StoryEditor

Tej funkcji nie mają inne kombajny. John Deere pokazuje, co zmieni w żniwach 2027

John Deere szykuje zmiany w kombajnach T5/T6, S7 i X9 na rok modelowy 2027. Producent zapowiada większą wydajność, nowe rozwiązania do pracy na stokach, większy zbiornik ziarna i kolejne funkcje sterowane z kabiny. Najciekawszy punkt zostawia jednak na koniec.

06.06.2026., 06:00h

Co zmieni się w kombajnach John Deere na rok modelowy 2027?

Na rok modelowy 2027 John Deere przygotował pakiet zmian dla kombajnów T5/T6, S7 oraz X9. Aktualizacje obejmują zarówno kombajny klawiszowe, jak i rotorowe. Producent wskazuje na większą wydajność, poprawę komfortu pracy operatora, lepszą pracę na stokach i dalszy rozwój automatyzacji.

W praktyce chodzi o rozwiązania, które mają ograniczyć przestoje, ułatwić ustawianie maszyny w zmiennych warunkach i zmniejszyć obciążenie operatora w czasie żniw. John Deere podkreśla też, że nowe funkcje mają wspierać użytkowników w obniżaniu kosztów zbioru, zwłaszcza tam, gdzie warunki polowe są zróżnicowane.

image
John Deere wprowadza nowe funkcje w kombajnach T5, T6, S7 i X9.
FOTO: Ehhalt

John Deere T5 i T6 z regulacją omłotu z kabiny

W kombajnach John Deere T5 i T6 na rok modelowy 2027 pojawią się nowe możliwości regulacji układu omłotu i separacji. Operator będzie mógł ustawić listwę domłacającą oraz szczelinę klepiska pod bębnem separującym bezpośrednio z kabiny.

To ważna zmiana z punktu widzenia codziennej pracy, bo przy zmiennych warunkach zbioru nie trzeba będzie zatrzymywać kombajnu i wychodzić z kabiny, aby skorygować ustawienia. Według producenta ma to ograniczyć przestoje, poprawić reakcję na warunki w łanie i utrzymać większą czystość kabiny, bo operator rzadziej będzie musiał opuszczać stanowisko pracy.

Jakie nowe ślimaki wysypowe dostaną kombajny T5/T6?

W serii T5/T6 John Deere rozszerza również ofertę ślimaków wysypowych. Nowością jest sztywny ślimak o długości 6,10 m, przygotowany z myślą o współpracy z szerszymi zespołami żniwnymi.

image
John Deere wprowadza nowe funkcje w kombajnach T5, T6, S7 i X9.
FOTO: Ehhalt

Drugą opcją jest składany ślimak o długości 7,30 m dla modeli T5. Producent wskazuje, że rozwiązanie odpowiada na potrzeby rynków, na których obowiązują bardziej restrykcyjne przepisy drogowe. Składany ślimak ma dobrze współpracować z zespołami żniwnymi o szerokości 9,1 m.

John Deere S7 lepiej poradzi sobie na pochyłościach?

W kombajnach John Deere S7 jedną z ważniejszych zmian na rok modelowy 2027 jest system Active Slope Adjustment. Rozwiązanie będzie dostępne jako pełna opcja we wszystkich kombajnach tej serii.

System korzysta z danych o nachyleniu terenu z odbiornika StarFire i automatycznie dostosowuje prędkość aktywnego pasa. Celem jest wyrównanie przepływu masy roślinnej do układu czyszczącego podczas pracy na stokach. Dzięki temu materiał ma być rozprowadzany bardziej równomiernie, bez pogorszenia jakości ziarna i wydajności pracy.

image
John Deere wprowadza nowe funkcje w kombajnach T5, T6, S7 i X9.
FOTO: Ehhalt

John Deere podaje, że Active Slope Adjustment efektywnie podwaja wydajność systemu czyszczenia. W serii S7 dostępne będą cztery konfiguracje do pracy na pochyłościach. Obejmują one Sidehill Kit, Active Slope Adjustment oraz HillMaster. Użytkownik będzie mógł więc dobrać wyposażenie do warunków gospodarstwa – od łagodnych wzniesień po bardziej wymagające tereny pagórkowate.

Co nowego w największym kombajnie John Deere X9?

Seria John Deere X9 otrzyma nowy zespół żniwny HDX 50 o szerokości roboczej 15,2 m, czyli 50 stóp. Według producenta zwiększy on wydajność podawania materiału, co ma wspierać dużą wydajność kombajnu X9.

John Deere zwraca też uwagę na płynniejszy przepływ masy roślinnej, również przy wysokich prędkościach koszenia. W największych kombajnach ma to duże znaczenie, bo przy takich szerokościach roboczych wydajność zależy nie tylko od mocy maszyny, ale także od tego, jak równomiernie materiał trafia do układu omłotu.

Większy zbiornik ziarna i dłuższa rura wyładowcza w X9

W kombajnach X9 pojawią się także nowe rozwiązania do zarządzania ziarnem. Producent wprowadza większy zbiornik ziarna o pojemności 19 400 l. Ma on ograniczyć liczbę postojów na rozładunek, szczególnie w uprawach o wysokim plonowaniu.

