<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" version="2.0">
	<channel>
		<title>Raporty z Pracy - ProfiTechnika</title>
		<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty</link>
		<description></description>
              <atom:link href="https://profitechnika.pl/articles/raporty/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />		<item>
			<title>Raport z pracy: FarmDroid FD20 pamięta każdą roślinę!</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-z-pracy-farmdroid-fd20-pamieta-kazda-rosline-2346926</link>
			<description>Gdy nie można użyć herbicydów, np. w gospodarstwie ekologicznym, trzeba sięgnąć po metody mechanicznego zwalczania chwastów – czasem nawet ręcznego. Wtedy z pomocą przychodzi autonomiczny FarmDroid.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><br />Mozolna praca FD20</h2>
<p>Powoli, ale systematycznie – taka myśl przyświecała konstruktorom autonomicznego robota FD20, który przemierza bezkres 60-hektarowego pola buraków cukrowych w gospodarstwie rodziny Saudhof w Saksonii-Anhalcie. Z wyraźnie słyszalnym charakterystycznym kliknięciem noża pielącego wchodzącego w rząd – między młode rośliny buraków, mozolnie (ale dokładnie) usuwa siewki chwastów.</p>

<h2>FarmDroid – z Danii do Polski<br /><br /></h2>
<p></p>

<h2>Robot zamiast pracy ręcznej</h2>
<p>Potrzeba dużo pracy ręcznej, aby uchronić plantacje buraków cukrowych, cebuli czy innych warzyw od zachwaszczenia bez środków chemicznych. W zależności od presji chwastów, może to być nawet 100 godzin pracy na hektar. To wystarczający powód, aby przy kilkudziesięciohektarowej plantacji sięgnąć po wsparcie robota polowego duńskiej firmy FarmDroid.</p>

<h2>Nadzór nad FarmDroidem</h2>
<p>Zasilany energią słoneczną FD20 autonomicznie sieje i odchwaszcza nie tylko plantacje buraków cukrowych, ale również uprawy warzywne – co ważne – z dokładnością RTK. Człowiek jest jednak nadal potrzebny do przewiezienia robota z pola na pole, ustawienia i uruchomienia automatyki, regulacji elementów roboczych lub uzupełniania nasion podczas siewu. Robot autonomiczny umożliwia jednak precyzyjne pielenie mechaniczne, przy jednoczesnej redukcji kosztów pracy ręcznej.</p>
<p><br /><img src="https://profitechnika.pl//media/uploads/2-profi-profitechnika-robot-polowy-farmdroid-fd20.jpg" width="80%" alt="" /></p>
<h2>Tylko ze stacją RTK</h2>
<p>Wyposażenie robota polowego Farm Droid FD20 obejmuje stację RTK, która drogą radiową przesyła dane korekcyjne do odbiorników rozmieszczonych w robocie. Robot nie odbiera danych korekcyjnych za pomocą Internetu. FD20 wyposażony jest w dwie 10-herzowe anteny GNSS marki Swift Navigation, które odbierają sygnał GPS, Glonass, Beidou i Gallileo na dwóch częstotliwościach. Obie są zamontowane na górze robota (jedna z przodu, druga z tylu), dokładnie w linii symetrii wzdłużnej. Takie ustawienie kompensuje zakłócenia w prowadzeniu na zboczach. Według producenta tylne koła bezpiecznie utrzymują maszynę na ścieżce prowadzenia przy pochyłościach terenu do 10%.</p>

<h2>FarmDroid w HR Kalinowa</h2>
<p>Autonomicznie poruszający się FD20 wiosną wysiał cebulę Hodowli Roślin Kalinowa z dokładnością RTK, w ściśle określonych rzędach i przy założonym rozstawie roślin w rzędzie. Pozycja każdego pojedynczego nasiona na polu jest zapisana na mapie pola, co jest konieczne, aby noże pielące automatycznie okrążały indywidualnie każdą sadzonkę, nie uszkadzając jej korzeni. Co ważne, FarmDroid FD20 nie ma kamer do rozpoznawania rzędów roślin, lecz zapisuje siatkę rozmieszczenia nasion.</p>

<h2>Najpierw siew, potem pielenie</h2>
<p>Przezbrojenie robota z siewu na pielenie jest stosunkowo szybkie i łatwe. Należy zdemontować zbiorniki na nasiona z 6 sekcji wysiewających, redlice wysiewające zastąpić elementami pielącymi, odchylić w górę napędy wysiewające i 6-rzędowy robot do pielenia upraw szerokością międzyrzędzi 45 lub 50 cm jest gotowy! Jednak, aby tak precyzyjnie odchwaszczać plantację, robot musi najpierw samodzielnie ją zasiać, aby zapamiętać rozmieszczenie roślin i wykonać skuteczne odchwaszczanie. Według producenta koszt jego zakupu amortyzuje się w ciągu kilku lat pod warunkiem, że nie stosujemy herbicydów, a robot zaoszczędzi połowę pracy ręcznej przy odchwaszczaniu mechanicznym.</p>
