<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Testy Ciągników - ProfiTechnika</title>
		<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>John Deere 6M z nową skrzynią e19. Sprawdziliśmy ciągnik podczas pracy w polu</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/john-deere-6m-z-nowa-skrzynia-e19-sprawdzilismy-ciagnik-podczas-pracy-w-polu-2691555</link>
			<description>Seria 6M dostała przekładnię e19 znaną dotąd z większych modeli John Deere. Podczas prac pożniwnych sprawdziliśmy, jak działa w zestawie uprawowym, oraz oceniliśmy automatykę iTEC i nowy sposób obsługi ciągnika.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Choć w klasyfikacji modelowej John Deere „emki” oferowano zazwyczaj z uboższym wyposażeniem niż „erki”, dziś widzimy w nich coraz mniej różnic. Do największych zmian w odświeżonej serii 6M, które przybliżę w tym artykule zaliczam:</p>

<ul>
	<li>przekładnię <strong>e19 typu full powershift</strong>, dostępną w modelach ze średnią ramą i wyższych,</li>
	<li>joystick<strong> CommandX Plus</strong> osadzony na podłokietniku Compact CommandARM i terminal G5 CommandCenter,</li>
	<li>funkcje automatyczne<strong> iTEC</strong>.</li>
</ul>

<p>Dziś seria 6M obejmuje <strong>aż 17 modeli</strong>, podzielonych wg konstrukcji ramy. Jak te ciągniki spisują się w polu, miałem okazję ocenić w trakcie prac pożniwnych na terenie jednego z wielkopolskich gospodarstw wraz z kolegami z pozostałych redakcji AgroHorti Media, czyli profi, Tygodnika Poradnika Rolniczego oraz Wiadomości Rolniczych Polska. Do dyspozycji mieliśmy ciągniki:</p>

<ul>
	<li>6M 125 z ładowaczem czołowym (AutoPowr),</li>
	<li>6M 145 z 3-m gruberem AMJ Agro (e19),</li>
	<li>6M 200 z 3-m kultywatorem Kverneland (e19),</li>
	<li>6M 240 z 6-m kultywatorem Horsch (AutoPowr).</li>
</ul>

<h2><strong>Przekładnia e19 w John Deere 6M. Jak działa w polu?</strong></h2>

<p>Producent podkreśla, że przekładnię e19 zaprojektowano z myślą o gospodarstwach, w których ciągnik musi sprawnie wykonywać zarówno ciężkie <strong>prace polowe, jak i transport z przyczepami</strong>.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>Kluczową cechą tej skrzyni jest 19 biegów przełączanych pod obciążeniem podwójnym sprzęgłem wspieranym zaworami sterowania proporcjonalnego. Takie rozwiązanie odpowiada za płynne i szybkie zmiany przełożeń, szczególnie wtedy, gdy ciągnik pracuje przy zmiennym obciążeniu z pługiem, agregatem uprawowym czy przyczepą.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/946204.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/946204.jpg?1790616402" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Automatyczna zmiana przełożeń odpowiada na potrzeby m.in. pracy z ciężkimi maszynami. W sprawdzanym przez nas modelu 6M 200 mieliśmy do czynienia z przekładnią e19...</div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beba</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W trakcie naszej pracy nie dało się jednak tego łatwo dostrzec, bo kilkudziesięciohektarowe pole było płaskie i w miarę jednolite. Jednym z celów naszej pracy było porównanie jej z automatyczną skrzynią AutoPowr (CVT), która łączy napęd mechaniczny i hydrauliczny.</p>

<h2><strong>Automatyczna zmiana biegów i czujnik nachylenia terenu</strong></h2>

<p><strong>Przekładnia e19</strong> została wyposażona w zintegrowany system zarządzania silnikiem i skrzynią biegów. System na bieżąco analizuje parametry pracy ciągnika i na ich podstawie dobiera przełożenie oraz sposób zmiany biegu. Pod uwagę może być brane m.in. obciążenie, prędkość jazdy, obroty silnika i warunki pracy.</p>

<p>Z punktu widzenia operatora oznacza to możliwość skupienia się na narzędziu i jakości wykonywanego zabiegu, a nie na ciągłym ręcznym dobieraniu przełożeń. System ma wspierać szybkie zmiany biegów bez przerw w przekazywaniu momentu obrotowego, również wtedy, gdy obciążenie ciągnika gwałtownie się zmienia. W trybie automatycznym system sam dobiera bieg i prędkość obrotową silnika. Łatwo to dostrzec na pierwszych metrach pracy z narzędziem uprawowym, gdy po chwilowym zwiększeniu obrotów silnik sam płynnie stabilizuje obroty.</p>

<p>Jednym z elementów systemu jest czujnik nachylenia. Uwzględnia on ukształtowanie terenu przy wyborze przełożenia. Dzięki temu ciągnik może wcześniej reagować na podjazd lub zjazd i odpowiednio dostosować bieg. W gospodarstwach położonych na terenach pagórkowatych takie rozwiązanie może poprawić przewidywalność pracy. Ciągnik nie powinien reagować na zmianę nachylenia dopiero po znacznym spadku prędkości. Wcześniejsza zmiana przełożenia może pomóc utrzymać tempo jazdy, ograniczyć przeciążenie silnika i zmniejszyć konieczność ręcznej ingerencji operatora.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/946198.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/946198.jpg?1790616402" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">... natomiast we flagowym 6M 240 znajdowała się skrzynia AutoPowr. Trzeba przyznać, że w ciężkich pracach uprawowych na płaskim i wyrównanym polu różnice w obsłudze i pracy były niewielkie.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Śliwiński</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Skip Shift i Scroll Shift – szybsza zmiana przełożeń</strong></h2>

<p>Przekładnia e19 oferuje też funkcję Skip Shift, czyli <strong>możliwość pomijania kilku biegów</strong> podczas zmiany prędkości. Przydaje się to, gdy operator chce szybko przejść z wolnej pracy polowej do szybszej jazdy transportowej albo odwrotnie. Zamiast przełączać każde przełożenie po kolei, system może wykonać szybszą zmianę między odleglejszymi biegami.</p>

<p>Drugim rozwiązaniem jest Scroll Shift. W tym trybie sprzęgła pozostają częściowo włączone, co ma umożliwiać<strong> szybsze przejścia między biegami</strong>. Jednocześnie ograniczane jest wydzielanie ciepła i zużycie elementów ciernych. Z punktu widzenia gospodarstwa może to oznaczać większą trwałość przekładni i mniejsze ryzyko przegrzewania podczas intensywnej pracy.</p>

<h2><strong>e19 a AutoPowr: czego nie dało się ocenić podczas testu?</strong></h2>

<p>Według producenta w porównaniu z przekładnią CommandQuad Plus e19 może zapewnić do 5% większą wydajność oraz do 5% niższe zużycie paliwa. Rzeczywisty wynik będzie zależał od rodzaju pracy, ustawień, masy zestawu, warunków glebowych i sposobu prowadzenia ciągnika, ale tego nie zdołaliśmy sprawdzić.</p>

<p>Traktorzysta może wybierać sposób zwiększania prędkości przez sterowanie pedałem albo joystickiem. Warto korzystać z obu możliwości: z pedału w transporcie i podczas ruszania, natomiast joystick bardzo dobrze spisuje się podczas zmian prędkości w pracy polowej.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/946199.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/946199.jpg?1790616402" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Modele o krótkiej ramie sprawdzą się w pracy z ładowaczem czołowym i w ograniczonej przestrzeni, oferując dobrą zwrotność i widoczność przy wykorzystaniu szyberdachu.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Śliwiński</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Tu sprawdza się też tempomat. Przy prędkościach transportowych nawet do 50 km/h obroty silnika są redukowane do 1620 obr./min, co dobrze wróży modelowi 6M 145, jako<strong> specjaliście od transportu</strong>, łączącemu wydajność silnika sześciocylindrowego z funkcjami przekładni e19.</p>

<h2><strong>Joystick CommandX Plus i terminal G5 w kabinie</strong></h2>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/946202.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/946202.jpg?1790616402" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Seria 6M obejmuje aż 17 modeli o mocy maks. od 105 do 275 KM. Dostępne są dwa silniki: 4-cyl. o poj. 4,5 l i 6-cyl. o poj. 6,8 l. W całej serii dostępna jest amortyzacja przedniej osi TLS Plus.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beba</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Przekładnia e19 podobnie jak<strong> AutoPowr</strong> może być obsługiwana za pomocą nowego joysticka CommandX Plus, który zdaniem producenta ma zapewniać bardziej intuicyjną obsługę i ułatwiać kontrolowanie prędkości oraz kierunku jazdy.Nowa przekładnia ma łączyć prostotę obsługi, wysoką liczbę przełożeń i automatyczne zarządzanie pracą silnika.</p>

<p>Joystick ma 6 dowolnie przypisywanych przycisków, 2 programowalne prędkości tempomatu oraz sterowanie funkcjami ciągnika i ISOBUS. Zastosowany w testowanych ciągnikach (opcjonalny) wyświetlacz G5 CommandCenter o przekątnej 10,1 cala był głównym interfejsem dla samego ciągnika i rolnictwa precyzyjnego, wspieranym przez wyświetlacz na słupku kabiny, pokazujący najważniejsze parametry, takie jak prędkość i prędkość obrotowa silnika. W konfiguracjach bez G5 wyświetlacz na słupku pozostaje centrum sterowania.</p>

<h2><strong>Rolnictwo precyzyjne i profile ustawień operatora</strong></h2>

<p>Terminal G5 obsługuje szeroki zakres wykorzystania<strong> systemów rolnictwa precyzyjnego</strong> – od podstawowego prowadzenia równoległego, po zaawansowane funkcje planowania ścieżek przejazdu i granic pól (AutoPath). Choć nie wpływa to na efektywność pracy, to przy częstej zmianie traktorzystów przyda się funkcja Settings Manager, umożliwiająca zapisywanie i przywoływanie różnych profili dla ustawień ciągnika, narzędzi i automatyzacji, i Layout Manager, która pozwala na konfigurację układu ekranu zgodnie z zadaniem lub preferencjami każdego operatora.</p>

<h2><strong>iTEC na uwrociach. Co można zaprogramować?</strong></h2>

<p>W trakcie prac niemało czasu poświęciłem na sprawdzenie obsługi systemu zarządzania na uwrociach iTEC. To sposób na automatyzację powtarzalnych czynności, takich jak unoszenie maszyny na TUZ, włączanie WOM, aktywację hydrauliki czy wybór przełożeń. W G5 sekwencje mogą być <strong>zapisywane dla konkretnych narzędzi lub prac</strong>, i aktywowane specjalnymi przyciskami, lub konfigurowalnymi elementami sterowania podobnie jak w serii 6R. Różnorodność funkcji ciągnika możliwych do zaprogramowania jest bardzo duża, a sposób obsługi iTEC jest moim zdaniem przyjazny dla użytkownika i przy odrobinie wprawy wszelkie konfiguracje nie zajmują wiele czasu w porównaniu z komfortem wciśnięcia jednego przycisku na uwrociach.</p>

<h2><strong>Zdalne wsparcie i wymiana danych między maszynami</strong></h2>

<p>Nowością dla tej serii jest funkcja Remote Display Control, która odpowiada za zdalne ustawianie wyświetlaczy G5, umożliwiając w przypadku wystąpienia trudności wsparcie operatora przez serwisanta bez konieczności przyjazdu na pole. Skraca to istotnie czas uzyskania poprawnej konfiguracji.</p>

<p>Firma podkreśla znaczenie funkcji Work Planner, dzięki której zadania utworzone w programie zarządzania gospodarstwem <strong>John Deere Operations Center </strong>są bezprzewodowo przesyłane do ciągnika. Linie prowadzenia, mapy aplikacyjne, instrukcje pracy oraz ustawienia narzędzi są automatycznie ładowane po wjeździe na pole, co ma ograniczać liczbę czynności konfiguracyjnych i ryzyko błędów oraz zwiększyć wydajność pracy. Bezprzewodowo synchronizuje dane maszyny i pól aplikacja DataSync. Kolejną aplikacją dostępną w nowych „emkach” jest InField Data Sharing, łącząca wszystkie maszyny producenta pracujące na tym samym polu przy tym samym zadaniu, umożliwiając kierowcom i zarządcy bieżące śledzenie postępu pracy.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/946200.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/946200.jpg?1790616402" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dziś seria 6M obejmuje aż 17 modeli, podzielonych wg konstrukcji ramy.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Śliwiński</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Co nowe ciągniki John Deere 6M przejmują z wyższych serii?</strong></h2>

<p>Warto podkreślić, że ujednolicenie układu kabiny, elementów sterowania oraz funkcji rolnictwa precyzyjnego w całej serii 6M jest tożsame aż po najnowsze modele 8R i wyższe. Niewątpliwie ułatwia to integrację ciągników 6M z innymi ciągnikami w gospodarstwie, bez rezygnacji z technologii precyzyjnych i możliwości zarządzania danymi.</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2026/09/28/951861.png" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<author>j.beba@topagrar.com.pl (Jan Beba)</author>
			<pubDate>Mon, 28 Sep 2026 18:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/john-deere-6m-z-nowa-skrzynia-e19-sprawdzilismy-ciagnik-podczas-pracy-w-polu-2691555</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jaką wybrać przekładnię do 100-konnego ciągnika John Deere 5105M?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jaka-wybrac-przekladnie-do-100-konnego-ciagnika-john-deere-5105m-2669797</link>
			<description>Były trzy, miały taką samą nazwę i jednostkę napędową, ale wyposażono je w trzy różne przekładnie. Ciągniki John Deere 5105M sprawdziliśmy w identycznych pracach, analizując sposób przeniesienia mocy, spalanie, hałas i reakcję na obciążenie. Którą z nich wybrać?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wraz z początkiem wiosny w centralnej Wielkopolsce pracowaliśmy trzema egzemplarzami John Deere 5105M wspólnie z redakcjami AgroHorti Media – top agrar Polska, Tygodnika Poradnika Rolniczego oraz Wiadomości Rolniczych Polska. Do dyspozycji mieliśmy trzy warianty przekładni:</p>

<ul>
	<li>PowrReverser (32 × 16) – cztery zakresy i cztery biegi synchronizowane, z reduktorem Hi-Lo i wysprzęglaniem w dźwigni oraz opcjonalnymi biegami pełzającymi;</li>
	<li>PowrQuad Plus (16 ×16) – cztery zakresy i cztery półbiegi przełączane pod obciążeniem w każdym zakresie;</li>
	<li>Powr8 (32 × 16) – cztery zakresy i osiem przełożeń zmienianych pod obciążeniem; najwyższy bieg w zakresie D pełni funkcję EcoShift, obniżając obroty silnika przy prędkości maksymalnej.</li>
</ul>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816972.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816972.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Wiosenne prace wykonaliśmy wspólnie z rolnikami, uczniami i studentami, testując ciągniki w tych samych warunkach polowych.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Siara</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816963.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816963.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Podnośnik w PowrReverser ma mniejsze siłowniki i niższy udźwig niż w PowrQuad Plus i Powr8.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>John Deere  5105M z różnymi przekładniami</h2>

<p>Ciągniki 5M plasują się pomiędzy prostszą serią 5E a bardziej rozbudowaną serią 6M. W ofercie John Deere stanowią segment maszyn o zwartej konstrukcji, dostępnych w kilku konfiguracjach przekładni i wyposażenia. Model 5105M to czterocylindrowy ciągnik o mocy 105 KM, wyposażony w silnik o pojemności 4,5 l, spełniający normę Stage V. Rozstaw osi wynosi ok. 2,4 m, a masa własna – w zależności od konfiguracji, różni się między wersjami. Sprawdziliśmy to w praktyce. W egzemplarzu z przekładnią PowrReverser, przy napełnieniu zbiornika paliwa w ok. 3/4, masa wyniosła 4610 kg. W wersji z przekładnią Powr8 i PowrQuad Plus przy podobnym poziomie paliwa było to nieco ponad 4750 kg. W danych producenta różnice są jeszcze wyraźniejsze.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>W wersji z przekładnią PowrReverser maksymalny udźwig tylnego podnośnika wynosi od 3236 do 3704 kg – w zależności od sposobu sterowania – a dopuszczalna masa całkowita sięga 7500 kg. W przypadku przekładni PowrQuad Plus oraz Powr8 wartości te rosną: udźwig podnośnika wynosi 5677 kg, a dopuszczalna masa całkowita zwiększa się do 8200 kg. Różnice te wynikają bezpośrednio z konstrukcji podnośnika. W wersji PowrReverser zastosowano siłowniki o mniejszej średnicy, natomiast w wariantach PowrQuad Plus i Powr8 – siłowniki o większym tłoczysku, co przekłada się na wyższy udźwig i większą dopuszczalną masę całkowitą.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816965.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816965.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Próba transportowa posłużyła ocenie spalania oraz komfortu jazdy przy prędkościach drogowych.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jak przekładnia wpływa na komfort pracy w transporcie?</h2>

<p>Najmniejsze zużycie paliwa uzyskała przekładnia Powr8. W transporcie wyraźnie było widać, że pozwala ona utrzymywać prędkość maksymalną przy niższych obrotach silnika, co bezpośrednio przekładało się na oszczędność paliwa i spokojniejszą pracę jednostki. Duża liczba przełożeń zmienianych pod obciążeniem umożliwiała precyzyjne dopasowanie biegu do aktualnych warunków, zarówno podczas rozpędzania, jak i jazdy z ładunkiem. W praktyce do całego 30-kilometrowego odcinka testowego wystarczał najwyższy zakres, bez potrzeby częstego operowania przekładnią.</p>

<p>Pośredni wynik uzyskała przekładnia PowrQuad Plus. Ciągnik bez problemu osiągał i utrzymywał prędkość transportową, a reakcja na zmianę obciążenia była szybka i przewidywalna. Cztery półbiegi w zupełności wystarczały do sprawnego poruszania się z przyczepą, choć przy maksymalnej prędkości silnik pracował już wyraźnie wyżej na obrotach, co odbijało się na zużyciu paliwa i poziomie hałasu. Jednocześnie mniejsza liczba przełożeń sprawiała, że przyspieszanie było mniej pracochłonne niż w wariancie z większą liczbą półbiegów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/820719.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/820719.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Test 3 ciągników John Deere 5105M - zużycie paliwa</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beba</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Najwyższe zużycie paliwa odnotowaliśmy w przypadku przekładni PowrReverser. W tej konfiguracji prowadzenie ciągnika wymagało większego zaangażowania operatora, głównie ze względu na konieczność operowania dwiema dźwigniami. Ograniczona liczba przełożeń zmienianych pod obciążeniem utrudniała płynne dopasowanie prędkości do warunków jazdy. Dodatkowo zauważalne było szarpanie przy zmianie półbiegu pod obciążeniem, co w praktyce wymuszało chwilowe odjęcie gazu, aby utrzymać płynność jazdy.</p>

<h2>Trzy przekładnie w John Deere 5105M w ciężkiej pracy w polu</h2>

<p>Wyniki zużycia paliwa uzyskane w pracy z broną talerzową zestawiliśmy w tabeli. W tym przypadku możliwe było utrzymanie powtarzalnych warunków pracy i wykluczenie wpływu zmiennej głębokości roboczej, dlatego dane można uznać za porównywalne. Różnice w zachowaniu przekładni były zbliżone do tych obserwowanych w transporcie, jednak pod większym obciążeniem wyraźniej ujawniła się rola liczby półbiegów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816964.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816964.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Talerzowanie na głębokość ok. 10 cm i prędkości 9–10 km/h pozwoliło porównać spalanie w zbliżonych warunkach.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816966.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816966.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kultywatorowanie pokazało możliwości przekładni przy gwałtownych zmianach obciążenia.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W przekładniach PowrQuad i Powr8 można było na bieżąco dopasowywać prędkość do zmieniającego się oporu, bez przerywania napędu. W prostszym wariancie częściej dochodziło do sytuacji, w której brakowało pośredniego biegu – szczególnie przy zmianach ukształtowania terenu – co wymuszało rozłączenie napędu i wybranie innego zakresu.</p>

<p>W przypadku pracy z kultywatorem odstąpiliśmy od publikacji wyników zużycia paliwa. Zastosowany agregat nie pozwalał na jednoznaczne wykluczenie różnic w głębokości uprawy, a tym samym na uzyskanie porównywalnych danych. Mimo to sama praca dostarczyła cennych obserwacji. Przy dużym obciążeniu charakter poszczególnych przekładni był zbliżony do tego, który obserwowaliśmy w talerzówce – wraz ze wzrostem liczby przełożeń pod obciążeniem rosła możliwość uzyskania docelowej prędkości roboczej bez przerywania napędu.</p>

<h2>Jak działa funkcja Speed Match w ciągnikach John Deere 5105M?</h2>

<p>Dźwignia zmiany biegów wychodzi bezpośrednio z podłogi kabiny, przez co zakresy, biegi i pozycja parkingowa są skupione blisko siebie. Przy włączaniu zakresu A w przekładniach z 4 i 8 biegami pod obciążeniem zdarzało się, że zamiast niego wchodziła pozycja parkingowa, co było irytujące. W przekładni PowrReverser rozwiązano to lepiej – pozycja parkingowa jest odsunięta na prawą stronę i znajduje się wyraźnie dalej od pozostałych przełożeń. Wszystkie przekładnie oceniono jako funkcjonalne, jednak różniły się sposobem obsługi i zakresem możliwości regulacji. W wariantach z więcej niż jednym biegiem pod obciążeniem zwracała uwagę funkcja Speed Match, która przy zmianie zakresów automatycznie dobiera przełożenie, ograniczając gwałtowne zmiany prędkości i poprawiając płynność pracy podczas rozpędzania i hamowania.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816967.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816967.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Modele PowrQuad Plus i Powr8 wyposażono w wyświetlacze, do w których ustawialiśmy m.in. bieg startowy.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816969.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816969.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W wersji PowrReverser zastosowano prostą deskę rozdzielczą z analogowymi wskaźnikami i podstawowymi informacjami.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Istotnym elementem była również możliwość ustawienia biegu startowego oraz konfiguracji rewersu. W praktyce pozwalało to ograniczyć liczbę operacji na uwrociach i przy powrocie do prędkości roboczej. W najprostszej przekładni większą rolę odgrywała organizacja pracy operatora – konieczność korzystania z dwóch dźwigni i ograniczona liczba przełożeń pod obciążeniem wymagały wcześniejszego planowania zmiany biegu. Jednocześnie pozytywnie oceniono działanie elektrohydraulicznego rewersu we wszystkich wariantach.</p>

<h2>Która przekładnia pracowała najciszej?</h2>

<p>W pracy z broną talerzową przy zbliżonych obrotach silnika najciszej pracował ciągnik z przekładnią Powr8, następnie PowrQuad Plus, natomiast najwyraźniej słyszalny był wariant z przekładnią PowrReverser. Różnice wynikały głównie z doboru obrotów silnika, na które wpływ miało ustawione przełożenie. W transporcie przy prędkości maksymalnej sytuacja była mniej jednoznaczna. Najniższy poziom hałasu utrzymywał PowrReverser, nieco wyżej plasował się Powr8, a najwyższy poziom dźwięku towarzyszył pracy przekładni PowrQuad Plus.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/820718.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/820718.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Test 3 ciągników John Deere 5105M - poziom hałasu</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Beba</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>W tym przypadku znaczenie miały przede wszystkim obroty silnika oraz zestopniowanie przełożeń przy jeździe z prędkością ok. 40 km/h. Przy niższej prędkości transportowej różnice praktycznie się zacierały i wszystkie trzy warianty pracowały na zbliżonym poziomie. W praktyce oznacza to, że komfort akustyczny zależy nie tylko od samej przekładni, ale również od sposobu jej wykorzystania – przede wszystkim od doboru przełożenia i obrotów silnika.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816962.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816962.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Na początku marca testowaliśmy 3 ciągniki John Deere 5105M z przekładniami: PowrReverser, PowrQuad i Powr8.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Siara</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Którą przekładnię wybrać w ciągniku John Deere 5105M?</h2>

<p>Wybór przekładni w serii 5M sprowadza się do sposobu wykorzystania ciągnika. PowrReverser pozostaje rozwiązaniem najprostszym konstrukcyjnie – sprawdzi się tam, gdzie obciążenie jest tałe, a praca nie wymaga częstych korekt prędkości ani dynamicznego reagowania na zmienne warunki. Jednocześnie oferuje elektrohydrauliczny rewers i funkcję wysprzęglania przyciskiem, co upraszcza obsługę w codziennej pracy. W wersji z biegami pełzającymi znajduje zastosowanie także w pracach specjalistycznych i komunalnych, gdzie kluczowa jest praca przy niskich prędkościach.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816968.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816968.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W PowrReverser zastosowano trzy dźwignie – skrajnie odchylona do tyłu służy do włączania biegów pełzających.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816970.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/816970.jpg?1778196372" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W PowrQuad Plus i Powr8 (bez biegów pełzających) cała obsługa przekładni odbywa się jedną dźwignią.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>PowrQuad Plus to wariant pośredni, który wyraźnie rozszerza możliwości doboru przełożeń względem najprostszej wersji. Cztery półbiegi w każdym zakresie pozwalają już reagować na zmieniające się warunki bez przerywania napędu i bez konieczności częstej zmiany zakresów. W praktyce stanowi to kompromis w pracach mieszanych.</p>

<p>Największe możliwości daje Powr8. Duża liczba przełożeń zmienianych pod obciążeniem oraz możliwość precyzyjnej regulacji prędkości – szczególnie w zakresie typowych prędkości roboczych – pozwalają utrzymać stałe tempo pracy przy zmiennym oporze. W praktyce to właśnie ta przekładnia daje operatorowi największą kontrolę nad wykorzystaniem mocy ciągnika.</p>

<h2>Ile kosztuje John Deere 5105M?</h2>

<p>Na tle serii 6M różnica cen katalogowych sięga ok. 110 tys. zł na korzyść 5M przy bazowych konfiguracjach. Oznacza to, że nawet po dopłatach do bardziej rozbudowanej wersji przekładni, cena ciągnika 5105M mieści się w ok. 300 tys. zł, czyli w zakresie odpowiadającym premii dla młodych rolników, którzy niekiedy w tym segmencie mocy poszukują ciągnika do większości prac w gospodarstwie, zarówno ciężkich, jak i pomocniczych.</p>

