StoryEditor

Ile pali John Deere 6140M AutoPowr podczas pracy?

20.05.2026., 18:00h
Artur JakubekArtur Jakubek

W przeciwieństwie do mniejszego modelu 6120M (test w profi 5–2020 str. 26–32), 6140M ma nie tylko o 18 cm większy rozstaw osi, ale także wyższą maskę silnika. Rekompensuje to 20 KM więcej mocy nominalnej, ponadto 4,5-litrowy czterocylindrowy PowerTech PSS marki DPS w modelu 6140M ma dwie turbosprężarki szeregowe zamiast tylko jednej turbosprężarki z zaworem wastegate, jak w 6120M (Power Tech EWL).

Zobacz także: Starcie siedmiu ciągników o mocy 120 KM, którego wybrać? Ile kosztowały ciągniki w 2021 roku w teście profi?

Warto wiedzieć

Do ciągników 6M z czterema cylindrami firma John Deere oferuje również bezstopniową przekładnię AutoPowr.

Dodatkowo można sterować systemem AutoTrac za pomocą wyświetlacza na słupku A i przypisać funkcje ISOBUS do joysticka.

Zużycie paliwa jest przeciętne, podobnie jak udźwig i wydajność hydrauliki.

Aby spełnić normę emisji Stage V, John Deere 6140M, oprócz katalizatora DOC i SCR jest wyposażony w elektronicznie sterowany wentylator wiskotyczny i filtr cząstek stałych (DPF). W zeszłym roku model 6120M spełniający normę Stage IV nie miał tego osprzętu, więc z niecierpliwością czekaliśmy na wyniki pomiarów DLG.

Jak John Deere 6140M AutoPowr wypadł na hamowni?

Na stanowisku testowym ciągnik 6140M o mocy znamionowej 103 kW dostarczał na WOM 84,5 kW. To dobry wynik, zwłaszcza że moc WOM wzrasta maksymalnie niemal do 98 kW przy 1700 obr./min, do tego dochodzi boost (IPM – inteligentne zarządzanie mocą).

Zobacz także: Jak spisywał się John Deere 6120M przez ponad 4500 motogodzin? Czy były awarie i usterki?

W serii 6M funkcja ta jest aktywna przy pracy z WOM powyżej

1 km/h i w transporcie przy prędkości ponad 15 km/h. Wskazania hamowni przy prędkości znamionowej zatrzymują się nieco poniżej 100 kW, a przy mocy maksymalnej na WOM jest już prawie 106 kW/144 KM – to świetny wynik. Również charakterystykę mocy ciągnika 6140M można opisać jako znakomitą. Wzrost momentu obrotowego o ponad 31% przy spadku obrotów tylko o 24%, nawet z doładowaniem, to coś, czego nie widzi się zbyt często. To samo dotyczy wysokiego momentu rozruchowego (135%), który jednak nie jest niezbędny w przypadku przekładni bezstopniowej.

image
Spalanie ciągnika John Deere 6140M.
FOTO:

John Deere zużywa mniej paliwa i AdBlue

John Deere 6140M spełnia wymogi emisji spalin Stage V, a jego jednostkowe zużycie paliwa na hamowni wynosiło 272 g/kWh (przy obrotach znamionowych) i tylko 241 g/kWh (przy mocy maksymalnej) bez doładowania. To o około 5% mniej niż w 6120M. Ponadto, 6140M zużywa tylko około 1/3 ilości AdBlue, czyli mniej więcej 8 g/kWh. Dlatego zbiornik AdBlue ma pojemność zaledwie 13 l zamiast 19 l, podczas gdy zbiornik oleju napędowego jest o 20 litrów większy (225 litrów) niż w 6120M.

Spójrzmy również na wyniki ciągnika 6140M w teście powermix, które dają wyniki najbliższe praktyki. Jeśli zerkniemy na wykres, staje się jasne, że 6M nie jest sensacyjnie oszczędny. Średnio zużycie paliwa podczas prac pociągowych oscyluje wokół średniej dla wszystkich testowanych do tej pory przez DLG ciągników. To jest OK.

image
Kabina jest solidnie wykonana i wyjątkowo cicha 70 dB(A).
FOTO:

Spalanie jest jednak nieco wyższe w przypadku pracy z WOM i hydrauliką. W tym przypadku zużycie jest od 5% do 10% wyższe od średniej. Podsumowując, w 6140M AutoPowr jednostkowe zużycie paliwa w teście powermix wynosi 293 g/kWh, to o około 5% więcej niż średnia wszystkich testowanych ciągników.