<p><br /><img src="https://profitechnika.pl//media/uploads/3-profi-profitechnika-robot-polowy-farmdroid-fd20.jpg" width="80%" alt="" /><br /><br /></p>
<p><strong>Kompletny raport z pracy FarmDroidem FD20 prezentujemy w <a href="https://profitechnika.pl/articles/aktualnosci-profi/juz-jest-profi-4-2022/" title="Lista tematów profi 4-2022" target="_blank" rel="noopener">profi 4-2022</a>.</strong></p>

<p>opr. aj</p>
<p>fot. magazyn „profi“</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/07/07/205004.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 07 Jul 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-z-pracy-farmdroid-fd20-pamieta-kazda-rosline-2346926</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Nexat wykona każdą pracę na polu!</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/nexat-wykona-kazda-prace-na-polu-2346793</link>
			<description>Nexat to nowoczesny nośnik narzędzi, który jest podstawą nowatorskiej koncepcji parku maszyn do produkcji roślinnej. Czy dzięki wymiennym modułom jest w stanie wykonać każdą pracę na polu?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pod nazwą Nexat (skrót od ang. NEXt generation Agricultural Technology – technika rolnicza nowej generacji) kryje się firma założona w 2017 roku w Rieste koło Osnabrücka przez Klemensa i Feliksa Kalverkampów. Ojciec z synem zajmują się rozwojem, produkcją i sprzedażą nowoczesnego nośnika narzędzi z wymiennymi modułami, zaprojektowanymi do efektywnej produkcji roślinnej. Klemens Kalverkamp w branży znany jest jako wynalazca technologii zbioru w przystawce do kukurydzy RotaDisc marki Gerringhoff, wieloletni kierownik działu rozwoju w firmie Grimme oraz konstruktor prasy do pelletu – Krone Premos. Jego syn Feliks w 2011 roku założył biuro inżynierskie Kalverkamp Innovation. Już w 2013 roku pojawiła się koncepcja kompletnego systemu maszyn do upraw polowych, który byłby wydajny i ekonomiczny, a jednocześnie umożliwiał efektywną i zrównoważoną produkcję. – Szybko stało się dla nas jasne, że nie wystarczy poprawić wydajności ciągnika, czy zbudować jeszcze większy kombajn – stwierdza młody inżynier. Podczas wielu rozmów z rolnikami i kierownikami dużych gospodarstw na całym świecie nie chodziło o to, żeby zbudować pierwszy ciągnik o mocy 1100 KM (a w zasadzie drugi po Big Bud 16V-747 –...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/05/03/205252.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Tue, 03 May 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/nexat-wykona-kazda-prace-na-polu-2346793</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Väderstad Proceed: jeden siewnik do kukurydzy i zboża!</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/vaederstad-proceed-jeden-siewnik-do-kukurydzy-i-zboza-2346773</link>
			<description>Nowy siewnik Proceed marki Väderstad wyznacza trendy w dziedzinie technologii siewu. Łączy klasyczny siew punktowy z rzędowym siewem zbóż.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br />Co by było, gdyby w gospodarstwie był tylko jeden siewnik, którym można zasiać kukurydzę, groch, buraki cukrowe, a nawet zboże? A do tego taki siewnik miałby w każdym rzędzie niezależne prowadzenie elementów roboczych na równoległoboku i precyzyjny systemem separowania nasion z jednoczesnym nawożeniem? Wprowadzając nowy siewnik Proceed, firma Väderstad jest na dobrej drodze do zaoferowania takiego uniwersalnego kombajnu do siewu. Testowaliśmy w warunkach polowych dopiero prototyp i powiemy, czego można się spodziewać w ciągu najbliższych dwóch lat, bo wtedy nowy model będzie gotowy do wprowadzenia na rynek. Wiele z zastosowanych podzespołów pochodzi ze znanych już maszyn Väderstad. Należy do nich na przykład zbiornik na nasiona o pojemności 3000 l z Tempo L CFS (<a href="https://profitechnika.pl/articles/raporty/Raport-z-pracy-siewnikiem-vaderstad-Tempo-L-CSF/" title="Vaderstad Tempo L CSF" target="_blank" rel="noopener">raport z pracy w profi 2-2022</a>) oraz agregaty siewne z serii Tempo. Po raz pierwszy są one rozmieszczone na dwóch listwach wysiewających, co umożliwia uzyskanie węższych rozstawów rzędów.<br /><br /><br /></p>
