Zobacz także: Test: Fendt 724 Vario z FendtOne
Trzy lata temu nazwaliśmy 724 Vario „jedynym i niepowtarzalnym”. Fendt już wtedy wiedział, że w szufladzie leży gotowy plan na „siedemsetki” 7. generacji. Ponieważ bliźniaczy technicznie Fendt 728 szczegółowo opisaliśmy w profi 4-2024, nie będziemy powtarzać wszystkich detali i dlatego w tym artykule nie ma, m.in. ramki z listą plusów i minusów. Skupimy się na porównaniu modelu Fendt 724 Gen. 6. z Fendt 724 Gen. 7.1. Nowe modele 700 Vario Gen. 7.1 mają fabrycznie o 15 kW/20 KM więcej mocy dzięki funkcji Dynamic Performance, a w ofercie pojawia się dodatkowo 726 Vario z 283 KM.
Zobacz także: W jakich pracach polowych najlepiej sprawdzi sie nowy Fendt serii 800?
Różne pojemności silnika w zależności od generacji
Różnice zaczynają się od silników. W aktualnym 724 Vario DP pracuje sześciocylindrowa jednostka AGCO Power, o pojemności 7,5 l z koncepcją niskich obrotów, a w 724 Gen. 6. znany silnik Deutz o pojemności 6,1 l. Obie jednostki spełniają normę emisji spalin V.
Nowością w najnowszym modelu jest rezygnacja producenta z zaworu recyrkulacji spalin (EGR), co zmniejsza obciążenie silnika. Aby jednak utrzymać niski poziom tlenków azotu (NOx), potrzeba więcej AdBlue, wyraźnie więcej. Przy prędkości nominalnej Fendt 724 Gen. 7.1 zużywa ok. 23 g/kWh AdBlue, podczas gdy „stary” model zużywał mniej niż połowę tej ilości (9,6 g/kWh). Mimo to punkt dla nowego modelu. Bez zaworu EGR spalanie oleju napędowego jest czystsze.
Przy maksymalnej mocy na WOM nowy silnik zużywa zaledwie 213 g/kWh. Dzięki Dynamic Performance dorzuca jeszcze maksymalnie 15 kW mocy, którą „zjadają” odbiorniki pomocnicze, jak wentylator chłodnicy czy sprężarka klimatyzacji/powietrza. Ten boost sprawił, że na hamowni WOM nowy 724 Vario uzyskał wyniki 179,8 kW, czyli 246 KM – to właśnie o 15 kW więcej niż u poprzednika (maks. 165 kW/225 KM na WOM). To już 2: 0 dla nowego modelu.
Mniej diesla, więcej AdBlue
Podobnie sprawa wygląda w pomiarach DLG powermiks. Fendt 724 Gen. 7.1 zużył łącznie 242 g/kWh (+26 g/kWh AdBlue), wyraźnie mniej niż Gen. 6., który potrzebował 263 g/kWh oleju napędowego i 11 g/kWh AdBlue. Takie wyniki lokują 724 Gen. 7.1 w tej samej lidze, co większy model 728 Vario. Jest jednak łyżka dziegciu. W 724 Gen. 7.1 zbiornik paliwa o pojemności 484 l jest opcją, w standardzie ma on 450 l. A przy dwa razy większym (od poprzednika) zużyciu AdBlue, zbiornik na roztwór mocznika ma 48 l, czyli tylko o 10 l więcej niż w 724 Vario Gen. 6. W praktyce, jeśli tankujemy ciągnik w trasie, warto mieć ze sobą również AdBlue, bo zapas czynnika w zbiorniku może nie wystarczyć na dwa pełne tankowania paliwa.
Jeden zakres, zawsze 4 × 4
Choć złożony system obsługi FendtOne pozostaje w obu generacjach taki sam, w nowym 724 Vario zniknęły dwa przyciski, a mianowicie uciążliwa zmiana zakresów przekładni oraz włącznik napędu na cztery koła. Z systemem VarioDrive kierowca nie musi już o tym myśleć, ponieważ przedni napęd włącza się wtedy, kiedy trzeba. To już 3: 0 dla nowego.
