StoryEditor

Ile kosztuje ciągnik Case IH Luxxum 120?

Ciągnik Luxxum firmy Case IH wraz z przejściem na normę emisji spalin Euro V zyskał przebudowany silnik. Przetestowaliśmy tego czerwonego malucha w najdrobniejszych szczegółach.

30.06.2026., 06:00h
Artur JakubekArtur Jakubek

Zobacz także: Starcie siedmiu ciągników o mocy 120 KM, którego wybrać? Ile kosztowały ciągniki w 2021 roku w teście profi?

Czy ten ciągnik lepiej wygląda w opakowaniu Steyr Multi, czy jako Case IH Luxxum, to wyłącznie kwestia gustu. Tym razem w teście wzięliśmy pod lupę jaskrawoczerwony Luxxum z najmocniejszym z trzech silników, o mocy znamionowej 86 kW/117 KM. Jedną z istotnych zmian jest faktycznie nowy czterocylindrowy silnik FPT (Fiat Powertrain Technologies) o pojemności skokowej 3,6 l (wcześniej 3,4 l), który dzięki DOC, DPF i SCR spełnia teraz wymogi normy emisji spalin V. Jednocześnie w dolnym zakresie obrotów silnik ma mieć nawet o 5% wyższy moment obrotowy, a dzięki temu generować większą moc.

WARTO WIEDZIEĆ

  • Do zalet ciągnika Luxxum należy jego obsługa i komfort jazdy.
  • Przekładnia umożliwiająca zmianę biegów pod obciążeniem jest praktyczna, podobnie jak cztery prędkości obrotowe WOM.
  • Pod względem mocy i spalania wypada nieźle w swojej klasie, jednak nie jest aż tak dobry, jak jego poprzednik.

Ile koni mechanicznych drzemie w Case IH Luxxum 120?

Zobacz także: Potwór na zamku w Braniewie! Polska premiera największego w historii kombajnu Case IH – modelu Axial-Flow 10! Mamy film!

O sprawdzenie charakterystyki mocy poprosiliśmy, jak zawsze, Centrum Testowe DLG. Na hamowni moc z tyłu na końcówce WOM wynosiła 75,1 kW przy znamionowej prędkości obrotowej 2200 obr./min, a maksymalnie 78,9 kW (przy 1900 obr./min) – to minimalnie mniej niż osiągnął ciągnik Steyr Multi 120.

To samo dotyczy maksymalnego momentu obrotowego – zamiast 461 Nm, jak w Steyr, w nowym silniku na wale korbowym było maksymalnie 455 Nm. Na pierwszy rzut oka nie spełnia to składanych w doniesieniach prasowych obietnic, że „[...] nowy silnik o licznych zaletach, takich jak wyższa moc w dolnym zakresie obrotów i wyższy nawet o 5% moment obrotowy, zapewnia wyższą sprawność i korzystnie wpływa na zachowanie podczas jazdy”.

image
FOTO:

Faktycznie w nowym ciągniku Luxxum, zwłaszcza podczas prac z ładowaczem czołowym, silnik dławił się rzadziej niż swego czasu w ciągniku Steyr Multi. Powodów należy szukać w charakterystyce momentu obrotowego poniżej 1200 obr./min: tutaj moment obrotowy jest nawet o 13% wyższy niż w poprzednim silniku o pojemności 3,4 l. Ciągnik ma w tym zakresie obrotów do dyspozycji moc większą nawet o 5 kW – świetnie!

image
Nowy silnik generuje większą moc na niskich obrotach i w swojej klasie nadal jest stosunkowo ekonomiczny.
FOTO: Stefan Tovornik

Ile wynosi spalanie w ciągniku Case IH Luxxum 120?

Byliśmy bardzo ciekawi zużycia paliwa, gdyż jego poprzednik był niezwykle ekonomiczny, a nowy silnik spełnia wymogi surowej normy emisji spalin Stage V. I faktycznie, coś za coś, gazy wydechowe są czystsze, ale Luxxum nie jest w stanie w osiągnąć (bardzo dobrych) parametrów swojego poprzednika – spalanie jest wyższe i wynosi 250 g/kWh (+11,2 g/kWh AdBlue) przy mocy maksymalnej i 274 g/kWh (+14,2 g/kWh AdBlue) przy znamionowej prędkości obrotowej. Potwierdzają to także pomiary powermiks: również tutaj zużycie paliwa na poziomie 296 g/kWh (+10,8 g/kWh AdBlue) jest wyższe od wartości uzyskanych przez poprzednią wersję silnika. Luxxum zużywa więc prawie o 7% więcej paliwa od średniego spalania, obliczonego na podstawie zużycia paliwa we wszystkich testowanych przez DLG ciągnikach, ale w swojej klasie mocy nadal wypada dobrze.