<h2>Dwie szyny siewne Väderstad Proceed</h2>
<p>W maszynie o szerokości roboczej 5,40 m są 24 pojedyncze rzędy. W tym celu kolektory siewne rozmieszczono co 45 cm na dwóch szynach wysiewających. Przesunięcie...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/04/24/205282.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sun, 24 Apr 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/vaederstad-proceed-jeden-siewnik-do-kukurydzy-i-zboza-2346773</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport: kultywator Amazone Cobra 7000-2TX</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-kultywator-amazone-cobra-7000-2tx-2343475</link>
			<description>Do tej pory firma Amazone nie miała kultywatorów z więcej niż czterema belkami, ale wkrótce ma się to zmienić. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pracowaliśmy nowym narzędziem uprawowym, który na rynku pojawi się w tym roku. Oto nasze wrażenia z pracy.</p>
<h2>Płytka uprawa, wiele belek i zębów</h2>
<p>Kultywatory wielobelkowe i do podcinania gleby na całej szerokości roboczej budzą szczególnie zainteresowanie w płytkiej uprawie ścierniska. Nie tylko pomagają zwalczać chwasty , ale mają także dobry wpływ na rozkład słomy po zbiorze. Amazone po raz pierwszy wprowadza agregat uprawowy z sześcioma belkami, który ma sprostać takim wymaganiom. Produkowany w fabryce w Lipsku kultywator Cobra, o szerokości roboczej 6 i 7 m, początkowo w ograniczonej liczbie, trafi na rynek na początku lata 2022 roku. W następnym roku producent planuje zwiększyć produkcję Cobry i wprowadzić nowe szerokości robocze. Głębokość robocza między 3 a 13 cm, pozycjonuje nową serię agregatów  w kategorii dużych bron zębowych, lekkich kultywatorów, a także sprzętu do płytkiej uprawy.</p>
<h2>Z wałem i bez</h2>
<p>Jeśli głównym zadaniem ma być zwalczanie chwastów, Cobra może pracować z tylnym wałem doprawiającym, który utrzymuje ciężar kultywatora lub bez tylnego wału. Do utrzymania zadanej (płytkami dystansowymi na cylindrze siłownika...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/04/16/178841.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Sat, 16 Apr 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-kultywator-amazone-cobra-7000-2tx-2343475</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: siewnik Väderstad Tempo L CSF</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-siewnik-vaederstad-tempo-l-csf-2343471</link>
			<description>To, co na innych kontynentach jest już standardem, u nas powoli wchodzi na rynek: siewniki punktowe z centralnym zbiornikiem na nasiona. Przetestowaliśmy Väderstad Tempo L CSF. Oto nasza ocena...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na targach Agritechnica 2019 nowości w tym zakresie zaprezentowały dwie firmy: Kverneland i Väderstad. Do przyczepianego siewnika Tempo L Szwedzi to rozwiązanie wprowadzają w tym sezonie, ale już poprzedniej wiosny mieliśmy okazję przyjrzeć się pierwszej maszynie z centralnym napełnianiem nasionami – w skrócie CSF (ang. Central-Seed-Fill).</p>
<p>Plusy jednego dużego zbiornika przy wysiewie bobu są widoczne na pierwszy rzut oka: przy masie tysiąca ziaren 580 g i obsadzie 30 roślin na 1 m<sup>2</sup>, korzystając z klasycznego Tempo z 75-litrowymi zbiornikami na sekcjach wysiewających, operator musiałby uzupełniać nasiona co 1,5 ha. W wersji CSF z centralnym zbiornikiem o poj. 3000 l bez uzupełniania można wysiać prawie 5 ha.</p>
<h2><br />Nasiona zamiast nawozów</h2>
<p>W wariancie CSF Väderstad do magazynowania nasion wykorzystuje właściwie zbiornik nawozu siewnika Tempo L. W konsekwencji, na razie w wersji CSF nie ma możliwości podsiewu nawozu. Udało nam się jednak usłyszeć między wierszami, że inżynierowie pracują albo nad dodatkowym zbiornikiem czołowym, albo nad dzielonym zbiornikiem głównym. Sami jesteśmy ciekawi!</p>
