Zobacz także: Test: Fendt 724 Vario z FendtOne
Co do kabiny, obsługi itd. z pewnością możemy powtórzyć wiele ocen z testu ciągnika 6R 150, bo mają one w przybliżeniu taką samą konstrukcję (profi 5-2023).
Dlatego od razu przejdziemy do silnika testowanego modelu. Zamiast czterech cylindrów (jak w 6R 150) pod maską modelu 6R 185 jest sześciocylindrowy silnik Deere Power Systems o pojemności skokowej 6,8 l. Skrót PVS w oznaczeniu silnika zdradza, że zamiast dwóch turbosprężarek w układzie szeregowym (PSS) jest jedna turbosprężarka o zmiennej geometrii łopatek. Między innymi dlatego byliśmy ciekawi, jak silnik ten sprawdzi się na hamowni WOM Centrum Testowego DLG.
Zobacz także: Test: Case IH Puma 220 MC
Najpierw jednak dodajmy jeszcze zdanie o rozmieszczeniu chłodnic pod maską, gdyż producent zaprojektował to inaczej niż w modelu 6R 150. W większych ciągnikach 6R chłodnica powietrza doładowującego jest umieszczona niemal poziomo nad innymi chłodnicami i jest zasilana powietrzem od dołu przez napędzany hydraulicznie wentylator. To skomplikowane, ale wg firmy John Deere efektywne rozwiązanie.
