StoryEditor

Węże wleczone do aplikacji gnojowicy - przegląd rynku

W poprzednim wydaniu przygotowaliśmy przegląd narzędzi do doglebowej aplikacji nawozów płynnych, które do minimum ograniczają straty azotu. Tym razem sprawdziliśmy tańsze rozwiązanie, a mianowicie rapowe aplikatory wężowe.

14.04.2022., 00:00h

Płynne nawozy naturalne są bogatym źródłem składników odżywczych dla roślin. Niestety, ich rozlewanie metodą rozbryzgową (nadal najpopularniejszą w Polsce) powoduje duże straty, głównie azotu. Oczywiście najlepszym sposobem na minimalizację ubytków azotu jest natychmiastowe mieszanie nawozu z glebą, o czym szerzej pisaliśmy w profi 2-2022. Jednak nie do każdego zestawu aplikatory wężowe będą pasowały, szczególnie jeśli beczka ma już kilka lat, a ciągnik nie ma odpowiedniego zapasu mocy.

Wszak sekcja uprawowa (niezależnie od tego, czy talerzowa, czy zębowa) zawieszona z tyłu beczki stawia pewien opór, co zwiększa zapotrzebowanie na moc i obciążenie ramy beczkowozu. Z tego względu szerokość robocza aplikatorów doglebowych nie przekracza 12 m. Poza tym w zależności od zastosowanych elementów roboczych są narzędziami o konkretnym zastosowaniu.

Z kolei bardziej uniwersalne są rampy wężowe, oferowane w szerokościach nawet 30–40 metrów. Zapewniają dzięki temu większą wydajność powierzchniową nawożenia gnojowicą. Minusem jest to, że na gruntach ornych trzeba niezwłocznie wymieszać gnojowicę z glebą za pomocą np. brony...

Ten artykuł jest dostępny wyłączenie dla Prenumeratorów Profi
Zyskaj dostęp do tego i innych wyjątkowych artykułów
28. wrzesień 2022 12:27