<p>W celu przebudowy dotychczasowego zbiornika nawozu na z...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/04/15/178844.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Fri, 15 Apr 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-siewnik-vaederstad-tempo-l-csf-2343471</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Węże wleczone do aplikacji gnojowicy - przegląd rynku</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/weze-wleczone-do-aplikacji-gnojowicy-przeglad-rynku-2343465</link>
			<description>W poprzednim wydaniu przygotowaliśmy przegląd narzędzi do doglebowej aplikacji nawozów płynnych, które do minimum ograniczają straty azotu. Tym razem sprawdziliśmy tańsze rozwiązanie, a mianowicie rapowe aplikatory wężowe.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Płynne nawozy naturalne są bogatym źródłem składników odżywczych dla roślin. Niestety, ich rozlewanie metodą rozbryzgową (nadal najpopularniejszą w Polsce) powoduje duże straty, głównie azotu. Oczywiście najlepszym sposobem na minimalizację ubytków azotu jest natychmiastowe mieszanie nawozu z glebą, o czym szerzej pisaliśmy w profi 2-2022. Jednak nie do każdego zestawu aplikatory wężowe będą pasowały, szczególnie jeśli beczka ma już kilka lat, a ciągnik nie ma odpowiedniego zapasu mocy.</p>
<p>Wszak sekcja uprawowa (niezależnie od tego, czy talerzowa, czy zębowa) zawieszona z tyłu beczki stawia pewien opór, co zwiększa zapotrzebowanie na moc i obciążenie ramy beczkowozu. Z tego względu szerokość robocza aplikatorów doglebowych nie przekracza 12 m. Poza tym w zależności od zastosowanych elementów roboczych są narzędziami o konkretnym zastosowaniu.</p>
<p>Z kolei bardziej uniwersalne są rampy wężowe, oferowane w szerokościach nawet 30–40 metrów. Zapewniają dzięki temu większą wydajność powierzchniową nawożenia gnojowicą. Minusem jest to, że na gruntach ornych trzeba niezwłocznie wymieszać gnojowicę z glebą za pomocą np. brony talerzowej. Z kolei dar...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/04/14/178851.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 14 Apr 2022 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/weze-wleczone-do-aplikacji-gnojowicy-przeglad-rynku-2343465</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Oszczędzaj paliwo i glebę!</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/oszczedzaj-paliwo-i-glebe-2343420</link>
			<description>Na nic zda się moc potężnego silnika, jeśli ciągnik ma nieodpowiednie opony i nie zadbasz o prawidłowe ciśnienie w kołach. Razem z Michelin podpowiadamy, jak tego uniknąć.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jesienią braliśmy udział w teście zorganizowanym przez firmę Michelin w okolicach Czempina. Był to jeden z wielu pokazów, organizowanych w 10 europejskich krajach. Do dyspozycji były dwa ciągniki New Holland T7.270 o mocy nominalnej 240 KM, z tylnymi kołami o największej dozwolonej dla tego modelu średnicy 1,95 m. Nawiasem mówiąc, Michelin zaleca zawsze korzystać z możliwie największych opon.</p>
<h2>Mniej powietrza, lepszy uciąg</h2>
<p>W pierwszym teście porównano możliwości opon niskociśnieniowych VF (ang. Very high Flexion), które dzięki technologii Ultraflex, pracują na mocno ugiętych ścianach bocznych (wybrzuszona na dole opona). W porównaniu z ogumieniem konwencjonalnym Michelin VF Ultraflex ma (przy takim samym ciśnieniu) o 40% większą nośność, lub przy takim samym obciążeniu może pracować z o 40% niższym ciśnieniem. Duże ugięcie zwiększa powierzchnię styku opony z podłożem, a w konsekwencji poprawia przyczepność i zmniejsza ugniatanie gleby.</p>
<p>Ciągnik miał opony przednie o rozmiarze 600/60 R30 oraz tylne 710/60 R42, a także układ centralnej regulacji ciśnienia marki PTG, który był podłączony do sprężarki ciągnika. Rozkład masy ciągnika wyn...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/03/21/178917.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 21 Mar 2022 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/oszczedzaj-paliwo-i-glebe-2343420</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zbieracz kamieni Agrimet Stoner</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/zbieracz-kamieni-agrimet-stoner-2343396</link>