Brakuje nam tylko całkowicie niezależnego sterowania pedałem jazdy i joystickiem (wspominaliśmy już o tym w teście 728 Vario). Poprawiłoby to jeszcze komfort operatora. O wydajności nowego 724 Vario świadczy nie tylko siła uciągu 154 kW, przemawia za nim również oszczędność i wygoda w transporcie. Przy zaledwie 1300 obr./min przy prędkości 50 km/h 724 Vario Gen. 7.1 jest średnio o ponad 20% oszczędniejszy na drodze niż wszystkie ciągniki dotychczas testowane przez DLG. Jeśli ktoś jednak uważa, że ten punkt bezdyskusyjnie należy do nowego 724, to się myli. Na drodze Fendt 724 Gen. 6. wciąż robi wrażenie, mimo że ciągnik porównawczy nie miał przedniej pneumatycznej poduszki kabiny.
Fendt 724 Vario Gen. 7.1 jest cięższy od poprzedniej generacji
À propos układu jezdnego. Testowany Fendt 724 Vario Gen. 7.1 przy rozstawie osi 2,90 m i z obciążnikami o masie 600 kg w kołach ważył 9745 kg. Model poprzedniej generacji nie miał obciążników w kołach, lecz konsolę ładowacza (+400 kg) i przy identycznym wyposażeniu ważył 8740 kg, czyli o ok. 1 t mniej, z rozstawem osi 2,78 m. Jako lżejszy wielozadaniowiec szybciej rozpędza mniejszą masę i można go dociążyć do ciężkiej orki. Z drugiej strony, nowszy 724 Vario dzięki większemu rozstawowi i większej masie pewniej prowadzi ciężkie przyczepy, np. na wzniesieniach. Do tego ma o 25% większy moment obrotowy (z DP). Kto szuka jeszcze lepszego stosunku mocy do masy, powinien rozważyć 728. Pod względem ładowności oba modele 724 są na podobnym poziomie: Gen. 7.1 ma dopuszczalną masę całkowitą 15 t przy 40/50 km/h (14 t przy 60 km/h), a Gen. 6. – 14 t przy 40/50 km/h. W obu przypadkach daje to znakomite 5,6 t ładowności.
Generacja 7 okazuje sie jednak zwrotniejsza
Bezkonkurencyjna pozostaje zwrotność nowej serii. Mimo (za) małych przednich opon w rozmiarze 600/65 R28, nowy model zawraca przy średnicy poniżej 11 m. To zasługa nie tylko VarioDrive, gdzie hydraulicznie napędzana oś przednia „wciąga” traktor w zakręt (efekt pull-in-turn). Pomaga też wąska talia osy i tłoczący powietrze wentylator przed pakietem chłodnic. Zewnętrzny promień skrętu 724 Vario Gen. 7.1 jest nawet mniejszy niż w Fendt 620 (profi 4-2025).
Hydraulika w modelu 724
Seryjnie nowy 724 Vario oferuje hydraulikę o wydajności 165 l/min, a w opcji 225 l/min. Do tego nawet do dziesięciu zaworów (par złączy hydraulicznych), które w terminalu można precyzyjnie przypisać i nazwać. W porównaniu z Gen. 6. tylne gniazda mają zmieniony kąt ustawienia, a złącza sprzęga się jeszcze łatwiej. W niezależnym układzie hydraulicznym jest 80 l – nie ma wywrotki, której 724 Vario nie podniesie. Czy warto dopłacać do niekapiących szybko-
złączy płaskich (FlatFace)? Rzecz gustu. Są one na pewno dobrym wyborem w układzie Power-Beyond, ponieważ są czystsze od standardowych.
W temacie udźwigu podnośnika nowy Fendt dorzuca „łopatę piasku”. Ponad 8,5 t udźwigu pozwala podnieść każde narzędzie. Bardzo dobrze działają stabilizatory łączników dolnych i odciążany linką łącznik górny.
