Zanim Claas pokazał serię Axion 9 w Hanowerze, jeden z najmocniejszych modeli – Axion 9.450 – pracował już w Polsce w warunkach dalekich od pokazowych. Trafił do gospodarstwa w Bełczu Małym, położonego na granicy Wielkopolski i Dolnego Śląska, gdzie od pierwszych godzin został włączony do ciężkich prac polowych.
Nie był to ciągnik demonstracyjny, przygotowany do krótkich przejazdów. Był to egzemplarz przedseryjny, który wykonywał dokładnie te same zadania co pozostałe maszyny w gospodarstwie, pracując w siewie, transporcie i uprawie. W tym samym czasie drugi Claas Axion 9.450, tym razem w wersji z układem jezdnym Terratrac, pracował w ramach wynajmu w gospodarstwie CM Agropol w okolicach Pyrzyc. Oba ciągniki zbierały dane jeszcze przed oficjalną premierą.
Gospodarstwo z doświadczeniem w serii Claas Axion 900
Bełcz Mały to gospodarstwo o dużej skali produkcji i intensywnej organizacji pracy. Park maszynowy liczy ponad 20 ciągników, w tym maszyny z poprzedniej generacji Claas Axion 900, przede wszystkim model 960, który do tej pory realizował najcięższe zadania.
To właśnie możliwość bezpośredniego porównania Axiona 9.450 z wcześniejszymi konstrukcjami serii Axion 900 ma tutaj kluczowe znaczenie. Operatorzy znali charakter pracy tych maszyn, wiedzieli, gdzie pojawiają się ograniczenia i bardzo szybko byli w stanie ocenić, co w nowej generacji rzeczywiście uległo zmianie.
Hydraulika w ciągniku Claas Axion 9.450 – wyraźny krok naprzód
Najczęściej powracającym wątkiem w rozmowach była hydraulika. I to nie przypadek, bo w tym gospodarstwie ciągniki bardzo często pracują z maszynami wymagającymi stałego i wysokiego przepływu oleju, szczególnie w zestawach siewnych z dmuchawami.
W Axionie 9.450 zastosowano układ hydrauliczny o dużej wydajności, wyposażony dodatkowo w drugą pompę. W praktyce oznacza to, że ciągnik jest w stanie jednocześnie zasilać kilka odbiorników bez spadków wydajności i bez "dławienia" układu.
Operatorzy zwracają uwagę, że w sytuacjach, w których starsze modele serii Axion 900 mogłyby już pracować na granicy swoich możliwości, nowy ciągnik utrzymuje stabilny przepływ i nie traci wydajności. Wprost pada stwierdzenie, że maszyna jest wyraźnie wydajniejsza i radzi sobie z zadaniami, które wcześniej były bardziej wymagające dla układu hydraulicznego.
Dodatkowo w terminalu możliwe jest ustawianie priorytetów przepływu, co pozwala uporządkować pracę zestawu i zapewnić odpowiednie zasilanie najważniejszych funkcji.
Przekładnia CMatic i charakterystyka pracy pod obciążeniem
Drugim elementem, który w praktyce decyduje o zachowaniu ciągnika, jest przekładnia CMatic współpracująca z silnikiem o pojemności 8,7 litra. W Axionie 9.450 kluczowa nie jest sama maksymalna moc, lecz sposób jej wykorzystania.
Ciągnik utrzymuje stabilne tempo pracy bez gwałtownych zmian obrotów, a reakcja na obciążenie jest płynna i przewidywalna. W ciężkich zestawach oznacza to brak nagłych spadków prędkości i konieczności ciągłego korygowania pracy przez operatora.
W praktyce przekłada się to na bardziej równą pracę całego zestawu, szczególnie w uprawie i siewie, gdzie stabilność ma bezpośredni wpływ na jakość wykonania zabiegu.
Axion 9.450 w ciężkich pracach
W gospodarstwie ciągnik pracował w pełnym zakresie zadań. Obsługiwał zestawy siewne, pracował w nawożeniu i transporcie, a także w uprawie. Nie był odciążany ani traktowany jako maszyna testowa w lekkich warunkach.
To właśnie w takich warunkach najlepiej widać różnice między kolejnymi generacjami. Nowy Axion 9.450 nie miał okazji "ukryć" swoich słabszych stron, bo od początku pracował pod pełnym obciążeniem.
Komfort pracy – zmiana odczuwalna dla operatora
Zmiany w kabinie nie są efektem stylistycznym, lecz praktycznym. Operatorzy zwracają uwagę przede wszystkim na poziom hałasu i ogólne warunki pracy. W porównaniu z poprzednią generacją ciągnik jest wyraźnie cichszy, a środowisko pracy bardziej uporządkowane.
To różnica, która nie zawsze jest widoczna podczas krótkiego pokazu, ale staje się odczuwalna przy pracy trwającej kilkanaście godzin dziennie. Jak podkreślano w gospodarstwie, w kabinie jest po prostu ciszej i wygodniej, co przekłada się na mniejsze zmęczenie operatora.
Operator zwracał uwagę także na działanie centralnego systemu regulacji ciśnienia w oponach CTIC, szczególnie pod kątem szybkości reakcji. W jego przypadku pełne dopompowanie wszystkich kół z poziomu 1 bara do około 1,8 bara trwało około 50 sekund, co w praktyce pozwalało bardzo szybko dostosować maszynę do zmieniających się warunków pracy. Wspominał sytuację z jesieni, gdy Axion 9.450 był wykorzystywany do wyciągania innego ciągnika, który ugrzązł w polu. Przy tak dużym obciążeniu konieczne było szybkie zwiększenie ciśnienia w ogumieniu, aby ograniczyć ryzyko jego uszkodzenia. W takich momentach szybkość działania systemu CTIC była wyraźnie odczuwalna i oceniana jako istotna zaleta
Spalanie i eksploatacja
Pierwsze obserwacje wskazują na nieznaczne obniżenie zużycia paliwa względem modeli z serii Axion 900. Różnice nie są duże, ale zauważalne w danych pokładowych i codziennej pracy.
Wynika to przede wszystkim ze sposobu zarządzania pracą silnika i przekładni, które utrzymują optymalne obroty przy zmiennym obciążeniu.
Przedseryjny ciągnik w normalnej pracy
Nie można pominąć faktu, że testowany egzemplarz był maszyną przedseryjną. W trakcie eksploatacji pojawiały się drobne problemy związane głównie z elektroniką i oprogramowaniem, które były usuwane poprzez aktualizacje.
Nie wpływało to jednak na zdolność ciągnika do pracy. Maszyna przez cały czas realizowała swoje zadania, a kontakt z producentem był bezpośredni i szybki.
Claas Axion 9.450 kontra Axion 960 – pierwsze wnioski
Porównanie z poprzednią generacją jest w tym przypadku naturalne. Axion 9.450 nie zmienia charakteru pracy ciągnika w sposób rewolucyjny, ale wyraźnie poprawia jego kluczowe elementy.
Największa różnica dotyczy hydrauliki i zdolności do pracy z wymagającymi zestawami. Wyraźnie odczuwalna jest także poprawa komfortu pracy i stabilności pod obciążeniem. Zmiany w spalaniu są mniej spektakularne, ale zauważalne.