			<description>Narzędziom uprawowym na polach potrafią dać się we znaki kamienie, szczególnie jeśli są duże. Firma Agrimet z Gołdapi znalazła nietuzinkowe rozwiązanie. Przetestowaliśmy zbieracz kamieni zamontowany na ładowarce JCB. Oto nasze wrażenia.</description>
			<content:encoded><![CDATA[Znane przysłowie mówi, że potrzeba jest matką wynalazku. Waldemar Modzelewski, właściciel Agrimetu, oprócz produkcji maszyn i narzędzi, prowadzi również gospodarstwo rolne o powierzchni prawie 2 tys. ha. Na takim areale zebranie licznych na mazurskich polach kamieni stanowi nie lada wyzwanie. Pomysłowy rolnik-wynalazca opracował więc zbieracz kamieni na ładowacz czołowy lub na ładowarkę kołową. Pierwszy model powstał na wewnętrzne potrzeby gospodarstwa, a jesienią 2021 roku sprawdziliśmy jego możliwości i przyjrzeliśmy się konstrukcji.<o:p></o:p>
<h2>Jak to działa?</h2>
<o:p></o:p>Zasada pracy zbieracza jest prosta. Po zlokalizowaniu na polu dużego kamienia udajemy się tam ładowarką i nabieramy go wraz z glebą do bębna. Po podniesieniu ramienia z narzędziem otwieramy przepływ oleju do silnika, aby uruchomić bęben. Czas potrzebny do odsiania gleby zależy głównie od zwięzłości gleby. Suchy piasek odsiewa się znacznie szybciej niż wilgotna glina. Liczba kamieni, jakie można zabrać do bębna, to kwestia ich rozmiarów i masy. Gdy kosz się zapełnia, kamienie trzeba rozładować. W tym celu wystarczy przechylić kosz zbieracza do przodu – zupełnie jak łyżkę w ładowarce....]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/03/10/178968.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.plachta@profitechnika.pl (Adam Płachta)</author>
			<pubDate>Thu, 10 Mar 2022 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/zbieracz-kamieni-agrimet-stoner-2343396</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport: Unia Cross S czy Kos Premium?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-unia-cross-s-czy-kos-premium-2343344</link>
			<description>Czy agregat dwubelkowy może konkurować z trzybelkowym? Czy 140-konny ciągnik poradzi sobie z 3-metrowym agregatem podczas głębokiej uprawy? </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Polsce agregaty 2-belkowe są często wykorzystywane do zrywania ścierniska. Niestety ich konstrukcja nie pozwala na uzyskanie dobrych wyników pracy podczas głębokiej uprawy. Jednak Unia oferuje dwubelkowy agregat Kos Premium do uprawy głębokiej. Sprawdziliśmy, jak poradzi sobie w porównaniu z agregatem trzybelkowym podczas pracy na rżysku po rzepaku i pszenicy ozimej, pracując w zakresie od kilku do ponad 30 cm. Oceniamy efekty uprawy z pełnym zestawem bocznych podcinaczy i bez nich.</p>
<p>W szranki stanęły dwa agregaty zębowe marki Unia. Dwubelkowy Kos Premium o szerokości roboczej 3 m pracował z ciągnikiem John Deere 6830 o mocy 140 KM. Trzybelkowy Cross S o identycznej szerokości zawiesiliśmy na TUZ ciągnika John Deere 6150R, o mocy silnika zwiększonej do 170 KM. Czy to wystarczyło?</p>
<h2>Płytka uprawa ścierniska</h2>
<p>W pierwszej części testu na rżysku po rzepaku sprawdzaliśmy minimalną głębokość, przy jakiej agregaty z podcinaczami zapewniają pełne podcięcie gleby. Po kilku przejazdach wszystko było jasne. W przypadku agregatu trzybelkowego założenie na tłoczysko siłownika wszystkich klipsów, umożliwiło pracę na głębokości 5–7 cm. Ściernisko było w pełni podcięte. ...</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2022/02/21/179055.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 21 Feb 2022 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-unia-cross-s-czy-kos-premium-2343344</guid>
			<premium_label>true</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Amazone Ceus 3000-TX</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/amazone-ceus-3000-tx-2343252</link>