<h3>Łukasz Siara</h3>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/02/820717.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<author>l.siara@topagrar.pl (Łukasz Siara)</author>
			<pubDate>Fri, 08 May 2026 06:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jaka-wybrac-przekladnie-do-100-konnego-ciagnika-john-deere-5105m-2669797</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Massey Ferguson 8S Xtra okazał się najoszczędniejszy w testach DLG</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/massey-ferguson-8s-xtra-okazal-sie-najoszczedniejszy-w-testach-dlg-2668620</link>
			<description>Massey Ferguson 8S Xtra uzyskał najlepszy wynik w testach DLG PowerMix w swojej klasie mocy. To ważny sygnał dla gospodarstw szukających ciągnika, który ma łączyć wysoką moc z niższym zużyciem paliwa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-plusyminusy  full-width">
<div class="se__title"><p>Z tego artykułu dowiesz się:</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>Jakie wyniki osiągnął MF 8S Xtra w testach DLG PowerMix?</li>
	<li>Dlaczego MF 8S Xtra uznano za najbardziej oszczędny ciągnik w swojej klasie?</li>
	<li>Jakie są różnice w zużyciu paliwa między przekładnią Dyna E-Power a Dyna-VT?</li>
	<li>W jakich warunkach testowano ciągniki w DLG PowerMix?</li>
	<li>Jakie rozwiązania konstrukcyjne MF 8S Xtra wpływają na komfort i efektywność pracy?</li>
</ul></div>
</div>

<h2><strong>Na czym polegają testy DLG PowerMix w ciągnikach rolniczych?</strong></h2>

<p><strong>Test PowerMix składają się z kilkunastu cykli testowych, które symulują różne obciążenia ciągnika oraz mierzą jego zużycie paliwa i AdBlue, moc wyjściową i sprawność.</strong> Poszczególne etapy odzwierciedlają typowe zastosowania polowe i transportowe przy obciążeniu połowiczym, jak i pełnym. Infomruje o tym <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/ten-ciagnik-zuzywa-najmniej-energii-pokonal-konkurencje-w-testach-dlg-2668085" target="_blank"><em>Tygodnik Poradnik Rolnicz</em>y</a>.</p>

<p>Zastosowania te obejmują zarówno czystą pracę pociągową (orkę, uprawę), jak i prace mieszane, które obciążają skrzynię biegów, WOM oraz układ hydrauliczny. <strong>Ciągniki pracują z broną wirnikową, kosiarką, rozrzutnikiem obornika lub prasą do belowania.</strong> Ponadto test symuluje ciężkie i lekkie prace transportowe. Badany jest także ogólny profil wydajności w powtarzalnych warunkach polowych.</p>

<p><strong>Przeczytaj również: <a href="https://profitechnika.pl/dla-mlodych/hobby/ten-film-z-siewu-kukurydzy-podbija-internet-zobacz-dlaczego-2668052" target="_blank">Ten film z siewu kukurydzy podbija internet! Zobacz dlaczego</a></strong></p>

<h2><strong>MF 8S Xtra najoszczędniejszym ciągnikiem w swojej klasie</strong></h2>

<p>Jak informuje <strong>Massey Ferguson 8S.265 Xtra Dyna E-Power</strong> osiągnął najlepsze wyniki w pracach polowych, pokonując sześciu konkurentów w kategorii o mocy 209 kW +/-20 kW (maksymalna moc 330 KM), zajmując pierwsze miejsce w klasyfikacji ogólnej z oszczędnością paliwa od 4 do 22 g/kWh. Model MF 8S.265 <strong>Xtra Dyna-VT zajął zaś drugie miejsce w kategorii przekładni CVT.</strong></p>

<p>– Testy przeprowadzone przez DLG pokazują, że w podobnych warunkach pracy ciągniki z serii MF 8S Xtra zużywają mniej energii (g/kWh) niż ciągniki innych marek i modeli z tego samego segmentu rynku, niezależnie od rodzaju zastosowania – informuje Jérôme Aubrion, dyrektor ds. marketingu w Massey Ferguson na Europę i Bliski Wschód. – Wyniki testów PowerMix podkreśliły, że ciągniki te mogą pomóc rolnikom osiągnąć oszczędności paliwa sięgające nawet 3,74 l/h, czyli 18 727 litrów w ciągu 5000 godzin pracy, co czyni je punktem odniesienia pod względem mocy i oszczędności paliwa. Dla właścicieli oznacza to możliwość uprawiania większej liczby hektarów przy zużyciu tej samej ilości paliwa, co pozwala obniżyć koszty eksploatacji. <strong>W <a href="https://profitechnika.pl/tag/Massey-Ferguson" target="_blank">Massey Ferguson</a> naszym celem jest dostarczanie praktycznych, niezawodnych i wydajnych rozwiązań w zakresie maszyn</strong>, aby nasi rolnicy mogli pracować w sposób zrównoważony i rentowny, a wyniki testów DLG potwierdzają, że MF 8S.265 Xtra Dyna E-Power jest najbardziej energooszczędnym ciągnikiem w swojej klasie mocy – dodaje Jérôme Aubrion.<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/17/816254.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/17/816254.jpg?1776425519" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Massey Ferguson 8S.265 Xtra Dyna E-Power wyróżnił się jako ogólny zwycięzca zarówno w zastosowaniach polowych, jak i transportowych</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Jak MF 8S Xtra wypada w testach przekładni i zużycia paliwa?</strong></h2>

<p>W grupie testowej składającej się z ośmiu ciągników, wszystkie o mocy maksymalnej do 330 KM, model <strong>Massey Ferguson 8S.265 Xtra Dyna E-Power wyróżnił się jako ogólny zwycięzca zarówno w zastosowaniach polowych, jak i transportowych.</strong></p>

<p>Dzięki wysoce wydajnej, w pełni mechanicznej przekładni z podwójnym sprzęgłem, maszyna ta osiągnęła dobre wyniki podczas prac polowych wymagających siły uciągu, zużywając średnio 243 g/kWh podczas orki i uprawy przy prędkościach 9 km/h i 12 km/h oraz przy obciążeniu silnika wynoszącym odpowiednio 100% i 60%. Ta średnia wartość odpowiada zużyciu paliwa na poziomie 56,88 l/h dla modelu MF 8S.265 Xtra Dyna E-Power, podczas gdy główni konkurenci zużywali ponad 62 l/h przy mocy ISO, co oznacza oszczędność paliwa dla Massey Ferguson wynoszącą nawet 5150 litrów w ciągu 1000 godzin pracy. <strong>Dzięki ogólnej średniej wynoszącej 241 g/kWh we wszystkich zastosowaniach polowych</strong>, model ten uplasował się na pierwszym miejscu wśród wszystkich ośmiu ciągników wyposażonych w przekładnie mechaniczne i przekładnie CVT.</p>

<p>Dzięki bezstopniowej skrzyni MF 8S Xtra Dyna-VT, osiągnął średnie zużycie paliwa na poziomie 247 g/kWh podczas wykonywania różnych prac polowych. <strong>Testy DLG PowerMix </strong>wykazały także zużycie paliwa podczas transportu na poziomie 361 g/kWh podczas transportu z prędkością 40 km/h oraz 365 g/kWh przy prędkości 50 km/h. Wynik ten został osiągnięty między innymi dzięki płynnej pracy przekładni.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/17/816253.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/17/816253.jpg?1776425519" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Testy wykazały, że ciągnik 8S.265 pozwala osiągnąć oszczędności paliwa sięgające nawet 3,74 l/h</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe </span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Nowoczesna konstrukcja, większy komfort i niższe zużycie energii</strong></h2>

<p>Wprowadzona na rynek w lipcu 2025 r. najnowsza seria <strong>MF 8S Xtra</strong> obejmuje sześć modeli o mocy od 205 do 305 KM i jest wyposażona w 6-cylindrowe silniki AGCO Power o pojemności 7,4 litra, zapewniające dużą moc, moment obrotowy i osiągi już przy niskich obrotach silnika. Producent zapewnia, że te parametry pomagają obniżyć koszty eksploatacji.</p>

<p>Szeroki wybór przekładni pozwala użytkownikom dobrać układ napędowy najlepiej dopasowany do ich potrzeb. <strong>Konstrukcja Protect U firmy Massey Ferguson, charakteryzująca się 24-centymetrową szczeliną między zamkniętą obudową silnika a przednią szybą,</strong> ogranicza przenoszenie hałasu, ciepła i drgań do kabiny. Ponadto wprowadzono nowy system zarządzania wentylatorem, który optymalizuje jego pracę i zmniejsza ogólne zużycie energii, co wyraźnie widać w wynikach testów DLG.</p>

<p>Przestronne stanowisko robocze z dużymi drzwiami i ogromną powierzchnią szyb wynoszącą 6,6 m² zapewnia optymalną widoczność 360 stopni z fotela, a szeroki wybór specyfikacji i opcji oznacza, że ciągniki te można dostosować do wielu typów i rozmiarów gospodarstw.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/17/816250.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/17/816250.jpg?1776425519" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Testy PowerMix pozwalają ocenić i porównać osiągi ciągników w serii kontrolowanych warunków roboczych</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">firmowe</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2><strong>Oszczędny ciągnik do pracy w polu i transporcie</strong></h2>

<p>Testy DLG PowerMix wykazały, że seria <strong>MF 8S Xtra to ciągniki zaliczane do najoszczędniejszych w swojej klasie. </strong>Traktor zużywał o 23 g/kWh mniej oleju napędowego niż niektóre podobne modele konkurencji. Testy DLG PowerMix i ich szeroki zakres symulacji pozwalają osobom wybierającym nowy ciągnik na dokładne porównanie zużycia oleju napędowego między różnymi markami i modelami w odniesieniu do konkretnych rodzajów zadań oraz uwidacznia różnice między różnymi przekładniami.</p>

<p>MF 8S Xtra oferuje dwusprzęgłową <strong>Dyna E-Power</strong> i bezstopniową Dyna-VT. Ta pierwsza stanowi ekonomiczne, uniwersalne rozwiązanie charakteryzujące się dużą łatwością obsługi oraz komfortem dla operatora. System Dyna-VT oferuje całkowicie bezstopniową regulację prędkości oraz płynną pracę, co czyni go odpowiednim wyborem do zadań specjalistycznych, takich jak sadzenie i zbiór roślin okopowych oraz prace na terenie gospodarstwa.</p>

<p><em>Oprac. Tomasz Ślęzak, fot. mat. producenta</em></p>

<p><em>Źródło: <a href="https://www.tygodnik-rolniczy.pl/maszyny-rolnicze/ciagniki-rolnicze/ten-ciagnik-zuzywa-najmniej-energii-pokonal-konkurencje-w-testach-dlg-2668085" target="_blank">tygodnik-rolniczy.pl</a></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2026/04/17/816253.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<author>t.slezak@tygodnik-rolniczy.pl (Tomasz Slezak)</author>
			<pubDate>Sat, 18 Apr 2026 18:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/massey-ferguson-8s-xtra-okazal-sie-najoszczedniejszy-w-testach-dlg-2668620</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Deutz-Fahr 6170.4 PS - czterocylindrowiec gotowy na każde wyzwanie</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/deutz-fahr-6170-4-ps-czterocylindrowiec-gotowy-na-kazde-wyzwanie-2552549</link>
			<description>W ofercie firmy Deutz-Fahr model 6170.4 z mocą znamionową 120 kW/163 KM jest najmocniejszym czterocylindrowcem. Czy rzeczywiście poradzi sobie z każdym zadaniem?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h4><strong>Zobacz także: <a href="https://profitechnika.pl/aktualnosci/nowy-lindner-lintrac-160-wkrotce-zadebiutuje-na-agritechnice-jaka-jest-jego-cena-2539816" target="_blank">Nowy Lindner Lintrac 160 wkrótce zadebiutuje na Agritechnice. Jaka jest jego cena?</a></strong></h4>

<p>Podczas sesji zdjęciowej testowanego ciągnika w kamieniołomie przyszedł nam na myśl tytuł "Stary jak świat" – w końcu pochodząca z serii Agrotron kabina obchodzi w tym roku swoje 30. urodziny. Jak się przekonaliśmy w trakcie testu oraz jak wynika z pomiarów DLG, taki tytuł nie oddawałby rzeczywistych możliwości tego ciągnika. Wyjaśnijmy jednak wszystko po kolei...</p>

<h4><strong>Zobacz także: <a href="https://profitechnika.pl/aktualnosci/kubota-testuje-autonomiczny-ciagnik-z-ogniwem-paliwowym-2539362" target="_blank">Kubota testuje autonomiczny ciągnik z ogniwem paliwowym</a></strong></h4>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>Deutz-Fahr 6170.4 jest także dostępny z automatyczną przekładnią RCshift lub bezstopniową TTV.</li>
	<li>Moc uciągu jest świetna, ale zużycie oleju napędowego przeciętne. Udźwig i moc hydrauliki są odpowiednie.</li>
	<li>Niespełna 4,2 t ładowności może nie wystarczyć, bardzo dobry jest jednak komfort jazdy.</li>
</ul></div>
</div>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2025/07/22/593847.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Sat, 01 Nov 2025 20:16:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/deutz-fahr-6170-4-ps-czterocylindrowiec-gotowy-na-kazde-wyzwanie-2552549</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ile pali Kubota M6-132 z 6-litrowym silnikiem?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/ile-pali-kubota-m6-132-z-6-litrowym-silnikiem-2533590</link>
			<description>Modelem M6 Kubota chce zapunktować w segmencie uniwersalnych ciągników od 120 do 140 KM. Przyjrzeliśmy się bliżej temu &quot;japończykowi&quot;, a to nasze spostrzeżenia.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kto zna Kubotę, wie, że Japończycy stawiają na imponującą liczbę własnych elementów. Tak jest również z modelem M6, który od silnika przez skrzynię biegów po osie zbudowany jest z komponentów produkowanych przez Kubotę. Tym bardziej byliśmy ciekawi, jak dobrze współpracują ze sobą wszystkie podzespoły. Jako pierwsi zabraliśmy kandydata testowego do Centrum Testowego DLG.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2025/05/22/585754.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/05/22/585754.jpg?1750951576" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Czterocylindrowy silnik o pojemności 6,1 l ma doskonałą charakterystykę mocy, ale również spory apetyt na paliwo.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jaki silnik ma Kubota M6-132?</h2>

<p>Czterocylindrowy silnik V6108-TIEF5 o pojemności 6,1 l pracuje wg producenta w układzie common rail pod ciśnieniem 2500 barów. Ma turbosprężarkę Wastegate oraz wentylator z napędem wiskotycznym. Ponadto silnik spełnia normę emisji spalin V z filtrem cząstek stałych (DPF) oraz katalizatorami DOC i SCR. Tę jednostkę znamy już z długoterminowego testu modelu M7153 (<a href="https://profitechnika.pl/aktualnosci/o-czym-przeczytasz-w-najnowszym-numerze-profi-3-2025-2530354" target="_blank">profi 3-2025</a>), gdzie osiągał do 170 KM.</p>

<h2>Kubota M6-132 na hamowni WOM</h2>

<p>W modelu M6-132 producent podaje moc nominalną tego dużego czterocylindrowego silnika na poziomie 98 kW/133 KM przy 2100 obr./min. Dodatkowo od biegu H2 (15,3 km/h) włączany jest boost, zwiększający moc do 112 kW/153 KM.</p>

<p>Na hamowni przy obrotach nominalnych bez boosta na WOM ciągnika dotarło tylko 79,2 kW/107,7 KM. To zaledwie 80% deklarowanej mocy nominalnej. Maksymalną moc silnik rozwija przy 1900 obr./min i wtedy uzyskuje wynik 85,4 kW/116,1 KM.</p>

<p>Szkoda, że boost włącza się dopiero przy prędkości ok. 15 km/h. Dzięki niemu moc WOM wzrastała do 93,6 kW/127,3 KM przy obrotach nominalnych i nawet do 98,9 kW/134,5 KM przy maksymalnej mocy. Warto jednak wiedzieć, że boost na WOM działa również na postoju, gdy wybrano bieg H2 i dźwignia rewersu znajduje się w pozycji neutralnej.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2025/05/22/585749.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/05/22/585749.jpg?1750951576" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kokpit jest przejrzysty, a dźwignia rewersu dobra. Wspomaganie kierownicy dostępne jest tylko przy doposażeniu GPS.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2025/05/22/585752.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/05/22/585752.jpg?1750951576" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Ergonomia dźwigni jazdy oraz liczne przyciski czynią obsługę niepotrzebnie skomplikowaną. Obsługa radia i wentylacji znajduje się daleko z tyłu na konsoli.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ile pali Kubota M6?</h2>

<p>W kwestii charakterystyki mocy "japończyk" z dużym silnikiem naprawdę mógł punktować. Wzrost momentu obrotowego o 45% przy spadku obrotów o niecałe 30% był wyraźnie odczuwalny w praktyce. Podobnie jak moment rozruchowy 140%. Mogło to częściowo złagodzić krytykę "szorstkiego" sprzęgła jazdy.</p>

<p>Duża pojemność silnika negatywnie wpłynęła jednak na ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2025/05/22/590562.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Thu, 26 Jun 2025 10:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/ile-pali-kubota-m6-132-z-6-litrowym-silnikiem-2533590</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak Kioti HX 1402 radzi sobie z bezorkowcem Rolmako? Ile kosztuje 140-konny nowy ciągnik?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jak-kioti-hx-1402-radzi-sobie-w-ciezkiej-pracy-z-bezorkowcem-rolmako-ile-kosztuje-140-konny-nowy-ciagnik-2527402</link>
			<description>Na zeszłorocznym Agro Show zadebiutowała druga generacja ciągników Kioti, a wraz z nią nowy flagowy model HX 1402. Zaledwie kilka tygodni po targach poddaliśmy go ciężkiej próbie w głębokiej uprawie w gospodarstwie w okolicach Gniezna. Jak się spisał z kultywatorem bezorkowym Rolmako U436?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jakie ambicje ma Kioti w Polsce?</h2>

<p>Kioti ma ambitne cele, aby w ciągu 4–5 lat zapukać do pierwszej trójki najlepiej sprzedających się w Polsce ciągników w oferowanym przez firmę zakresie mocy 25–140 KM. Z pewnością ma w tym pomóc nowy, mocniejszy od dotychczasowego o 15 KM lider watahy kojotów (Kioti), czyli najmocniejszy ciągnik tej marki, HX 1402. Zadebiutował on na tegorocznych targach Agro Show obok 74-konnego modelu RX 8040.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Seria Kioti HX obejmuje 5 ciągników w zakresie mocy 91–140 KM.</p>

<p>HX 1402 to najmocniejszy ciągnik Kioti, generujący maksymalnie<br>
140 KM.</p>

<p>Kioti chce w ciągu 4–5 lat dołączyć do najlepiej sprzedających się marek ciągników w Polsce.</p>

<p>Koreański producent stawia na ciągniki w przystępnej cenie,<br>
ale pozbawione elektroniki.</p></div>
</div>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/12/05/572974.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/12/05/572974.jpg?1747313233" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Testowany HX 1402 to samiec alfa wśród modeli Kioti ze względu na moc aż 140 KM. Przeznaczony jest dla gospodarstw, które szukają rozwiązań budżetowych.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Artur Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jakiej szerokości bezorkowiec pasuje do 140-konnego Kioti HX 1402?</h2>

<p>Nie tracąc czasu, chcieliśmy czym prędzej sprawdzić, czy tak ambitne plany mają szansę na realizację. W połowie października nowego flagowca Kioti zaprzęgliśmy do pracy z kultywatorem bezorkowym Rolmako U436 o szerokości 2,4 m, którego pierwszy egzemplarz powstał po Agro Show. Obie debiutujące maszyny spotkały się na gospodarstwie w okolicach Gniezna na lekkiej i średnio ciężkiej, ale mocno zagęszczonej glebie przez kombajn do buraków.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/12/05/572975.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/12/05/572975.jpg?1747313233" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Testowany HX 1402 to samiec alfa wśród modeli Kioti ze względu na moc aż 140 KM. Przeznaczony jest dla gospodarstw, które szukają rozwiązań budżetowych.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Artur Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jak Kioti sprawdza się w pracach polowych?</h2>

<p>Po kilku dniach testu przyznajemy, że to dobrze dobrany duet. Choć Rolmako opracowało ten kultywator do mniejszych ciągników, do pracy z prędkością 9 km/h na głębokość ok. 27 cm HX 1402 jest w sam raz. W takich warunkach przy ok. 1600 obr./min na 8 (najwyższym) biegu i wydajności powierzchniowej 1,7 ha/h zużycie paliwa wynosiło 13 l/ha. Ciągnik miał jeszcze zapas mocy, aby pracować szybciej, nawet do 11 km/h, ale przy wyższych obrotach silnika i wyższym zużyciu paliwa, co naszym zdaniem było już nieekonomiczne.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/12/05/564169.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/12/05/564169.jpg?1747313233" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pod maską pracuje stosunkowo mały silnik Daedong o pojemności 3,8 l, dlatego jest dużo miejsca na odchylane chłodnice,<br>
a dostęp do nich jest wygodny.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Artur Jakubek</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ile pali Kioti HX 1402 w ciężkich pracach polowych?</h2>

<p>Te wspomniane 13 l/ha to całkiem dobry wynik, biorąc pod uwagę stosunkowo wysokie (zmierzone przez DLG na hamowni) zużycie paliwa w mniejszym modelu HX 1201 o mocy 86 kW/117 KM (test w profi 6-2024). Naszym zdaniem mocniejszy HX 1402 jest w tym zakresie bardziej oszczędny – prawdopodobnie ze względu na inną charakterystykę mocy tego samego silnika.</p>

<h2>Jakim silnikiem dysponuje Kioti HX 1402?</h2>

<p>Obydwa modele ciągników (HX 1201 i HX 1402) wyposażone są w jednostkę napędową Daedong (właściciel marki Kioti) o pojemności 3,8 l, która w HX 1402 generuje 104,5 kW/140 KM i maksymalny moment obrotowy 540 Nm. Mimo stosunkowo niedużej pojemności, jak na taką moc, ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/12/05/584682.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 15 May 2025 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jak-kioti-hx-1402-radzi-sobie-w-ciezkiej-pracy-z-bezorkowcem-rolmako-ile-kosztuje-140-konny-nowy-ciagnik-2527402</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak Kubota M 7153 wypadła w kilkuletnim teście?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jak-kubota-m-7153-wypadla-w-kilkuletnim-tescie-2531822</link>
			<description>Japończycy mają bardzo dobrą opinię, jeśli chodzi o punktualność i precyzję. Ale jak to wygląda w przypadku ich ciągników? Byliśmy ciekawi wyników testu długoterminowego – nie tylko dlatego, że modele serii M7 są produkowane we Francji.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Około dziesięć lat temu Kubota zaprezentowała swoją największą dotychczas serię ciągników M7001 –nowo zaprojektowaną i produkowaną w nowej fabryce w Bierne we Francji. Z trzech dostępnych modeli o mocy od 130 do 170 KM, testowaliśmy średni model M7153 o mocy 107 kW/145 KM.</p>

<h2>Długoterminowy test Kuboty</h2>

<p>Ciągnik pracuje od początku 2022 roku w 90-hektarowym gospodarstwie hodowlanym. Jest używany przede wszystkim do uprawy i przygotowania gleby, z różnorakim sprzętem od brony talerzowej i kultywatora o szerokości 3 m, przez czteroskibowy pług, aż po 3-metrowy agregat uprawowo-siewny.<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2025/03/24/583952.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/03/24/583952.png?1747053772" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">H. Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div> Ponadto sprzęgany jest również z wozem asenizacyjnym o pojemności 14 m<sup>3</sup>, wyposażonym w 15-metrowy aplikator płytkiego wtrysku gnojowicy.</p>

<h4><strong>Czytaj także: <a href="https://profitechnika.pl/aktualnosci/nowosci/jak-precyzyjnie-wysiac-nawoz-kubota-wprowadza-rozsiewacze-nawozu-z-technologia-tim-2527387" target="_blank">Jak precyzyjnie wysiać nawóz? Kubota wprowadza rozsiewacze nawozu z technologią TIM!</a></strong></h4>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>Kubota M7153 Premium pracuje od trzech lat w gospodarstwie hodowlanym o powierzchni 90 ha; przepracował ponad 2700 h.</li>
	<li>W dzienniku napraw jest kilka wpisów, ale nie było dużej awarii, a poza akumulatorem wszystkie wymiany pokrył serwis.</li>
</ul></div>
</div>

<h2>Mocny silnik w traktorze Kubota M 7153 Premium</h2>

<p>W trzeciej generacji M7003 wydajny silnik Kubota V6108 o pojemności 6,1 l, wyposażony tylko w cztery cylindry, spełnia normę emisji spalin Stage V. W tym celu zastosowano układ wtryskowy common rail o ciśnieniu 2500 barów oraz kompletną technologię oczyszczania spalin, od katalizatora utleniającego, przez filtr cząstek stałych, aż po katalizator SCR. Wszystko to działało do tej pory (prawie) bez zakłóceń. Prawie, ponieważ w pierwszym tysiącu godzin pracy pękła rura wydechowa. Podczas przeglądu serwis przeprowadził bezpłatną przebudowę fabryczną i problem został rozwiązany.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo right-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2025/03/24/583953.png" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/03/24/583953.png?1747053772" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"></div>        
            <div class="se__source">
               <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">H. Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Przy ok. 1500 h pojawiły się jednak dwa kolejne wpisy naprawcze. Po pierwsze, należało naprawić ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2025/03/24/577753.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Mon, 12 May 2025 10:22:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jak-kubota-m-7153-wypadla-w-kilkuletnim-tescie-2531822</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jaką siłą uciągu dysponują ciągniki wyposażone w przekładnię bezstopniwą?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jaka-sila-uciagu-dysponuja-ciagniki-wyposazone-w-przekladnie-bezstopniwa-2530806</link>
			<description>Wciąż trwa gorąca dyskusja, czy przekładnie bezstopniowe są odpowiednim wyposażeniem ciągników przeznaczonych do ciężkich prac pociągowych, wymagających dużej siły uciągu. Porównaliśmy wyniki pomiarów siły uciągu 15 ciągników różnych producentów, wyposażonych w przekładnie bezstopniowe. Wyniki są bardzo interesujące.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najważniejszym parametrem ciągnika nie jest to, jaką moc uzyskuje na wale korbowym. Znacznie ważniejsze jest to, jaka część tej mocy faktycznie dociera do kół jezdnych. Jest to szczególnie ważne w ciężkich pracach polowych. W rzeczywistości tylko tę moc można bowiem wykorzystać – np. podczas orki czy kultywatorowania.</p>

<p>Najlepszym wskaźnikiem sprawności układu napędowego ciągnika, składającego się z silnika, przekładni, osi (itd.), jest jednostkowe zużycie paliwa, wyrażane w gramach na kilowatogodzinę mocy uciągu (g/kWh). Krótko mówiąc, wskaźnik ten wyraża, ile litrów (lub gramów) oleju napędowego trzeba spalić w silniku, aby wygenerował on określoną siłę uciągu na kołach i wykonać pracę.</p>

<h2>Jak przeprowadzono pomiary przekładni bezstopniowych?</h2>

<p>Podczas każdego testu ciągnika Centrum Testowe DLG w pierwszej kolejności przeprowadza dla nas pomiar mocy na hamowni WOM. Podczas wyznaczania charakterystyk silnika pod rosnącym obciążeniem, w odstępach co 100 obr./min mierzony jest moment obrotowy i obliczana jest moc na WOM. W ten sposób można określić, przy jakiej prędkości obrotowej silnik osiąga swoją moc maksymalną.</p>