Wyników pomiarów w transporcie nie można porównać z wynikami ciągnika Steyr Multi, bo wcześniej mierzono je na drodze, a nie na hamowni. Luxxum ma tu jednak przyzwoity wynik 441 g/kWh, co jest m.in. zasługą redukcji prędkości obrotowej poniżej 1700 obr./min przy 40 km/h.

Funkcjonalna skrzynia biegów w Luxxum 120

Przekładnię ActiveDrive4 do ciągnika Luxxum CNH nadal kupuje od ZF. Ma ona cztery biegi i cztery półbiegi zmieniane pod obciążeniem oraz mechaniczną zmianę zakresów (z której praktycznie nigdy nie korzystaliśmy), a więc liczba przełożeń wynosi 32/32.

To jest w porządku, podobnie jak 13 przełożeń w głównym zakresie roboczym od 4 do 12 km/h. Wygodna jest także zmiana biegów przyciskiem na joysticku w prawym podłokietniku, jak również zmiana kierunku jazdy przełącznikiem pod kierownicą lub po prawej stronie na joysticku – wzorowo.

Ocenę wzorową możemy też wystawić automatycznej zmianie biegów, która działa dobrze zarówno przy regulacji momentu zmiany biegu za pomocą stopniowej dźwigni gazu ręcznego, jak i po zdefiniowaniu zakresów zmiany biegów. Zazwyczaj bardzo dobrze sprawdza się również funkcja automatycznego sprzęgła w pedale hamulca nożnego. Mówimy zazwyczaj, bo na zboczu po zwolnieniu hamulca nożnego ciągnik z przyczepą najpierw stacza się kilka metrów, zanim włączy się bieg. Dlatego powinna być możliwość łatwiejszej (de)aktywacji tej funkcji.

Zgodne z duchem czasu są cztery prędkości obrotowe wałka odbioru mocy oraz możliwość zamówienia WOM zależnego od prędkości jazdy. Jedyną łyżką dziegciu w tej beczce miodu jest brak zakresu pełzającego (obecnie minimum to 1,8 km/h) oraz brak opcji 50 km/h. Ponadto nadal nie ma możliwości obsługi przekładni nawrotnej na dźwigni krzyżowej ładowacza czołowego. Producent twierdzi, że ma na to pewien plan…

image
FOTO:

Układ hydrauliczny i podnośniki

Oddzielny układ olejowy dla przekładni i hydrauliki (36 l użytecznego oleju w układzie) oraz pompa wielotłoczkowa osiowa w wyposażeniu seryjnym, to naprawdę coś wyjątkowego w tej klasie. Przy zmierzonym przepływie hydraulicznym 110 l/min ładowacz czołowy Case IH L4020T, dostarczony przez MX, działa supersprawnie. Sam ładowacz jest nie tylko bardzo uporządkowany, ale też (dzięki opuszczanemu zawieszeniu przedniej osi) jego zapięcie i odpięcie wymaga tylko jednego wyjścia z kabiny – znakomicie.

Zawory mechaniczne działają dobrze, jedynie rygle położenia pływającego powinny być nieco wyraźniejsze. Bardzo dobrym uzupełnieniem są elektrozawory (maksymalnie dwa) z ustawieniem czasu i ilości przepływu oraz dźwignia krzyżowa na podłokietniku, która świetnie nadaje się także do obsługi ładowacza czołowego. Zamiast zabezpieczenia w postaci czujnika stykowego w fotelu, lepszy byłby jednak czujnik w dźwigni.

Udźwig tylnego podnośnika zmierzony przez DLG wynosi prawie 4400 daN w całym zakresie podnoszenia i wystarcza do podniesienia agregatu uprawowo-siewnego o masie 3 t. Przy zwykłym podnośniku przednim przepinanie przewodów hydraulicznych ułożonych do tyłu wyłącza możliwość podwójnej obsługi. Na dłuższą metę jest to jednak uciążliwe, nie tylko ze względu na brak zaworów odcinających.

image
udźwig podnośnika w ciągniku Case IH Luxxum 120
FOTO:

Kabina ciągnika Case IH Luxxum 120

W przypadku kabiny możemy sprawę ująć krótko. Fotel i ilość miejsca są bez zarzutu. Zdziwiło nas jednak, że poziom hałasu zmierzony przy uchu kierowcy w kabinie na pełnym obrotach silnika wynosił 80 dB(A). To znacznie więcej od poprzedniego silnika o poj. 3,4 l. Za to oprócz wycieraczek obracających się w zakresie 200 stopni i kierownicy odchylanej pedałem, jest też (już teraz praktyczny) wyłącznik kierunkowskazów.

W wyposażeniu opcjonalnym seria Luxxum może mieć nawet skórzaną kierownicę i wykładzinę dywanową (sprawia wrażenie bardzo wysokiej jakości), a także do 10 reflektorów roboczych LED.