			<description>Firma rozszerza serię Ceus o dwa modele o mniejszej szerokości roboczej. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o jakość pracy, to podobnie jak w większych zestawach, talerze i zęby robią kawał dobrej roboty! Agregaty Ceus przeznaczone są do płytkiego rozdrabniania i intensywnego mieszania wierzchniej warstwy gleby przez talerze, a także głębokiego jej spulchniania przez sekcję zębów. Szerokość robocza dwóch nowych, sztywnych modeli wynosi 3 i 4 m. Warto przypomnieć, że przed czterema laty Amazone wprowadziło na rynek duże, składane modele o szerokości 4, 5, 6 i 7 m.</p>
<h2>Dobrze znane talerze</h2>
<p>Połączenie z ciągnikiem odbywa się za pomocą poprzecznej belki na dolnych ramionach podnośnika. Przykręcane czopy kul ramion podnośnika ułatwiają zmianę kategorii (w standardzie kat. III). Grubo uzębione talerze o średnicy 510 mm (jak w dużych modelach Ceus) mają grubość 5 mm. Mniejsza średnica talerzy w porównaniu z Catrosem XL sprawia, że nawet przy małych prędkościach uzyskują wysoką prędkość obwodową. Dzięki temu można dobrze wymieszać glebę z resztkami pożniwnymi. Grube uzębienie powinno w każdych warunkach zapewniać solidną pracę talerzy. Na życzenie dostępne są również w wersji gładkiej. Sekcję rozstawionych co 12,5 cm talerzy, można unieść, odchylając ją do góry i uprawiać tylko zębami. Regulację standardowo wykonuje się z kabiny za pomocą hydrauliki. Aby zrekompensować szybsze zużycie przednich talerzy można opuścić tę sekcję względem tylnej.</p>
<h2>Większy rozstaw zębów</h2>
<p>Zęby C-Mix Super sprawdziły się w praktyce. W Ceusie 300-TX siedem z nich rozstawionych jest na dwóch belkach. Odstęp między zębami wynosi około 40 cm. Tak duży rozstaw ma zapewnić swobodne przemieszczanie się resztek pożniwnych podczas uprawy. Ochronę przed przeciążeniem zapewnia zespół sprężyn o momencie zwalniającym około 630 kg. Tak duża siła jest niezbędna, aby zęby mogły spulchnić glebę na głębokości nawet 30 cm. Dostępne są wszystkie warianty zębów Amazone, a także system szybkiej wymiany C-Mix-Clip, co ułatwia wymianę czubków redlic...</p>
<p><strong>Cały artykuł ukazał się w Profi 1-2022 str. 52-53</strong><br /><br /><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/12/28/179237.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Tue, 28 Dec 2021 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/amazone-ceus-3000-tx-2343252</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Rozsiewacz Rauch Aero 32.1</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/rozsiewacz-rauch-aero-32-1-2343250</link>
			<description>Pneumatyczny Rauch Aero powraca. Przyjrzeliśmy się prototypowi. Jeden z detali pochodzi z poprzedniego modelu.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszą generację maszyn Aero produkowano w latach 1982–2007. Istotną ich cechą było to, że dzięki belce polowej można było precyzyjnie rozsiewać nawet nawozy o problematycznej charakterystyce lotu. Z czasem to nie wystarczało, bo coraz więcej gospodarstw decydowało się na nawożenie korzystając z map aplikacyjnych. Istotne znaczenie ma także precyzja siewu granicznego. To sprawiło, że w 2019 r. Rauch wprowadził nowy, zawieszany model Aero. Nowa wersja została ulepszona niemal we wszystkich aspektach: szerokość robocza, pojemność i masa. Jeden element nie uległ zmianie: to kolektor komory wirowej, znajdujący się niemal na końcu układu dozująco-rozdzielającego Aero.</p>
<h2>Wałki dozujące</h2>
<p>System dozowania istotnie różni się od klasycznego rozsiewacza tarczowego. Pod zbiornikiem o pojemności 1900 l z lewej i prawej strony są cztery zespoły dozujące. Mają własne silniki hydrauliczne i zasilają po sześć wylotów. Wałki z krzywkami dozują nawóz w strumień powietrza wytwarzanego przez dmuchawę, napędzaną przez WOM. Producent informuje, że napęd hydrauliczny ma być dostępny w opcji. Dozowanie odbywa się przed zwężeniem każdej rury (zwężka Venturiego), co sprawia, że w otworze dozującym powstaje niewielkie podciśnienie. Dzięki temu nie jest konieczne uszczelnianie urządzenia dozującego lub zbiornika. Po zmianie wałków dozujących maszynę można wykorzystać również do wysiewu granulatu przeciwko ślimakom lub nasion traw, np. do podsiewu.<br /><br /><br /></p>