<p>Gdy następnie ciągnik trafia na hamownię podwoziową w celu pomiaru siły uciągu, ustawiana jest wyznaczona wcześniej prędkość obrotowa maksymalnej mocy. Następnie przez (bezstopniową) przekładnię w zakresie od ok. 5 do ok. 15 km/h krok po kroku poszukiwana jest prędkość, przy której siła uciągu jest największa. Tę wartość znajdziesz w każdym teście ciągnika w profi.</p>

<p>Jednak w praktyce z głęboszem pracuje się z prędkością 7 km/h, a z broną talerzową nawet 14 km/h, więc interesujące jest to, jak zmienia się siła uciągu ciągnika (czyli przebieg krzywej siły uciągu) w całym zakresie prędkości roboczych. Właśnie dlatego zebraliśmy dla Was te krzywe sił uciągu łącznie 15 ciągników w czterech klasach mocy (200, 250, 300 i 400 KM).</p>

<p> </p>

<p>Aby lepiej porównać przebieg zmienności siły uciągu w różnych ciągnikach, nie przedstawiono konkretnych wartości mocy, lecz procentowy udział siły uciągu w maksymalnej mocy zmierzonej na WOM. Przy czym ważna jest nie tylko duża wartość, ponieważ ciągnik o wysokiej sprawności na WOM może mieć gorszy stosunek uciągu do maksymalnej mocy. Ważniejszy w tym przypadku jest równomierny przebieg siły uciągu w całym zakresie prędkości, aby z dużą sprawnością pracować zarówno przy 7, jak i 14 km/h.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray left-50">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Decydujące nie jest to, co napisano na masce, lecz to, co dociera do kół.</p>

<p>Jednostkowe zużycie paliwa<br>
jest najlepszym wskaźnikiem<br>
(całkowitej) sprawności.</p>

<p>Występują tu różnice nawet<br>
ponad 10% w zakresie prędkości<br>
6 a 15 km/h.</p></div>
</div>

<h2>Wskaźnik sprawności przekładni bezstopniowej</h2>

<p>Właściwym wskaźnikiem sprawności układu napędowego są wykresy jednostkowego zużycia paliwa (g/kWh). Jeśli sprawność (a tym samym siła uciągu) jest niższa, podczas gdy silnik przy obrotach generujących maksymalną moc nadal zużywa tę samą ilość paliwa, jednostkowe zużycie nieuchronnie wzrasta. W praktyce oznacza to, że ten sam ciągnik może zużyć nawet ponad 10% więcej paliwa na wykonanie dokładnie tej samej pracy, jeśli zamiast 14 km/h pojedzie z prędkością 16 km/h!</p>

<p>Inne przekładnie mają z kolei stosunkowo równomierną sprawność w całym zakresie prędkości, ale cały układ napędowy (składający się z silnika, przekładni i osi) nie jest tak efektywny. W takim przypadku jednostkowe zużycie paliwa utrzymuje się na równym, ale wysokim poziomie w całym zakresie prędkości.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2025/03/24/577761.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Wed, 23 Apr 2025 06:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jaka-sila-uciagu-dysponuja-ciagniki-wyposazone-w-przekladnie-bezstopniwa-2530806</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Starcie siedmiu ciągników o mocy 120 KM, którego wybrać? Ile kosztowały ciągniki w 2021 roku w teście profi?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/starcie-siedmiu-ciagnikow-o-mocy-120-km-ktorego-wybrac-ile-kosztowaly-ciagniki-w-2021-roku-w-tescie-profi-2528370</link>
			<description>Pod względem techniki i zużycia paliwa w naszym teście porównawczym siedmiu 120-konnych ciągników prym wiódł New Holland i McCormick. Pod kątem pracy i obsługi w czołówce plasują się Claas i Valtra. Zobacz, jak ciągniki wypadły pod względem mocy, zwrotności i ceny!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypominamy test porównawczy siedmiu ciągników o mocy ok. 120 KM, sprzed kilku lat. Wprawdzie niektóre modele zyskały od tamtego czasu wiele aktualizacji, niemniej jednak testowane wersje nadal pracują w gospodarstwach i są dostępne jako maszyny z drugiej ręki.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray  full-width">
<div class="se__title"><p>Warunki uczestnictwa w teście i wyposażenie ciągników</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Producenci zostali poproszeni o udostępnienie do testów traktorów o mocy silnika około 120 KM, z przekładnią umożliwiającą zmianę biegów pod obciążeniem, ładowaczem czołowym i wyposażeniem najchętniej wybieranym przez rolników. Należała do niego amortyzacja przedniej osi i kabiny, reflektory (robocze) LED i hamulec pneumatyczny.</p>

<p>Ponieważ w omawianym teście nie uwzględnialiśmy przekładni bezstopniowych, zabrakło marki Fendt. W teście nie wzięły też udziału ciągniki Deutz-Fahr, Case IH i Steyr, dlatego, że do tej klasy maszyn lepiej pasowałaby wersja z przekładnią bezstopniową albo w tym segmencie mocy producent wkrótce zaprezentuje nowe modele.</p>

<p>Wszystkie pomiary w teście porównawczym zostały przeprowadzone przez fiński instytut badawczy Eurofins Expert Services z Vihti, a koledzy z czterech czasopism – Koneviesti z Finlandii (Tapio Vesterinen i Uolevi Oristo), TraktorTech z Danii (John Christensen), Bedre Gardsdrift z Norwegii (Magnus Sorlie) oraz Trekker z Holandii (Bas van Hattum i Bob Karsten) przetestowali ciągniki w praktyce i wystawili oceny.</p>

<p>Zdjęcia do niniejszego artykułu wykonali Mark Pasveer, Tapio Vesterinen i Uolevi Oristo.</p></div>
</div>

<p>Prezentowany test nowych wówczas ciągników wykonał międzynarodowy zespół redaktorów z czterech czasopism ze Skandynawii i Holandii. W teście uczestniczyło siedem ciągników (tabela „Dane techniczne i ceny netto”), które oceniano w 15 kategoriach. Wyniki przedstawiono na wykresie „Punkty uzyskane przez 7 ciągników”.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Różnica punktów między ciągnikami, które zajęły cztery pierwsze miejsca (Claas, NH, Valtra i John Deere) jest niewielka.</p>

<p>Massey Ferguson i McCormick plasują się w środku stawki, natomiast ostatnie miejsce zajmuje Zetor.</p>

<p>Jeżeli w ocenie uwzględni się ceny katalogowe, kolejność istotnie się zmieni.</p></div>
</div>

<h2>Który ciągnik zdobył największą liczbę punktów w teście 120-konnych ciągników?</h2>

<p>Biorąc pod uwagę sumę punktów, na pierwszym miejscu z nieznaczną przewagą plasuje się Claas, ale po piętach depczą mu New Holland, Valtra i John Deere. Mimo niekiedy niewielkich różnic w wyniku całościowym, część traktorów znacznie różni się od siebie w poszczególnych dyscyplinach. Przykładowo New Holland i McCormick zdobyły wiele punktów za oszczędny silnik FPT, który jest także w ciągniku Claas, w którym miał przepracowane zaledwie 120 h.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2021/04/26/575433.jpg" title="Punkty uzyskane w teście profi przez siedem 120-konnych ciągników!">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2021/04/26/575433.jpg?1741555344" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">W naszym porównaniu 7 traktorów wygrał Claas, osiągając łącznie 769 punktów, za nim plasują się New Holland (760), Valtra (759) oraz John Deere (754). Maksymalna możliwa do zdobycia liczba punktów to 1000. W kolumnach podano punkty przyznane poszczególnym traktorom w danym kryterium testowym.

Maksymalnie można było zdobyć 400 punktów za wyniki pomiarów technicznych (moc, udźwig itd.). Tutaj zwycięzcami były ciągniki New Holland i McCormick, które zdobyły odpowiednio 312 i 311 punktów, podczas gdy np. Massey Ferguson otrzymał zaledwie 261 punktów.

W ocenie praktycznej można było uzyskać maksymalnie 600 punktów. Tutaj wyróżniał się Claas (482 punkty), który pozostawił w tyle ciągnik Valtra (472 punkty), za którym z kolei uplasowały się MF (464 punkty), John Deere (460 punktów) i New Holland (448 punktów). Daleko za nimi znalazły się McCormick, który zdobył 404 punkty i Zetor, który uzyskał 375 punktów.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">profi</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Z kolei McCormick nie zyskał wielu punktów za przekładnię z zaledwie trzema biegami zmienianymi pod obciążeniem, a Massey Ferguson nie może wysunąć się na czoło stawki ze względu na większe od rywali zużycie paliwa. Ostatni w zestawieniu, ale równie ważny Zetor – wyposażony jest w oszczędny silnik, ale bardzo prostą przekładnię, traci punkty w kategorii obsługi.</p>

<h2>Jaką mocą na WOM dysponują 120-konne ciągniki?</h2>

<p>Moc traktorów była oceniana wg tego, ile z mocy silnika podanej w prospekcie jest przekazywane na WOM lub na koła (grafika: „Porównanie mocy na WOM i siły uciągu”). Tutaj silniki ciągników Valtra i NH są wg kryteriów DLG ustawione za wysoko – aż 95% i 93% katalogowej mocy silnika jest przekazywane na WOM. W ciągniku Zetor jest to natomiast zaledwie 79%.</p>

<h2>Valtra G z największą mocą uciągu w stosunku do mocy silnika</h2>

<p>Podobnie wyglądają wartości zmierzonej siły uciągu: na czoło wysuwa się Valtra ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/04/26/575432.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Sun, 09 Mar 2025 13:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/starcie-siedmiu-ciagnikow-o-mocy-120-km-ktorego-wybrac-ile-kosztowaly-ciagniki-w-2021-roku-w-tescie-profi-2528370</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak najsilniejszy z serii Claas Arion 660 wypadł na hamownii i w polu?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jak-najsilniejszy-z-serii-claas-arion-660-wypadl-na-hamownii-i-w-polu-2526869</link>
			<description>Claas oferuje ciągniki Arion od kilku lat. Nadszedł czas na test nowej odsłony tej serii z aktualnym modelem flagowym Arion 660, który ma przekroczyć granicę 200 KM. Oto jak spisał się w naszym teście.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kiedy Claas wprowadził serię Arion?</h2>

<p>Choć Claas zaprezentował Ariona w obecnej formie już w 2012 roku, dzięki ciągłej modernizacji nie tylko jest na czasie, ale ponownie podniósł poprzeczkę w zakresie mocy – wraz z prezentacją flagowego modelu Arion 660 w 2017 roku. Tym bardziej byliśmy ciekawi wyników pomiarów na hamowni Centrum Testowego DLG. Jednak zanim do nich przejdziemy, krótko o wyglądzie zewnętrznym kandydata do testu. W wersji Cebis firma Claas wyposaża Ariona nie tylko w najlepszy fotel oraz kierownicę obszytą skórą, ale także w pakiet LED z 18 reflektorami.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Arion 660 różni się od Ariona 650 funkcją boost, oferującą doładowanie mocą 15 kW/20 KM.</p>

<p>Moc i zużycie paliwa są w porządku, komfort jazdy jest świetny.</p>

<p>Kabina jest dość krótka, ale ergonomia podłokietnika itp. jest bardzo dobra.</p></div>
</div>

<h2>Metaliczny lakier w ciągniku?</h2>

<p>Dodatkowo testowany Arion miał również, trudno dostrzegalny na pierwszy rzut oka, ale tym bardziej efektowny, lakier metaliczny. Równie efektowny jest chromowany wydech i porządna syrena. Tak czy inaczej, Claas oferuje w tym zakresie pełen pakiet komfortu dla operatora.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2025/01/03/567145.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/01/03/567145.jpg?1740434589" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Arion przekonał w teście komfortem jazdy i mocą. Niektóre detale wymagają jednak dopracowania. Fot. Wilmer</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Stefan Tovornik</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jaki silnik ma Claas Arion?</h2>

<p>Pod łatwo otwieraną maską w oczy rzuca się najpierw bardzo łatwo dostępny zestaw chłodnic wraz z filtrem powietrza. Za nimi kryje się nadal znany sześciocylindrowy silnik Deere Power Systems o pojemności 6,8 l. Silnik spełnia normę emisji Stage V dzięki katalizatorom DOC i SCR oraz układowi recyrkulacji spalin i filtrowi DPF.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2025/01/03/567146.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/01/03/567146.jpg?1740434589" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Silnik jest oszczędny, a dostęp do chłodnic znakomity.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Stefan Tovornik</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jaką moc rozwija czterocylindrowy Arion 660?</h2>

<p>Jeśli chodzi o moc, przy prędkości znamionowej producent podaje 129 kW/175 KM, a maksymalnie ma to być 136 kW/185 KM. Do tego w Arionie 660 dochodzi jeszcze boost (czyli CPM – skrót od Claas Power Management) o wartości 15 kW/20 KM. Aktywuje się on powyżej prędkości 12 km/h lub gdy używany jest WOM i/lub układ hydrauliczny. Byliśmy więc ciekawi wyników na hamowni WOM w Centrum Testowym DLG. I oto one: przy prędkości znamionowej (i wyłączonym boost) Arion osiągnął moc 109,2 kW/148,5 KM, a moc maksymalna przy 1900 obr./min sięgała 121,3 kW/165 KM. To przeciętne wartości.</p>

<h2>Ile mocy dodaje boost?</h2>

<p>Jednak do tego dochodzi jeszcze dodatkowa moc – tzw. boost. Wtedy na WOM przy prędkości znamionowej docierało aż 121,9 kW/165,8 KM, a maksymalnie 138,8 kW/188,8 KM. Oznacza to, że z 205 KM mocy silnika prawie 190 KM dociera do końcówki WOM – bardzo dobrze! Dotyczy to również wzrostu momentu obrotowego o 47% do imponujących 775 Nm.</p>

<h3><em><strong>Zobacz, jak w teście profi spisał się <a href="https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/zaskakujaco-ekonomiczny-claas-arion-470-2447024" target="_blank">Claas Arion 470</a>?</strong></em></h3>

<h2>Czy nowy ciągnik Arion 660 Cmatic jest oszczędny?</h2>

<p>Pozostaje ekscytujące pytanie o zużycie paliwa. Również w tym zakresie Claas najwyraźniej odrobił zadanie domowe. W pomiarach powermiks z jednostkowym zużyciem paliwa na poziomie ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2025/01/03/567145.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Sat, 22 Feb 2025 06:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jak-najsilniejszy-z-serii-claas-arion-660-wypadl-na-hamownii-i-w-polu-2526869</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Kto dostarczył bezstopniową przekładnię do testowanego ciągnika Deutz-Fahr 6190 TTV?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/kto-dostarczyl-bezstopniowa-przekladnie-do-testowanego-ciagnika-deutz-fahr-6190-ttv-2526868</link>
			<description>Model 6190 TTV to najmniejszy przedstawiciel serii Deutz-Fahr 6 TTV zaprezentowanej w 2021 roku. Przyjrzeliśmy się bliżej modelowi o mocy znamionowej 141 kW/192 KM. U nas sprawdzisz, jakie są jego blaski i cienie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Seria nowych ciągników 6 TTV obejmuje cztery modele od 6190 TTV do 6230 TTV HD, o mocy maksymalnej 170 kW/230 KM. Do testu celowo wybraliśmy najmniejszy z serii ciągnik z oznaczeniem 6190 TTV. Ma on nie tylko mniejszą przekładnię bezstopniową (SDF T7340 zamiast T7540 lub T7560), ale także oś przednią (Dana M50 zamiast Dana M60L), z rozstawem osi mniejszym o 8 lub 15 cm od większych braci. Dzięki bardziej kompaktowej masce i mniejszemu zestawowi chłodnic, ma on wypełnić lukę między modelami 6185 TTV a 6210 TTV – niezbyt masywny, ale nadal oferujący porządną moc pod stylową maską.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><p>6190 TTV jest wyposażony w nową przekładnię bezstopniową T7340 dostarczoną przez Claas Industrietechnik.</p>

<p>Zgranie silnika z przekładnią nie było optymalne, szczególnie w ciężkich pracach pociągowych.</p>

<p>Również kabina ma potencjał do poprawy. Za to podnośniki, hydraulika i komfort jazdy są dobre.</p></div>
</div>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/03/572616.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/03/572616.jpg?1739715438" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Silnik Deutz o pojemności 6,1 l w modelu 190 ma mniejszy, bardzo dobrze dostępny zestaw chłodnic pod kompaktową maską.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Tovornik</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Deutz-Fahr 6190 TTV ma dużo mocy, ale ...</h2>

<p>Moc zapewnia ciągnikowi znany sześciocylindrowy silnik Deutz TCD 6.1 L06 o pojemności 6,1 l, z pojedynczą turbiną z zaworem upustowym, chłodnicą powietrza doładowującego i elektronicznie sterowanym wentylatorem wiskotycznym. Dzięki katalizatorowi utleniającemu (DOC), filtrowi cząstek stałych (DPF), katalizatorowi SCR oraz chłodzonej recyrkulacji spalin (EGR), jednostka spełnia normę emisji Stage V. Ponadto zbiornik paliwa został całkowicie przeprojektowany i mieści teraz 420 l – bardzo dobrze! A ponieważ zużycie AdBlue ma być stosunkowo niskie ze względu na zaawansowany system oczyszczania spalin, wg producenta zbiornik o pojemności zaledwie 29 l wystarczy na dwa pełne zbiorniki oleju napędowego. Byliśmy więc bardzo ciekawi wyników z hamowni Centrum Testowego DLG.</p>

<h2>Jaką moc Deutz-Fahr 6190 TTV uzyskał na hamowni?</h2>

<p>Na hamowni WOM z 141 kW mocy znamionowej na końcówce wałka pojawiło się zaledwie 110,9 kW – to mniej niż 80%. Dobrze, że jednostka ma znacznie większą nadwyżkę mocy, niż podaje producent. Tak więc przy 1700 obr./min wskazówka hamulca WOM zatrzymała się dopiero przy imponującej wartości 127,9 kW – to znowu bardzo dobrze! Wrażenie robi również wzrost momentu obrotowego o prawie 50% (przy 33-proc. spadku obrotów) oraz moment rozruchowy 145%. Tutaj możemy przyznać bardzo dobre oceny.</p>

<h2>Ile pali Deutz-Fahr 6190 TTV?</h2>

<p>Pozostaje pytanie o zużycie paliwa i AdBlue. Przy wartości zaledwie 8 g/kWh zużycie AdBlue jest rzeczywiście przyjemnie niskie. Z kolei jednostkowe zużycie oleju napędowego (przy prędkości znamionowej wynoszące 274 g/kWh) nie jest chlubą jednostki napędowej marki Deutz. Lepsze wartości silnik uzyskuje przy mocy maksymalnej: w tym przypadku pobiera ze zbiornika tylko 235 g/kWh oleju napędowego – to już znacznie lepiej pasuje do całości.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/03/572637.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/03/572637.jpg?1739715438" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Zużycie paliwa nowego ciągnika Deutz-Fahr 6190 TTV</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">profi</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jeszcze ciekawsze wyniki dały pomiary powermiks, które pokazują, jak dobrze przekładnia współpracuje z silnikiem. Zwłaszcza w ciężkich pracach pociągowych zużycie oleju napędowego jest częściowo znacznie powyżej średniej dla wszystkich dotychczas testowanych ciągników.</p>

<h2>Jaką przekładnię ma ciągnik Deutz-Fahr 6190 TTV?</h2>

<p>Deutz-Fahr podkreśla, że nowa przekładnia bezstopniowa SDF T7340 została opracowana wspólnie z dostawcą. Nie jest jednak tajemnicą, że nowy układ napędowy pochodzi z firmy Claas Industrietechnik, podczas gdy oprogramowanie jazdy i tylna oś są opracowywane i produkowane przez koncern SDF.</p>

<p>Aby zrozumieć filozofię obsługi nowej przekładni w Deutz-Fahr 6190 TTV, bardzo pomocna jest dołączona skrócona instrukcja. Podczas gdy pokrętło na podłokietniku opisane „Eco” i „Power” jest dość logiczne, to trzeba wiedzieć, ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2025/02/03/548049.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Sun, 16 Feb 2025 15:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/kto-dostarczyl-bezstopniowa-przekladnie-do-testowanego-ciagnika-deutz-fahr-6190-ttv-2526868</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Boss z Finlandii zapoczątkował 6. generację Valtry! Jaką mocą dysponuje najmocniejszy ciągnik z Suolahti?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/boss-z-finlandii-zapoczatkowal-6-generacje-valtry-jaka-moca-dysponuje-najmocniejszy-ciagnik-z-suolahti-2526955</link>
			<description>Na targach Agritechnica w 2023 roku Valtra po raz pierwszy zaprezentowała szóstą generację serii S z nowym flagowym modelem S 416. W zeszłym roku zadebiutowała na targach w Polsce, a w tym roku pierwsze modele pojawią się na naszych polach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Szósta generacja ciągników Valtra</h2>

<p>Po zaprezentowaniu przez Valtrę zupełnie nowej serii Q, z niecierpliwością czekaliśmy na odświeżenie flagowej serii S – i stało się! Producent zaplanował światową premierę na targi Agritechnica w 2023 roku, co było w sumie łatwe do przewidzenia. Pewnym zaskoczeniem było jednak to, że nowy Boss (tak producent nazywa nową serię) pojawi się w stylistyce dającej początek 6. generacji fińskich ciągników.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>WARTO WIEDZIEĆ</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Nowa seria Valtra S nadal dzieli platformę z MF Fergusonem, u którego nowa seria nosi nazwę 9S.</p>

<p>Nowa eSka nie będzie już produkowana we francuskim Beauvais, lecz w fińskim Suolahti.</p>

<p>Ciągniki Valtra S z maksymalną mocą 420 KM będą dostępne od lata 2024 roku.</p></div>
</div>

<h2>Gdzie są produkowane ciągniki nowej serii Valtra S?</h2>

<p>Nie jest tajemnicą, że duże ciągniki koncernu AGCO, czyli Valtra S i Massey Ferguson (dotychczas 8700, a teraz 9S) są oparte na tej samej platformie. Obie marki mają jednak zupełnie inne wzornictwo, a przede wszystkim interfejs użytkownika w terminalu oraz wielofunkcyjny joystick itp. Ale od teraz ciągniki obu marek będą różniły się pochodzeniem, gdyż produkcja nowej serii Valtra S została przeniesiona z francuskiego Beauvais (gdzie nadal będą powstawać ciągniki MF) do fińskiego Suolahti. Skupmy się jednak na najważniejszym.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509453.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509453.jpg?1739140420" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Dyskretne oznaczenie modelu znajdujące się pod reflektorem nie uległo zmianie. Nowością jest projekt maski, w tym podświetlana litera V. Fot. Wilmer</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Valtra zwiększyła moc flagowej serii S</h2>

<p>Kiedy widzisz nową serię S po raz pierwszy, wzrok przyciąga wzornictwo maski silnika. Dla bardziej wtajemniczonych staje się jasne, że największe ciągniki Valtra otrzymały kabinę z mniejszej serii Q. Zajrzyjmy najpierw pod maskę, gdzie nadal mruczy 6-cylindrowy silnik AGCO Power o poj. 8,4 l. W sześciu modelach (od S 286 do S 416) rozwija moc od 280 do 420 KM. Pięć mniejszych modeli ma dodatkowe doładowanie mocą 30 KM. We flagowym ciągniku S 416 moc maksymalna 420 KM, osiągana przy 1850 obr./min, jest dostępna niezależnie od charakteru prac.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509450.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509450.jpg?1739140420" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Przestronne wejście i przydatne detale, tj. przyłącze powietrzne czy bieguny akumulatora itp.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Wyposażona w tylko jedną turbosprężarkę jednostka napędowa spełnia normę Stage V bez układu recyrkulacji spalin. Powiększony do 630 l zbiornik oleju napędowego powinien wystarczyć nawet na długie dni pracy.</p>

<h2>Jaka przekładnia bezstopniowa jest w nowych ciągnikach Valtra S?</h2>

<p>W układzie przeniesienia napędu Finowie ponownie zastosowali bezstopniową przekładnię ML 260 z dwoma zakresami prędkości, którą znamy ze starej serii Fendt 900 Vario. Według producenta wprowadzono jednak modyfikacje w zwolnicach, aby bezpiecznie przenosiły większy moment obrotowy. W przednim moście nie wprowadzono żadnych zmian, gdyż amortyzowana hydraulicznie oś Dana dowiodła swojej wartości, zwłaszcza że w przyszłości prędkość maksymalna 60 km/h nie będzie dostępna w serii S. Bez zmian pozostały także rozstawy osi, wynoszące 3,11 m oraz maksymalne rozmiary kół (2,15 m).</p>

<h2>Ile waży Valtra S?</h2>

<p>To samo dotyczy również prędkości WOM. Przy zakupie ciągnika nadal trzeba będzie wybierać między kombinacjami 540E/1000 lub 1000/1000E. Valtra informuje, że masa własna nowego ciągnika serii S wynosi 12 t, a dopuszczalna masa całkowita to nadal 18 t przy prędkości 40 km/h lub 16 t przy prędkości 50 km/h.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509449.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509449.jpg?1739140420" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Bursztynowy – to kolor nowego Bossa, czyli flagowego modelu najpotężniejszej serii S fińskiego producenta. Dostępne są oczywiście także pozostałe kolory z palety Valtry.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ile udźwignie Valtra S 416?</h2>

<p>Żadnych modyfikacji nie wymagał ani podnośnik, który według producenta udźwignie 12 t, ani złącza hydrauliczne z dźwignią niwelującą ciśnienie w układzie. Nowością jest jednak możliwość fabrycznego doposażenia osiowej pompy tłokowej w pompę zębatą, co zapewnia wydatek oleju ok. 200 l/min już przy 1650 obr./min silnika.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509452.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509452.jpg?1739140420" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Z tyłu nie brakuje niczego. Maksymalny wydatek oleju sięga 400 l/min, a udźwig podnośnika 12 t. W dachu są także dodatkowe kierunkowskazy.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Mocna hydraulika we flagowym ciągniku z Suolahti</h2>

<p>Jeśli jednak nawet to nie wystarczy, opcjonalnie można zamówić drugą osiową pompę tłokową, aby uzyskać imponujący wydatek, sięgający 400 l/min. Pompy dostarczają olej do 9 zaworów sterujących (3 pary wyjść z przodu i 6 par z tyłu), z których jeden ma przewody o średnicy ¾ cala, co zapewnia przepływ do 170 l/min, zamiast standardowego 140 l/min. Valtra S ma dwa oddzielne układy olejowe: przekładniowy i hydrauliczny, co w połączeniu ze zwiększoną do 75 l ilością dostępnego oleju hydraulicznego, zapewnia bezpieczeństwo przekładni i wydajność pracy.</p>

