
Po zakończeniu współpracy z kanadyjskim producentem Versatile, firma Rostselmash stanęła przed wyzwaniem uzupełnienia luki w segmencie ciężkich ciągników przegubowych. Odpowiedzią na tę potrzebę ma być całkowicie nowa konstrukcja – model Rostselmash 3580. Ciągnik został opracowany jako autorski projekt rosyjskiego producenta, bez udziału zachodnich partnerów.
Rosyjski ciągnik o mocy prawie 600 KM!
Nowy Rostselmash 3580 ma osiągać maksymalną moc 580 KM (427 kW), co czyni go najmocniejszym ciągnikiem, jaki kiedykolwiek powstał w Rosji. Co ciekawe, model 3580 to największy z zaplanowanej serii ciągników, która ma rozpoczynać się od wersji 440-konnej (324 kW). Jak dotąd nie ujawniono, jaki dokładnie silnik trafi do ciągnika. Wiadomo jedynie, że nie będzie to jednostka pochodząca z zagranicy.
Skrzynia biegów to automatyczna przekładnia powershift, opracowana wspólnie z Moskiewskim Uniwersytetem. Producent zapowiada, że ma ona zapewnić płynne zmiany biegów i niezawodność w ciężkich warunkach pracy.
Hydraulika i osie rosyjskiej produkcji
Rostselmash deklaruje, że zarówno osie, jak i układ hydrauliczny o wydajności do 400 l/min będą produkowane we własnym zakresie. To pokazuje ambicję firmy do uniezależnienia się od dostawców zewnętrznych i stworzenia w pełni lokalnego rozwiązania, które będzie łatwe w serwisowaniu i dopasowane do rosyjskich warunków.
Jakie wyposażenie elektroniczne ma Rostselmash 3580?
Najpotężniejszy rosyjski ciągnik ma być nie tylko mocny, ale też wygodny. Przestronna kabina została zaprojektowana z myślą długich godzinach pracy. Dużo miejsca dla pasażera to ważny element dla firm usługowych czy szkoleniowców. Na pokładzie znajdzie się też pełne wyposażenie elektroniczne, w tym:
- system monitoringu Agrotronic,
- system prowadzenia równoległego RSM Agrotronic Pilot 1.0.
Rozwiązania te mają być standardem, a nie opcją – co może wyróżniać model 3580 na tle konkurencji w tej klasie mocy.
Prototypy trafią na pola dopiero w 2025
Na razie powstały dwa prototypy ciągnika Rostselmash 3580, które przejdą intensywne testy polowe w sezonach 2025 i 2026. Dopiero po ich zakończeniu możliwe będzie uruchomienie seryjnej produkcji. Taki harmonogram sugeruje, że pierwszy ciągnik trafi do klientów najwcześniej w drugiej połowie 2026 roku.
Choć na razie znamy tylko część szczegółów technicznych, jedno jest pewne: producent postawił na pełną niezależność konstrukcyjną. Czy to wystarczy, by konkurować z globalnymi gigantami?
opr. aj