StoryEditor

JCB pobiło kolejny rekord świata prędkości. Tym razem na gazie... i to podwójnym...

Pojazd brytyjskiego producenta sprzętu rolniczego znów pojechał po rekord. Na słynnym solnisku Bonneville specjalnie przygotowana maszyna przekroczyła 400 mil/h. Tym razem nie chodziło jednak ani o ciągnik, ani o pojazd z silnikiem Diesla. Co napędzało rekordowego Hydromaxa?

21.08.2026., 15:35h

Brytyjski producent, firma JCB ma już na koncie kilka nietypowych rekordów prędkości, ale najnowsza próba przesunęła poprzeczkę jeszcze wyżej. Specjalnie zbudowany JCB Hydromax osiągnął na solnisku Bonneville średnią prędkość 406,320 mil/h, czyli około 654 km/h.

Za kierownicą mierzącego blisko 10 m długości pojazdu zasiadł Wing Commander Andy Green OBE. Podczas pierwszego przejazdu Hydromax uzyskał średnią prędkość 400,623 mil/h. W drugim rozpędził się do 412,135 mil/h. Zgodnie z zasadami wynik rekordu wyznaczono na podstawie średniej z obu prób.

Sam rezultat robi wrażenie, ale w tym projekcie równie ważne jak prędkość było to, co znalazło się pod maską rekordowej maszyny.

Rekord świata JCB z nietypowym napędem

Hydromax to pojazd, który jest ucieleśnieniem technologii od kilku lat intensywnie rozwijanej przez JCB. Pojazd napędzają dwa silniki spalinowe przystosowane do spalania wodoru. Łącznie rozwijają one 1600 KM.

image
Zespół JCB Hydromax świętuje wraz z rodziną Bamfordów ustanowienie światowego rekordu prędkości na lądzie wynoszącego 406,320 mil na godzinę.
FOTO: Firmowe

Nie zostały one skonstruowane od zera wyłącznie na potrzeby rekordowej próby, gdyż wywodzą się z silników produkowanych przez JCB w zakładzie w Foston w hrabstwie Derbyshire. Firma wykorzystuje tę technologię także w maszynach komercyjnych i właśnie na jej rozwój przeznaczyła 100 mln funtów.

Co ważne, nie chodzi o ogniwa paliwowe czy napęd elektryczny. W pojeździe Hydromax wodór trafia bezpośrednio do klasycznego silnika spalinowego, w którym jest spalany podobnie jak tradycyjne paliwo. Rekord miał więc pokazać możliwości rozwiązania, które JCB rozwija jako alternatywę dla jednostek wysokoprężnych stosowanych w dużych maszynach przemysłowych.

JCB pobiło rekord BMW H2R

Nowy wynik oznacza również dużą poprawę dotychczasowego rekordu w tej kategorii. Poprzednim rekordzistą było BMW H2R, które w 2004 r. osiągnęło zatwierdzoną przez FIA prędkość 185,5 mil/h (ponad 298 km/h).

JCB Hydromax podniósł więc poprzeczkę i ustawił ją na ponad 406 mil/h. Różnica jest ogromna, choć obie konstrukcje dzielą ponad dwie dekady rozwoju techniki.

image
JCB Hydromax pędzi 406,320 mil na godzinę – światowy rekord prędkości pojazdu napędzanego wodorem na lądzie ustanowiony!
FOTO: Firmowe

Andy Green wcześniej prowadził JCB Dieselmax

Nazwisko kierowcy rekordowego Hydromaxa także nie jest przypadkowe. Andy Green ma duże doświadczenie w próbach prędkości, a z JCB współpracował już wcześniej.

image
JCB Hydromax pędzi 406,320 mil na godzinę – światowy rekord prędkości pojazdu napędzanego wodorem na lądzie ustanowiony!
FOTO: Firmowe

W sierpniu 2006 r. na dnie wyschniętego prehistorycznego słonego jeziora Bonneville poprowadził JCB Dieselmax. Maszyna osiągnęła wówczas 350,092 mil/h (ponad 563 km/h) i ustanowiła światowy rekord FIA prędkości samochodu napędzanego silnikiem Diesla. Co ciekawe, wynik ten nadal pozostaje aktualny.

Najnowszy Hydromax można więc uznać za kontynuację projektu sprzed 20 lat, choć tym razem JCB postawiło na zupełnie inne paliwo.

image
Lord Bamford, prezes JCB, oraz Andy Green OBE, kierowca maszyny JCB Hydromax.
FOTO: Firmowe
image
Zespół JCB Hydromax świętuje wraz z rodziną Bamfordów ustanowienie światowego rekordu prędkości na lądzie wynoszącego 406,320 mil na godzinę.
FOTO: Firmowe

JCB Fastrac także ma rekord świata prędkości

Brytyjska firma ma na koncie również rekord, który znacznie mocniej wiąże się z techniką rolniczą. W 2019 r. specjalnie przygotowany JCB Fastrac ustanowił rekord świata prędkości ciągnika, osiągając 135,191 mil/h.

Pięć lat wcześniej JCB GT ustanowił natomiast rekord prędkości koparko-ładowarki z wynikiem 72,58 mil/h.

Hydromax jest więc kolejną rekordową konstrukcją producenta, ale tym razem sama prędkość była tylko częścią całego przedsięwzięcia. Drugim celem było pokazanie, że wodorowy silnik spalinowy może pracować także przy ekstremalnych obciążeniach – znacznie większych niż te, z którymi spotka się w koparce, ładowarce czy innej maszynie roboczej.

opr. aj

22. sierpień 2026 01:01