni kompatybilna.

image
W uprawie bezorkowcem o szerokości 2,4 m na głębokość 24 cm chwilowe spalanie na cięższej glebie sięgało nawet 21 l/h, czyli 15,5 l/ha. Przeciętne Valtra zużywała ok. 14 l/ha.
FOTO: Siara

W terminalu nie znajdziemy natomiast sterowania parametrami silnika, przekładni, hydrauliki (jak to ma miejsce od serii G począwszy), ponieważ do sterowania prostym ciągnikiem (jak dotychczas) służą przyciski oraz dźwignie na konsoli bocznej. Tutaj nic się nie zmieniło od czasu testu Valtry A115 HiTech-4 (profi 6-2022). Nadal wygodnie pod prawą ręką jest pokrętło wysokości opuszczania TUZ, suwak obrotów oraz przycisk pamięci obrotów silnika, a także przyciski kołyskowe do podnoszenia narzędzia, włączania przedniego napędu i blokady mechanizmu różnicowego. Dalej od fotela są 4 pokrętła regulacji podnośnika (EHR), jedno pokrętło wyboru prędkości WOM oraz 3 mechaniczne dźwignie (z możliwością blokady) sterowania hydrauliką. Na prawym słupku B są przyciski kołyskowe do włączania reflektorów roboczych, włączanie automatycznego trybu przekładni i funkcji sprzęgła w pedale hamulca. To wszystko okraszone jest wygodnym uchwytem wyposażonym w dwa przyciski kołyskowe do przełączania zakresów (A-D) i biegów (1-4) znanym z dotychczasowych modeli serii A. Nowe są natomiast przyciski od uruchamiania nawigacji i włączania autoprowadzenia – umieszczone również w zasięgu dłoni operatora. Sterowanie tymi elementami jest wygodne.

image
FOTO:

Mniej wygodny jest natomiast wyświetlacz na kokpicie za kierownicą – byłby lepiej widoczny na prawym słupku A. Niemniej jednak jest wyraźny, przedstawia podstawowe parametry ciągnika (np. temperaturę wody czy ciśnienie oleju), a na wskaźniku analogowym – obroty silnika.

Dostarczony do testu model A115 miał dodatkową dźwignię krzyżową do sterowania ładowaczem czołowym z przyciskami od blokady hydrauliki oraz włączania amortyzacji wysięgnika. Wszystko osadzone jest na odchylanej końcówce podłokietnika – to dobre rozwiązanie.

image
Ciężki 4-metrowy siewnik uniwersalny to dla A115 żadne obciążenie. Nawigacja z dokładnością do 1 cm zapewniła sprawny siew bez znaczników.
FOTO: Siara

Nowe rozwiązania w ciągniku Valtra A115

Kolejną nowością w serii A są o 70% większe niż dotychczas lusterka boczne, które zapewniają bardzo dobry widok do tyłu, a zamontowane pod nimi mniejsze lusterka sferyczne umożliwiają obserwację obszaru pod tylnymi kołami. Dzięki nim mieliśmy również dobry podgląd bocznych kół siewnika – świetnie.

W wejściu do kabiny pojawiły się aluminiowe i solidne stopnie, zbiornik paliwa urósł ze 160 l do 200 l, a zbiornik AdBlue nadal mieści 13 l. W opcji jest również stalowy zbiornik paliwa – zamiast zbiornika z tworzywa. W nowych modelach A105 i A115 producent pozostawił udźwig podnośnika na poziomie 4,3 t, co przy solidnej ładowności, zapewnia stabilną pracę z wszystkimi narzędziami, które ciągnik jest w stanie uciągnąć.

image
FOTO:

Pozostałe elementy Valtra A115 w skrócie:

  • Mocną stroną Valtry A jest jej zwrotność. Dzięki dużemu kątowi skrętu przednich kół i małemu rozstawowi osi, promień skrętu wynosi 4,04 m.
  • Podobało się nam oświetlenie robocze LED z 4 reflektorami do tyłu i 8 do przodu.
  • Valtra A nie ma amortyzacji przedniej osi, ale w tak prostym ciągniku można to zrozumieć.
  • Przekładnia HiTech-4, jak dotychczas, działa w trybie manualnym lub automatycznym.
  • Układ hydrauliczny z dwiema pompami zapewnia łączny wydatek 98 l/min. W standardzie są zawory z kontrolowanym (mechanicznie) przepływem oleju.
  • W standardzie jest funkcja AutoTraction, która umożliwia operowanie pedałem hamulca jak sprzęgłem – świetne rozwiązanie podczas manewrowania z ładowaczem czołowym.
  • Przedni TUZ o udźwigu 2,5 t może być sterowany mechanicznie lub elektronicznie.
  • Na wyposażeniu był dwuobwodowy pneumatyczny układ hamulcowy. Nie było układu jednoobwodowego.
  • Łatwo zmieniało się położenie automatycznego zaczepu transportowego, a hydrauliczny łącznik górny z tyłu ciągnika był wygodny.
  • W części dachu wystającej z tyłu za kabinę, zlokalizowany jest filtr kabinowy, do którego jest łatwy dostęp.
  • Dla tych, którzy chcą jeszcze zwiększyć komfort, dostępne jest studio Valtra Unlimited, które doposaży ciągnik do indywidualnych potrzeb.
  • Przy prędkości maksymalnej 42 km/h obroty silnika spadają do ekonomicznych 1850 obr./min.
  • Cena modelu A115 w wersji podstawowej bez ładowacza czołowego zaczyna się od 289 tys. zł netto.

Jak wypadła Valtra A115?

Testowana Valtra A115 zrobiła świetne wrażenie zarówno pod względem wzornictwa, jak i wykończenia elementów w środku w kabinie. Szerokie opony (480/65 R24 z przodu i 600/65 R34 z tyłu) nadawały ciągnikowi masywny wygląd, o duże przeszklenie (5,7 m2) kabiny wraz z oknem dachowym zapewniało doskonały widok dookoła. Nie ograniczał go nawet układ oczyszczania spalin oraz rura wydechowa dobrze schowana za słupkiem kabiny.

image
Szerokie opony i solidny ładowacz czołowy sprawiały, że ciągnik robił wrażenie. Całości dopełniały skórzane obicia foteli wewnątrz kabiny. Brakowało jedynie amortyzacji przedniej osi.
FOTO: Jakubek

A115 testowaliśmy w ciężkiej jesiennej uprawie i siewie poplonu. Choć ciągnik dobrze radził sobie z bezorkowcem o szerokości 2,4 m, to przy głębszej uprawie (powyżej 25 cm) i na średnio ciężkiej glebie potrzeba ok. 20 KM więcej, aby utrzymać prędkość 8–9 km/h. Pewnym ograniczeniem są 4 biegi pod obciążeniem – gdyby było ich 6, lepiej można dopasować prędkość do optymalnych (ok. 1500 obr./min) obrotów silnika.

Zmiany, jakich Valtra dokonała w dwóch modelach serii A nie tylko zwiększają funkcjonalność ciągników, ale dzięki fabrycznej nawigacji i obsłudze ISOBUS wprowadzają je w świat Rolnictwa 4.0. Większe lusterka, większy zbiornik paliwa oraz lepsza klimatyzacja i dolna nagrzewnica podnoszą także wygodę pracy operatora (mimo braku amortyzacji przedniej osi), a dalsze możliwości poprawy komfortu otwiera studio Unlimited. Z pewnością te zmiany wznoszą prosty w obsłudze ciągnik na wyższy poziom technologiczny.

image
Tył ciągnika jest schludny i uporządkowany. Udźwig podnośnika wynosi 4300 daN.
FOTO: Jakubek

Czy odświeżona Valtra A ma szansę stać się hitem? Czas pokaże, bo nowe modele dopiero weszły do cennika. Z pewnością obydwa mają na to zadatki, bo zyskały ważne rozwiązania, których szukają rolnicy. Jednak niemałą rolę odgrywać będzie w tym polityka cenowa producenta.

dr inż. Artur Jakubek

20. maj 2026 16:57