<h2>Czy kabina zaczerpnięta z serii Q jest wygodna?</h2>

<p>Nowy Boss ma sprawdzoną kabinę, którą znamy z modeli Valtra N, T i Q. Charakteryzuje się ona przestronnym wejściem oraz hydropneumatycznym zawieszeniem AutoComfort. Nowa seria ma również opcję wyposażenia TwinTrac, umożliwiającą wygodną pracę tyłem do przodu oraz kabinę Skyview.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509451.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509451.jpg?1739140420" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nowa kabina zamiast deski rozdzielczej ma wyświetlacz na słupku A. Obsługa podłokietnika SmartTouch jest spójna w ciągnikach Valtra od serii N do S. Dostępny jest również system TwinTrac.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Po zajęciu miejsca na fotelu kierowca Valtry od razu czuje się komfortowo, m.in. dzięki podłokietnikowi SmartTouch i znanemu terminalowi obsługowemu. Kilka słów krytyki kierujemy jedynie w stronę wahliwego przycisku sterującego tylnym podnośnikiem. Na pochwałę zasługuje natomiast wyświetlacz na słupku A i jasne kolory w menu. Dobrze, że w Valtrze jeszcze nie przyjęły się stonowane kolory, które są obecnie bardziej popularne wśród projektantów.</p>

<h2>Valtra wprowadziła również automatyczne zawracanie SmartTurn</h2>

<p>Wraz z wprowadzeniem nowej serii S Valtra zapoczątkowała szóstą generację ciągników, dodając jednocześnie drobne aktualizacje, np. autonomiczne zawracanie SmartTurn, które szczegółowo zaprezentujemy w kolejnych wydaniach profi. Z nowym wzornictwem, kabiną wprowadzoną wraz z serią Q, a także mocniejszym o 15 KM flagowym modelem S 416, fińskie ciągniki ruszają na linię produkcyjną, która teraz jest już w rodzimym Suolahti.</p>

<p>Całości Bossa dopełniają elementy, tj. znacznie zwiększona moc hydrauliczna, a także wiele drobnych szczegółów, jak choćby słupki mostkujące na stopniach lub wiele opcji oświetlenia, aż po podświetlany emblemat z przodu maski. Jak to wszystko wpłynie na cenę katalogową nowej serii S? W momencie oddania tego wydania do druku producent jeszcze nie był w stanie nam powiedzieć.</p>

<p><em><strong>Artykuł pochodzi z magazynu profi - Profesjonalna Technika Rolnicza z <a href="https://profitechnika.pl/aktualnosci/o-czym-przeczytasz-w-profi-1-2024-2499483" target="_blank">wydania 1-2024</a>.</strong></em></p>

<h3>H. Wilmer, opr. aj</h3>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509449.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Mon, 10 Feb 2025 06:30:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/boss-z-finlandii-zapoczatkowal-6-generacje-valtry-jaka-moca-dysponuje-najmocniejszy-ciagnik-z-suolahti-2526955</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Największy w rodzinie Claas! Co potrafi 652-konny Xerion na 4 gąsienicach?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/najwiekszy-w-rodzinie-claas-co-potrafi-652-konny-xerion-na-4-gasienicach-2526781</link>
			<description>W 2023 roku firma Claas zaprezentowała nową serię dużych ciągników Xerion 12, które nie mają obracalnej kabiny, ale dysponują mocą aż 653 KM. Prezentujemy raport z pracy największym ciągnikiem produkowanym w Harsewinkel.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Prace nad nowym Xerionem 12 rozpoczęły się od licznych rozmów z rolnikami na całym świecie już w 2017 roku. Stało się jasne, że oprócz wersji kołowej potrzebny jest również Xerion na gąsienicach – po pierwsze, aby ograniczyć nacisk na podłoże podczas siewu, a po drugie, aby ogromną moc silnika lepiej przenieść na uciąg podczas uprawy gleby.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509416.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509416.jpg?1738795519" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Fotel można obrócić o 40°, co ułatwia widoczność do tyłu. Claas podaje masę własną 25,4 t i dopuszczalną masę całkowitą 32 t. Punkty dociążania znajdują się z przodu i za górnym zbiornikiem paliwa.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Stefan Tovornik</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Flagowy model Xeriona o mocy 653 KM</h2>

<p>Słowem kluczowym jest moc silnika. Według informacji producenta moc maksymalna sięgająca 650 KM znalazła się na liście życzeń największych gospodarstw. Z tego powodu moc ciągników nowej serii nie przekracza, jak można było podejrzewać, bariery 700 KM.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Silnik Mercedesa o pojemności 15,6 l generuje w nowym Xerionie 12 do 653 KM. Mniejszy model ma moc 430 kW/585 KM.</p>

<p>Xerion 12 ma osiągać szczególnie dobre wyniki pod względem wydajności i trwałości dzięki bezstopniowej przekładni i opracowanym przez Claas gąsienicom.</p>

<p>Pochodząca z kombajnu kabina jest powiększona w dolnej części o prawie 30 cm do przodu i ma czteropunktowe zawieszenie. Komfort jazdy jest bardzo dobry.</p></div>
</div>

<h2>Jaki silnik ma Claas Xerion 12?</h2>

<p>Xerion 12.650 i Xerion 12.590 dysponują mocą maksymalną odpowiednio 653 i 585 KM. Pod potężnymi maskami mruczą silniki Mercedes OM473LA. To jednostka znana z kombajnów Lexion 8700 oraz sieczkarni Jaguar 950 i 960. Silnik o pojemności skokowej 15,6 litra dostarcza maksymalny moment obrotowy wynoszący 3100 Nm przy zaledwie 1300 obr./min na wale korbowym.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509419.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509419.jpg?1738795519" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Silnik Mercedes OM473LA, który można również znaleźć w Lexionie i Jaguarze, może przekazać na przekładnie do 3100 Nm. Małe chłodnice pomocnicze są przeznaczone dla osi i przekładni rozdzielacza pomp</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Stefan Tovornik</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ile paliwa pomieści zbiornik w ponad 650-konnym Xerionie?</h2>

<p>Olej napędowy pochodzi z dwóch zbiorników paliwa, które znajdują się pod oraz za kabiną i łącznie mieszczą „tylko” 1400 l. Powinno to jednak wystarczyć na 12 h pracy, ponieważ Claas dąży do maksymalnej efektywności. Słowem kluczowym jest wydajność. W tym zakresie jednym z wymagań rolników było to, aby nawet mniej doświadczeni traktorzyści mogli pracować z maksymalną wydajnością, czyli bez przeciążania przekładni lub pracy na nieodpowiednio dopasowanym biegu, wynikających z niewiedzy. Takie wymagania najlepiej spełnia przekładnia bezstopniowa.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509408.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509408.jpg?1738795519" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Podobnie jak w przypadku kombajnu do kabiny prowadzą schody z siedmioma stopniami. Xerion ma czteropunktowe zawieszenie kabiny (zdjęcie po prawej).</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Stefan Tovornik</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Xerion 12 z bezstopniową przekładnią ZF Eccom 5.5</h2>

<p>Nowy Xerion 12 wyposażony jest w przekładnię Eccom 5.5 marki ZF (profi 3-2023), którą wprowadzono już w poprzedniej serii Xerion 5000. Aby układ napędowy mógł przenieść większą moc, prędkość obrotowa jest zwiększana w rozdzielaczu pompy i ponownie zmniejszana dopiero na osiach ciągnika. Obie osie również w nowym Xerionie pochodzą z firmy Raba, ale są przeznaczone do gąsienic oraz kół bliźniaczych o szerokości 2,99 m (zamiast 2,55 m) i są wyposażone w podwójne siłowniki skrętu.</p>

<h2>Dlaczego Claas opracował własne gąsienice w Xerionie 12?</h2>

<p>W przeciwieństwie do wprowadzonego w 2019 roku modelu Trac TS z gąsienicami Zuidberg (profi 12/2019) do nowego Xeriona Claas opracował własne gąsienice. Szybko stało się jasne, że ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509415.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Thu, 06 Feb 2025 11:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/najwiekszy-w-rodzinie-claas-co-potrafi-652-konny-xerion-na-4-gasienicach-2526781</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy nowy Fendt 600 Vario zasługuje na miano następny legendarnego modelu Favorit 600?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/czy-nowy-fendt-600-vario-zasluguje-na-miano-nastepny-legendarnego-modelu-favorit-600-2526192</link>
			<description>W 2023 roku na targach Agritechnica w Hanowerze Fendt zaprezentował nową serię ciągników z oznaczeniem 600 Vario. Z ekskluzywnego raportu z pracy dowiesz się, czy zasługuje na miano następcy legendarnego modelu Fendt Favorit 600.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W pewnym momencie stało się jasne, że między znanymi seriami ciągników 500 Vario i 700 Vario pojawi się kolejna. Wprowadzając serię 600 Vario firma Fendt zaprezentowała zwrotne czterocylindrowe traktory w segmencie mocy od 150 do 210 KM, o niskiej masie własnej, dużej ładowności i automatycznym systemie regulacji ciśnienia w oponach.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Nowy 4-cylindrowiec AGCO Power ma 5 l pojemności i 950 Nm momentu obr. na wale korbowym.</p>

<p>VarioDrive TTA 150 to nowa przekładnia bezstopniowa z automatycznie włączanym przednim napędem i 1 zakrresem jazdy.</p>

<p>Dopuszczalna masa całkowita ciągnika wynosi 13,5 t, a średnica zawracania 10,5 m.</p></div>
</div>

<h2>Z ilu modeli składa się seria Fendt 600 Vario?</h2>

<p>Serię 600 Vario stanowią cztery modele (tabela „Nowa seria Fendt 600 Vario”), dysponujące mocą od 110 kW/149 KM do 154 kW/209 KM. Dwie czerwone cyfry końcowe w modelu oznaczają, że ciągniki są wyposażone w system Dynamic Performance.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509422.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509422.jpg?1739096217" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kabina znana z modelu 700 oferuje wszystkie wersje foteli operatora. Nowością jest laminowana szyba.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Co oznaczają dwie czerwone cyfry w oznaczeniu modelu ciągników Fendt?</h2>

<p>Różnica w stosunku do konwencjonalnego doładowania polega na tym, że system włącza się nie tylko przy wyższych prędkościach jazdy lub podczas pracy WOM. Aktywowany jest on również, gdy zasilania wymagają dodatkowe odbiorniki, tj. wentylator chłodnicy, klimatyzacja/sprężarka powietrza lub pompa oleju. Dzięki mocy dodatkowej mocy 11 kW/15 KM flagowy model 620 Vario osiąga maksymalnie 165 kW/224 KM.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509423.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509423.jpg?1739096217" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kierowanie joystickiem można zamontować w ciągnikach FendtOne od serii 500 wzwyż.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jaki silnik drzemie w serii Fendt 600 Vario?</h2>

<p>Źródłem mocy jest nowy czterocylindrowy silnik AGCO Power Core 50, o pojemności skokowej 5 l, schowany pod piękną, płaską maską. Pod względem mocy jest odpowiednikiem 6-cylindrowego silnika o pojemności 7,5 litra, stosowanego w nowej serii 700. Silnik wyposażony jest w elektronicznie sterowaną sprężarkę Wastegate z katalizatorem utleniającym (DOC), filtrem cząstek stałych (DPF), selektywną redukcją katalityczną (SCR), ale bez recyrkulacji spalin, spełnia normę emisji spalin Stage V.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509424.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509424.jpg?1739096217" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Kierowanie joystickiem można zamontować w ciągnikach FendtOne od serii 500 wzwyż.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Fendt z silnikiem na paliwo HVO</h2>

<p>Cała seria jest również dopuszczona do stosowania paliw alternatywnych, tj. hydrorafinowanego (inaczej uwodnionego) oleju roślinnego (ang. Hydro-treated Vegetable Oil), czyli w skrócie HVO. Dane techniczne producenta dotyczące osiągów czterocylindrowego silnika są imponujące. Maksymalny moment obrotowy wynoszący co najmniej 950 Nm w zakresie od 1200 do 1600 obr./min jest nawet wyższy niż w przypadku sześciocylindrowego silnika Deutz w „starym” modelu 720 Vario, gdzie wynosił on 911 Nm. Ponadto obroty znamionowe czterocylindrowca są ograniczone do oszczędnych 1900 obr./min.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509426.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509426.jpg?1739096217" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Czterocylindrowy silnik AGCO Power ma pojemność skokową 5 l i 950 Nm momentu obrotowego!</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jaką przekładnią dysponuje Fendt 600 Vario?</h2>

<p>Podobnie jak ciągniki nowej serii 700, również seria 600 wyposażona jest w nową przekładnię VarioDrive, ale w modelu TA 150, a nie TA 190. W porównaniu ze znanymi przekładniami ML Vario, ten bezstopniowy układ napędowy ma również cztery prędkości tylnego WOM, ale tylko jeden zakres jazdy. Dostępny jest również automatyczny hamulec postojowy, a prędkość 50 km/h osiągana jest przy zaledwie 1350 obr./min.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509427.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509427.jpg?1739096217" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Producent informuje, że podnośnik może unieść bardzo przyzwoite 9,8 t, a pompa dostarcza do 205 l/min oleju. Fendt preferuje złącza flat-face, ale dostarcza wszystkie możliwe typy.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Przedni napęd z funkcją wciągania w zakręt</h2>

<p>Kolejną unikalną cechą w tej klasie jest przednia oś, napędzana ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/569900.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Sun, 26 Jan 2025 14:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/czy-nowy-fendt-600-vario-zasluguje-na-miano-nastepny-legendarnego-modelu-favorit-600-2526192</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ile paliwa na godzinę zużywa John Deere 9RX 830 - najpotężniejszy seryjny ciągnik rolniczy?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/ile-paliwa-na-godzine-zuzywa-john-deere-9rx-830-najpotezniejszy-seryjny-ciagnik-rolniczy-2525222</link>
			<description>Nowy John Deere 9RX robi obecnie furorę nie tylko w Ameryce, ale także na polach Europy. Pod koniec października pojawił się również w Bojanowie, niedaleko Leszna, gdzie mieliśmy okazję wykonać rundę honorową flagowym modelem 9RX 830 o mocy przekraczającej 900 KM! Oto nasze wrażenia.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O najnowszym ciągniku <a href="https://profitechnika.pl/aktualnosci/najpotezniejszy-ciagnik-rolniczy-na-swiecie-na-polach-w-okolicach-leszna-john-deere-9rx-830-w-akcji-2521803" target="_blank">John Deere 9RX 830 pisaliśmy już wcześniej</a> - zaraz po polskiej premierze ciągnika w Bojanowie koło Leszna. Bez wątpienia, prezentacja tego ciągnika była dla firmy John Deere prawdziwym sukcesem. Ten ogromny przegubowy ciągnik gąsienicowy nie tylko został całkowicie przeprojektowany (zastosowano konstrukcję blokową zamiast ramowej), ale przede wszystkim wkracza w nowy wymiar mocy. Dotychczas flagowym modelem z Waterloo był John Deere 9RX 640 osiągający maksymalnie 691 KM mocy. Nowy 9RX 830 przebija go dokładnie o 222 KM – to wynik zatykający dech w piersi!</p>

<h2>Zobacz John Deere 9RX 830 w akcji z 9-metrowym kultywatorem Köckerling</h2>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Potężna maska John Deere 9RX 830!</h2>

<p>Stojąc przed potężną maską, poczujesz, ile miejsca potrzeba na zmieszczenie tylu koni mechanicznych. Ku naszemu zaskoczeniu, maskę można jednak otworzyć znacznie łatwiej niż w dotychczasowych modelach 9RX. Pod nią widoczne są łatwo dostępne chłodnice. Prawdopodobnie rzadko będzie trzeba je czyścić, ponieważ nowy 9RX wyposażono w napędzany hydraulicznie wentylator, który opcjonalnie może również wydmuchiwać zanieczyszczenia z chłodnic, zmieniając kierunek obrotów.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo left-50">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559519.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559519.jpg?1736337646" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Pod gigantyczną maską znajduje się sześciocylindrowy silnik DPS o pojemności skokowej 18 litrów.</div>        
            <div class="se__source">
              <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jak obsługiwać potężnego 9RX 830?</h2>

<p>Konstruktorzy celowo uprościli serwisowanie maszyny. Do wszystkich punktów obsługi 9RX można dotrzeć z poziomu gruntu. Ciągnik wyposażono we wzierniki do sprawdzania poziomów płynu chłodzącego, oleju napędowego, przekładniowego i hydraulicznego. Z ziemi dostępny jest również filtr powietrza silnika, a olej silnikowy sprawdza się łatwo dzięki ukrytemu za klapką bagnetowi. O ile w przypadku oleju silnikowego obowiązuje 500-godzinny interwał wymiany, olej hydrauliczny z osobnym obiegiem wymienia się co 4000 godzin.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559513.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559513.jpg?1736337646" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Napędzany hydraulicznie wentylator może również obracać się do tyłu, aby utrzymać chłodnice w czystości.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jaki moment obrotowy rozwija najpotężniejszy produkowany seryjnie ciągnik na świecie?</h2>

<p>Wracając do silnika. Za pakietem chłodnic pracuje jednostka napędowa marki John Deere, a mianowicie sześciocylindrowy JD18X o pojemności 18 l, znany już z sieczkarni polowych serii 9000. Ten tytan osiąga moc znamionową 830 KM przy 1900 obr./min. Maksymalnie generuje nawet 913 KM przy 1700 obr./min. Najwyższy moment obrotowy, wynoszący imponujące 4234 Nm, silnik osiąga przy 1400 obr./min – to naprawdę nowy wymiar mocy!</p>

<h2>Ile paliwa zużywa John Deere 9RX 830?</h2>

<p>Takie parametry wymagają odpowiedniego zapasu paliwa. Dlatego ten kolos może w zbiorniku pomieścić aż 2000 l oleju<br>
napędowego. Dla równomierniejszego rozkładu masy zbiornik umieszczono centralnie pod kabiną, a nie w tylnej części ciągnika. Jednak we wlewie paliwa znajduje się rurka odpowietrzająca, która zatrzymuje pistolet dystrybutora przy 1500 l – więcej nie wolno przewozić po drodze bez certyfikatu ADR. Z drugiej strony nowy 9RX obejdzie się bez AdBlue i filtra cząstek stałych (ma tylko chłodzony układ recyrkulacji spalin), ponieważ dla mocy powyżej 560 kW/760 KM obowiązują mniej rygorystyczne normy emisji.</p>

<h2>Jaką przekładnię zastosował John Deere w najpotężniejszym 9RX?</h2>

<p>Aby przenieść ogromną moc silnika na układy jezdne, John Deere skonstruował nową przekładnię powershift, która ma 21 biegów do przodu i 11 do tyłu. Bardziej przypomina ona znaną e23 z serii 8R niż przekładnię 18/6 znaną z 9R. Tutaj również zastosowano różne tryby zmiany biegów, a prędkość maksymalna wynosi 40 km/h. Dodatkowo dostępny jest opcjonalny WOM, który może przenosić ok. 250 kW, np. do napędu przyczepy przeładowczej.</p>

<h2>John Deere 9RX bez TUZ!</h2>

<p>W nowych ciągnikach 9RX niedostępny jest natomiast trzypunktowy układ zawieszenia – nawet jako opcja. Za to zaczep z tyłu jest jeszcze bardziej imponujący, gdyż jego sworzeń kat. V ma średnicę aż 70 mm. Dzięki niemu 9RX może ciągnąć naprawdę duże maszyny. Ale o tym za chwilę.</p>

<p>Rzućmy jeszcze okiem na układ hydrauliczny. Standardowo montowana jest osiowa pompa wielotłoczkowa o wydajności 212 l/min. Opcjonalnie dostępne są maksymalnie trzy pompy o łącznej wydajności 636 l/min. Zasilają one do sześciu zaworów dwustronnego działania oraz dwa oddzielne układy load sensing. Nic dziwnego, że opcjonalnie można zamówić jeszcze dodatkowe 40 KM hydraulicznego boosta!</p>

<h2>9RX zyskuje większe gąsienice!</h2>

<p>Nowy 9RX stworzony został do najcięższych prac pociągowych. Aby efektywnie przenieść moc silnika na podłoże, John Deere skonstruował więc większe układy gąsienicowe. Koło napędowe ma średnicę 120 cm (100 cm w dotychczasowych mniejszych modelach 9RX) i zapewnia napęd cierny gąsienicy o szerokości 76 cm (30 cali) przy kącie opasania 110 stopni. Dzięki temu 9RX przy rozstawie gąsienic 2,24 m mieści się dokładnie w szerokości zewnętrznej 3 m.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559517.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559517.jpg?1736337646" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Nowe gąsienice mają trzy rolki pośrednie i koło napędowe o średnicy 120 cm.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Producent podaje masę własną 32,8 t, ale z obciążnikami z przodu i z tyłu pracowaliśmy maszyną o masie roboczej ponad 35,5 t. Wraz z kultywatorem Köckerling Vector o szerokości 9 m, 9RX 830 mógł pokazać swój potencjał w dwóch gospodarstwach. Podczas premiery w Niemczech, na polach w Szlezwiku-Holsztynie przegubowy 9RX 830 osiągał prędkość do 12 km/h przy głębokości roboczej ok. 30 cm na płaskim terenie. Odpowiada to wydajności powierzchniowej prawie 11 ha/h! Przy tej prędkości ciągnik bez trudu przekształcał ponad 900 KM mocy silnika w siłę uciągu przy poślizgu mniejszym niż 3%.</p>

<h2>Gigant w okolicach Leszna!</h2>

<p>Z kolei pod koniec października ciągnik pracował w okolicach Leszna w gospodarstwie państwa Lisieckich. na polu z mozaikowatą, ale mocno zagęszczoną po zbiorze buraków glebą. Z tym samym kultywatorem ponad 900-konny John Deere przy głębokości roboczej 25 cm osiągał prędkość ok. 10 km/h. Taka wydajność powierzchniowa w zupełnie innym świetle stawia wynoszące aż 165 l/h zużycie paliwa, które po przeliczeniu wynosi 15 l/ha i mieści się w normie. Ciekawa sytuacja ma miejsce przy prędkości poniżej 10 km/h – wtedy siła uciągu jest tak duża, że poślizg szybko wzrasta do ponad 6%. W tym przypadku trochę pomogłaby większa masa bojowa, ponieważ dopuszczalna masa całkowita wynosi aż 42,2 t (maksymalna masa z obciążnikami to "jedynie" 38,5 t). Jednak w zależności od właściwości gleby, wcześniej czy później potężny "jelonek" na 30-calowych gąsienicach osiąga granice przyczepności.</p>

<h2>Czy John Deere wprowadził ISOBUS przyszłości?</h2>

<p>Najwyraźniej John Deere próbuje nieco przesunąć granice możliwości także w kabinie. Nie tylko ma ona o 20% większą powierzchnię przeszklenia (gdyż zniknęła praktycznie cała prawa konsola), ale wzrosła również powierzchnia podłogi – o kolejne 15%.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559515.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559515.jpg?1736337646" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Widoczność jest znakomita – również dzięki brakowi prawej konsoli.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Dodatkowo zastosowano specjalnie opracowane czteropunktowe zawieszenie kabiny, z izolowaną ramą dolną, które ma chronić operatora przed wibracjami nieamortyzowanych układów jezdnych. W testowanej przez nas maszynie z serii przedprodukcyjnej jeszcze nie działało to idealnie, ale ma być ulepszone w wersji seryjnej. Podobnie jest z oprogramowaniem skrzyni biegów, nad którym trwają prace. Obecnie w trybie automatycznym skrzynia często zmienia przełożenia tam i z powrotem przy zmianach obciążenia.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559514.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559514.jpg?1736337646" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Siedem stopni prowadzi obok prawie 2000-litrowego zbiornika oleju napędowego, do ogromnej kabiny z czteropunktowym zawieszeniem.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Jeśli chodzi o podłokietnik z terminalami G5 Plus, system kierowania itp., już teraz nie ma się do czego przyczepić. W 9RX debiutuje również nowy Implement Ethernet, będący niejako następną generacją systemu ISOBUS. Zamiast prędkości transmisji danych, wynoszącej tylko 150 kB/s, John Deere podaje prędkość nowego systemu na 1 GB/s, co będzie przydatne w kontekście pracy 9RX w ramach Rolnictwa 4.0.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559518.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559518.jpg?1736337646" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Obok zaczepu piątek kategorii wisi obciążnik o masie 1,6 t. Gniazdo Implement Ethernet (małe zdjęcie) może przesyłać dane z prędkością 1 GB/s.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559516.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559516.jpg?1736337646" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Obok zaczepu piątej kategorii wisi obciążnik o masie 1,6 t. Gniazdo Implement Ethernet (małe zdjęcie) może przesyłać dane z prędkością 1 GB/s.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Hubert Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ile kosztuje najpotężniejszy seryjny ciągnik rolniczy John Deere 9RX?</h2>

<p>Dużym 9RX John Deere otwiera drzwi do nowego wymiaru mocy – prawie 1000 KM i ponad 4200 Nm to gigantyczne wartości! Jednocześnie Amerykanom udało się nie przekroczyć wymiarów określonych europejskimi przepisami drogowymi, utrzymując szerokość 3 m i masę 40 t.</p>

<div class="embed-gallery-1-profi_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/567567.jpg?1736337646"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/567568.jpg?1736337646"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559519.jpg?1736337646"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559518.jpg?1736337646"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559517.jpg?1736337646"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559516.jpg?1736337646"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559515.jpg?1736337646"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559514.jpg?1736337646"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/559513.jpg?1736337646"></span></div>

<p>Mimo to w tej części świata nowy 9RX 830 szybko osiąga granice możliwości pod względem masy. Na przykład w Niemczech nie wolno ani całkowicie zatankować 9RX, ani przewozić maszyny po drodze. Granice możliwości osiąga również cena katalogowa. Według konfiguratora na stronie producenta sięga ona prawie 4 mln zł! Z pewnością to jednak nie powstrzyma największych gospodarstw przed zakupem ciągnika "dużego kalibru".</p>

<p><em><strong>Artykuł pochodzi z magazynu <a href="https://profitechnika.pl/aktualnosci/o-czym-przeczytasz-w-najnowszym-profi-1-2025-2524459" target="_blank">profi 1-2025</a>.</strong></em></p>