Na wielofunkcyjnym joysticku Luxxum jest ponad 10 przycisków. W tym elemencie firma Case IH ewidentnie zadała sobie trud, by wszystkie funkcje, jak np. przełącznik kierunku jazdy i zmiana biegów pod obciążeniem oraz obsługa podnośników i urządzeń sterujących, były jak najłatwiejsze do odróżnienia. Mimo to wszystkie te przyciski znajdują się w jednej płaszczyźnie, co poważnie utrudnia ich obsługę.

image
Tył ciągnika jest uporządkowany, udźwig i obsługa z zewnątrz są w porządku.
FOTO: Stefan Tovornik

Słowo „trudna” dobrze pasuje również do instrukcji obsługi. Po pierwsze – książka jest za gruba i nie mieści się w schowku za siedzeniem. Po drugie – wyszukiwanie w indeksie haseł często nie przynosi oczekiwanych rezultatów, bo np. informacje dotyczące WOM można znaleźć tylko pod literą „F” („Funkcja wałka odbioru mocy”).

image
Tył ciągnika jest uporządkowany, udźwig
i obsługa z zewnątrz są w porządku.
FOTO: Stefan Tovornik

Dobra amortyzacja

Amortyzacja kabiny i przedniej osi (której używaliśmy zawsze w ustawieniu soft) zapewnia bardzo dobry komfort jazdy. Zmierzona przez nas średnica zawracania wynosi jednak 11,80 m (480/65 R 24 z rozstawem kół 1,82 m). Mogłoby być lepiej.

To samo dotyczy ładowności: przy dopuszczalnej masie całkowitej 8 t i masie własnej 5360 kg, zostaje zaledwie 2640 kg ładowności i to bez ramienia ładowacza czołowego – to często nie wystarcza, szczególnie przy ciężkich pracach uprawowych.

image
Wady i zalety ciagnika Case IH Luxxum 120
FOTO:

Przy tym hamulce, których opóźnienie zmierzone przez Centrum Testowe DLG wynosi 5,6 m/s2 i jest tak dobre m.in. dzięki hamowanej osi przedniej, z pewnością dałyby z siebie więcej.

Jeszcze krótko o serwisowaniu: długie okresy między wymianą oleju, wynoszące 600 godzin dla silnika i 1200 godzin w przypadku przekładni i hydrauliki, to świetna wiadomość. Problem stanowią natomiast obudowy filtrów kabinowych w błotnikach tylnych kół, gdzie zbiera się brud. Dobrym uzupełnieniem byłby z pewnością montowany fabrycznie wentylator ze wstecznymi obrotami, który przydałby się zwłaszcza podczas prac na użytkach zielonych.

image
Case IH Luxxum 120 - podsumowanie
FOTO:

Ile kosztuje ciągnik Case IH Luxxum 120?

Ciągnik Luxxum marki Case IH ma serce spełniające wymogi normy emisji spalin V. Silnik ma większy uciąg podczas manewrowania, ale moc i spalanie wcale nie są lepsze niż u jego poprzednika. Trudno powiedzieć, czy poziom hałasu 80 dB(A), zmierzony przez Centrum Testowe DLG przy uchu kierowcy to również wina silnika.

Skrzynię biegów nie tylko łatwo się obsługuje przez wciśnięcie przycisku, ale dobrze działają także funkcje automatyczne i stopniowanie – o ile nie potrzebujemy prędkości pełzającej albo 50 km/h w transporcie. Poza tym całości dopełniają cztery prędkości obrotowe WOM oraz prędkość zależna od jazdy (w opcji).

Udany jest także układ hydrauliczny z wydajną tłoczkową pompą osiową oraz maksymalnie dwoma zaworami mechanicznymi i dwoma elektrycznymi. Również udźwig jest zupełnie wystarczający dla większości gospodarstw, a ciągnik jest nawet fabrycznie przystosowany pod system ISOBUS. Niewielka jest natomiast ładowność.

Poza tym obszerna jest lista opcji dodatkowych dostępnych za dopłatą, o czym świadczy niemal kompletne wyposażenie testowanego przez nas ciągnika. Cena podstawowa, która zaczyna się od 116 500 euro (wszystkie ceny netto), za sprawą amortyzowanej przedniej osi (6000 euro), przedniego podnośnika (3800 euro), dwóch zaworów elektrycznych i dwóch mechanicznych (5000 euro) do sterowania hydrauliką, przygotowania pod montaż ładowacza czołowego (5000 euro) oraz amortyzacji kabiny z wyposażeniem w wersji Advanced (4000 euro) itd. urosła do potężnej sumy 143 tys. euro netto.

H. Wilmer, opr. aj

01. lipiec 2026 18:21