r e k l a m a

Partner serwisu

Duży stres,  czy spokój na końcu pola? Oceniamy funkcjonalność systemów ułatwiających pracę na uwrociach

Duży stres, czy spokój na końcu pola? Oceniamy funkcjonalność systemów ułatwiających pracę na uwrociach

Ważnym argumentem podczas wyboru ciągnika jest intuicyjność systemu zarządzania pracą na uwrociach. Dobrze zaprogramowane czynności ułatwiają traktorzyście wykonywanie nawrotów. Sprawdzamy, jak wygląda to w praktyce. Oto test sześciu takich systemów.


Nowoczesne systemy ułatwiające wykonywanie nawrotów rozwijają się szybko. Można odnieść wrażenie, że wprowadzanie nowych wersji oprogramowania, umożliwiających automatyzację pracy jest ważniejsze niż rozwój podzespołów wykorzystywanych w produkcji dobrze wyposażonych ciągników.

r e k l a m a

Prezentowane układy zwalniają traktorzystę z wykonywania wielu czynności, a nawet wyręczają go w nich całkowicie. Prezentujemy aktualne wersje układów zarządzania pracą na uwrociach, w które wyposażono ciągniki sześciu popularnych marek. 
Oto firmy, które zdecydowały się na udział w porównaniu systemów zarządzania pracą na uwrociach:

  •     Case IH HMC (Headland Management Control) z AccuTurn,
  •     Deutz-Fahr ComforTip,
  •     Fendt Auto TeachIn,
  •     JCB HTA (Headland Turn Assistant),
  •     John Deere iTEC Pro,
  •     New Holland HTS (Headland Turn System) z IntelliTurn.


Zobacz także

Do naszego testu zaprosiliśmy także innych producentów, np. Claas, Kubota, McCormick, Massey Ferguson i Valtra. W danym momencie nie wszystkie firmy były gotowe, bo dopiero wdrażały nowe wersje systemów i nie były one jeszcze dopracowane.

Na początek warto wiedzieć

Co aktualnie oznacza pojęcie „zarządzanie pracą na uwrociach”? Z założenia systemy te działają na zasadzie odtwarzania zapisanych sekwencji zdarzeń, następujących jedno po drugim.
Mogą być programowane w różny sposób i następnie odtwarzane po aktywacji systemu, wystarczy nacisnąć przycisk. Systemy pozwalają na tworzenie sekwencji wykonywanych na uwrociach podczas postoju ciągnika, wykorzystując możliwości obsługowe terminali. Niektóre umożliwiają nagrywanie sekwencji podczas pracy. Później można, a nawet trzeba, dać im ostateczny szlif, nanosząc ewentualne korekty.
Programowane polecenia w sekwencjach mogą być łączone na różne sposoby w zależności od systemu. Każde polecenie może być np. wywołane przez naciśnięcie klawisza w określonej sekwencji. Inną opcją jest połączenie komend przez określoną sekwencję po upływie czasu lub przejechaniu danej drogi. Niekiedy przyciski aktywacji systemów zarządzania pracą na uwrociach mogą służyć do unoszenia/opuszczania podnośnika lub włączania/wyłączania WOM.
ciągnika, wykorzystując możliwości obsługowe terminali. Niektóre umożliwiają nagrywanie sekwencji podczas pracy. Później można, a nawet trzeba, dać im ostateczny szlif, nanosząc ewentualne korekty.

Sposoby programowania

Programowane polecenia w sekwencjach mogą być łączone na różne sposoby w zależności od systemu. Każde polecenie może być np. wywołane przez naciśnięcie klawisza w określonej sekwencji. Inną opcją jest połączenie komend przez określoną sekwencję po upływie czasu lub przejechaniu danej drogi. Niekiedy przyciski aktywacji systemów zarządzania pracą na uwrociach mogą służyć do unoszenia/opuszczania podnośnika lub włączania/wyłączania WOM.
Jeśli ktoś myśli, że systemy zarządzania pracą na uwrociach skupiają się wyłącznie na zaprogramowaniu sekwencji – to się myli. Wszystkie dostarczone do testu ciągniki wyposażone były w układy prowadzenia automatycznego GPS, więc teoretycznie powinny oferować jeszcze więcej możliwości. Niektóre wersje mogą automatycznie aktywować sekwencję czynności na uwrociu na podstawie pozycji ciągnika na polu i wykonać wszystkie czynności w jak najkrótszym czasie, aby sprawnie można było nawrócić. W wykonywaniu autonomicznych nawrotów ważną rolę odgrywa wcześniejsze programowanie kolejnego przejazdu na polu. Byliśmy ciekawi, jak te sztuczki sprawdzą się w pracy na polu.