<h3>H. Wilmer, opr. aj</h3>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/07/567567.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Wed, 08 Jan 2025 12:56:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/ile-paliwa-na-godzine-zuzywa-john-deere-9rx-830-najpotezniejszy-seryjny-ciagnik-rolniczy-2525222</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Jak nordycka moc Valtry Q285 sprawdza się w ciężkich pracach? Przetestowaliśmy to!</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jak-nordycka-moc-valtry-q285-sprawdza-sie-w-ciezkich-pracach-przetestowalismy-to-2524001</link>
			<description>Nowa seria Q to uniwersalny ciągnik Valtry, przeznaczony dla firm usługowych i dużych gospodarstw. W teście modelu Q 285, rozwijającego maksymalną moc 210 kW/285 KM, sprawdzamy, jak okiełznać tę nordycką moc.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W 2022 roku (profi 1-2023) Valtra rozszerzyła swoje portfolio o serię Q, która plasuje się między serią T (od 155 do 235 KM) a serią S (od 280 do 420 KM). Bazuje ona na tej samej platformie AGCO co siostrzany w koncernie Massey Ferguson 8S (profi 6-2022) i uzupełnia ten ważny segment mocy pięcioma modelami, oferującymi od 230 do 305 KM mocy maksymalnej. Równie wysokie jak moc są więc oczekiwania użytkowników, którymi są głównie większe gospodarstwa i firmy usługowe.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/04/559029.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/04/559029.jpg?1734431769" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sześciocylindrowy silnik AGCO Power o pojemności 7,4 l zapewnia solidne osiągi, a zużycie paliwa jest na odpowiednim poziomie.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Stefan Tovornik</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Valtra Q z doładowaniem do 305 KM!</h2>

<p>Jak wszystkie modele serii Q, również testowany ciągnik Q 285 o mocy maksymalnej 210 kW/285 KM, czyli drugi pod względem mocy model w serii – był wyposażony w sześciocylindrowy silnik AGCO Power o pojemności 7,4 l. Dzięki katalizatorom DOC i SCR spełnia on nie tylko normę emisji spalin Stage V, ale także oferuje dodatkowe 14 kW/20 KM mocy w trybie boost podczas prac z WOM, z hydrauliką oraz podczas jazdy z prędkością powyżej 15 km/h. To dobre rozwiązanie.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>Pozostaje intrygujące pytanie, ile z obiecanej mocy silnika faktycznie trafia na WOM, czy na koła jako siła uciągu. Dlatego w pierwszej kolejności traktor trafił na stanowisko badawcze Centrum Testowego DLG.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Valtra Q bazuje na tej samej platformie AGCO co Massey Ferguson 8S.</p>

<p>Kabina i koncepcja obsługi Valtry i MF różnią się zasadniczo.</p>

<p>Przekładnia bezstopniowa ML260 była wcześniej montowana w Fendt Vario 900.</p></div>
</div>

<p>Przy znamionowych obrotach, które wynoszą zaledwie 1950 obr./min, na WOM uzyskano 165 kW/224 KM. Ponieważ Valtra nie podaje mocy znamionowej, trudno jednoznacznie ocenić ten wynik. DLG zmierzyło maksymalną moc na WOM, wynoszącą 181 kW/246 KM przy 1700 obr./min. W odniesieniu do deklarowanej mocy silnika 210 kW/285 KM wynik jest zadowalający, szczególnie że do tego dochodzi jeszcze wspomniany boost. Z nim Valtra Q 285 przy obrotach znamionowych rozwija moc 181 kW/246 KM, a maksymalnie nawet 192,7 kW/262 KM – to dobry rezultat.</p>

<h2>Żwawy i oszczędny silnik AGCO Power</h2>

<p>Podobnie jest z charakterystyką mocy: prawie 40-proc. wzrost momentu obrotowego (przy 33-proc. spadku obrotów) wraz z maksymalnym momentem 1128 Nm już bez doładowania robi wrażenie – Q jest naprawdę żwawy!</p>

<p>A jak wygląda zużycie paliwa? ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/11/04/565890.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Tue, 17 Dec 2024 09:56:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/jak-nordycka-moc-valtry-q285-sprawdza-sie-w-ciezkich-pracach-przetestowalismy-to-2524001</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czym zaskoczył ciągnik Kioti HX1201 w naszym teście? Ile kosztuje 120-konny koreańczyk?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/czym-zaskoczyl-ciagnik-kioti-hx1201-w-naszym-tescie-ile-kosztuje-120-konny-koreanczyk-2520741</link>
			<description>Kioti przedstawił serię HX dwa lata temu, wprowadzając trzy modele od 91 do 117 KM (profi 5-2023). Koreańczycy chcą w ten sposób trafić do gospodarstw hodowlanych, które szukają prostego, ale wytrzymałego ciągnika z ładowaczem czołowym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Testowany HX 1201 był wyposażony w ładowacz Alö Quicke Q4L – ale to nie wszystko! 120-konny ciągnik Kioti miał dość bogate wyposażenie z przednim TUZ i WOM, układem pneumatycznym itp.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray-redtitle  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Kioti należy do firmy Daedong z Korei Południowej, która produkuje ok. 45 tys. ciągników rocznie.<br>
Silnik, przekładnia, osie – wszystko produkowane jest przez Daedong.</p>

<p>Na targach Agro Show 2024 zadebiutowały dwa mocniejsze modele HX1302 oraz HX 1402.</p></div>
</div>

<h2>Kioti HX 1201 z mocą 127 KM z doładowaniem</h2>

<p>Pod atrakcyjną, łatwą do otwarcia maską (jeśli w końcu znajdzie się zamknięcie z prawej strony na dole), pracuje czterocylindrowy silnik Daedong (macierzystego koncernu marki Kioti), o pojemności 3,8 l z turbosprężarką i chłodnicą powietrza doładowującego. Jednostka zapewnia 86 kW/117 KM mocy znamionowej lub 93,5 kW/127 KM mocy maksymalnej z boostem. Doładowanie jest aktywne powyżej prędkości 15 km/h lub w pracach z WOM powyżej 1 km/h – dobrze.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<h2>Wyjaśnienie działania trybu Eco w Kioti HX 1201</h2>

<p>Kioti wyjaśnia sens przełącznika do dezaktywacji boostu oraz przycisku Eco w następujący sposób: przełącznik boostu oferuje wybór między maksymalną mocą a możliwością oszczędzania paliwa. Przycisk Eco umożliwia obserwację stanu obciążenia silnika, a tym samym zużycia paliwa na wyświetlaczu. Aby spełnić normę emisji spalin Stage V, zastosowano układ recyrkulacji spalin, filtr cząstek stałych, a także katalizatory DOC i SCR. Także tutaj Kioti ma pewną osobliwość: poziom AdBlue w 18-litrowym zbiorniku można sprawdzić na rurce z pływakiem, która jest przy wejściu do kabiny.</p>

<div class="embed-gallery-1-profi_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/10/08/543262.jpg?1730319677"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/10/08/543264.jpg?1730319677"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/10/08/543268.jpg?1730319677"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/10/08/543270.jpg?1730319677"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/10/08/543274.jpg?1730319677"></span></div>

<h2>Dobre osiągi, ponadprzeciętne zużycie paliwa</h2>

<p>Aby zobaczyć, na co naprawdę stać koreańskiego nowicjusza, najpierw trafił on na stanowiska badawcze DLG. I okazało się, że przy prędkości znamionowej (2200 obr./min) na hamowni WOM osiągnął ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/10/08/543262.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<author>l.siara@topagrar.pl (Łukasz Siara)</author>
			<pubDate>Sat, 19 Oct 2024 11:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/czym-zaskoczyl-ciagnik-kioti-hx1201-w-naszym-tescie-ile-kosztuje-120-konny-koreanczyk-2520741</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Dlaczego Puma 260 CVXDrive to jeden z najlepszych ciągników marki Case IH?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/dlaczego-puma-260-cvxdrive-to-jeden-z-najlepszych-ciagnikow-marki-case-ih-2518030</link>
			<description>Nie tylko najcichszy, ale i najlepszy Case IH, jaki kiedykolwiek testowaliśmy – tak podsumowują swoje doświadczenia osoby testujące model Puma 260 CVXDrive. Co w tym nowym ciągniku nam się podobało, a co nadal nie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Moc 300 koni mechanicznych!</h2>

<p>W ramach modernizacji firma Case IH nie tylko wprowadziła zmiany w serii Puma (patrz też raport z jazdy New Holland T7.300, profi 4-2023), ale też dodała do swej oferty nowy model flagowy tej serii. Ciągnik Puma 260 CVXDrive ma moc znamionową 191 kW/260 KM i moc maksymalną 205 kW/280 KM. Ponadto przy włączonym WOM i prędkości jazdy powyżej 0,5 km/h, a także podczas transportu z prędkością przekraczającą 16 km/h, boost zapewnia dodatkowe 22 KM, dzięki czemu austriacki drapieżnik osiąga aż 302 KM mocy!</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>Warto wiedzieć</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Ciągniki New Holland T7.300 i Steyr 6280 Absolut są oparte na tej samej platformie CNH, co Case IH Puma 260 CVXDrive.</p>

<p>Koncepcje obsługi tych ciągników, zwłaszcza w przypadku przekładni, różnią się natomiast znacznie, ale każdy ma swoje plusy i minusy.</p>

<p>AFS connect w oznaczeniu modelu informuje o pięcioletniej telemetrii dla każdego ciągnika Case IH w produkcji seryjnej.</p></div>
</div>

<h2>Jaki silnik drzemie w ciągniku Case IH Puma 260 CVXDrive?</h2>

<p>Pod elegancką maską kryje się silnik FPT NEF 67 o pojemności skokowej 6,7 l, który podczas pracy mruczy jak kotek. Charakterystyczna dla modelu flagowego jest niewielka wypukłość po prawej stronie maski: tam jest turbosprężarka, która tylko w modelu 260 ma zmienną geometrię łopatek.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2024/03/19/527833.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2024/03/19/527833.jpg?1724711253" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Silnik FPT imponuje mocą i zużyciem paliwa. I tylko w modelu 260 ma turbosprężarkę ze zmienną geometrią łopatek.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Jakie wyniki na hamowni uzyskała Puma 260 CVXDrive?</h2>

<p>Między innymi to sprawia, że na hamowni DLG ten kotek przeistacza się w wyrośniętego i drapieżnego kota. Z mocą na WOM wynoszącą dokładnie 165,5 kW/225 KM, przy znamionowej prędkości obrotowej, mocą maksymalną sięgającą ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/03/19/549748.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Tue, 27 Aug 2024 13:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/dlaczego-puma-260-cvxdrive-to-jeden-z-najlepszych-ciagnikow-marki-case-ih-2518030</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test ciągnika Fendt 728 Vario</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/test-ciagnika-fendt-728-vario-2512436</link>
			<description>Nie ma wątpliwości, że nowy 700 Vario należy do segmentu premium – zarówno pod względem technologii, jak i ceny. Czy brakuje mu czegoś do pełni szczęścia?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Fendt zaprezentował nową serię ciągników 700 Vario, obejmującą łącznie pięć modeli – od 720 Vario do 728 Vario już w sierpniu 2022 roku. Nowy model nie był jednak gotowy na test porównawczy ciągników o mocy ok. 300 KM, który również prezentujemy w tym wydaniu. Dlatego w indywidualnym teście sprawdziliśmy, czy 728 Vario spełnia obietnice złożone przez producenta.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/06/14/539640.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<author>l.siara@topagrar.pl (Łukasz Siara)</author>
			<pubDate>Mon, 08 Jul 2024 15:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/test-ciagnika-fendt-728-vario-2512436</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test 7 ciągników o mocy 300 KM!</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/test-7-ciagnikow-o-mocy-300-km-2512443</link>
			<description>Wszechstronne modele w segmencie 300 KM to jedne z najpopularniejszych ciągników, nie tylko w parku maszynowym przedsiębiorstw usługowych, ale również dużych gospodarstw. U nas dowiesz się, które z nich wypadły w teście najlepiej, a które mają jeszcze potencjał do poprawy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trzy północnoeuropejskie czasopisma fachowe z Finlandii (Koneviesti), Norwegii (Bedre Gardsdrift) i Szwecji (Traktortech) oraz nasi holenderscy koledzy (Trekker) przeprowadzili wiosną 2023 roku w Danii test siedmiu traktorów w segmencie 300 KM wyposażonych w przekładnię bezstopniową, GPS i ISOBUS.</p>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p> </p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/06/14/513084.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<author>l.siara@topagrar.pl (Łukasz Siara)</author>
			<pubDate>Sat, 29 Jun 2024 10:40:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/test-7-ciagnikow-o-mocy-300-km-2512443</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy przekładnia Vario w gąsienicowym ciągniku Fendt 1167 Vario MT to dobry pomysł?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/wygodny-i-zwrotny-fendt-1167-vario-mt-2511456</link>
			<description>Fendt to jedyny producent, który w rolniczych bolidach o zawrotnej mocy ponad 600 KM oferuje przekładnię bezstopniową. Sprawdźmy, co to oznacza dla mocy uciągu, spalania i komfortu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Niskoobrotowe silniki MAN</h2>

<p>Po „małych” ciągnikach gąsienicowych serii 900, firma Fendt w 2022 roku przedstawiła dawne ciągniki gąsienicowe Challenger dużej serii, również z przekładnią Vario. Zasadnicze zmiany dotyczą jednak nie tylko przekładni, wymieniono także silnik. Zamiast własnej konstrukcji 12-cylindrowego silnika AGCO Power, o pojemności skokowej 16,8 l, Fendt zastosował 6-cylindrowe silniki MAN, zaprojektowane do pracy na niskich obrotach (znamionowa prędkość 1730 obr./min).</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>WARTO WIEDZIEĆ</p>
</div>
<div class="se__text"><p>Przekładnia Vario jest wygodna w obsłudze, a w połączeniu z silnikiem MAN bardzo wydajna.</p>

<p>Ciągnik gąsienicowy na mokrym podłożu lub na zboczu radzi sobie gorzej niż ciągnik przegubowy.</p>

<p>Wiosną 2023 roku nie było jeszcze systemu FendtOne, była natomiast superamortyzacja.</p></div>
</div>

<h2>Fendt 1167 Vario MT z 16-litrowym silnikiem</h2>

<p>Podczas gdy w trzech mniejszych modelach (o mocy od 511 do 618 KM) pracuje silnik D3876, o pojemności skokowej 15,2 l, pod maską flagowego modelu 1167 Vario MT kryje się silnik MAN D4276 o mocy 673 KM, z cylindrami o średnicy 142 mm zamiast 138 mm i o pojemności skokowej 16,2 l. Oczywiście, byliśmy ciekawi, jak maszyna zaprezentuje się na hamowni, tym bardziej że Fendt nie stosuje ograniczeń mocy silnika nawet przy pracy z samym WOM.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/03/06/307038.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/03/06/307038.jpg?1717190804" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption">Sześciocylindrowy silnik MAN pod potężną maską jest cichy i oszczędny. Komora chłodnic jest całkowicie oddzielona od silnika.</div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Wyniki pomiarów ciągnika 1167 Vario wykonanych w Nebrasce</h2>

<p>Inaczej niż zazwyczaj, tym razem w teście ciągnika wyniki pomiarów nie pochodzą z Centrum Testowego DLG. Ponieważ pomiarów powermix na hamowni rolkowej nie da się przeprowadzić dla ciągnika gąsienicowego, sięgnęliśmy do pomiarów mocy na WOM i mocy uciągu wykonanych przez Nebraska Tractor Test Lab (NTTL) w USA, gdzie testy przeprowadza się również zgodnie z wytycznymi OECD. Także w Stanach Zjednoczonych, a mówiąc ściślej, w dawnych zakładach Challenger w Jackson (Minnesota), produkowane są traktory gąsienicowe Fendt.</p>

<h2>Jaką mocą dysponuje gąsienicowy Fendt 1167 Vario MT?</h2>

<p>Według danych producenta moc silnika w ciągniku 1167 Vario MT wynosi 495 kW/673 KM, przy znamionowej prędkości 1730 obr./min. Inżynierowie testujący ciągnik na hamowni w Nebrasce zmierzyli ]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2023/03/06/537957.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Sat, 01 Jun 2024 07:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/wygodny-i-zwrotny-fendt-1167-vario-mt-2511456</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Czy nowy JCB Fastrac iCon to rzeczywiście ciągnik głównie do transportu?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/czy-nowy-jcb-fastrac-icon-to-rzeczywiscie-ciagnik-glownie-do-transportu-2499962</link>
			<description>Wprowadzając w ciągnikach Fastrac system obsługi iCon, firma JCB zrobiła duży krok naprzód w zakresie sterowania. Szczegółowo przetestowaliśmy model 4220 iCon o mocy 162 kW/217 KM sprawdzając zużycie paliwa w transporcie i w pracy w polu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mimo że rama i osie są nowe, testowany JCB Fastrac 4220 iCon na pierwszy rzut oka praktycznie nie różni się od poprzednika. Pod maską nadal pracuje silnik AGCO Power o pojemności 6,6 l, jednak teraz spełnia bardziej rygorystyczne wymogi normy emisji spalin Stage V. Właśnie z tego powodu przetestowaliśmy go w Centrum Testowym DLG.</p>

<h2>JCB Fastrac 4220 z silnikiem AGCO Power</h2>

<p>Test ciągnika rozpoczęliśmy na hamowni podłączanej do WOM ciągnika. Przy znamionowej prędkości obrotowej wskazówka przyrządów pomiarowych zatrzymała się na wartości 134,6 kW – co nie jest zbyt imponującym wynikiem. Dobrze, że wraz ze spadkiem obrotów silnika krzywa mocy znacząco rośnie. Przy 1800 obr./min moc na WOM sięgała 158,7 kW, a więc była aż o 24,1 kW wyższa. To bardzo dobry wynik, tym bardziej że JCB jako moc na WOM podaje tylko 145 kW. Ta nadwyżka mocy zmierzonej nad wartością katalogową zapewnia dobrą charakterystykę pracy silnika. Skoro przy spadku prędkości obrotowej o 33% moment obrotowy wzrasta o 48%, a startowy moment obrotowy wynosi 124% – to wszystko jest w porządku.</p>

<div class="embed-gallery-1-profi_class"><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509370.jpg?1704272810"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509371.jpg?1704272810"></span><span class="gallery__item d-none" data-image-url="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509372.jpg?1704272810"></span></div>

<h2>Fastrac 4220 z bezstopniową przekładnią Vario</h2>

<p>Jeśli chodzi o komfort jazdy w modelu 4220 iCon istotną rolę odgrywa przekładnia bezstopniowa. Skrzynię Vario ML 180 o dwóch zakresach prędkości (do pracy w polu i transporcie) JCB nadal kupuje od firmy Fendt z fabryki w Marktoberdorfie.</p>

<p>Bardzo podobało nam się proste przełączanie trybu obsługi między pedałem gazu a joystickiem. Trzeba nawet przyznać, że działa lepiej niż w ciągnikach Fendt. Anglikom nie udało się natomiast zapewnić prostej regulacji czułości pedału gazu. Ponieważ ciągnik może opcjonalnie poruszać się z prędkością nawet 60 km/h, nawiasem mówiąc przy zaledwie 1720 obr./min, regulacja taka jest ważna, aby umożliwić sterowanie z większym wyczuciem. Nawet gdy ustawi się ogranicznik obrotów, nic to nie zmienia w zachowaniu pedału gazu. Zresztą ogranicznik i tak jest dezaktywowany za każdym razem, gdy pedałem gazu wyłącza się tempomat.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509373.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509373.jpg?1704272810" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Silnik AGCO Power o pojemności skokowej 6,6 l mógłby być bardziej ekonomiczny.</p></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509374.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509374.jpg?1704272810" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Zawieszenie JCB jest wyjątkowe w tym segmencie, podobnie jak układ kierowania czterema kołami.</p></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509375.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509375.jpg?1704272810" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>JCB może jeszcze poprawić parametry podnośnika i hydrauliki. Natomiast w zewnętrznych elementach obsługi nie brakuje niczego.</p></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Wilmer</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Co to jest reakcja drążka sterującego?</h2>

<p>To rozwiązanie znane z ciągników Fendt jako stopnie przyspieszenia, zmieniane wygodnie joystickiem. W JCB są trzy, a w przyszłości w standardzie będzie można je zmieniać przyciskiem na joysticku.</p>

<p>Doskonały jest należący do wyposażenia seryjnego wałek odbioru mocy z czterema prędkościami (540/540E/1000/1000E). Brakowało nam jedynie przycisku szybkiego dostępu do odpowiedniego miejsca w menu. Naszym zdaniem zbędny jest natomiast stały komunikat ostrzegający o nadmiernej prędkości obrotowej, gdy przy 540E na WOM jest ponad 600 obr./min.</p>

<h2>Ile paliwa zużywa Fastrac 4220 i Con?</h2>

<p>Pozostaje jednak pytanie, ile oleju napędowego potrzebuje silnik testowanego Fastraca 4220 iCon, aby osiągać takie parametry pracy?</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2023/11/10/509378.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<author>r.otocki@profitechnika.pl (Rafał Otocki)</author>
			<pubDate>Mon, 01 Jan 2024 16:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/czy-nowy-jcb-fastrac-icon-to-rzeczywiscie-ciagnik-glownie-do-transportu-2499962</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Co daje elektromechaniczna przekładnia bezstopniowa w ciągniku John Deere 8R 410?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/co-daje-elektromechaniczna-przekladnia-bezstopniowa-w-ciagniku-john-deere-8r-410-2517113</link>
			<description>Co daje elektromechaniczna przekładnia bezstopniowa w ciągniku John Deere 8R 410?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co daje elektromechaniczna przekładnia bezstopniowa w ciągniku John Deere 8R 410?</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2024/08/14/547080.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<author>l.siara@topagrar.pl (Łukasz Siara)</author>
			<pubDate>Wed, 30 Aug 2023 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/co-daje-elektromechaniczna-przekladnia-bezstopniowa-w-ciagniku-john-deere-8r-410-2517113</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Cztery czy sześć cylindrów?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/cztery-czy-szesc-cylindrow-2353118</link>
			<description>Czy 180 KM z czterech cylindrów jest tak samo dobre, jak 180 KM z sześciu cylindrów? Znamy odpowiedź na to pytanie: to zależy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>{embed-gallery-1_class}{embed-gallery-1}82084{/embed-gallery-1}{embed-gallery-1}82081{/embed-gallery-1}{embed-gallery-1}82082{/embed-gallery-1}{embed-gallery-1}82083{/embed-gallery-1}{/embed-gallery-1_class}</p>

<p>Postęp techniczny nie kończy się tylko na nowoczesnych silnikach. Producenci ciągników oferują coraz więcej modeli, które mają znacznie więcej niż 150 KM, a pod maską może być "tylko" silnik czterocylindrowy. Ale nadal w tej klasie są także modele z silnikiem sześciocylindrowym.</p>

<h2>Czy warto kupić sześciocylindrowca?</h2>

<p>Naturalnie nasuwa się pytanie: czy warto zainwestować w droższego sześciocylindrowca? A może mniejszy silnik będzie lepszym wyborem do moich zadań? W tym celu na stanowisku testowym i w praktyce porównaliśmy dwa identyczne ciągniki New Holland, z wyjątkiem silnika.</p>

<p>Według producenta, modele T6.175 (silnik czterocylindrowy) i T6.180 (silnik sześciocylindrowy) zapewniają maksymalnie 129 kW/175 KM z doładowaniem. Ciągnik T6.175 osiąga taką moc z 4,5 l pojemności skokowej, a T6.180 z ponad 6,7 l, czyli ma około 2,2 l więcej przestrzeni, gdzie spala się paliwo.</p>

<h2>Takie samo podwozie, ale inne silniki</h2>

<p>Nie tylko podwozie, ale także opony i skrzynia biegów obu testowanych modeli były identyczne. Zmierzyliśmy rozstaw osi w T6.175 i T6.180, są identyczne: 2,64 m. Przy pomiarze skrętu ciągników okazało się, że z wartością 10,20 m testowana wersja z czterema cylindrami była nieco bardziej zwrotna niż sześciocylindrowa ze skrętem 10,50 i 11 m. Wynikało to jednak z nieco innych przednich osi (kat. 3/kat. 4). Dwa dodatkowe cylindry w silniku T6.180 sprawiły, że miał o 320 kg większą masę własną (7070 kg) niż model T6.175 (6750 kg). Ze względu na to, że dopuszczalna masa całkowita obu pojazdów jest identyczna i wynosi 10 500 kg, więc T6.175 ma o 320 kg większą ładowność (3750 kg).</p>

<h2>Co daje 6 cylindrów w silniku?</h2>

<p>Interesujące jest także porównanie wyników profesjonalnych pomiarów DLG z testów ciągników T6.175 i Case IH Maxxum 150 (silnik i przekładnia, jak w T6.180). DLG poświadczyło, że moc maksymalna ciągników wynosi 120,7 kW (T6.175) i 120,2 kW (Maxxum 150/T6.180), to bardzo dobre, a przede wszystkim zbliżone wyniki.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2020/11/23/210040.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2020/11/23/210040.jpg?1665696951" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Porównanie ciągnika czterocylindrowego z sześciocylindrowym, New Holland T6.175 z T6.180</p></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption">Stefan Tovornik</span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Wyraźniejsze różnice pokazują charakterystyki silników.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/11/23/210045.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Sat, 15 Oct 2022 08:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/cztery-czy-szesc-cylindrow-2353118</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ciągnik zasilany gazem: New Holland T6.180 Methane Power</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/ciagnik-zasilany-gazem-new-holland-t6-180-methane-power-2347068</link>
			<description>W sprzedaży pojawił się pierwszy seryjnie produkowany ciągnik z silnikiem na gaz. Przetestowaliśmy dla Was jeden z pierwszych w Polsce egzemplarzy New Holland T6.180 zasilany CNG.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>{embed-gallery-1_class}{embed-gallery-1}61008{/embed-gallery-1}{embed-gallery-1}61009{/embed-gallery-1}{embed-gallery-1}61010{/embed-gallery-1}{embed-gallery-1}61011{/embed-gallery-1}{/embed-gallery-1_class}</p>

<p> </p>

<p>Projekt ciągnika na gaz New Holland przedstawił już w 2013 roku. Przez kilka lat projekt ewoluował i w zeszłym roku światło dzienne ujrzał pierwszy model z produkcji seryjnej.</p>

<p>Gdy po raz pierwszy usłyszeliśmy pracujący silnik, byliśmy pozytywnie zaskoczeni – w porównaniu z tradycyjnym silnikiem serii T6 jest znacznie cichszy. Producent zapewnia, że to mniej aż o 5 dB(A). Pozornie to niewiele, ale różnica 1 dB(A) to dla ludzkiego ucha dwa razy głośniej (lub ciszej). Silnik zasilany metanem wyróżnia nie tylko cicha praca.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-gray  full-width">
<div class="se__title"><p>New Holland T6.180 Methane Power</p>
</div>
<div class="se__text"><p>liczba cylindrów                                    6</p>

<p>pojemność skokowa                             6728 cm<sup>3</sup></p>

<p>moc znamionowa                                 107/145 kW/KM</p>

<p>moc maksymalna                                 129/175 kW/KM</p>

<p>maks. moment obrotowy                      740 Nm</p>

<p>znamionowa prędkość obr. silnika        2200 obr./min</p>

<p>przekładnia                                            Electro Command</p>

<p>liczba przełożeń                                    16 × 16 lub 17 × 16</p>

<p>cena netto                                              na zapytanie</p>

<p><em>dane producenta</em></p></div>
</div><div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2022/07/28/189017.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2022/07/28/189017.jpg?1663569346" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>Wbrew pozorom, ciągnik napędzany metanem nie wiele różni się od swojego konwencjonalnego odpowiednika. Fot. Płachta</p></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<h2>Ekologia bez AdBlue i DPF</h2>