Nowością jest również rura wyładowcza o długości 10,7 m. John Deere wskazuje, że to rozwiązanie sprawdzi się w gospodarstwach, które wykorzystują technologię CTR (stałe ścieżki przejazdowe) i poprawia efektywność rozładunku przy dużych szerokościach roboczych. W praktyce chodzi o łatwiejsze utrzymanie zestawu odbierającego ziarno w odpowiednim miejscu względem kombajnu i zespołu żniwnego.

image
John Deere wprowadza nowe funkcje i rozszerza możliwości kombajnów T5, T6, S7 oraz X9
FOTO: Ehhalt

Jakie nowe funkcje omłotu w kombajnach John Deere X9?

John Deere przygotował również nowe konfiguracje omłotu i separacji w X9. Wśród nich znajdują się klepiska Tru Thresh z modułową konstrukcją, która ma uprościć zmianę ustawień przy przechodzeniu między uprawami.

Częścią zmian jest także możliwość sterowania klepiskiem i osłonami separatora z kabiny. To kolejny element, który wpisuje się w kierunek obrany przez producenta: więcej ustawień ma być dostępnych dla operatora bez przerywania pracy i bez ręcznej regulacji przy maszynie.

Jakie pakiety wyposażenia w kombajnach John Deere?

John Deere zmienia też strukturę pakietów technologicznych w całej gamie kombajnów. Na rok modelowy 2027 pakiety Select, Premium i Ultimate będą różnić się w zależności od modelu.

Według producenta ma to ułatwić dopasowanie funkcji automatyzacji i prowadzenia do konkretnych potrzeb użytkownika. Jednocześnie nowe pakiety mają wyraźniej rozróżniać poziomy wyposażenia między seriami T5/T6, S7 i X9.

Automatyczny rozładunek w kombajnach John Deere S7 i X9

W kombajnach John Deere S7 i X9 dostępna będzie funkcja Auto unload, czyli automatyczny rozładunek. System prowadzi ciągnik i przyczepę podczas rozładunku w ruchu, a jego zadaniem jest równomierne rozłożenie ziarna.

John Deere podaje, że funkcja monitoruje napełnienie w czasie rzeczywistym. Dzięki temu operator kombajnu może skupić się na wydajności zbioru także podczas rozładunku, gdy zestaw odbierający ziarno porusza się obok maszyny. To rozwiązanie ma zmniejszyć obciążenie operatora i ograniczyć stres w czasie pracy.

Automatyczne ustawienie parametrów roboczych

Kolejną zmianą w kombajnach John Deere na rok modelowy 2027 jest rozwój systemu Harvest Settings Automation, który odpowiada za automatyczną regulację ustawień zbioru. Aktualizacja sprawi, że system będzie w stanie pracować z kolejnymi roślinami uprawnymi. Do listy dodano m.in. owies, słonecznik, pszenżyto, żyto, groch, soczewicę i ryż. Producent wskazuje, że szersza kompatybilność pozwoli na automatyczną optymalizację pracy w większej liczbie regionów i warunków zbioru.

Jonathan Edwards, Go To Market Manager w John Deere, podsumowuje, że aktualizacje na rok modelowy 2027 mają połączyć sprawdzone rozwiązania mechaniczne z bardziej zaawansowaną automatyzacją. Według producenta kombajny mają być bardziej intuicyjne w obsłudze, lepiej dostosowane do warunków pracy i wspierać rolników w ograniczaniu kosztów eksploatacji.

Jakiej funkcji John Deere nie widzi u konkurencji?

Najmocniej zaakcentowaną nowością jest Predictive Ground Speed Automation, czyli system PGSA. Rozwiązanie, które w roku modelowym 2025 zadebiutowało w serii S7, John Deere wprowadza teraz do kombajnów T5 i T6. Umożliwia ono automatycznie sterowanie prędkością jazdy kombajnu na podstawie wysokości roślin i ilości biomasy. System korzysta z danych satelitarny pola zebranych przed żniwami i z obrazu z zamontowanych na kabinie kamer, aby przewidzieć ilość masy zanim zostanie podana na bęben omłotowy. Rozwiązanie to może również rozpoznawać, m.in. miejsca z wyległym łanem albo fragmenty pola z większym zachwaszczeniem.

Operator może dodatkowo ustawić docelową wydajność masy roślinnej jako parametr automatyzacji. Po aktywacji system łączy prędkość jazdy z jakością ziarna i dynamicznie dostosowuje tempo pracy tak, aby utrzymać straty ziarna w dopuszczalnych granicach.

Jonathan Edwards stwierdził, że jest to technologia, której nie oferuje żadna inna marka produkująca kombajny zbożowe, a jej wpływ na wydajność w jednym z najbardziej intensywnych okresów roku ma być znaczący. Dla rolnika najważniejsze pytanie brzmi więc prosto: czy automatyczne dostosowanie prędkości do łanu realnie odciąży operatora wtedy, gdy warunki na polu zmieniają się szybciej, niż można ręcznie reagować ustawieniami kombajnu?

opr. aj

06. czerwiec 2026 14:00