<p>Podział na cztery napędy umożliwia korzystanie z czterech sekcji szerokości rozsiewacza. Można je przełączać niezależnie od siebie, tak jak odbywa się to w opryskiwaczach polowych. W przyszłości Rauch planuje zaoferować system MultiRate jako opcję dla zawieszanego Aero. Wałki dozujące napędzane są elektrycznie indywidualnie dla każdej dyszy. Dzięki temu można uzyskać 24 sekcje o mniejszej szerokości i dozować nawóz wg map zasobności danego obszaru. Niezbędne napięcie 48 V ma pochodzić z generatora wbudowanego w wentylator.</p>
<h2>Belka polowa do 30 m</h2>
<p>Najbardziej rzucającą się w oczy cechą Aero jest masywna belka wysiewająca. W porównaniu z opryskiwaczem polowym nie jest jednolita, lecz podzielona na prawą i lewą stronę. Na obu stronach jest po jedenaście wylotów nawozu. Dodatkowo na środku rozsiewacza są jeszcze dwa kolejne. W pozycji transportowej belka polowa jest za zbiornikiem. Przed rozłożeniem segmenty odchylają się na boki rozsiewacza. W takiej pozycji rozsiewacz można napełnić ładowarką. Podczas składania węże automatycznie cumują do urządzeń dozujących. W naszym prototypie odchylanie trwało około 20 sekund, a składanie mniej więcej minutę.</p>
<p>Wysokość belki polowej ustawia się podnośnikiem ciągnika. Boczne ramiona rozsiewacza mają możliwość regulacji kąta uniesienia. Są połączone za pomocą liny stalowej z wahadłem sprężynowym na środku rozsiewacza. Ruch wahadłowy tłumiony jest przez dwie sprężyny piórowe, a siłownik hydrauliczny umożliwia kompensację ruchu wahadłowego i nachylenia ramion. Rauch informuje, że automatyczna kontrola wysokości belki polowej będzie dostępna w opcji. Przed przeszkodami na polu można składać segmenty zewnętrzne, zaś płozy zapobiegają opadaniu belki polowej na glebę. Belkę polową można także odchylać ku górze. Cylindry hydrauliczne wyposażone są w amortyzatory gazowe (z azotem). Podczas naszego użytkowania belka polowa bez problemu radziła sobie z okazjonalnym kontaktem płóz z podłożem.</p>
<h2>Profilowana blacha</h2>
<p>Każdy kolektor komory wirowej ma własny przewód zasilający, co tłumaczy duże gabaryty belki polowej. Z kolei tajemnica równomiernego dozowania leży w rozdzielaczach. Specjalna powierzchnia tego elementu sprawia, że granulki nawozu odbijają się pod różnymi kątami i dzięki temu równomiernie rozkładane są na polu. W użytkowanej przez nas maszynie o szerokości roboczej 27 m, rozdzielacze były rozstawione co 1,13 m. Odległość od gleby musi wynosić co najmniej 50 cm, jeśli jest większa, nie ma problemu. Między kolektorami wachlarz nawozów nakłada się na siebie. W praktyce belka polowa może być prowadzona w pozycji lekkiego wychylenia w kształcie litery V, bez wpływu na dokładność rozsiewu. <br /><br /><strong>To zaledwie połowa tekstu, cały artykuł ukazał się w magazynie Profi 1-2022, str. 44-47.</strong></p>
<p><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/12/27/179241.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Mon, 27 Dec 2021 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/rozsiewacz-rauch-aero-32-1-2343250</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport z pracy: Fendt 211 Vario</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-z-pracy-fendt-211-vario-2343155</link>
			<description>Po prostu ogromny, ten mały. Tak przed wieloma laty producent samochodów reklamował swoje małe auto. </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy dotyczy to również nowego modelu 211 Vario – to temat naszego raportu z pracy. Testowany przez nas ciągnik sprawia wrażenie ogromnego, jak na swoje 100 KM. Wynika to raczej z ładowacza czołowego, który znacznie powiększa obrys 200 Vario. Nazwa „mały” jest uzasadniona w kontekście jego markowych braci, bo nowa seria 200, która obejmuje modele od 207 do 211 Vario jest pozycjonowana w dolnej części zakresu mocy ciągników Fendt.</p>
<h2>Wiele nowości i Stage V</h2>