<p>Producent zapewnia, że silnik napędzany gazem ma identyczne parametry pracy, jak konwencjonalny napędzany ON. Sześciocylindrowa jednostka o pojemności 6,7 l rozwija moc znamionową 107 kW/145 KM przy 2200 obr./min. Moc maksymalna wynosi 129 kW/175 KM, a maksymalny moment obrotowy to 740 Nm. Silnik zasilany gazem zasadą działania przypomina bardziej jednostki benzynowe niż te, które korzystają z oleju napędowego. Gaz pobierany z butli jest wtryskiwany do kolektora dolotowego, gdzie miesza się z powietrzem. Po otwarciu zaworu ssącego mieszanka gazowa trafia do wnętrza cylindra, gdzie po sprężeniu jest zapalana przez iskrę ze świecy zapłonowej – zupełnie jak w silnikach benzynowych.</p>

<p>Jednocześnie, z uwagi na zastosowanie w ciągniku rolniczym, gabarytami i masą nadal przypomina silnik o zapłonie samoczynnym. Gazy wylotowe powstające w silniku zasilanym CNG zawierają znacznie mniej szkodliwych cząstek, więc aby spełnić normy Stage V, wystarczy katalizator. Prosta konstrukcja bez DPF, układu SCR (z AdBlue), czy zaworu EGR to duży plus.</p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/07/28/189017.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<author>a.plachta@profitechnika.pl (Adam Płachta)</author>
			<pubDate>Mon, 19 Sep 2022 08:15:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/ciagnik-zasilany-gazem-new-holland-t6-180-methane-power-2347068</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test ciągnika John Deere 7R 350 AutoPowr</title>
			<link>https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/test-ciagnika-john-deere-7r-350-autopowr-2346634</link>
			<description>Mocny silnik, duża kabina, lecz małe siłowniki układu kierowniczego. Duża moc i ogromna kabina nowego topowego modelu 7R 350 (moc znamionowa 257 kW/350 KM) naprawdę robią wrażenie. Podobnie jak obciążnik pod podwoziem... Zobacz jak ciągnik John Deere 7R 350 AutoPowr wypadł w teście Profi.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W nowym modelu 7R od razu rzuca się w oczy kanciasta kabina, lusterka i błotniki. Pod maską John Deere ma wprawdzie nadal sześciocylindrowy silnik PowerTech o pojemności skokowej 9 l, ale za sprawą turbosprężarki o zmiennej geometrii, zmianie uległa nie tylko pisownia oznaczenia modelu, ale także liczby: 7R 350. W porównaniu z poprzednim topowym modelem 7310R, producent dołożył 40 KM.</p>

<div class="se-embed se-embed--infobox se-embed--infobox-red-frame  full-width">
<div class="se__title"><p>CO WARTO WIEDZIEĆ O JOHN DEERE 7R 350 AUTOPOWR?</p>
</div>
<div class="se__text"><ul>
	<li>Na postoju moc na WOM w 7R 350 jest taka sama, jak w 7R 310. Pełne 350 KM jest do dyspozycji od prędkości 0,5 km/h wzwyż.</li>
	<li>Spalanie w pracach pociągowych jest niskie także z przekładnią bezstopniową. Joystick CommandPro jest świetny.</li>
	<li>W wersji 50 km/h ładowność wynosi 3,6 t i jest (za) mała, ale w wersji 40 km/h jest o dwie tony większa.</li>
</ul></div>
</div>

<h2>Ciągnik John Deere 7R ma moc 385 KM, ale nie na postoju</h2>

<p>Najpierw postawiliśmy ciągnik na stanowisku pomiarowym WOM Centrum Testowego DLG. Przy znamionowej prędkości obrotowej, wskazówka pokazująca moc na wałku zatrzymała się już na 198,1 kW, a maksymalnie (przy 1700 obr./min) było to jedynie 221,5 kW. Zestawienie tych wartości ze specyfikacją fabryczną silnika, gdzie podano moc znamionową 257 kW i moc maksymalną nawet 283 kW, budzi zdziwienie. Dlaczego tak jest? Otóż, na postoju John Deere ogranicza moc na WOM nowych topowych modeli 7R 330 i 7R 350 do wartości jakie ma 7R 310. Według producenta sprzęgło WOM nie jest przystosowane do wyższych obciążeń stałych. W praktyce ta informacja jest istotna dla użytkowników, którzy na postoju chcą za pomocą WOM obsługiwać rębak do drewna, młyn lub podobną maszynę. Gdy traktor zaczyna jechać z prędkością ponad 0,5 km/h, oprogramowanie uwalnia pełną moc silnika.</p>

<p>Na stanowisku testowym firma John Deere na laptopie wykonała dla nas taką symulację: przy znamionowej prędkości obrotowej na tylnym WOM było już 223,5 kW, a maksymalnie 249,8 kW. Nawet jeśli nie są to wartości rekordowe, o wiele bardziej pasują do mocy podanych w katalogach producenta.</p>

<div class="se-embed se-embed--photo">
    <figure class="se__figure">
    <a class="se__anchor image-popup-vertical-fit open-gallery--photoswipe-embed" href="https://static.profitechnika.pl/images/2022/07/11/187100.jpg" title="">
       <img class="se__img" src="https://static.profitechnika.pl/images/2022/07/11/187100.jpg?1665653390" alt="image">
    </a>
     <div class="se__meta">
            <div class="se__caption"><p>9-litrowy silnik spełniający najnowsze wymogi normy emisji spalin ma turbosprężarkę ze zmienną geometrią i jest ekonomiczny. Fot. Tovornik, Schöning, Wilmer</p></div>        
            <div class="se__source">
                <span class="se__caption_label">FOTO: </span><span class="se__caption"></span>
            </div> 
    </div>
    </figure >
</div>

<p>Do tego dochodzi jeszcze funkcja boost, która aktywuje się podczas prac z WOM (przy prędkości powyżej 0,5 km/h) lub w transporcie z prędkością powyżej 23 km/h. Dzięki niej przy znamionowej prędkości obrotowej moc wzrasta dodatkowo aż o 15 kW, ale moc maksymalna zaledwie o 2 kW.</p>

<h3>Zobacz nasze Wideo: <strong><em>Raport z jazdy ciągnikiem John Deere 9R</em></strong>
</h3>

<div class="se-embed se-embed--youtube">

</div>

<p>Według producenta moc z doładowaniem (boost) ma poprawiać przyspieszenie w górnych zakresach prędkości obrotowej. Jednak właśnie przy bezstopniowej skrzyni biegów raczej chcemy unikać dużych prędkości obrotowych silnika, a ponieważ WOM 1000 osiągane jest już przy 1960 obr./min, użyteczne jest raptem 8 kW mocy dodatkowej (pochodzącej z boost).</p>

<h2>Jak spalanie ma traktor John Deere‘a?</h2>

<p>Ciągnik 7R spala 228 g/kWh przy znamionowej prędkości obrotowej i zaledwie 223 g/kWh przy mocy maksymalnej. Jest więc nie tylko znacznie bardziej ekonomiczny niż jego poprzednik, ale plasuje się w czołówce rankingu obejmującego konkurencyjne modele – tym bardziej, że dochodzi do tego zaledwie ok. 15 g/kWh AdBlue, mimo że 7R spełnia wymogi normy emisji spalin Stage V.</p>

<p> </p>

<p>Równie dobrze wyglądają wyniki w teście powermiks: na drodze ciągnik 7R porusza się z prędkością 55,7 km/h przy 1620 obr./min i spala 399 g/kWh, a więc o 25% mniej niż model 7290R. Natomiast na polu 7R 350 zużywa 252 g/kWh (+12 g/kWh AdBlue), czyli prawie 9% poniżej średniego spalania ze wszystkich testowanych dotąd traktorów. To bardzo dobry wynik.</p>

<p> </p>

]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/07/11/187092.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Testy ciągników</category>
			<pubDate>Wed, 14 Sep 2022 13:49:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/testy/testy-ciagnikow/test-ciagnika-john-deere-7r-350-autopowr-2346634</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: Kubota M4-073</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-kubota-m4-073-2346913</link>
			<description>Kubota M4 to seria najmniejszych ciągników japońskiego producenta z segmentu rolniczego, dostępnych w wersjach o mocy 66 lub 74 KM. Testowaliśmy model M4-073, kompaktowego, superzwrotnego urwisa, który miał 3,3-litrowy, 4-cylindrowy silnik V3307-CR-TE5 marki Kubota.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Litera V w oznaczeniu typu silnika ma związek z założycielem firmy, <strong>Gonshiro Kubota</strong>, który nabył licencję na budowę silników w Niemczech. Na cześć Rudolfa Diesla oznaczenie E jest zarezerwowane dla silników jednocylindrowych, Z dla dwucylindrowych, a<strong> V dla czterocylindrowych</strong>. Oznaczenia typu silników Kubota jest dokładnie takie samo na całym świecie, a każdego roku powstaje ich prawie milion!</p>
<h2>Silnik: supercharakterystyka, umiarkowane osiągi</h2>
<p>Wróćmy do testowanego modelu, który najpierw sprawdziliśmy na hamowni <strong>WOM </strong>w Centrum Testowym DLG. Według producenta tylko 39,1 kW z 54,6 kW mocy silnika dociera do WOM przy (wysokiej) prędkości znamionowej 2400 obr./min. Wskazuje to na bardzo zachowawcze ustawienie silnika. Dobrze, że maksymalna moc WOM wzrasta do 42,8 kW wraz ze spadkiem prędkości obrotowej silnika do 2000 obr./min.</p>
<p>Charakterystyka silnika tego małego urwisa jest naprawdę przekonująca: ponad 52% wzrostu momentu obrotowego i nie mniej niż 139% momentu rozruchowego to bardzo dobre parametry! Jest to zauważalne również podczas pracy, gdy M4 przy WOM 540 obr./min spokojnie napędza wóz paszo-<br />wy o poj. 10 m<sup>3</sup>, nawet na wolnych obrotach. I choć na...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/07/04/205032.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 04 Jul 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-kubota-m4-073-2346913</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Docieracze odc.3 - Euro 2020 w wersji Agro? Co potrafią ciągniki JCB Fastrac</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/docieracze-odc-3-euro-2020-w-wersji-agro-co-potrafia-ciagniki-jcb-fastrac-2343038</link>
			<description>Tym razem ekipa Docieraczy zabrała się za sprawdzenie możliwości ciągników JCB Fastrac na użytkach zielonych. Jaki to ma związek z EURO 2021? Musicie to sami zobaczyć!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div>Z powodu kontuzji Bartka za kierownicą ciągnika zastąpił go Artur. Bartek zaś zabrał się w zastępstwie Artura za komentarze. Piotr natomiast robił swoje - jak zwykle z humorem, fantazją i na szybkości, bo te ciągniki potrafią osiągać prędkość do 70 km/h. Po prostu musicie to zobaczyć! Zachęcamy do oglądania!</div>
<div></div>
<div><br />Jeśli chcecie bezpłatnie zamówić ostatni numer magazynu „profi”, w którym opisujemy poczynania trójki Docieraczy, to zapraszamy do wypełnienia formularza na ???? <a href="https://docieracze.profitechnika.pl/" target="_blank" rel="noopener">https://docieracze.profitechnika.pl/</a></div>
<div> </div>
<div><br />Aby nie ominęły Was premiery kolejnych odcinków programu kliknijcie w ten link i subskrybujcie kanał "Profi" na YT! ???? <a href="https://bit.ly/ProfiTechnikaYouTube" target="_blank" rel="noopener">https://bit.ly/ProfiTechnikaYouTube</a></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/07/24/179807.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Sat, 24 Jul 2021 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/docieracze-odc-3-euro-2020-w-wersji-agro-co-potrafia-ciagniki-jcb-fastrac-2343038</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Massey Ferguson 8S.245</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/massey-ferguson-8s-245-2342682</link>
			<description>Nowy ciągnik 8S firmy Massey Ferguson urzeka od pierwszego spojrzenia wyjątkowym wzornictwem kabiny. To nowa era.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chcieliśmy się przekonać, na ile ta seria zwiastuje nową erę. Oceniliśmy przedprodukcyjny model tego ciągnika. Projektantom należą się wyrazy uznania! </p>
<h2>Ten model przyciąga uwagę</h2>
<p>W oczy rzuca się przede wszystkim nachylona szyba przednia i 24-centymetrowy odstęp między maską a kabiną. Massey Ferguson zwraca też uwagę na „design paska na masce o stylowych liniach znanych z serii MF 100 oraz nawiązanie do ikonicznego designu kabiny serii 2000”. Na pewno przyciąga uwagę kanciasta konstrukcja, ze szarosrebrną ramą kabiny, elementy ozdobne w kolorze satynowego chromu i wykończenie wnętrza w kolorze piasku Ontario – chylimy czoła!</p>
<h2>Cztery modele do 265 KM</h2>
<p>Nowa seria 8S jest następcą serii 7700 S. Tu też dostępne będą cztery modele – od MF 8S.205 (205 KM) do MF 8S.265 (265 KM). Do tego dochodzi funkcja boost, zwiększająca moc o ok. 20 KM, która nawet bez korzystania z WOM aktywizuje się stopniowo już od 6 km/h.</p>
<p>Pod maską wszystkich modeli 8S jest teraz sześciocylindrowy silnik AgcoPower, (7,4 l). Dzięki układowi wydechowemu all in one z DOC, SCR itd. spełnia on wymogi normy emisji spalin V, a znamionowa prędkość obrotowa została obniżona do 1950 obr.</p>
<h2>Zapomnij o luzach zaworów </h2>
<p>Jeśli chodzi o konserwację, dzięki nowym popychaczom hydraulicznym nie ma potrzeby ustawiania luzu zaworów, a 460-litrowy zbiornik ON ma i tak o 7% większą pojemność niż poprzedni model. Do tego dochodzą 43 l AdBlue, które wystarczają na dwa tankowania oleju napędowego. Nowe jest także zasysanie powietrza do silnika przed kabiną, we wspomnianej już wolnej przestrzeni. Do tego dojdziemy później...</p>
<h2>Precyzyjne stopniowanie </h2>
<p>Tak samo nowa, jak wzornictwo jest przekładnia ciągnika 8S. Podobnie jak znana przekładnia Dyna-6, także Dyna-7 ma cztery automatycznie zmieniane zakresy, ale teraz oferuje siedem (a nie jak wcześniej sześć) biegów zmienianych pod obciążeniem. Dzięki przełożeniom 28/28 uzyskano bardziej precyzyjne stopniowanie. </p>
<p>W nowej przekładni Dyna E-Power firmie MF udało się nawet wygenerować w zakresie od 5 do 20 km/h łącznie 14 równomiernie stopniowanych biegów, o różnicy prędkości w każdym z nich o zaledwie 9%. W przyszłości wraz z zarządzaniem prędkością obrotową silnika podczas zmiany biegów powinno to działać jeszcze płynniej! Producent wyjaśnia, że ciągnik już ma takie wyposażenie.</p>
<h2>Tempomat i reszta</h2>
<p>Dyna E-Power ma tę samą konstrukcję, co Dyna-7, ale jest dwusprzęgłowa. Dzięki temu także cztery zakresy można zmieniać bez przerywania napędu. Wystarczy po prostu za pomocą tempomatu ustawić prędkość docelową i jechać – resztę załatwi automatyka.</p>
<p>Już w ciągniku poprzedniej serii z kultywatorem działało to dobrze, ale firma MF chce jeszcze bardziej udoskonalić funkcjonowanie automatyki, przede wszystkim do jazdy po drogach. Przykładowo, aktualnie zaprogramowana „prędkość startowa” po zmianie kierunku jazdy automatycznie jest prędkością minimalną.</p>
<h3>Cały artykuł wraz danymi technicznymi cenami ukazał się w magazynie „profi” 1/2021 str. 16-19.</h3>
<p><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/12/18/180693.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Fri, 18 Dec 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/massey-ferguson-8s-245-2342682</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: John Deere 5075M vs 5075E</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-john-deere-5075m-vs-5075e-2342562</link>
			<description>Ciągnik w wersji cabrio? Czy to wygodne rozwiązanie? Sprawdziliśmy, jak bardzo różnią się od siebie dwa 75-konne ciągniki marki John Deere. Model 5075E bez kabiny pracował ramię w ramię z modelem klasy średniej – 5075M.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oferta małych ciągników o mocy 75 KM to dla wielu producentów więcej niż tylko nisza. Sprzedaż utrzymuje się na dobrym poziomie, a z ładowaczem czołowym nawet takie „maluchy” potrafią sporo przewieźć w większych gospodarstwach. Jako że są to wielozadaniowe ciągniki, wyposażone w ładowacz czołowy, pokusiliśmy się o porównanie modeli klasy średniej i cabrio.</p>
<h2>John Deere 5075E vs 5075M</h2>
Decydujące znaczenie mają przy tym nie tylko rozwiązania techniczne, ale także cena: model 5075M kosztuje w porównaniu z  5075E…. <strong><em>pełną treść artykułu w znajdziesz w „profi” 6/2020.</em></strong>
<h2><br />3-cylindry pod maską</h2>
<p>Silniki w obu modelach niczym się nie różnią – pod maskami znajdują się 3-cylindrowce John Deere PowerTech E o pojemności skokowej 2,9 l. W całej serii 5M tak mały silnik występuje tylko w 5075M, który w tej serii jest najmniejszym modelem. Jego więksi bracia, poczynając od 5090M, mają silniki 4-cylindrowe o pojemności 4,5 l. Model 5075E jest z kolei największy w serii 5E, która obejmuje cztery modele od 50 do 75 KM. Wszystkie mają ten sam model silnika. </p>
<h2>Norma emisji Stage V</h2>
W obu testowanych ciągnikach jest filtr cząstek stałych, chłodzony układ recyrkulacji spalin i chłodnica powietrza doładowującego, dzięki czemu spełniają wymogi normy emisji spalin Stage V. Byliśmy ciekawi, czy oba silniki uzyskują tę samą moc i czy mają na to wpływ różnice w przekładni. Wszystkie wyniki tych pomiarów przedstawiliśmy w tabelach. Jak podaje firma John Deere, w obu modelach przy znamionowej prędkości obrotowej moc silnika wynosi 55 kW/75 KM. W modelu cabrio moc na WOM to maksymalnie… <em><strong>więcej w profi 6/2020.</strong></em> <br /><br />
<h2>Duży zbiornik paliwa w 5075M</h2>
Patrząc na wielkość zbiornika paliwa, 5M powinien pić jak smok. Imponujące 198 l wystarcza nawet na najdłuższe dni pracy. Ciągnikiem cabrio natomiast najlepiej wyjeżdżać tylko do krótszych prac, bo zapas oleju napędowego wynosi tu zaledwie 82 l. Pod względem zużycia paliwa oba modele różnią się nieznacznie, przy czym korzystniej wypada jednak 5E. Na obu „jelonkach” najlepiej pracować przy niskich obrotach (poniżej 1900 obr./min), wtedy spalanie jest zadowalające. W zakresie obciążenia częściowego różnice w zużyciu paliwa są z pewnością mniej istotne.
<h2>Sterowanie dźwignią obrotów silnika</h2>
Oba traktory są już wyposażone w dźwignię ręcznej regulacji obrotów, która pracuje lekko, jednak w obu modelach brakuje przy niej regulowanego ogranicznika położenia, nie mówiąc już o pamięci prędkości obrotowej. Ponadto w modelu 5075M dźwignię gazu ręcznego można niechcący przestawić prawą ręką podczas obsługi elementów sterujących. Szkoda.
<h2>PowrReverser</h2>
<p>W przekładnię nawrotną przełączaną pod obciążeniem wyposażone są oba traktory – to w zasadzie oczywistość w tej lidze. W związku z tym firma John Deere zastosowała w obu testowanych modelach opcję sterowania modulacją dla przekładni PowrReverser. W praktyce różnica jest wprawdzie zauważalna, ale zmienił się przede wszystkim czas zmiany kierunku, a mniej dynamika. Co typowe dla John Deere, oba ciągniki na tym samym biegu jadą szybciej do tyłu. To nie zawsze jest pomocne podczas prac z użyciem ładowacza czołowego, a przy tylko 75 KM pod maską ważny jest odpowiedni dobór przełożenia, aby mały silnik się nie dławił przy ruszaniu.</p>
<h2>Chętniej wsiadamy do John Deere 5075E</h2>
<p>W modelu 5075M przekładnia z czterema (zsynchronizowanymi) zakresami, czterema biegami i dwoma przełożeniami zmienianymi pod obciążeniem, jest znacznie bardziej zaawansowana. Mimo to podczas testu traktorzyści chętniej wsiadali na 5075E (przynajmniej przy bezdeszczowej pogodzie). </p>

<p><em><strong>Pełen test porównawczy ciągników John Deere 5075E i 5075M znajdziesz w „profi” 6/2020.</strong></em></p>

<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/10/22/181012.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 22 Oct 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-john-deere-5075m-vs-5075e-2342562</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pobierz test używanego Fendta 714 Vario TMS!</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/pobierz-test-uzywanego-fendta-714-vario-tms-2342518</link>
			<description>Mocny jak przed laty, ale trochę więcej pali – taką ocenę otrzymał od nas 10-letni Fendt 714 Vario TMS, który w polu i w obejściu przepracował ponad 6600 godzin. Czy warto rozważyć zakup takiego ciągnika? </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br />Odwiedziliśmy jednego z rolników w północnej Wielkopolsce. W 2010 roku kupił nowego  Fendta 714 Vario TMS. Wygląd zewnętrzny ciągnika oraz stan wnętrza kabiny zdradzały, że ciągnik nadal intensywnie pracuje w gospodarstwie. Trudno się dziwić, skoro wyposażony jest w ładowacz czołowy, a rolnik oprócz prawie 100 ha, prowadzi także intensywną hodowlę trzody chlewnej. Tam zawsze jest praca dla takiego zestawu. Wewnątrz kabiny był także komputer opryskiwacza, wnioskujemy więc, że ciągnik wykonuje prace w szerokim zakresie. Te najcięższe są zarezerwowane dla mocniejszego i nowszego Fendta 826 Vario, choć 714 również pracuje z ciężkim, 4–skibowym pługiem Kuhn VariMaster 150 lub 4–metrowym, aktywnym agregatem uprawowo–siewnym, którego masa własna wynosi ok. 3800 kg. </p>
<p><br /><br /></p>
<h2>Mocny podnośnik Fendta 714</h2>
<p>Trzeba przyznać, że podnośnik Fendta 714 jest jego mocną stroną, podobnie jak rozłożenie masy – duża jej część spoczywa na przedniej osi, co ułatwia dociążenie w uprawie. Wygląd zewnętrzny, choć cieszy oko, nie jest najważniejszy. Nas bardziej interesowało, jak mechanizmy Fendta 714 Vario TMS zniosły trudy codziennej eksploatacji. </p>

<h2>Fendt 714 Vario TMS na hamowni!</h2>
<p>Zmierzyliśmy moc dostępną na WOM oraz zużycie paliwa zgodnie z procedurą kodu 2. wg OECD, a następnie porównaliśmy uzyskane wartości z wynikami uzyskanymi na hamowni przez nowego Fendta 714 Vario TMS w 2010 roku.</p>

<h2>Krzepki jak za młodu</h2>
<p>Pierwsze wyniki maszyny używanej okazały się wyjątkowo optymistyczne dla właściciela sprzętu. Moc maksymalna dostępna na WOM (106,3 kW/144,6 KM) okazała się identyczna, jak w nowym 714 Vario TMS (106,4 kW/144,7 KM), a moc nominalna (98,7 kW/134,2 KM) była nawet o blisko 4 kW wyższa niż dla nowego ciągnika testowanego w laboratorium DLG, który w 2010 roku osiągnął 94,8 kW/128,9 KM. </p>

<h2>Moc kosztem spalania</h2>
<p>Okazało się jednak, że utrzymanie fabrycznych parametrów mocy w ciągniku używanym po 6600  godzinach pracy jest okupione większym godzinowym zużyciem paliwa. Warto jednak zaznaczyć, że w 2010 roku nowy Fendt 714 Vario TMS osiągnął dobre wyniki w zakresie zużycia paliwa.</p>

<h2>Pobierz za darmo!</h2>
<p>Planujesz zakup używanego Fendta? Chcesz wiedzieć na co zwrócić uwagę przy zakupie? Pobierz za darmo nasz test używanego 10-letniego 714 Vario TMS! <br /><strong>Po wypełnieniu poniższego formularza otrzymasz link do pobrania artykułu.<br /><br /></strong></p>



