Jedną z prezentowanych maszyn była sadzarka do cebuli i dymki. W nowej generacji zastosowano elektryczny napęd taśmy sadzącej. Zamiast przekładni mechanicznej zastosowano silnik elektryczny z przekładnią oraz sterownikiem, który umożliwia płynną regulację prędkości pracy taśmy.
Rozwiązanie pozwala na zmianę dawki sadzenia bez konieczności zatrzymywania maszyny i ingerencji w mechaniczne ustawienia przekładni. W praktyce oznacza to możliwość dostosowania parametrów pracy podczas przejazdu, a także potencjalne wykorzystanie map sadzenia.
Elektronika wprowadzona do konstrukcji pozwala utrzymywać stały moment obrotowy napędu niezależnie od prędkości pracy. W obecnej wersji zastosowano dedykowany sterownik, a nie standardową komunikację ISOBUS.
Kopaczka do cebuli o zwiększonej szerokości roboczej
Kolejną prezentowaną konstrukcją była kopaczka do cebuli o znacznie większej szerokości roboczej niż dotychczasowe modele. Najpopularniejsze wersje tego typu maszyn pracują zwykle w szerokościach 1,20–1,50 m. Nowy model kopie pas o szerokości około 2,05 m.
Szersza maszyna ogranicza liczbę przejazdów i zmniejsza powierzchnię ścieżek technologicznych na plantacji. W konstrukcji zastosowano również elektroniczną regulację głębokości pracy, którą operator może zmieniać z kabiny ciągnika w zależności od warunków glebowych.
Maszyna zachowuje szerokość transportową poniżej 3 m, co umożliwia jej przemieszczanie po drogach publicznych.
Pielnik z możliwością pracy hybrydowej
Na stoisku producenta pokazano także konfigurację pielnika przeznaczonego do mechanicznego zwalczania chwastów w uprawach rzędowych. Maszyna może pracować z różnymi elementami roboczymi – od standardowych redlic po gwiazdy pielące czy deflektory.
Producent zwraca uwagę na możliwość łączenia mechanicznego zwalczania chwastów z punktowym opryskiem herbicydowym. W takim układzie środek ochrony roślin może być aplikowany tylko w bezpośrednim sąsiedztwie rośliny, podczas gdy międzyrzędzia są mechanicznie spulchniane. Pozwala to ograniczyć zużycie środków chemicznych.
Rozwiązanie to wpisuje się w rosnące zainteresowanie mechanicznymi metodami odchwaszczania, szczególnie w warzywnictwie.
Modernizacje opryskiwaczy
Istotna część prezentacji dotyczyła także opryskiwaczy polowych. Firma zaprezentowała m.in. zbiorniki o większej pojemności oraz nowe elementy sterowania instalacją opryskową.
Największe oferowane obecnie maszyny osiągają pojemność zbiornika do 8000 l i współpracują z belkami roboczymi o szerokości 36 m. Konstrukcyjnie możliwe jest również zastosowanie belek o szerokości przekraczającej 40 m.
Jedną z nowych opcji jest system przełączania między czterema rozpylaczami w jednej głowicy. Umożliwia to zmianę wielkości kropli lub wydatku w zależności od prędkości pracy i warunków oprysku. W przygotowaniu jest również elektryczne sterowanie zaworami instalacji opryskowej, które ma być dostępne jako wyposażenie dodatkowe.
Kierunek rozwoju: większe maszyny i więcej elektroniki
Prezentowane w Kielcach rozwiązania wskazują dwa główne kierunki rozwoju konstrukcji firmy Krukowiak. Z jednej strony są to maszyny o większej szerokości roboczej i wydajności, z drugiej – stopniowe wprowadzanie elektroniki sterującej w urządzeniach, które dotychczas były konstrukcyjnie proste.
Dotyczy to zarówno opryskiwaczy, jak i maszyn przeznaczonych dla producentów warzyw. Wprowadzenie napędów elektrycznych, czujników czy elektronicznej regulacji parametrów pracy staje się standardem także w tej grupie sprzętu.
opr. Łukasz Siara
