StoryEditor

Znamy ceny opryskiwaczy Agroma. Mandam wchodzi w nowy segment maszyn

Znamy ceny opryskiwaczy Agroma, które Mandam wprowadza do swojej oferty. Pierwsze maszyny są już w Polsce, ruszyły szkolenia dealerów, a sprzedaż ma być rozwijana etapowo. Sprawdzamy, co oferuje model ET i jak wygląda strategia wejścia na rynek.

18.03.2026., 16:56h

Oficjalnie ogłoszono rozpoczęcie współpracy pomiędzy greckim producentem opryskiwaczy Agroma a firmą Mandam. W prezentacji uczestniczyli Nikos Petkos – właściciel firmy i syn założyciela marki, Tsvetomir Kostov – menedżer ds. rynków eksportowych, a także Józef Seidel – członek zarządu oraz Bronisław Jakus – prezes firmy Mandam. 

image
Od prawej: Józef Seidel - członek zarządu firmy Mandam. Tsvetomir Kostov – menedżer ds. rynków eksportowych Agroma, Nikos Petkos – właściciel firmy i syn założyciela marki Agroma oraz Bronisław Jakus – prezes firmy Mandam
FOTO: Łukasz Siara

Mandam rozpoczął już szkolenia produktowe i serwisowe dla części swoich dealerów. Sieć obejmuje obecnie ok. 50 punktów sprzedaży, jednak nie wszystkie z nich będą oferować opryskiwacze. Firma prowadzi selekcję i zbiera partnerów zainteresowanych rozszerzeniem oferty o maszyny Agroma.

Dlaczego Mandam wchodzi w opryskiwacze?

Decyzja o wejściu w segment opryskiwaczy to nie tylko rozszerzenie portfolio, ale również reakcja na sytuację rynkową. W warunkach spowolnienia sprzedaży i zmienności popytu Mandam poszukuje nowych obszarów działalności oraz nowych grup klientów. Wprowadzenie opryskiwaczy to próba dywersyfikacji biznesu i wykorzystania istniejącej sieci dealerskiej w nowym segmencie maszyn.

image
FOTO: Łukasz Siara

Firma nie planuje rozwijać własnej produkcji opryskiwaczy, dlatego zdecydowano się na współpracę z zewnętrznym producentem. Wybór Agromy wynikał zarówno z wcześniejszych relacji biznesowych, jak i oceny poziomu wykonania maszyn oraz ich wyposażenia.

Co będzie dystrybuował Mandam?

Oferta obejmuje opryskiwacze polowe zawieszane (800–1500 l) oraz przyczepiane (3000–6000 l), a w dalszej kolejności planowane jest rozwijanie segmentu sadowniczego. Maszyny wyposażane są w komponenty dostawców takich jak Arag czy Bertolini, a instalacja cieczowa wykonana jest ze stali nierdzewnej.

image
FOTO: Łukasz Siara

W standardzie przewidziano m.in. cyrkulację cieczy roboczej, rozwadniacz chemiczny, układy płukania oraz podstawowe sterowanie sekcjami.

Skąd jest Agroma?

Agroma to producent z Grecji, działający od 1977 roku. Zakład zlokalizowany w regionie Veria obejmuje ok. 6,5 tys. m² powierzchni produkcyjnej. Firma zatrudnia ok. 50–60 pracowników i realizuje produkcję w dużej mierze we własnym zakresie.

Proces obejmuje cięcie, spawanie, malowanie proszkowe i montaż, a każda maszyna przed opuszczeniem fabryki przechodzi test roboczy z cieczą. Agroma rozwija eksport od lat 90. i obecnie dostarcza maszyny do ponad 15 krajów.

Jakie maszyny produkuje Agroma?

Producent koncentruje się na opryskiwaczach. W ofercie znajdują się:

  • opryskiwacze polowe,
  • opryskiwacze sadownicze,
  • maszyny specjalistyczne,
  • platformy sadownicze.

W konstrukcji opryskiwaczy polowych stosowane są systemy stabilizacji belki oraz rozwiązania ograniczające jej ruchy w trakcie pracy. W sadowniczych rozwijane są układy kierowania powietrzem oraz systemy detekcji roślin.

Jaki opryskiwacz Agroma pasuje do najczęściej wybieranych w Polsce?

Na początek sprzedaży Mandam wskazuje na model przyczepiany serii Millenium ET. To maszyna z segmentu średniego, oferowana m.in. z zbiornikiem 3000 l i belkami o szerokości 20–24 m. Cena bazowa wynosi ok. 196 tys. zł netto.

image
FOTO: Łukasz Siara

W standardzie maszyna oferuje zestaw rozwiązań roboczych pozwalających na prowadzenie zabiegów bez konieczności doposażania. Obejmuje to m.in. elektrohydrauliczne sterowanie belką, system stabilizacji (anti-yaw), pompę o wydatku 260 l/min, siedem sekcji roboczych oraz instalację cieczową ze stali nierdzewnej.

image
FOTO: Łukasz Siara

W egzemplarzu zaprezentowanym na placu fabryki Mandam w Gliwicach zwrócono uwagę na kilka elementów wyposażenia. Maszyna była wyposażona w czterorozpylaczowe głowice obracane ręcznie, oświetlenie LED oraz rozwadniacz chemiczny o pojemności 35 litrów. Zastosowano także system płukania zbiornika i instalacji, który – jak podkreślali przedstawiciele handlowi obecni na miejscu – wzbudził szczególne zainteresowanie dealerów. Na ten element zwracał uwagę również Józef Seidel, wskazując go jako jeden z praktycznych aspektów konstrukcji.

image
FOTO: Łukasz Siara

Lista wyposażenia dodatkowego obejmuje m.in. sterowanie Arag, integrację ISOBUS, czujniki ultradźwiękowe do automatycznej regulacji wysokości belki oraz możliwość niezależnego składania sekcji roboczych. Konstrukcja ma charakter modułowy – wersja bazowa umożliwia pracę, natomiast doposażenie pozwala zwiększyć poziom automatyzacji i precyzji aplikacji.

image
FOTO: Łukasz Siara

opr. Łukasz Siara 

19. marzec 2026 14:01