<em>Administratorem Twoich danych osobowych jest Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. w Poznaniu przy ul. Metalowej 5 (dalej PWR). Podane dane są przetwarzane w celu realizacji zamówienia, realizacji przekazu marketingowego i handlowego, a od czasu do czasu do realizacji kontaktu w celu poznania opinii na temat dostarczanych przez PWR usług i treści w ramach badań rynkowych. Przekazywane informacje będziemy dostosowywać do Twoich zainteresowań (profilować) w oparciu o przekazane nam teraz i/lub w przyszłych kontaktach informacje na temat Twojej działalności. Zgodnie z celem przetwarzania Twoich danych osobowych masz prawo: dostępu do swoich danych, ich sprostowania, ograniczenia zakresu przetwarzania, wyrażenia sprzeciwu, prawo przenoszenia, możesz wycofać w dowolnym momencie każdą wyrażoną zgodę bez wpływu na zgodność przetwarzania przed jej wycofaniem, żądać usunięcia danych. Jeśli stwierdzisz niezgodne z prawem przetwarzanie Twoich danych możesz złożyć skargę do Urzędu Ochrony Danych (UODO) . Jeśli masz pytania kontaktuj się z nami (PWR) na nr. tel.: 061 809 06 30 lub z Inspektorem Ochrony Danych na adres e-mail: daneosobowe@pwr.agro.pl. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajdziesz w Polityce Prywatności na www.pwr.agro.pl</em>
<p class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; font-size: medium; font-family: Cambria; caret-color: #000000; color: #000000;"><strong></strong><o:p></o:p></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/09/28/181127.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 28 Sep 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/pobierz-test-uzywanego-fendta-714-vario-tms-2342518</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: nowy John Deere 6120M</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-nowy-john-deere-6120m-2342443</link>
			<description>Litery, takie jak E, M czy R pozycjonują traktory John Deere. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>John Deere ma tyle modeli w klasie 100 KM, że można się nawet w tym pogubić.</p>
<h2>Będą 4 modele</h2>
<p>Oprócz serii 5M i 5R dostępne są również wersje 6MC  i 6RC oraz 6M. Wraz z wprowadzeniem na ostatniej Agritechnice nowej serii 6M z Mannheim było wiadomo, że z czasem 6MC i 6RC zostaną zastąpione unowocześnionymi wersjami. Dla rozstawu osi (2,40 m) będą wtedy dostępne cztery modele o mocy znamionowej od 90 do 120 KM. Testowany przez nas 6120M jest najmocniejszy w tej grupie. Według informacji marki John Deere, dzięki układowi boost ma on moc maksymalną 107 kW/145 KM.</p>
<h2>Jest miejsce na DPF?</h2>
<p>Pod nową maską, która nie ogranicza już widoku, inżynierowie z Mannheim zainstalowali jednostkę EWL o pojemności 4,5 l, jest też zawór Westagate na turbinie i katalizator SCR. Dzięki temu ciągnik spełnia wymagania normy emisji spalin etapu IV, ale jest już miejsce na filtr cząstek stałych (DPF). W przyszłości traktor będzie wyposażony w ten filtr, co pozwoli spełnić normę emisji spalin etapu V. Wrócimy jeszcze do tej kwestii.</p>
<h2>Wysoka moc...</h2>
<p>Najpierw jednak „jeleń” musiał pokazać co potrafi, na stanowisku Centrum Testowego DLG w trakcie pomiaru przez WOM. Przy wyłączonym układzie boost przy prędkości nominalnej wskaźnik zatrzymał się nieco poniżej 75 kW/102 KM, zaś moc maksymalna na wyjściu z WOM wynosiła już 87 kW/118 KM – to świetny wynik!</p>
<p>Ale traktor ma przecież inteligentne zarządzanie mocą (IPM), dostępne podczas pracy z WOM (ponad 1 km/h) i w transporcie ponad 15 km/h. I wtedy na wyjściu WOM było to prawie 88 kW/120 KM przy prędkości nominalnej i maksymalnie 95 kW/129 KM przy 1900 obr./min – bardzo dobrze! Ocenę bardzo dobrą możemy również przyznać za charakterystykę pracy silnika EWL. Ponad 48-proc. wzrost momentu obrotowego (32% z boost) i 527 Nm maksymalnego momentu obrotowego pasuje do 135% momentu rozruchowego, więc szybko nie zadusisz silnika. Podczas prac polowych mały „jeleń” jest nie do zdarcia.</p>
<h2>... średnie zużycie</h2>
<p>Jednostkowe zużycie przy pomiarach na WOM poniżej prędkości nominalnej wynosi 286 g/kWh bez boost lub 275 g/kWh z doładowaniem. Przy maksymalnej mocy osiąga przynajmniej 256 g/kWh bez doładowania lub 260 g/kWh z doładowaniem. Ponieważ średnio dodaje się nieco ponad 8% AdBlue, 6120M nie jest cudownie oszczędny.</p>
<p><em>opr. jj</em></p>
<p><strong>Cały artykuł znajdziecie Państwo w Profi 5/2020 od. str. 26</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/08/11/181352.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Tue, 11 Aug 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-nowy-john-deere-6120m-2342443</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: używany Fendt 714 Vario TMS</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-uzywany-fendt-714-vario-tms-2340571</link>
			<description>Dziesięć lat i 6600 godzin pracy w polu i obejściu w gospodarstwie z hodowlą trzody chlewnej potrafi odcisnąć piętno na maszynie. Jaki jest nasz pierwszy wniosek, po przetestowaniu używanego ciągnika Fendt 714 Vario TMS?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br /><br /><br />Seria Seria 700 z lat 2006–2012 to 4 modele ciągników Fendt 712, 714, 716 i 718. Wyposażone były w 6–cylindrowe silniki Deutz TDC 2012 L06 4V z turbosprężarką, zewnętrznie chłodzonym układem recyrkulacji spalin, chłodzeniem powietrza doładowującego i układem wtryskowym common rail. Ich moc w zależności od modelu mieściła się w przedziale 130–180 KM. <br />
<h2>6600 godzin pracy w 10 lat</h2>
<div></div>
<div>Odwiedziliśmy jednego z rolników w północnej Wielkopolsce. W 2010 roku kupił nowego Fendta 714 Vario TMS. Wygląd zewnętrzny oraz stan wnętrza kabiny zdradzały, że testowany przez nas ciągnik nadal intensywnie pracuje w gospodarstwie. Trudno się dziwić, skoro wyposażony jest w ładowacz czołowy, a rolnik oprócz prawie 100 ha, prowadzi także intensywną hodowlę trzody chlewnej.</div>
<h2><br />Do opryskiwacza i do pługa</h2>
<div>Wewnątrz kabiny był także komputer opryskiwacza, wnioskujemy więc, że ciągnik wykonuje prace w szerokim zakresie. Te najcięższe są zarezerwowane dla mocniejszego i nowszego Fendta 826 Vario, choć 714 również pracuje z ciężkim, 4–skibowym pługiem Kuhn VariMaster 150 lub 4–metrowym, aktywnym agregatem uprawowo–siewnym, którego masa własna wynosi ok. 3800 kg. Trzeba przyznać, że podnośnik Fendta 714 jest jego mocną stroną, podobnie jak rozłożenie masy – duża jej część spoczywa na przedniej osi, co ułatwia dociążenie w uprawie.</div>
<h2><br />Hamowanie używanego Fendta 714 Vario TMS</h2>
<div>Wygląd zewnętrzny, choć cieszy oko, nie jest najważniejszy. Nas bardziej interesowało, jak mechanizmy Fendta 714 Vario TMS zniosły trudy codziennej eksploatacji. Zmierzyliśmy moc dostępną na WOM oraz zużycie paliwa zgodnie z procedurą kodu 2. wg OECD, a następnie porównaliśmy uzyskane wartości z wynikami uzyskanymi na hamowni przez nowego Fendta 714 Vario TMS w 2010 roku.</div>
<div><br /><em><strong>Kompletny artykuł z testu 10-letniego Fendta 714 prezentujemy w magazynie profi 3/2020.</strong></em><br /><br /></div>
<div>opr. aj</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/05/01/183459.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Fri, 01 May 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-uzywany-fendt-714-vario-tms-2340571</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: Case IH Maxxum 150 AD8</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-case-ih-maxxum-150-ad8-2340547</link>
			<description>Nic nie zastąpi pojemności silnika z wyjątkiem większego motoru! To powiedzenie ma już ponad 100 lat. Czy nadal jest aktualne? To wyjaśnia nasz test ciągnika Case IH Maxxum 150 z 6-cylindrowym silnikiem o mocy 107 kW/145 KM.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br /><br />Case IH ma w ofercie 4-cylindrowca Maxxum 145 o pojemności 4,5 l. Jednak zdecydowaliśmy się przetestować ciągnik Maxxum 150, który przy tych samych gabarytach i rozstawie osi ma 6-cylindrowy silnik FTP o poj. 6,7 l. Byliśmy ciekawi, jak sprawdzi się „czwórka” w porównaniu z „szóstką”. Po przepracowaniu wielu godzin możemy „szóstce” wystawić bardzo dobre oceny za cichą pracę czy zwrotność, ale także za wytrzymałość w pracy z pługiem czy agregatem uprawowo-siewnym.</p>
<h2><br />Zużycie paliwa Case IH Maxxum 150</h2>
<p>Pozostaje pytanie o zużycie oleju napędowego. W końcu dwa dodatkowe cylindry także potrzebują paliwa. Jeśli porównać wartości jednostkowego zużycia oleju napędowego w trakcie pomiarów na WOM, to rzeczywiście większy silnik więcej pali przy wysokich obrotach. Wersja 6-cylindrowa …</p>
<h2><br />Przekładnia ActiveDrive8</h2>
<p>Nowa przekładnia ciągnika Maxxum 150 nosi nazwę ActiveDrive 8. Dzięki 3 grupom i 8 biegom przełączanym pod obciążeniem oferuje 24/24 przełożenia od prędkości 2,5 km/h. W opcji dostępna jest grupa biegów pełzających do jazdy z prędkością nawet 250 m/h. Dobrze, że prędkości dla 3. grupy biegów się nakładają. Sprawia to, że w głównym zakresie prędkości roboczych 4–12 km/h dostępnych jest 11 biegów, nawet jeśli różnice między nimi w obrębie grupy są dość duże. </p>
<h2><br />Sterowanie</h2>
<p>Dopełnieniem obsługi skrzyni biegów jest rewers sterowany dźwigniami z lewej i prawej strony oraz zintegrowany hamulec postojowy. Jedynie mały joystick z funkcjami ISOBUS nie jest wygodny w obsłudze i nie ma miejsca na przycisk zmiany kierunku jazdy</p>
<p><em><strong>Kompletny test ciągnika Case IH Maxxum 150 ActiveDrive8 prezentujemy w profi 3/2020.</strong></em></p>
<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/04/11/183534.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sat, 11 Apr 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-case-ih-maxxum-150-ad8-2340547</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: hamujemy ponad 300-konnego John Deera</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-hamujemy-ponad-300-konnego-john-deera-2340502</link>
			<description>Na początku tego roku odwiedziliśmy z hamownią ponad 300–konnego John Deera. Ile mu pozostało &quot;pary&quot; w silniku po przepracowaniu 8600 godzin? Takie rzeczy zobaczysz tylko w Profi! Zapraszamy na film i do lektury profi 2/2020.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br /><br /><br />Na początku tego roku odwiedziliśmy z hamownią ponad 300–konnego John Deera. Ile mu pozostało "pary" w silniku po przepracowaniu 8600 godzin? Takie rzeczy zobaczysz tylko u nas, zapraszamy na film i do lektury profi 2/2020.
<p>Krótko na temat testu ciągnika John Deere 8530 piszemy w artykule: <a href="https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-11-letni-john-deere-8530-2340487" target="_blank" rel="noopener" title="Test profi: 11–letni John Deere 8530">Test profi: 11–letni John Deere 8530</a></p>
<br /><br />opr. aj<br />fot. Jakubek<br />montaż: Siara]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/03/02/183628.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 02 Mar 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-hamujemy-ponad-300-konnego-john-deera-2340502</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: 11–letni John Deere 8530</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-11-letni-john-deere-8530-2340487</link>
			<description>Czy ciągnik John Deere rzeczywiście dużo pali? Sprawdziliśmy to na przykładzie cignika 8530, który w ciągu 11 lat przepracował ponad 8600 godzin. Jesteście ciekawi wyniku?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br />Zastanawialiśmy się, czy powiedzenie, że „John Deere dużo pali” jest prawdziwe? Mieliśmy okazję to sprawdzić na początku tego roku podczas hamowania używanego John Deere 8530. Sięgnęliśmy do testu tego samego modelu przeprowadzonego w 2007 roku przez DLG. Wówczas były obawy, że wraz z nową normą emisji Tier III wzrośnie zużycie paliwa. Amerykański producent już wtedy podważył takie obawy producentów silników. <br /><br /></p>
<h2>John Deere 8530 Tier III</h2>
<p>13 lat temu na hamowni okazało się, że John Deere 8530 z normą Tier III był mniej paliwożerny niż jego poprzednik. Zużycie jednostkowe 224–229 g/kWh, jakie osiągnął nowy ciągnik to zadziwiająco mało. Właśnie z tego powodu został bardzo dobrze oceniony w 2007 roku.</p>
<h2><br />Ponad 8600 godzin "na karku"</h2>
<p>Osiągi nowego John Deere 8530 wypadały imponująco, ale jak maszyna sprawuje się po 11 latach i przepracowaniu 8600 godzin? Wyniki osiągnięte przez nas na początku 2020 roku nie są aż tak dobre. Szczególnie, gdy porówna się zestawione w tabelach wartości jednostkowego zużycia paliwa w typowych pracach. Wartości uzyskane przez ciągnik używany są…</p>
<h2><br />Historia 11-letniego Jelonka</h2>
<p>Używany John Deere 8530, który wzięliśmy do testu, pracował na dużym gospodarstwie z 6–metrowym agregatem uprawowo-siewnym. W sierpniu 2019 roku awaria przekładni bezstopniowej unieruchomiła ciągnik. Naprawił go jeden z dilerów marki. Zostały wymienione łożyska, tarczki itd. Pod koniec października 2019 roku traktor trafił do sprzedaży. </p>

