StoryEditor

Test: Fendt 724 Vario z FendtOne

Każdy, kto zna nasze testy ciągników Fendt, wie, że nie mieliśmy wielu uwag do ocenianych modeli. Zwłaszcza terminal i joystick zawsze otrzymywały najwyższe oceny. 

20.02.2022., 00:00h
Dlatego ostrożnie podchodziliśmy do nowej koncepcji FendtOne, którą producent po raz pierwszy pokazał w 2019 roku na targach Agritechnica.
Do tej pory firmie Fendt udawało się perfekcyjnie rozmieścić, czy też wymodelować wszystkie przyciski na znanej dźwigni w taki sposób, że każdy mógł je błyskawicznie obsługiwać, niemal na oślep.
Na pierwszy rzut oka nowa dźwignia sterująca wydaje się zupełnie inna, z ośmioma mniej lub bardziej jednolitymi przyciskami w dolnej części. Rozpędziliśmy się jednak za bardzo, więc zacznijmy, jak zwykle od tego, co znajduje się pod maską.

Nadal z silnikiem Deutza

Szczerze mówiąc, tutaj niewiele się zmieniło: nadal jest sześciocylindrowy silnik TCD 6.1 L6 firmy Deutz, choć teraz spełnia już wymogi normy emisji spalin Stage V. Byliśmy więc ciekawi, jakie ma osiągi i zużycie paliwa nie tylko w porównaniu z konkurencją, ale także jak zmieniły się one w porównaniu z testem modelu 724 Vario w 2013 r., wtedy obowiązywała norma IIIB.
Na razie nie ma tu większych sensacji: moc na WOM 152,5 kW przy prędkości znamionowej i 165,0 kW mocy maksymalnej są – podobnie jak maksymalny moment obrotowy i charakteryst...
Ten artykuł jest dostępny wyłączenie dla Prenumeratorów Profi
Zyskaj dostęp do tego i innych wyjątkowych artykułów
29. wrzesień 2022 10:49