Każdy system ma swoje unikalne cechy

Funkcje i możliwości porównywanych systemów są zróżnicowane. Bierze się to stąd, że niektórzy producenci zdecydowali się na ustawianie wielu funkcji bezpośrednio w systemie zarządzania pracą na uwrociach, np. czasu i ilości oleju przepływającego przez gniazda hydrauliczne. W innych systemach programuje się tylko kolejność sekwencji, a do precyzyjnych ustawień trzeba wejść do menu ciągnika. Bardzo duże różnice występują w sposobie zapisywania sekwencji i liczby przycisków aktywujących te czynności na uwrociu.
Powstaje więc pytanie: co tak naprawdę jest niezbędne? Czy na wykonanie wszystkich czynności na uwrociu potrzeba aż 120 s, czy wystarczy tylko 7 s?
Duża liczba rozmaitych funkcji nie ułatwia traktorzyście życia. Ostatecznie przez nadmierną liczbę podstron menu i możliwości ustawień cała struktura systemu staje się nieczytelna. Często prowadzi to do wprowadzania błędnych ustawień. Na tym cierpi przydatność i łatwość obsługi systemu.

Obsługa niektórych systemów stwarza wiele trudności

Bywa, że po zapamiętaniu sekwencji i ustawień dla wszystkich czynności zgodnie z wiedzą i przekonaniem traktorzysty oraz aktywacji systemu przyciskiem nic się nie dzieje. Dobrze, jeśli można zobaczyć, dlaczego system nie działa. Przyczyną może być niewłączony WOM lub nieodblokowanie gniazd hydraulicznych. Dla wielu użytkowników stanowi to poważny problemem, zwłaszcza gdy ktoś inny przygotował sekwencję czynności na uwrociu.
Podobne trudności mogą wystąpić po nagłym przerwaniu pracy z powodu usterki maszyny lub uszkodzenia jednej z funkcji systemu, np. układu prowadzenia. Nagle dana sekwencja zadań na uwrociu przestaje działać, niektóre czynności mogą być pomijane lub pokazują się komunikaty o błędach. Producenci często tłumaczą to względami bezpieczeństwa. Nasuwa się pytanie, dlaczego kwestie związanie z bezpieczeństwem, jak wyłączenie automatyki WOM po upływie określonego czasu, czy procedura obsługi TUZ są traktowane tak różnie, jak można to przeczytać w poszczególnych opisach.

W skrócie

 Z technicznego punktu widzenia aktualne systemy zarządzania pracą na uwrociach oferują wiele. W praktyce tylko system Fendt oraz iTEC firmy John Deere od początku działały bezawaryjnie. Wielu użytkowników nie potrzebuje jeszcze opcji automatycznego wykonywania nawrotów. Ich połączenie z systemem zarządzania pracą na uwrociach jest wstępem do autonomicznych ciągników, ale na takie luksusy trzeba jeszcze poczekać. Test przeprowadzono przy współpracy ze Szkołą Wyższą w Osnabrück.

Co i jak testowaliśmy

Dwa agregaty uprawowo-siewne Lemken i Amazone wraz z wałem zagęszczającym na przednim TUZ musiały wykonać następujące sekwencje:
  • Podnoszenie:
  • Unieść przedni TUZ.
  • Zmniejszyć prędkość.
  • Unieść tylny TUZ.
  • Wyłączyć WOM.
  • Wyłączyć blokadę mechanizmu różnicowego.
  • Zmniejszyć obroty silnika.
  • Unieść znacznik.
  • Wciągnąć siewnik na bronę.
  • Uwrocie:
  • Zmienić kierunek jazdy do tyłu.
  • Zmienić kierunek jazdy do przodu
lub wykonać automatyczny nawrót – jazda tylko do przodu.
Praca:
  • Aktywować układ prowadzenia.
  • Opuścić tylny TUZ.
  • Włączyć WOM.
  • Opuścić przedni TUZ.
  • Zwiększyć obroty silnika.
  • Włączyć blokadę mechanizmu
różnicowego.
  • Odchylić siewnik do tyłu.
  • Opuścić znacznik.
  • Zwiększyć prędkość.

Poza programem testu ciągniki pracowały także z innymi maszynami, m.in. z broną wirnikową, broną talerzową, siewnikiem do kukurydzy, prasą zwijającą i zestawem kosiarek. Pozwoliło to na zebranie pełniejszych wrażeń z pracy.

Artykuł podzielony na strony, czytasz 1 z 6 stron.

Czytaj dalej

zobacz galerię

Kręci Cię technika, a nie masz jeszcze

Profi?

Darmowy egzemplarz
Okładka Profi

Zobacz także