r e k l a m a

Partner serwisu

Valtra vs Land Rover, czyli błyszczące "alusy" w świeżej orce!

Valtra vs Land Rover, czyli błyszczące "alusy" w świeżej orce!

Czy finezyjne wnętrze "finki" z dalekiej Północy może konkurować z eleganckim i arystokratycznym wnętrzem angielskiego dżentelmena?

Jak pokazać, że współczesny ciągnik pod względem wyposażenia i komfortu nie ustępuje samochodom marki premium? Hamletyzowanie nie leży w naturze Docieraczy, zatem zabrali się za to, co lubią najbardziej.

Tym razem na warsztat wzięli iście "królewski" sprzęt, ponieważ identycznymi maszynami trochę wcześniej jeździła księżna Kate. Mowa o ciągniku Valtra T155, w specjalnym, jubileuszowym wydaniu i samochodzie terenowym Land Rovera Defender X. Jak najlepiej porównać ze sobą maszyny, które ma ją tak zgoła inne zastosowanie i moc silnika? Otóż najlepiej w różnorakich zastosowaniach. O ile, o prawie 180-konny ciągnik z 6,6-litrowym silnikiem AgcoPower byliśmy spokojni, o tyle zastanawialiśmy się, jak w pracach polowych poradzi sobie 4-konny Land Rover z 3-litrowym silnikiem i na czarnych błyszczących alufelgach! Momenty obrotowe obydwu maszyn w zasadzie dość zbliżone (Valtra 680 Nm, a Defender 550 Nm), ale jednak potężna koła ciągnika robią nie tylko piorunujące wrażenie, ale również dobrą robotę w polu.

Na wyżyny pomysłowości wspiął się Bartek. Przygotował cztery pojedynki, w których, jak się później okazało, wcale nie chodziło o zwycięstwo...

Valtra orze, Land Rover bronuje…

W pierwszej potyczce naturalną przewagę powinna mieć Valtra, gdyż zadanie polegało na uprawie gleby. Do ciągnika podczepiliśmy 4-skibowy pług obracalny, a Land Rover prowadzony przez Piotra został wyposażony w nagryzioną przez ząb czasu bronę. Ku zaskoczeniu wszystkich, terenówka poradziła sobie nadzwyczaj dobrze z tym bądź co bądź zadaniem rolniczym i śmiało konkurowała z Valtrą, za sterami której dosłownie odpoczywał Artur. Bartkowi nie pozostało nic innego, jak ogłosić remis, ku niezadowoleniu obu Docieraczy.

Hitchcock byłby dumny

Drugi pojedynek, jak się później okazało, miał charakter epicki, bo jak inaczej nazwać 8-tonowy ciągnik wprawiony w poślizg boczny? Zadanie polegało na pokonaniu slalomu pomiędzy belami słomy. Wydawać by się mogło, że przewaga terenówki jest tutaj jednoznaczna. Jednak potężna "finka" dała Docieraczom równie dużo albo nawet więcej frajdy. Jednomyślnie wskazywali, że większe emocje towarzyszyły ekstremalnej jeździe ciągnikiem. Duży przechył, a przede wszystkim strach przed wywrotką sprawiły, że konkurencja na plus dla Valtry. Docieracze zachwyceni byli funkcją QuickSteer, dzięki której układ kierowniczy w ciągniku zachowuje się jak...

Jak może zachować się ponad 8-tonowy ciągnik w slalomie? Zobaczcie sami i skomentujcie poczynania Docieraczy!



opr. aj

Zobacz także