StoryEditor

Ponsse Buffalo sadzi las zamiast wozić drewno. Nowy pomysł na odnowienie lasu

Ponsse Buffalo kojarzy się z transportem drewna, ale znany w kręgach leśników forwarder ma w wersji Planter dostać zupełnie inne zadanie. Maszyna przygotowuje punktowo glebę, sadzi, podlewa i dociska sadzonki, a po sezonie może wrócić do pracy jako forwarder do zwózki drewna.

02.06.2026., 06:00h

Ponsse, znany producent maszyn leśnych, opracował nowe rozwiązanie do odnowienia lasu. Buffalo Planter to jednostka uprawowo-sadząca montowana na ramie maszyny leśnej, która ma umożliwiać mechaniczne i zautomatyzowane sadzenie drzew.

Ponsse Buffalo Planter – forwarder, który sadzi las

To pierwsza w historii firmy innowacja bezpośrednio związana z sadzeniem. Do tej pory Ponsse było kojarzone głównie z maszynami do pozyskania i transportu drewna. Teraz producent wchodzi w etap, który następuje po zrywce, czyli w odnowienie lasu. Najciekawsze jest to, że maszyna powstała na bazie Ponsse Buffalo. Ten model od lat jest najpopularniejszym forwarderem marki.

Jak działa Ponsse Buffalo Planter?

Według Juhy Inberga, dyrektora ds. badań, rozwoju i technologii w Ponsse, Buffalo Planter jest rozwiązaniem do mechanicznego odnowienia lasu, w którym cały proces sadzenia wykonuje jedna maszyna. Urządzenie przygotowuje punktowo glebę, umieszcza sadzonkę, podlewa ją i dociska.

W praktyce oznacza to ograniczenie liczby oddzielnych etapów pracy. Zamiast osobno przygotowywać stanowisko, sadzić ręcznie lub półmechanicznie, a następnie kontrolować jakość wykonania, Ponsse chce zebrać te czynności w jednym zautomatyzowanym procesie. Ma to znaczenie zwłaszcza tam, gdzie do obsadzenia są duże powierzchnie.

Producent wskazuje, że nowa maszyna ma poprawić wydajność i efektywność kosztową odnowienia lasu. Automatyzacja ma pozwalać na obsadzenie dużych areałów w krótszym czasie, a powtarzalny proces sadzenia ma tworzyć dobre warunki do wzrostu sadzonek i ograniczać potrzebę późniejszych poprawek.

Od pozyskania drewna do odnowienia lasu

Rozwój Buffalo Planter oznacza dla Ponsse wyjście poza klasyczne technologie pozyskania drewna. Firma chce mocniej wspierać cały cykl życia lasu, a nie tylko etap ścinki, zrywki i transportu.

W pierwszej fazie głównym rynkiem dla tej maszyny ma być Ameryka Południowa. Ponsse wskazuje, że zalety Buffalo Planter są tam szczególnie widoczne na plantacjach. Przy dużych i powtarzalnych powierzchniach mechaniczne sadzenie może mieć największy sens organizacyjny i ekonomiczny.

Ważną informacją dla użytkowników jest również to, że poza sezonem sadzenia system można przekształcić z powrotem w tradycyjny forwarder. Dzięki temu maszyna nie musi stać bezczynnie przez większą część roku, co może poprawić jej wykorzystanie.

Operator kontroluje sadzenie z kabiny

Ponsse podkreśla, że Buffalo Planter ma przynieść nie tylko większą wydajność, ale też korzyści związane z bezpieczeństwem i ergonomią pracy. Zamiast ręcznego sadzenia w terenie proces kontroluje operator siedzący w kabinie maszyny.

Cyfrowe systemy wspierają monitorowanie, raportowanie i dokumentowanie wykonanej pracy. Na urządzeniu sadzącym zamontowano kamery, które przekazują operatorowi informacje o tym, co dzieje się przy gruncie. To istotne, bo jakość sadzenia rozstrzyga się właśnie na poziomie gleby: przy przygotowaniu miejsca, osadzeniu sadzonki, podlaniu i dociśnięciu.

Dzięki automatyzacji do obsługi Buffalo Planter i przeprowadzenia sadzenia potrzebna jest jedna osoba. Jest nią operator maszyny.

Cztery jednostki sadzące i 960 sadzonek na załadunek

System sadzenia Ponsse Buffalo Planter składa się z czterech jednostek sadzących – po dwie z każdej strony maszyny. Każda jednostka ma osobną głowicę do przygotowania gleby oraz głowicę sadzącą.

Głowica sadząca odpowiada za umieszczenie sadzonki w glebie, jej podlanie i dociśnięcie. Rozstaw sadzenia można regulować zarówno poprzecznie, jak i w kierunku jazdy. Dzięki temu maszynę da się dopasować do wymaganego schematu nasadzeń.

Sadzonki są podawane z czterech zasobników, które łącznie pomieszczą do 960 sadzonek. Przy punktowym formowaniu kopczyków wydajność pracy wynosi ok. 750 sadzonek na godzinę. Bez przygotowania gleby maszyna może sadzić około 1300 sadzonek na godzinę.

Kto opracował Ponsse Buffalo Planter?

Buffalo Planter został opracowany we współpracy Ponsse z firmą technologiczną Epec oraz Novelquip Forestry z Afryki Południowej, która specjalizuje się w produkcji sprzętu do sadzenia.

Dla Ponsse to projekt otwierający nowy obszar działalności. Buffalo Planter nie jest kolejną wersją maszyny do pozyskania drewna, lecz próbą wykorzystania znanej platformy forwardera do pracy przy odnowieniu lasu.

Co Ponsse Buffalo Planter oznacza dla techniki leśnej?

Mechaniczne sadzenie drzew nie jest tylko ciekawostką technologiczną. W tle są konkretne problemy branży: dostępność ludzi do pracy, tempo odnowienia, koszty sadzenia, jakość wykonania i potrzeba dokumentowania zadań w terenie.

opr. aj

03. czerwiec 2026 19:02