image
Dźwignia rewersu z pozycją parkującą jest świetna, a kierownica wreszcie wygodna.
FOTO:

Pozytywnym zaskoczeniem są pomiary w transporcie. Przy prędkości 40 km/h na terenie płaskim, 6M korzysta z redukcji obrotów silnika do zaledwie 1470 i jest prawie o 15% oszczędniejszy od średniej. Z ogólnym wynikiem 388 g/kWh, ciągnik 6140M jest również lepszy niż przeciętna w transporcie – bardzo dobrze!
Właściwie niewiele można powiedzieć o znanym układzie napędowym: obsługa jest prosta, a sterowanie silnikiem i przekładnią nienaganne. Brakuje natomiast programowalnego tempomatu i aktywnego zatrzymania po zwolnieniu pedału jazdy. AutoPowr pozostaje jednak aktywny, gdy krótko naciśnie się dźwignię rewersu w pozycji środkowej. Podobało nam się to rozwiązanie, podobnie jak aktywowany w tym miejscu hamulec postojowy. John Deere rozwiązał również problem braku obsługi rewersu z prawej strony – na konfigurowalnym, elektronicznym joysticku pojawił się przycisk do zmiany kierunku jazdy – choć nie jest on umieszczony optymalnie.

image
Zamiast deski rozdzielczej mamy ostry jak brzytwa wyświetlacz na słupku A, którym można nawet obsługiwać system AutoTrac.
FOTO:

Interesujące są również wyniki pomiaru siły uciągu w kontekście przekładni bezstopniowej. Z mocą 79,4 kW przy prędkości nominalnej i 88,5 kW przy mocy maksymalnej, przekładnia AutoPowr, zgodnie z oczekiwaniami, nie zbliża się do wartości osiąganych np. przez przekładnię manualną CommandQuad. Niemniej jednak wartości te są akceptowalne, zwłaszcza że jednostkowe zużycie paliwa na poziomie 290 g/kWh i 271 g/kWh jest nawet niższe niż w przypadku 6120M z przekładnią CommandQuad.

image
Prędkości na poszczególnych biegach w ciągniku John Deere 6140M.
FOTO:

Średni udźwig i przepływ oleju w John Deere 6140M 

Ciągnik 6140M ma również więcej do zaoferowania w zakresie podnośników i hydrauliki niż mniejszy 6120M. W wersji z opcjonalnie większym udźwigiem, na tylnym podnośniku DLG zmierzyło 4806 daN. Oznacza to, że nawet w górnym zakresie podnoszenia można bezpiecznie unieść zestaw uprawowo-siewny o masie ponad 3,3 t. Jednak nawet w przypadku opcjonalnej, osiowej pompy tłokowej wydatek oleju wynoszący 120 l/min (moc użyteczna 34 kW), jest w tej klasie zaledwie przeciętny.

Szkoda, że nie ma też dodatkowego zbiornika na olej, ponieważ maksymalna ilość oleju, jaką mogą pobrać odbiorniki zewnętrzne, to tylko 20 l, ale w opcji – jak wyjaśnia dostawca – są 32 l. Z tyłu można zamontować do czterech zaworów dwustronnego działania lub trzy i power beyond. Jeśli w takim przypadku podłączony jest hydrauliczny łącznik górny, a zasilanie przedniego podnośnika jest rozgałęzione z tyłu, wolna będzie tylko jedna para wyjść. Dobrze, że są trzy opcjonalne zawory między osiami. Mówiąc o rozgałęzieniach, nie wiemy, dlaczego firma John Deere nie zastosowała w tym miejscu zabezpieczenia, które – wg naszej opinii – mogłoby przestrzec przed nieprawidłową obsługą. Stabilizatory boczne firmy Sauermann nie mają systemu szybkiej zmiany między kat. II i III, ale można je obracać i regulować bez podnoszenia klapy blokującej. Brakuje też zewnętrznego sterowania przedniego podnośnika, ale jest oferowane przez dealerów.

image
Udźwig podnośnika ciągnika John Deere 6140M.
FOTO:
image
Udźwig jest wystarczający, moc hydrauliczna przeciętna, nawet z opcjonalną pompą osiowo-tłokową. W przypadku power beyond z tyłu są tylko trzy zawory, do których podłączony jest również przedni TUZ.
FOTO:

Cicha i komfortowa kabina ciagnika

Jeśli chodzi o kabinę, już w modelu 6120M czuliśmy się komfortowo. W wersji 6140M maska jest wyższa, ale panoramiczny dach oferuje – pomimo poprzeczki – niesamowicie dobrą widoczność do góry, co ma istotne znaczenie przy pracy z ładowaczem czołowym. Poza tym z wynikiem zaledwie 70 dB(A) przy pełnym obciążeniu 6140M jest nawet odrobinę cichszy od 6120M – wspaniale. Na identyczną ocenę zasługuje również opcjonalne oświetlenie robocze z maksymalnie dwunastoma reflektorami LED. Na wzmiankę zasługuje wyświetlacz umieszczony na słupku A, który w 6M zastępuje deskę rozdzielczą. Jest on nie tylko bardzo czytelny i przejrzysty, ale firmie John Deere udało się w nim zintegrować nawet system AutoTrac. Mimo ograniczonego zakresu funkcji (maks. dwanaście linii AB, braku konturów, granic pola, a nawet wyświetlania zasięgu), kosztuje on "tylko" około 25 tys. zł (wszystkie ceny netto) i jest bardzo łatwy w obsłudze!

Jeśli chcesz więcej, możesz dodać terminal Gen4 (9100 zł). Aktywacja wyceniona jest na 11,5 tys. zł. W przypadku wyposażenia w JD Link, obejmuje to również funkcję AutoSetup, wcześniejsze opracowanie zleceń (w tym zaplanowanie ścieżek przejazdowych) na komputerze domowym, a następnie przesłanie ich do ciągnika.

Kolejną nowością jest możliwość przypisania funkcji ISOBUS do joysticka. Szkoda tylko, że np. zaworami hydraulicznymi, nie można sterować na dwa sposoby. Aktualizacja oprogramowania ma zmienić to, że automatyka WOM nie działa podczas obsługi podnośnika. À propos WOM – prędkość obrotowa powinna automatycznie pojawić się na wyświetlaczu.

image
Plusy i minusy ciągnika John Deere 6140M AutoPowr.
FOTO:

Duże obciążenie użyteczne

W konfiguracji testowej 6140M ważył dokładnie 6245 kg bez balastu. Przy dopuszczalnej masie całkowitej wynoszącej
10 450 kg, do dyspozycji pozostaje imponujące 4,2 t obciążenia użytecznego. To dobry wynik w połączeniu z mocnymi hamulcami, których opóźnienie wynosi 5,2 m/s2. Mówiąc o zawracaniu, średnica skrętu przy kołach przednich 540/65 R 24 wynosi 11,80 m (rozstaw 1,83 m) – to z pewnością nie jest rekordowy wynik.

Pozostaje kwestia cen: model 6140M kosztuje od 306 tys. zł w podstawowym wyposażeniu z manualną skrzynią PowerQuad (szczegółówych informacji w tym zakresie udzielają dealerzy JD). Wyposażenie testowe obejmowało przekładnię AutoPowr (9000 euro), zawieszenie przedniej osi (5600 euro), amortyzowaną kabinę z CommandArm, chłodzony schowek itp. (6000 euro) oraz trzy zawory sterowane elektrycznie z power beyond (3800 euro), hamulec pneumatyczny (4000 euro), przygotowanie AutoTrac (3500 euro), odbiornik (3000 euro), podnośnik przedni (3700 euro) itp. Tym samym cena bogato wyposażonego ciągnika testowego wynosi 147 tys. euro netto.

image
Dane techniczne i oceny w teście ciągnika John Deere 6140M.
FOTO:

Czy John Deere 6140M AutoPowr to dobry ciągnik w swojej klasie?

Model 6140M z bezstopniową przekładnią AutoPowr przekonuje do siebie mocą nie tylko na stanowisku pomiarowym, ale także w praktyce. Zużycie paliwa jest również w porządku, a podczas transportu nawet niskie. Podobała nam się również łatwość obsługi, a zwłaszcza wyświetlacz na słupku A ze zintegrowanym systemem prowadzenia. Obciążenie użyteczne jest bardzo dobre, wydajność hydrauliki i wyposażenie w zawory mogłyby być jeszcze lepsze, jak na ciągnik uniwersalny. Podsumowując, 6140M "bez biegów, ale z podwójnym turbo" w pełnym wyposażeniu jest w pierwszej lidze także pod względem ceny.

H. Wilmer, opr. Jan Józefowicz

 

image
Okładka profi 6-2021
FOTO: Profi

Test ciągnika John Deere 6140M pochodzi z czasopisma profi 6-2021.

Przejdź do e-wydania profi 6-2021.

20. maj 2026 22:59