<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/02/18/183677.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Tue, 18 Feb 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-11-letni-john-deere-8530-2340487</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: 7–letni McCormick na hamowni</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-7-letni-mccormick-na-hamowni-2340411</link>
			<description>Kolejny test używanego ciągnika w wykonaniu profi: McCormick X60.50. Pracował 7 lat, na liczniku 2800 godzin. Jak spisuje się motor?https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-8letni-claas-arion-na-hamowni/</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br /><br />X60 jest następcą McCormicka ze znanej serii CX. Nieskomplikowany model X60.50, jako nowy w teście przeprowadzonym 7 lat temu, wypadł szykownie. Po przepracowaniu 2776 godzin nie jest już tak pięknie.</p>
<h2>Silniki Perkinsa</h2>
<p>Kiedy w 2012 roku podczas testu spojrzeliśmy na nowy model X60.50, stwierdziliśmy, że to bardzo elegancki, kompaktowy ciągnik. Włosi nie oszczędzali na projekcie McCormicka X60. Czterocylindrowy silnik Perkinsa 1104D-E44TA z układem wtryskowym common rail ma turbosprężarkę i chłodnicę powietrza doładowującego. W czasie wprowadzenia na rynek (w roku 2011) spełniał wymogi Stage IIIA w zakresie emisji spalin. McCormick skorzystał wtedy z okresu przejściowego do 2013 r., dzięki czemu zaoszczędził sobie problemów ze stosowaniem AdBlue lub z instalacją filtra cząstek stałych.</p>
<h2>Moc maksymalna 121 KM</h2>
<p>Na tabliczce znamionowej maszyny producent deklaruje moc 82 kW/112 KM przy nominalnej prędkości obrotowej. Ciągnik wyposażony jest w układ Dual Power (power boost), który  aktywuje się na 4. biegu lub z włączonym WOM) i podnosi moc do maksymalnej wartości 89 kW/121 KM.</p>
<h2>Moc uciągu McCormicka X60.50</h2>
<p>W ciągniku X60.50 zmiana przełożeń pod obciążeniem na trzech zakresach odbywa się tylko na biegach do jazdy w przód. Według producenta dzięki temu ciągnik jest bardziej efektywny. McCormick X60.50 ma dobrą moc uciągu, która w nowym ciągniku przy prędkości nominalnej wynosiła 64,2 kW, a dla mocy maksymalnej </p>
<h2>3 prędkości WOM</h2>
<p>Trzy prędkości obrotowe wałka przekaźnika (540/540E/1000) zazwyczaj wystarczają. Zmiany wykonuje się za pomocą dźwigni i linki Bowdena z tyłu po prawej stronie kabiny. O ile w nowym ciągniku nie mieliśmy z tym problemu, o tyle w 7–letnim używanym trochę musieliśmy się z tym siłować. </p>
<h2>Podnośnik</h2>
<p>Na podnośniku jest tylko jedno ramię z korbą regulacyjną. Stabilizatorów bocznych nie można ani zablokować, ani odblokować, a szybkozłącza CBM zamykają się opornie.</p>
<p><br /><strong><em>Kompletny test używanego ciągnika McCormick X60.50 w <a href="https://profitechnika.pl/articles/aktualnosci-profi/profi-1-2020-juz-jest-2340402">profi 1/2020</a> od strony 24.<br /><br />Test używanego Claas Arion 640 –<a href="https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-8-letni-claas-arion-na-hamowni-2340298"> kliknij tutaj.</a></em></strong></p>
<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/12/05/183958.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 05 Dec 2019 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-7-letni-mccormick-na-hamowni-2340411</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zetor Crystal 170 HD</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/zetor-crystal-170-hd-2340326</link>
			<description>Byliśmy mile zaskoczeni osiągami nowego  Crystala 170 HD, który wziął udział w profesjonalnym teście.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Polsce Zetor jest na czwartym miejscu w sprzedaży nowych ciągników. Tak wysoka pozycja pokazuje, że ma sporo do zaoferowania. Teraz spójrzmy pod maskę Crystala, a tu pierwsza niespodzianka, jest tam sześciocylindrowy silnik Deutz TCD 6.1L6, który – jak wiemy – pracuje np. w ciągnikach Fendt 700.</p>
<h2>Imponująca elastyczność</h2>
<p>Daje się to odczuć nie tylko dzięki spokojnej pracy Crystala, ale również naprawdę imponującej elastyczności i zachowaniu motoru w codziennym użytkowaniu. Byliśmy więc ciekawi wyników z pomiarów w Centrum Testowym DLG.</p>
<p>Zetor wystawił topowy model Crystal 170 HD (w ofercie firmy jest też Crystal 150 HD) z maksymalną mocą silnika 120 kW/163 KM (zgodnie z normą ECE-R 24). W instrukcji obsługi znajduje się również informacja na temat mocy, jaką dysponuje ciągnik na wyjściu WOM: wg danych producenta powinno tam być 101,6 kW. W rzeczywistości Centrum Testowe DLG podczas hamowania przez WOM przy 1600 obr./min zmierzyło maksymalną moc 107 kW – to bardzo dobry wynik! Przy prędkości znamionowej (2100 obr./min) wynosiła ona 94,1 kW/128 KM.</p>
<h2>Bardzo dobre osiągi</h2>
<p>Pomiary pokazują, że Crystal 170 HD osiąga prawie 14% mocy nadmiarowej, a stały zakres mocy wynosi ponad 35%! Wraz ze wzrostem momentu obrotowego o prawie 56% (przy spadku prędkości tylko o 33%), a także 137% momentu rozruchowego, to bardzo dobre wartości, których jeszcze nie widzieliśmy w praktyce w przypadku silnika Deutza!</p>
<p>Do tych pochwał dochodzi również kwestia zużycia oleju napędowego: przy maksymalnej mocy WOM wynosi ono 237 g/kWh, dlatego Crystal znajduje się na szczycie ligi najbardziej ekonomicznych traktorów! Możesz także być spokojny, dodając do tego 10,6 g/kWh AdBlue (które silnik pobiera z 30-litrowego zbiornika), aby spełnić normę emisji spalin etapu IV.</p>
<p>Przy okazji trzeba jednak wspomnieć o pewnej błahostce. Podczas gdy AdBlue można tankować jak zwykle z lewej strony, to duży zbiornik na olej napędowy o pojemności 300 litrów trzeba napełnić z prawej strony.</p>
<h2>Dwie prędkości</h2>
<p>Zanim przejdziemy do skrzyni biegów, jeszcze kilka słów na temat zapisywania dwóch prędkości. Można je łatwo ustawiać i aktywować. Niestety, gdy naciśniesz na sprzęgło są dezaktywowane (według Zetora w celu ochrony sprzęgła) – to nie jest praktyczne rozwiązanie!</p>
<p>Przekładnia w stosunku do testowanego przed 3 laty modelu Forterra 150 HD rzeczywiście zmieniła się najmniej. Skrzynia przekładniowa oferuje pięć biegów, trzy stopnie zmieniane pod obciążeniem i reduktor, co daje 30/30 przełożeń. W głównym obszarze pracy jest 12 biegów, ale zmiana grupy jest konieczna.</p>
<p><strong>Cały test, w tym plusy i minusy ciągnika Zetor Crystal 170 HD znajdziesz w <a href="https://profitechnika.pl//archiwum/view/?gclid=EAIaIQobChMI9NHG_PL64gIVyqoYCh3ZlQWJEAAYASAAEgLLdfD_BwE">„Profi” 6/2019.</a><br /><br /></strong><em>opr. jj</em><strong><br /></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/10/24/184264.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Thu, 24 Oct 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/zetor-crystal-170-hd-2340326</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: Massey Ferguson 7722 Dyna-6</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-massey-ferguson-7722-dyna-6-2340310</link>
			<description>Jak wynika z testu profi: Massey Ferguson 7722 Dyna-6 ma niemłody terminal, ale najlepszy uciąg.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pod względem mocy uciągu i mocy na WOM, Massey Ferguson jest najlepszy w swojej klasie. Jednak obsługę można poprawić. Wysoka moc silnika AgcoPower ma jednak swoją cenę, ponieważ zużycie paliwa było najwyższe w pomiarach przez WOM.</p>
<h2>Dobra przekładnia</h2>
<p>Skrzynia biegów z 4 biegami i 6 przełożeniami zmienianymi pod obciążeniem działa dobrze. Trzeba jednak starannie przeanalizować jej ustawianie, np. podczas ruszania. Pamiętaj, że hamulec ręczny musi być zaciągnięty przed opuszczeniem ciągnika, aby można było korzystać z zewnętrznego sterowania podnośnikiem. Wydatek oleju i przyłącza olejowe z dźwigniami odciążającymi są dobre. Regulację zaworów na małym wyświetlaczu na kierownicy albo przez niemłody już terminal można ulepszyć.</p>
<p><strong>Zobacz też, jak wypadło porównanie wyników pomiarów?</strong></p>
<p><strong>Cały test, w tym plusy i minusy ciągnika Massey Ferguson 7722 Dyna-6 znajdziesz w „Profi” 5/2019 cz. I oraz 6/2019 cz. II. Pisaliśmy o tym <a href="https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/scandinavian-tractor-test-profi-7-200-km-2340211">tutaj</a>.</strong></p>
<p><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/10/19/184324.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Sat, 19 Oct 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-massey-ferguson-7722-dyna-6-2340310</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: New Holland T7.245 PC</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-new-holland-t7-245-pc-2340311</link>
			<description>Jak wynika z testu profi: New Holland T7.245 PC ma oszczędny silnik, ale leciwą kabinę i przekładnię.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br />New Holland ma również ekonomiczny silnik FPT, ale skrzynia biegów i kabina nie zaliczają się do nowoczesnych. Przekładnia 19/6 nie ma ekonomicznego biegu, a prędkość 50 km/h można osiągnąć tylko na pełnym gazie. Poza tym nowi użytkownicy mają trudności z zaprogramowaniem system automatycznego (który nie zawsze logicznie się przełącza). Zaletą jest to, że traktor ma cztery prędkości WOM, które można łatwo zmieniać.</p>
<h2>Dobra pompa w opcji</h2>
<p>Programowanie hydrauliki nie jest łatwe, ponieważ ustawienia są rozdzielone na kilka zakładek. Wydatek oleju jest najniższy w tym porównaniu ciągników, zmierzono 104 l/min (dla standardowej pompy 120 l/min) oraz 150 l/min w wyposażeniu opcjonalnym.</p>
<p><strong>Zobacz też, jak wypadło porównanie wyników pomiarów?</strong></p>
<p><strong>Cały test, w tym plusy i minusy ciągnika New Holland T7.245 PC znajdziesz w „Profi” 5/2019 cz. I oraz 6/2019 cz. II. Pisaliśmy o tym <a href="https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/scandinavian-tractor-test-profi-7-200-km-2340211">tutaj</a>.</strong></p>
<p><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/10/19/184322.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Sat, 19 Oct 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-new-holland-t7-245-pc-2340311</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: Valtra T214 Versu</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-valtra-t214-versu-2340312</link>
			<description>Jak wynika z testu profi: Valtra T214 Versu to zwinny traktor, ale spalanie ma średnie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br /><br />Valtra zebrała najwięcej punktów w tym zestawieniu. Moc i zużycie paliwa były mniej przekonujące niż hydraulika, podnośnik, podwozie i terminal. Silnik AgcoPower mógłby być nieco bardziej ekonomiczny. Zwłaszcza uciąg był najniższy w porównaniu. Przekładnia dysponuje pięcioma stopniami zmienianymi pod obciążeniem – i trzeba dodać, że chodzą miękko, jak po maśle. Jedynie zmiana grup pomiędzy „C” i „D” trwała zbyt długo, nieco ponad 3 sekundy! Plus dla tempomatu, ale funkcja „Stop &amp; Go” mogłaby reagować bardziej czule.<br />
<h2>Mocna pompa hydrauliki</h2>
Z wydatkiem 162 l/min Valtra jest liderem ex aequo pod względem dostawy oleju do układów hydraulicznych. Przekonuje również udźwig, który wynosi 8,3 kN. Tylko oznaczenie przyłączy olejowych mogłoby być jeszcze lepsze.
<p><strong>Zobacz też, jak wypadło porównanie wyników pomiarów?</strong></p>
<p><strong>Cały test, w tym plusy i minusy ciągnika Valtra T214 Versu znajdziesz w „Profi” 5/2019 cz. I oraz 6/2019 cz. II. Pisaliśmy o tym <a href="https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/scandinavian-tractor-test-profi-7-200-km-2340211">tutaj</a>.</strong></p>
<p><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/10/19/184320.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Sat, 19 Oct 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-valtra-t214-versu-2340312</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: Deutz-Fahr 6215 RCshift</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-deutz-fahr-6215-rcshift-2340307</link>
			<description>Jak wynika z testu profi: Deutz-Fahr 6215 RCshift ma dobry wydatek oleju, ale mały uciąg.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Deutz-Fahr nie tylko dobrze wygląda, ale jest także bardzo komfortowy. Jednak zużycie paliwa mogłoby być niższe, a automatyka skrzyni biegów nieco lepsza. </p>
<h2>Wiele opcji regulacji</h2>
<p>Przekładnia z pięcioma biegami i sześcioma stopniami zmienianymi pod obciążeniem ma za wiele opcji regulacji. Cztery tryby jazdy i biegi startowe wymagają krótkiego wyjaśnienia, aby w pełni je wykorzystać. Wynika to z tego, że czasami automatyczny system za bardzo opóźnia zmianę grup (według informacji firmy Deutz-Fahr, nie ma to miejsca, jeśli ustawienie będzie przeprowadzone poprawne). Zaledwie 1450 obr./min do uzyskania prędkości 50 km/h – to świetne wyniki.</p>
<p>Zawory mają numery i kolorowe oznaczenia, zaskakujące może być to, że cztery dźwignie zaworów ustawione są pionowo, zaś jedna jest w układzie poziomym. Wydatek oleju (159 l/min) jest bardzo dobry.<br /><br /><strong>Zobacz też, jak wypadło porównanie wyników pomiarów?</strong></p>
<p><strong>Cały test, w tym plusy i minusy ciągnika Deutz-Fahr 6215 RCshift znajdziesz w „Profi” 5/2019 cz. I oraz 6/2019 cz. II. Pisaliśmy o tym <a href="https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/scandinavian-tractor-test-profi-7-200-km-2340211">tutaj</a>. </strong><br /><br /><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/10/17/184332.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Thu, 17 Oct 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-deutz-fahr-6215-rcshift-2340307</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: John Deere 6195R DirectDrive</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-john-deere-6195r-directdrive-2340308</link>
			<description>Jak wynika z testu profi: John Deere 6195R DirectDrive jest niemal doskonały, ale spalanie średnie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[John Deere zbiera punkty za wiele przydatnych szczegółów i bardzo dobrą automatyczną skrzynię biegów. Do wyboru są różne opcje wyposażenia, co oczywiście ma istotny wpływ na ostateczną cenę. Jak wynika z pomiarów zużycie paliwa przez silnik jest średnie. Udana skrzynia biegów uzupełnia charakterystykę silnika. Przekładnia o nazwie Direct-Drive utrzymuje prędkość obrotową silnika od 1600 do 1900 obr./min. Zmiana biegów przekładni jest dość częsta.
<h2>Wydajna pompa</h2>
Zawory hydrauliczne mają dźwignie odciążające i są dobrze oznakowane. Pompa olejowa z wydatkiem 162 l/min jest liderem ex aequo pod względem dostawy oleju do układów hydraulicznych. Tylny podnośnik może być obsługiwany bardzo precyzyjnie za pomocą oddzielnego przełącznika, ale ma najmniejszy udźwig.
<p><strong><br />Zobacz też, jak wypadło porównanie wyników pomiarów?</strong></p>
<p><strong>Cały test, w tym plusy i minusy ciągnika John Deere 6195R DirectDrive znajdziesz w „Profi” 5/2019 cz. I oraz 6/2019 cz. II. Pisaliśmy o tym <a href="https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/scandinavian-tractor-test-profi-7-200-km-2340211">tutaj</a>.</strong><br /><br /><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/10/17/184330.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Thu, 17 Oct 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-john-deere-6195r-directdrive-2340308</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: Claas Axion 810 Hexashift</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-claas-axion-810-hexashift-2340305</link>
			<description>Jak wynika z testu profi: Claas Axion 810 Hexashift ma wiele przydatnych detali, ale małą ładowność.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br /><br />Wydajny silnik marki FPT, który jest w Axionie zawsze może zaoferować pełną moc. Claas poprawił już łatwość obsługi terminalu, aby dysponować lepszym produktem. Przekładnia wyposażona jest w cztery biegi i sześć przełożeń Powershift z praktycznymi funkcjami automatycznymi, które przydają się podczas pracy na polu i w transporcie. <br />
<h2>Ta funkcja jest w standardzie</h2>
W testowanym modelu w wersji Cebis funkcja SmartStop występuje w standardzie. Rewers może być obsługiwany alternatywnie również z prawej strony. Niezbyt przyjazne dla traktorzysty jest to, że układ hydrauliczny po uruchomieniu ciągnika Axion musi być aktywowany przełącznikiem – Claas zamierza to zmienić. Tylne przyłącza olejowe mają dźwignie odciążające, więc nie ma do nich zastrzeżeń. Podczas korzystania z zewnętrznej obsługi podnośniki unoszą się w ograniczonym zakresie. Claas wyjaśnia, że można to zmienić przez ponowne naciśnięcie przycisku podnośnika na tylnym błotniku.<br />Zużycie paliwa, wydatek oleju, promień skrętu, a przede wszystkim widoczność z Axiona we wszystkich kierunkach są świetne. Wśród minusów jest ładowność i przyspieszenie...<br /><br /><strong style="box-sizing: border-box; font-family: Roboto, Arial, Helvetica, sans-serif;">Zobacz też, jak wypadło porównanie wyników pomiarów?</strong><br /><br />Cały test, w tym wszystkie plusy i minusy ciągnika Claas Axion 810 Hexashift znajdziesz w „Profi” 5/2019 cz. I oraz 6/2019 cz. II. Pisaliśmy o tym <a href="https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/scandinavian-tractor-test-profi-7-200-km-2340211">tutaj</a>. <br /><br />opr. jj]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/10/16/184335.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Wed, 16 Oct 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-claas-axion-810-hexashift-2340305</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test: Case IH Puma 220 MC</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-case-ih-puma-220-mc-2340304</link>
			<description>Jak wynika z testu profi: Case IH Puma 220 MC ma cichą kabinę i oszczędny silnik, ale przekładnia nie jest najnowsza.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br /><br />Case IH Puma ma ekonomiczny silnik, najcichszą kabinę i udane wnętrze. Skrzynia biegów (w pełni Powershift) ma tylko 19 biegów (plus sześć biegów wstecznych). To sprawia, że prędkość 50 km/h osiągana jest tylko przy obrotach nominalnych. Poza tym nie ma funkcji „Stop &amp; Go”. <br />Obsługa układu hydraulicznego jest czytelna, ale dżojstik mógłby być umiejscowiony nieco bliżej traktorzysty. Poza tym szkoda, że przyciski zewnętrznego sterowania na błotnikach są zbyt małe.<br />
<h2>Najcichsza kabina</h2>
Nawet jeśli kabina wygląda nieco staroświecko, to z wartością zaledwie 67,3 dB(A) jest najcichsza w tym porównaniu. Również ergonomia z regulacją kierownicy itp. są w porządku. Jednak przydatne detale, takie jak gniazda, schowki i podświetlenie przycisków, mogły być nieco lepsze. Dotyczy to w szczególności...<br /><br /><strong>Zobacz też, jak wypadło porównanie wyników pomiarów?</strong><br /><br /><strong>Cały test, w tym plusy i minusy ciągnika Case IH Puma 220 MC znajdziesz w „Profi” 5/2019 cz. I oraz 6/2019 cz. II. Pisaliśmy o tym <a href="https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/scandinavian-tractor-test-profi-7-200-km-2340211">tutaj.</a><br /></strong><br /><br /><em>opr. jj</em>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/10/15/184337.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Tue, 15 Oct 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-case-ih-puma-220-mc-2340304</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: 8–letni Claas Arion na hamowni!</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-8-letni-claas-arion-na-hamowni-2340298</link>
			<description>Pierwszy taki test w Polsce! Do profesjonalnej hamowni podłączyliśmy 8-letni traktor Claas Arion 640 Cebis. Zobacz, ile stracił mocy i o ile wzrosło zużycie paliwa w porównaniu z testem takiego samego modelu, który jako nowy przetestowano 10 lat temu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Pierwszy test ciągnika używanego</h2>
Ideę takiego porównania podsunęła nam wysoka sprzedaż używanych ciągników na polskim rynku. Wiele gospodarstw nie stać na zakup nowego traktora, więc rolnicy szukają tańszej alternatywy i śledzą w Internecie ogłoszenia z rubryki „Sprzedam”. Zakup ciągnika z drugiej ręki, to zawsze niewiadoma. Zamówiliśmy więc hamownię, aby sprawdzić dla Państwa, jak zestarzał się ciągnik Claas Arion 640 (ponad 7 tys. godz., rocznik 2011).
<div>Test odbył się w jednej z firm w centralnej Polsce, która sprzedaje maszyny używane. Uzyskane wyniki porównujemy z innym egzemplarzem tej samej serii, który był nowy w 2009 r. Jego test opublikowano na łamach magazynu „profi” 10/2009 (wersja niemieckojęzyczna). </div>
<h2>8–letni Claas Arion 640</h2>
<div>Trzeba przyznać, że czas obszedł się łagodnie z testowanym przez nas ciągnikiem. Pomimo upływu 8 lat, podczas których przepracował 7221 godz. Claas Arion 640 nadal jest całkiem krzepki. Zgodnie ze specyfikacją producenta jego silnik, po aktywacji układu CPM (Claas Power Management) powinien dysponować mocą maksymalną 129 kW/175 KM. Zajrzyjmy do wspomnianego numeru Profi 10/2009: na WOM ciągnika trafiło maksymalnie 117,5 kW/159,8 KM – nowy traktor. Natomiast nasze pomiary ośmiolatka wykazały, że z aktywnym CPM nadal jest w stanie wygenerować…</div>
<div>A jak wygląda średnie, godzinowe zużycie paliwa? </div>
<div></div>
<div><em>Szerzej na ten temat piszemy w profi 6/2019.</em></div>
<h2><br />Hamowanie używanego Ariona 640</h2>
<div>Po podłączeniu hamowni do WOM powerboost był oczywiście aktywny. Podczas pracy subiektywnie odczuliśmy, że mamy o 15 kW/20 KM więcej mocy, ponieważ powerboost jest już aktywny na biegu C 1 (9,8 km/h przy prędkości znamionowej). Hexashift, Revershift i Hexactiv, tak producent ciągników nazywał elementy przekładni swojego Ariona 640. Ma ona cztery grupy, sześć biegów zmienianych pod obciążeniem, a także rewers zmieniany pod obciążeniem. Dzięki dobrej automatyce i funkcjom sprzęgła nie ma na co narzekać. </div>
<div></div>
<div></div>
<div>Co dalej można znaleźć w teście nowego Ariona (w 2009 r.) w wersji 50 km/h jest resorowana oś przednia Proactiv. Dla prędkości 40 km/h występuje ona w opcji. Zawieszenie działa dobrze, ale smarowanie co 50 godzin 24 smarowników (bez konsoli) może być denerwujące. </div>
<div></div>
<h2>Test używanego Ariona 640</h2>
Nasz test pokazał, że ośmioletni ciągnik z drugiej ręki wart jest uwagi. To oczywiste, że jego moc jest niższa niż w nowym modelu, ale…
<div></div>
<div><em>Kompletny test używanego Ariona 640 prezentujemy w profi 6/2019.</em></div>
<div> </div>
<div>opr. aj</div>
<div></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/10/13/184352.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Oct 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-8-letni-claas-arion-na-hamowni-2340298</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: Lindner Lintrac 90</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-lindner-lintrac-90-2340219</link>
			<description>Skrętna tylna oś? To brzmi ciekawie... Przedstawiamy unikatowy test mało znanego w Polsce ciągnika Lindner Lintrac. Austriacki producent dołożył wszelkich starań, żeby maszyna sprawdzała się w podgórskich warunkach.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Przepis na Lintraca</h2>
Sposób na stworzenie ciągnika Lintrac wydaje się być prosty. Wystarczy duża doza pionerskiego ducha, nieco z ciągnika i ładowarki, a także odrobina kosiarki. Całość udekoruj przekładnią bezstopniową oraz napędem na cztery koła i traktor gotowy! To łatwy przepis, ale stworzenie tego ciągnika było przysłowiowym kamieniem milowym w rozwoju rodzinnej firmy Lindner z Tyrolu. Gdy traktor stanie w gospodarstwie, może cieszyć oko, bo pod względem wzornictwa Lintrac może śmiało rywalizować ze światowymi markami.
<h2>Silnik w Lintrac 90</h2>
<p>Każdy, kto zna „profi”, wie, że wolimy zaglądać pod maskę. Nie było można jej podnieść bez narzędzi, ponieważ maszyna z poprzedniego roku nie odpowiadała jeszcze przepisom Mother Regulation. Przeszkadzało to nam tak samo, jak strategia Lindnera, aby pominąć normę emisji Stage IV. Testowana maszyna spełnia normę Stage IIIB z filtrem cząstek stałych i bez AdBlue. Podobnie jak w serii Geotrac, wykorzystano silniki Perkinsa. Czterocylindrowiec 854E-E34TA o pojemności skokowej 3,4 l w istocie jest owocem współpracy marek: Perkins i FTP (Fiat Powertrain Technologies). Byliśmy bardzo ciekawi, jakie wyniki osiągnie w Centrum Testowym DLG…</p>
<h2>Współpraca Lindnera i ZFa</h2>
<div>Kolejna sprawa to przekładnia bezstopniowa Terramatic TMT09. Została opracowana wspólnie przez firmy Lindner i ZF i była dostępna już w ciągniku Unitrac 112 LDrive. Podczas testu przekonała nas nie tylko precyzyjnym sterowaniem układem napędowym, ale również takimi szczegółami, jak sterowanie rewersem z lewej i prawej strony (wymaga aktywowania). Podobnie jak w Unitracu są dwa automatyczne zakresy prędkości z podwójnym sprzęgłem i czterema trybami jazdy (Drive, Eco, Power, Pro). W trybie Drive sterowanie odbywa się za pomocą pedału jazdy, a obroty silnika i przełożenie ustawiane są automatycznie. Obciążenie graniczne ustawione jest na 24%, a przy włączonym reduktorze przekładnia pozostaje na pierwszym zakresie i ciągnik porusza się maksymalnie z prędkością 20 km/h. Tryb Eco jest przeznaczony do transportu. Obniża obroty o 32%, a włączenie reduktora ogranicza maksymalną prędkość jazdy do 15 km/h. W trybie Power obciążenie graniczne ustawione jest na 20%.</div>
<div>Ostatnim trybem jest Pro... </div>
<h2>Sterowanie tylną osią</h2>
<div>Ciekawą atrakcją w testowanym ciągniku jest możliwość sterowania czterema kołami (5600 euro). Nie tylko dobrze się prowadzi i umożliwia jazdę w psim chodzie, ale także poprawia zwrotność dzięki kątowi skrętu tylnej osi wynoszącemu 20 stopni. Zmierzyliśmy zatem średnicę nawrotu w lewo (10,30 m) i w prawo (10,65 m) przy skrętnej przedniej osi, a następnie włączyliśmy kierowanie tylną osią i uzyskaliśmy wyniki odpowiednio…</div>
<h2>Lintrac na tereny górskie</h2>
Dzięki modelowi Lintrac 90 austriacki specjalista od traktorów ma w ofercie ciągnik, który ze względu na nisko położony środek ciężkości nadaje się nie tylko do upraw na sporych pochyłościach. Bezstopniowa przekładnia i układ kierowniczy we wszystkich kołach sprawiają, że maszyna sprawdza się w pracach komunalnych, sadach czy jagodnikach. Tym, którzy szukają wszechstronnego sprzętu do pracy w gospodarstwie, stajni czy na polu, Lintrac 90 oferuje wiele możliwości. Jeśli ktoś potrzebuje ciągnika o większej mocy i mocniejszym podnośniku, jest jeszcze Lintrac 110.
<div></div>
<div><em>Kompletny test ciągnika Lindner Lintrac 90 wraz z wynikami z hamowni prezentujemy w magazynie „profi” 5–2019 na stronach 22–28. Zobacz <a href="https://profitechnika.pl/articles/aktualnosci-profi/profi-5-2019-juz-w-druku-2340205">tutaj</a>.</em></div>
<div></div>
<div>opr. aj</div>
<div>fot. </div>
<div></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/08/14/184721.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Wed, 14 Aug 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-lindner-lintrac-90-2340219</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Scandinavian tractor test profi: 7×200 KM</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/scandinavian-tractor-test-profi-7-200-km-2340211</link>
			<description>International score team (Danemark, Finland, Norway, Holland) tested 7 tractors 200 KM: Case IH, Claas, Deutz-Fahr, John Deere, Massey Ferguson, New Holland i Valtra. Oto międzynarodowy skandynawski test 7 marek: zobacz, co z tego wyszło!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br />Celem było sprawdzenie, jak podczas użytkowania radzą sobie ciągniki o mocy ok. 200 KM. W wielu gospodarstwach, to główny i największy traktor, niezależnie od tego, czy chodzi o ciężkie prace polowe, wydajną pracę z ładowaczem czołowym, a także nawożenie i ochronę roślin. W tej lidze ciągniki muszą poradzić sobie ze wszystkimi zadaniami. Przed przystąpieniem do testu eksperci zdefiniowali „najwyższe możliwe” wyposażenie jako wstępny warunek udziału w tym teście.<br /><br /></p>
<p><strong>Ocenie poddano siedem ciągników:</strong></p>
<ul>
<li>Case IH Puma 220 MultiController,</li>
<li>Claas Axion 810 Hexashift,</li>
<li>Deutz-Fahr 6215 RCShift,</li>
<li>John Deere 6195R DirectDrive,</li>
<li>Massey Ferguson 7722 Dyna-6,</li>
<li>New Holland T7.245 PowerCommand,</li>
<li>Valtra T214 Versu.</li>
</ul>
<h2>Przekładnie Powershift</h2>
<p>Świadomie chcieliśmy porównać tylko modele z przekładnią Powershift, bo w ostatnich latach wprowadzono wiele modyfikacji i nowych rozwiązań. Fendt ma tylko przekładnie bezstopniowe, więc nie ma go w tym zestawieniu.</p>

<h2>Różnice tkwią w szczegółach</h2>
<p>Z perspektywy 1000 punktów, bo tyle maksymalnie było do zdobycia, różnice między poszczególnymi modelami nie są aż tak duże, bo mieszczą się między 788 a 676 pkt. Jeśli jednak przyjrzymy się im bliżej, to w poszczególnych kategoriach są czasami dość znacznie.</p>
<p>Warto też zwrócić uwagę, że kupując traktor rolnik szuka różnych materiałów, które pozwolą przybliżyć mu osiągi i możliwości sprzętu. Istotną rolę odgrywają tu broszury i ulotki firmowe. Na tej podstawie wyrabia sobie zdanie o danym modelu. Dlatego w artykule przyglądamy się również informacjom zawartym w broszurach.</p>
<h2>Wyniki testu</h2>
<p>Jak na test przystało, są oczywiście wyniki z pomiarów. W przypisie tabeli dodano, że dane techniczne stanowią informacje jakie międzynarodowy zespół testujący otrzymał od producentów (jeśli nie podano jako zmierzone). To ważna informacja, bo zwraca uwagę na te dwa źródła danych.</p>
<p>Polscy dostawcy podali zakres cen testowanych modeli, które oferowane są na naszym rynku. Międzynarodowy zespół testujący składał się z redaktorów kilku pism: <strong>„Koneviesti” – Finlandia, „TraktorTech” – Dania, „Bedre Gardsdrift” – Norwegia i „Trekker” – Holandia.<br /><br />Read in/szerzej w: <a href="https://profitechnika.pl//archiwum/view/">profi</a> 5/2019.</strong></p>
<p><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/08/08/184743.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Thu, 08 Aug 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/scandinavian-tractor-test-profi-7-200-km-2340211</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: Deutz-Fahr 6140 Powershift</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-deutz-fahr-6140-powershift-2340154</link>
			<description>Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny ciągnika Deutz-Fahr, to wzrok przyciąga udane, szykowne wzornictwo. Warto też zwrócić uwagę na niskie zużycie paliwa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br />Dzięki czterocylindrowym modelom serii 6 o mocy od 120 do 140 KM, Deutz-Fahr trafia dokładnie w segment gospodarstw poszukujących „wszechstronnego” traktora do różnych zadań, albo zwinnego modelu jako drugi ciągnik w gospodarstwie.</p>
<h2>Bogate wyposażenie</h2>
<p>Krótko mówiąc, takie potrzeby stawiają przed ciągnikiem najbardziej zróżnicowane wymagania. To sprawia, że seria 6 dostępna jest w wersji bezstopniowej TTV lub z manualną skrzynią biegów z trzema prędkościami powershift. Testowany przez nas ciągnik wyposażono w tę prostszą przekładnię. Miał jednak wiele udogodnień, takich jak amortyzowana oś przednia, pneumatyczne zawieszenie kabiny itp.</p>
<p>Pod stylową maską znajdziemy czterocylindrowy silnik Deutz TCD 3.6L04 o pojemności 3,6 l. Dzięki recyrkulacji spalin (EGR), filtrowi cząstek stałych (DPF) i katalizatorowi (SCR) spełnia on wymogi emisji spalin etapu IV. Niezbędny AdBlue zasysany jest ze zbiornika o pojemności 12 l. Napełniany musi być razem ze zbiornikiem oleju napędowego o pojemności 185 l z lewej strony.</p>
<h2>Moc na WOM</h2>
<p>W Centrum Testowym DLG na stanowisku do pomiaru mocy przez WOM oceniany ciągnik mógł pokazać – co w nim drzemie. Pierwszą rzeczą, której musieliśmy się jednak nauczyć, było to, że nawet sami eksperci Deutz-Fahr stwierdzili, że nie mogą dezaktywować boost dla potrzeb naszych pomiarów przez WOM. Jednak z informacji zawartych w broszurze wynika, że model 6140 może dołożyć tylko 5 kW po włączaniu wałka przekaźnika.</p>
<p>Słowo o prospekcie: nie należy dosłownie brać oznaczenia typu „6140”, ponieważ moc znamionowa wynosi „tylko” 95 kW/130 KM. Maksymalna moc z doładowaniem to 105 kW/143 KM (oczywiście na tzw. gołym silniku, czyli bez zamontowanego osprzętu).</p>
<p>Byliśmy oczywiście ciekawi wyników z pomiarów DLG. Przy prędkości nominalnej 2200 obr./min na końcówkę wyjściową WOM z ciągnika dotarło 92,8 kW. Maksimum przy 2000 obr./min miało wartość 94,1 kW. Jeśli porównać to ze specyfikacją fabryczną silnika, gdzie widnieje 105 kW, to bardzo dobry wynik.</p>
<h2>Lepiej niż średnia</h2>
<p>Prawie bez wyjątku, zużycie paliwa 6140 PS jest niższe od średniej. Dla całkowitej wartości Powermix: 274 g/kWh, to prawie o 5% mniej niż średnia wszystkich dotychczas przetestowanych ciągników. Dotyczy to też transportu: 413 g/kWh, to także o 1,4% mniej niż średnia wszystkich traktorów sprawdzonych na hamowni rolkowej w Centrum Testowym DLG.</p>
<p>Musimy również wspomnieć o komunikatach błędów, jakie pojawiały się co jakiś czas na wyświetlaczu przedseryjnego ciągnika, bo taki trafił do testu. Według firmy Deutz-Fahr nie występują one już w seryjnie produkowanych egzemplarzach.   </p>
<p><em>opr. jj<br /></em><br /><em><strong>Cały test znajdą Państwo w magazynie "profi" 4/2019 str. 12-18.</strong></em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/06/16/184986.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Sun, 16 Jun 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-deutz-fahr-6140-powershift-2340154</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Test profi: Valtra T 254 Versu</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-valtra-t-254-versu-2340105</link>
			<description>Valtra wykonała ogromny skok dzięki nowej serii T – nie tylko pod względem wzornictwa. Teraz mamy „fina” z nowym podłokietnikiem SmartTouch w teście topowego modelu T 254 Versu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3><br /><br /><br />Fiński T, czyli model topowy</h3>
<p>Valtra zredukowała oznaczenie traktorów do małego napisu z przodu maski. To świadczy, że Finowie podążają też za trendem do umieszczania na ciągnikach marketingowych oznaczeń. Valtra T 254 w rzeczywistości ma tylko 155 kW/211 KM mocy znamionowej. Nawet jej moc maksymalna bez doładowania to „tylko” 173 kW/235 KM. Dopiero gdy aktywny jest boost, model T 254 osiąga solidną moc o wartości 199 kW/271 KM.</p>
<p>Od razu trzeba też podkreślić, że Valtra serii T znalazła się w pierwszej lidze nie tylko za kolor i wzornictwo! Ma wiele wspaniałych szczegółów, które omówimy nieco później. Najpierw chcemy poznać osiągi sześciocylindrowego silnika AgcoPower o pojemności 7,4 l.</p>
<h3>Jak ustawiono silnik?</h3>
<p>T 254 Versu jest największym modelem w serii T, który nie jest oferowany w wersji bezstopniowej Direct (ta kończy się na modelu T 234). Na stanowisku pomiarowym Centrum Testowego DLG – przy wyłączonym specjalnie dla nas układzie boost – na WOM dotarło 129,8 kW ze 155 kW mocy znamionowej (o której mowa powyżej). Wskazuje to na niewysilone ustawienie silnika.</p>
<h3>Kiedy odpala boost?</h3>
<p>Ale jest jeszcze boost, którego pierwszy człon o mocy 15 kW/20 KM odpala, gdy WOM jest w spoczynku lub na biegu C1. Odpowiada to ok. 12 km/h przy obrotach nominalnych. Drugi człon daje kolejne 12 kW/16 KM, które ruszają do wyścigu, gdy co najmniej 350 Nm jest pobierane przez WOM lub w transporcie na biegu D3 (ponad 30 km/h). Na WOM zmierzono 173,2 kW –co może być powodem do dumy! Dobrze oceniamy również charakterystykę pracy silnika AgcoPower.</p>
<p>Dało się to odczuć w praktyce podczas pracy z ponad 1500 obr./min, zostało potwierdzone na stanowisku testowym. Wzrost momentu obrotowego o prawie 50% (przy spadku prędkości o 48%) i maksymalny moment obrotowy 883 Nm, a z boost nawet 928 Nm – to dobre osiągi!</p>
<h3>Ile mocy dociera do kół?</h3>
<p>Jeśli chodzi o moc uciągu podczas ciężkich prac polowych zazwyczaj trzeba się obejść bez boost. Stosownie do tego Centrum DLG zmierzyło maksymalną moc 134,1 kW, która dociera do kół podczas pracy w terenie. Zużycie paliwa w AgcoPower mieściło się w dobrym, średnim zakresie 243 g/kWh, przy obrotach nominalnych i 236 g/kWh przy maksymalnej mocy na WOM.</p>
<h3>O 7% lepiej niż średnia</h3>
<p>Dotyczy to również pomiarów bliskich praktyce, czy tzw. Powermix (na stanowisku laboratoryjnym): 261 g/kWh (+21,3 g/kWh AdBlue) to co najmniej średnia w tej klasie mocy. Jeszcze oszczędniej jest ze zużyciem paliwa w transporcie: 363 g/kWh przy 40 km/h i 368 g/kWh przy 50 km/h, to prawie o 7% mniej niż średnia wszystkich dotychczas testowanych ciągników na WOM. To bardzo dobry wynik!</p>
<h3>Funkcje automatyczne</h3>
<p>Oznaczenie Versu w ciągniku Valtra świadczy, że mamy do czynienia z przekładnią z czterema biegami i pięcioma przełożeniami pod obciążeniem. Już podczas testu serii N nie żałowaliśmy pochwał na temat funkcji automatycznych włącznie z tempomatem. Traktorzysta może nawet poczuć, że jedzie ciągnikiem z przekładnią bezstopniową – dopóki nie uświadomi sobie, np. że model Versu nie ma aktywnego postoju.</p>
<h3>Nie wszystko jest idealne</h3>
<p>Dzięki zmodyfikowanemu przełożeniu „T” osiąga prędkość 40 km/h przy 1600 obr./min i 50 km/h przy 1900 obr./min! Także stopniowanie biegów jest w porządku. Traktorzysta ma do dyspozycji sześć przełożeń od 4 do 12 km/h. Nie wszystko jest jednak idealne. Jeśli ciągnik pracuje, skrzynia biegów zawsze jest w trybie automatycznym. Jeśli chcesz pracować ze sterowaniem ręcznym, musisz najpierw nacisnąć przycisk w podłokietniku. Przydałyby się tu ustawienia domyślne.</p>
<p>Ponieważ rewers może być teraz obsługiwany również z prawej strony, dźwignia po lewej stronie pod kierownicą powinna zawsze powrócić automatycznie do pozycji środkowej, aby można było na przemian zmieniać kierunek jazdy z lewej i prawej strony. Ponadto niektórzy traktorzyści narzekali, że automatyczna zmiana zakresów trwała zbyt długo.<br /><br /><strong>Cały artykuł znajdą Państwo w magazynie "profi" 3/2019 str. 20-26.</strong></p>
<p><em>oprac. jj</em></p>
<p><em>fot. hw</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2019/04/27/185225.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>testy ciągników</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Sat, 27 Apr 2019 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/testy-ciagnikow-profi/test-profi-valtra-t-254-versu-2340105</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