Błogosławieństwem i zarazem przekleństwem jest prosta zapadka do podnoszenia dolnych cięgieł (o 15 cm), żeby nie przeszkadzały przy dolnym zaczepie – brakuje jej czytelnego oznaczenia pozycji „zablokowane”. Przy zmianie operatorów łatwo o pomyłkę, a biorąc pod uwagę ogromny skok podnośnika, zapadkę z tworzywa można złamać – szkoda.
Nadal unikalne jest sterowanie tylnym podnośnikiem. W terminalu można ustawić z jakim naciskiem narzędzie ma dociskać lub odciążać ciągnik – świetne rozwiązanie. Szkoda, że w modelu 724 Gen. 7.1 przedni podnośnik w standardzie jest nadal tylko jednostronnego działania.
Nowa generacja lecz ta sama kabina
Nic się nie zmieniło w kabinie – jej wielkość względem Gen. 6. nie uległa zmianie. Poprawiono jednak wejście (o jeden stopień więcej i wygodniejszy uchwyt). Zobaczymy, czy aktualizacje oświetlenia z osiemsetki trafią też do siedemsetki. Wyciszenie z laminowaną szybą przednią jest bardzo dobre. Do ucha operatora dociera tylko 69,5 dB(A). Kultura pracy silnika Core75 robi świetne wrażenie, dopóki z pełną mocą nie ruszy wentylator rewersyjny, wtedy hałas jest podobny do tego z modelu 620 Vario. Brakuje nam za to gniazd USB-C do telefonu i akcesoriów. Nowy Fendt 700 Vario ma dodatkową wycieraczkę po prawej stronie. Oba modele mają stopień z prawej i (niestety przeciętną) skrzynkę narzędziową. Opcjonalnie można mieć skrzynkę z tworzywa nad zbiornikiem hydrauliki. Dodatkowe reflektory w masce Gen. 7.1 bardzo dobrze oświetlają przód. Również tutaj przydałoby się rozwiązanie znane z nowej serii 800.
Cena ciągnika robi wrażenie
Najmocniejszym argumentem za ciągnikiem Fendt 724 Gen. 6. jest cena. W wersji podstawowej 724 Gen. 6. kosztuje 296 533 euro (wszystkie ceny netto), a 724 Gen. 7. już o ok. 19 tys. euro więcej, czyli 316 130 euro. W porównywalnej specyfikacji Gen. 6. kosztuje blisko 360 tys. euro, a cena modelu Gen. 7. wynosi 388 319 euro. Jednak nowy model wypada lepiej w przeliczeniu na 1 KM, a dodatkowo w standardzie oferuje jeden zakres prędkości jazdy i dobrodziejstwo przekładni VarioDrive. Pozostaje pytanie, jak dealerzy pozycjonują 724 Vario względem modelu 728 Vario. Od tego zależy, czy Fendt 724 Vario utrzyma miano bestselleru.
Czy Fendt 724 Gen. 6. to wciaz dobry ciągnik?
Czy Fendt 724 z Marktoberdorfu jest (czy był?) ciągnikiem odnoszącym sukces? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Od prezentacji w 2011 r. do dziś sprzedano 27 tys. ciągników 724 Vario, a w styczniu 2026 r. pojawi się model Gen. 7.1. Nie ma on się jednak czego wstydzić, funkcja Dynamic Performance dodaje 14 kW/19 KM mocy do 179 kW/243 KM i obniża zużycie paliwa. Pytanie, czy rolnicy nie wybiorą jednak flagowego modelu 728 Vario? Dostają dzięki niemu więcej mocy, przy podobnym komforcie i lepszym stosunku mocy do masy.
Mimo to Fendt 724 Gen. 7.1 w wielu punktach przebija 724 Gen. 6. Ostatecznie o sukcesie ciągnika zadecyduje cena. W obu generacjach dostajemy dużo technologii, sporo komfortu i tylko drobne powody do krytyki.
T. Bensing, opr. aj
