StoryEditor

Nowa maszyna dla Karla przyłapana w testach. Kuhn szykuje coś więcej niż przyczepę samozaładowczą

Kuhn jeszcze nie wprowadził autonomicznego nośnika Karl do sprzedaży, a już testuje kolejną maszynę autonomiczną. Tym razem chodzi o zbiór zielonek. Prototyp Luis 26 ma być w pełni elektryczną przyczepą samozbierającą współpracującą z robotem autonomicznym Karl.

01.04.2026., 18:15h

Kuhn po raz pierwszy pokazał autonomiczny nośnik Karl podczas targów Agritechnica 2023. Do tej pory mówiło się o jego współpracy z kultywatorem, broną chwastownikiem i broną wirnikową, czyli maszynami wyposażonymi w odpowiednie czujniki i przygotowanymi do pracy z autonomicznym pojazdem. Teraz widać, że producent chce rozszerzyć zakres zastosowań także na użytki zielone.

Nowym elementem ma być przyczepa samozbierająca Luis 26. Z dostępnych informacji wynika, że została ona opracowana specjalnie do współpracy z robotem Kuhn Karl. Ponieważ Luis pracuje wyłącznie na komponentach sterowanych elektrycznie, do połączenia potrzebne są jedynie wtyczka zasilania oraz złącze ISOBUS. Podobnie jak inne narzędzia dla Karla, przyczepa jest zawieszana na TUZ.

Autonomiczna przyczepa samozbierająca Kuhn Luis 26

Sterowanie zespołem roboczym odbywa się przez ISOBUS oraz aplikację. Znana już aplikacja na smartfon obsługująca robota Karl zyskała kolejne rozszerzenie o sterowanie przyczepą samozbierającą. To właśnie tam operator ma ustawiać parametry pracy i wstępnie konfigurować sterowanie, tak aby zestaw mógł samodzielnie zbierać trawę.

Kuhn podaje, że dzięki nowej technologii EyeSwath wykorzystującej kamery oraz dodatkowym czujnikom Karl prowadzi Luisa bezpośrednio po pokosie. Według producenta ma to ograniczać straty podczas podbierania paszy. To ważny punkt, bo przy pracy autonomicznej sposób prowadzenia po pokosie decyduje o tym, czy maszyna rzeczywiście nadaje się do codziennego użytku.

Jak działa przyczepa samozbierająca Kuhn Luis 26?

Luis 26 zbiera materiał za pomocą nowo opracowanego mechanizmu. Pod osłoną ma znajdować się podbieracz o szerokości 2,50 m, który przekazuje zielonkę do przenośnika. Ten z kolei transportuje materiał do przestrzeni ładunkowej o objętości 26 m³. Producent zaznacza, że poszczególne elementy pracują automatycznie i dostosowują się do ilości zbieranego materiału. W praktyce oznacza to regulację prędkości jazdy, prędkości obrotowej podbieracza oraz prędkości przenośnika. Maksymalna prędkość robocza zestawu ma wynosić 8 km/h.

Kuhn odnosi się też do trendu krótkiego cięcia paszy. Dlatego w Luisie zastosowano znany z prasoowijarki zespół tnący wyposażony w 33 noże, ale w układzie podwójnym. W efekcie aż 66 ostrzy ma zapewnić teoretyczną długość cięcia poniżej 20 mm. To parametr, na który wielu użytkowników zwraca uwagę, szczególnie wtedy, gdy liczy się dobra jakość materiału do zakiszania..

Zielonki, logistyka paszy i rozładunek przyczepy Luis 26

Według producenta Luis 26 ma być przeznaczony przede wszystkim do zbioru na zwartych, przylegających do siebie działkach. W takim układzie autonomiczna przyczepa mogłaby samodzielnie zbierać zielonkę, a następnie wyładowywać ją przed silosem. Producent patrzy jednak szerzej i myśli także o regionach z dużą strukturą użytków zielonych. Właśnie dlatego pracuje nad stacją przeładunkową, do której Luis mógłby autonomicznie dojeżdżać na skraj pola i przeładowywać zebrany materiał na pojazdy logistyczne.

Sam rozładunek także odbywa się z tyłu maszyny. W tym celu cała mechanika od podbieracz po przenośnik jest unoszona do góry. Dzięki temu, jak podaje Kuhn, wyładunek przyczepy ma zajmować mniej niż dwie minuty. To pokazuje, że producent nie skupia się wyłącznie na samym zbiorze, ale próbuje od nowa ułożyć cały łańcuch pracy od pokosu po transport materiału.

Czujniki, lidar, NIR i AI w przyczepie samozbierającej Kuhn

Luis 26 ma być naszpikowany elektroniką. Oprócz szeregu czujników współpracujących z systemami robota Karl, które razem mają zapewniać dobrą widoczność dookoła, przyczepa korzysta także z dwóch lidarów. Ich zadaniem jest skanowanie pokosu i obliczanie jego objętości. Na tej podstawie system ma automatycznie rejestrować ilość zebranego materiału jeszcze zanim trafi on do silosu.

Kuhn informuje również o wykorzystaniu sztucznej inteligencji do rozpoznawania gęstości pokosu. Na tej podstawie producent mówi o dokładności określania ilości zbioru na poziomie około 98,6%. To liczba robiąca wrażenie, ale trzeba pamiętać, że na razie mowa o prototypie i deklaracjach producenta, które dopiero zweryfikuje praktyka.

Pod pierwszą osią Luisa umieszczono kolejny czujnik. Ma on wykrywać ewentualne padłe zwierzęta oraz określać poziom zanieczyszczenia materiału. Kuhn twierdzi, że dzięki temu możliwe będzie całkowicie bezpieczne magazynowanie zebranej paszy. Z kolei między podbieraczem a podnośnikiem zamontowano czujnik NIR, który ma mierzyć parametry materiału, w tym świeżą masę.

Do tego dochodzą elektryczne napędy monitorujące obciążenie silników. Taki układ ma wcześniej wykrywać przeciążenia, zatory i inne zakłócenia pracy. Jeżeli dojdzie do zablokowania przepływu materiału, producent przewidział tryb ręczny sterowany zdalnie.

Kiedy premiera Kuhn Karl i Luis 26?

Kuhn zapowiada, że w Luis 26 będzie intensywnie testowany w tym i przyszłym sezonie. W planach są również kolejne próby dotyczące ochrony gleby. Równolegle producent pracuje nad funkcją serwisową i myjącą, aby maszyna otwierała się do mycia i codziennej obsługi.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zarówno Karl, jak i Luis mają trafić na rynek w sezonie 2028. Na razie widać jednak wyraźnie, że Kuhn nie chce ograniczać autonomii do pracy uprawowej i karmienia zwierząt (robot autonomiczny Aura). Kolejnym polem do testów staje się zbiór zielonek. A to dla gospodarstw patrzących na automatyzację nie jak na ciekawostkę, ale jak na przyszły element codziennej pracy, może być jeden z ciekawszych kierunków rozwoju techniki.

M. Sohst, opr. aj

Źródło: profi.de

01. kwiecień 2026 22:01