r e k l a m a

Partner serwisu

Rozsiewacz Rauch Aero 32.1

Rozsiewacz Rauch Aero 32.1

Pneumatyczny Rauch Aero powraca. Przyjrzeliśmy się prototypowi. Jeden z detali pochodzi z poprzedniego modelu.

Pierwszą generację maszyn Aero produkowano w latach 1982–2007. Istotną ich cechą było to, że dzięki belce polowej można było precyzyjnie rozsiewać nawet nawozy o problematycznej charakterystyce lotu. Z czasem to nie wystarczało, bo coraz więcej gospodarstw decydowało się na nawożenie korzystając z map aplikacyjnych. Istotne znaczenie ma także precyzja siewu granicznego. To sprawiło, że w 2019 r. Rauch wprowadził nowy, zawieszany model Aero. Nowa wersja została ulepszona niemal we wszystkich aspektach: szerokość robocza, pojemność i masa. Jeden element nie uległ zmianie: to kolektor komory wirowej, znajdujący się niemal na końcu układu dozująco-rozdzielającego Aero.

Wałki dozujące

System dozowania istotnie różni się od klasycznego rozsiewacza tarczowego. Pod zbiornikiem o pojemności 1900 l z lewej i prawej strony są cztery zespoły dozujące. Mają własne silniki hydrauliczne i zasilają po sześć wylotów. Wałki z krzywkami dozują nawóz w strumień powietrza wytwarzanego przez dmuchawę, napędzaną przez WOM. Producent informuje, że napęd hydrauliczny ma być dostępny w opcji. Dozowanie odbywa się przed zwężeniem każdej rury (zwężka Venturiego), co sprawia, że w otworze dozującym powstaje niewielkie podciśnienie. Dzięki temu nie jest konieczne uszczelnianie urządzenia dozującego lub zbiornika. Po zmianie wałków dozujących maszynę można wykorzystać również do wysiewu granulatu przeciwko ślimakom lub nasion traw, np. do podsiewu.

r e k l a m a


Podział na cztery napędy umożliwia korzystanie z czterech sekcji szerokości rozsiewacza. Można je przełączać niezależnie od siebie, tak jak odbywa się to w opryskiwaczach polowych. W przyszłości Rauch planuje zaoferować system MultiRate jako opcję dla zawieszanego Aero. Wałki dozujące napędzane są elektrycznie indywidualnie dla każdej dyszy. Dzięki temu można uzyskać 24 sekcje o mniejszej szerokości i dozować nawóz wg map zasobności danego obszaru. Niezbędne napięcie 48 V ma pochodzić z generatora wbudowanego w wentylator.

Belka polowa do 30 m

Najbardziej rzucającą się w oczy cechą Aero jest masywna belka wysiewająca. W porównaniu z opryskiwaczem polowym nie jest jednolita, lecz podzielona na prawą i lewą stronę. Na obu stronach jest po jedenaście wylotów nawozu. Dodatkowo na środku rozsiewacza są jeszcze dwa kolejne. W pozycji transportowej belka polowa jest za zbiornikiem. Przed rozłożeniem segmenty odchylają się na boki rozsiewacza. W takiej pozycji rozsiewacz można napełnić ładowarką. Podczas składania węże automatycznie cumują do urządzeń dozujących. W naszym prototypie odchylanie trwało około 20 sekund, a składanie mniej więcej minutę.

Wysokość belki polowej ustawia się podnośnikiem ciągnika. Boczne ramiona rozsiewacza mają możliwość regulacji kąta uniesienia. Są połączone za pomocą liny stalowej z wahadłem sprężynowym na środku rozsiewacza. Ruch wahadłowy tłumiony jest przez dwie sprężyny piórowe, a siłownik hydrauliczny umożliwia kompensację ruchu wahadłowego i nachylenia ramion. Rauch informuje, że automatyczna kontrola wysokości belki polowej będzie dostępna w opcji. Przed przeszkodami na polu można składać segmenty zewnętrzne, zaś płozy zapobiegają opadaniu belki polowej na glebę. Belkę polową można także odchylać ku górze. Cylindry hydrauliczne wyposażone są w amortyzatory gazowe (z azotem). Podczas naszego użytkowania belka polowa bez problemu radziła sobie z okazjonalnym kontaktem płóz z podłożem.

Profilowana blacha

Każdy kolektor komory wirowej ma własny przewód zasilający, co tłumaczy duże gabaryty belki polowej. Z kolei tajemnica równomiernego dozowania leży w rozdzielaczach. Specjalna powierzchnia tego elementu sprawia, że granulki nawozu odbijają się pod różnymi kątami i dzięki temu równomiernie rozkładane są na polu. W użytkowanej przez nas maszynie o szerokości roboczej 27 m, rozdzielacze były rozstawione co 1,13 m. Odległość od gleby musi wynosić co najmniej 50 cm, jeśli jest większa, nie ma problemu. Między kolektorami wachlarz nawozów nakłada się na siebie. W praktyce belka polowa może być prowadzona w pozycji lekkiego wychylenia w kształcie litery V, bez wpływu na dokładność rozsiewu. 

To zaledwie połowa tekstu, cały artykuł ukazał się w magazynie Profi 1-2022, str. 44-47.

opr. jj

Zobacz także