<p>Trzycylindrowa jednostka napędowa AGCO ma pojemność skokową 3,3 l. W celu spełnienia wymagań normy emisji spalin Stage V nowością w ciągniku jest układ AdBlue (SCR) i katalizator utleniający (DOC), więc można było pominąć układ recyrkulacji spalin. Popychacze hydrauliczne sprawiają, że nie trzeba regulować luzu zaworowego, co ułatwia serwisowanie ciągnika. Oprócz 110 l oleju napędowego, na pokładzie jest także 16 l AdBlue. Jeśli chodzi o moc silnika, nowa 211 nie ustępuje poprzednikowi pod względem mocy znamionowej, ale moc maksymalną o wartości 114 KM można – w razie potrzeby – zwiększyć o 10 KM.<br /><br /><br /></p>
<h2>Zarządzanie silnikiem</h2>
<p>To zadanie powierzono nowemu systemowi zarządzania silnikiem Dynamic Performance. Elektronika zapewnia do 10 KM więcej mocy w zależności od pracy WOM, hydrauliki, wentylatora silnika i elementów klimatyzacji. Nie jest to powiązane z pojedynczą wartością progową, ale uwzględnia pracę wszystkich odbiorników. O ile tylny układ zawieszenia nie uległ zmianie w stosunku do poprzedniego modelu, to z przodu wykonano pewne modyfikacje. Standardowy podnośnik przedni jest wyposażony w regulację położenia, a regulacja odciążania jest dostępna jako opcja. Dzięki temu można, np. z kabiny sterować dociskiem kosiarki. Nie ma sprężyn odciążających. To przydatna cecha w regionach, gdzie jest dużo pracy na użytkach zielonych.</p>
<h2>Wyższa kabina</h2>
<p>„Ogromna” jest też kabina, bo nieco wyższa, co sprawia, że kierowca ma więcej przestrzeni. Fendt opracował również na nowo miejsce między szybą przednią a oknem dachowym. Węższa belka zapewnia lepszy widok na ładowacz czołowy. Więcej miejsca jest także w przestrzeni na nogi przy pedałach wokół nowej kolumny kierownicy. Fendt w serii 200 postawił również na koncepcję obsługi FendtONE...</p>
<p><strong>Cały artykuł znajdziesz w „Profi” 6/2021 str. 34-35.</strong></p>
<p><em>F. Berning, opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/10/19/179495.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Tue, 19 Oct 2021 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-z-pracy-fendt-211-vario-2343155</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>John Deere X9 1100</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/john-deere-x9-1100-2343089</link>
			<description>Mówi się, że X9 firmy John Deere może wymłócić do 100 t pszenicy na godzinę przy stratach poniżej 1%. Oto raport z pracy w jęczmieniu ozimym.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli przyjrzymy się kombajnom zbożowym o najwyższej wydajności i mocy, to obojętnie, czy mówimy o marce Fendt z modelem Ideal 10T, Claas z Lexionem 8900 lub New Holland z CR 10.90 o mocy 700 KM, a także 790 KM (Fendt, Claas), to odpowiedź marki John Deere z topowym modelem S790 i „tylko” 625 KM nie była adekwatna. Impuls do budowy nowego, dużego kombajnu zbożowego dotarł do amerykańskiego producenta z Europy. Wtedy pojawił się John Deere X9 z systemem podwójnych rotorów. Co do zasady działania maszyna ma konstrukcję podobną do wspomnianych marek: Ideal z AGCO i New Holland CR. Ale po kolei.</p>
<h2>Draper do 15,20 m</h2>
<p>Firma John Deere opracowała zespół żniwny HDX-Draper głównie ze względu na uprawę rzepaku w Europie. HDX to skrót od Hinged Draper Extended Table, co oznacza wersję z przegubem i przedłużonym stołem. HDX jest dostępny w szerokościach od 10,70 do 13,70 m i oferuje wiele szczególnych funkcji. Taśmy transportujące o szerokości 1,2 m, wraz ze ślimakiem z palcami podającymi na całej szerokości są szczególnie przydatne podczas zbioru rzepaku. Ślimak jest zamontowany w górnej części zespołu żniwnego. Dodatkowym atutem jest opatentowany profil taśm transportujących, które zaprojektowano tak, aby znacznie zmniejszyć straty spowodowane staczaniem nasion, zwłaszcza w przypadku upraw drobnoziarnistych, takich jak rzepak. Taśmy są bardziej strome niż w maszynach konkurencji. Oprócz Drapera HDX firma John Deere oferuje również przyrządy żniwne Draper HDR z taśmami o szerokości 1 m, takie hedery mają szerokość do 15,20 m.</p>
<h2>Mechaniczne dopasowanie do podłoża</h2>
<p>Podczas pracy z Draperem HDX o szerokości 12,20 m byliśmy pełni uznania dla prowadzenia zespołu tnącego. Dzięki przegubowej ramie z sekcją środkową o szerokości 2,50 m, ramiona boczne HD40X o szerokości około 5 m, mogą przemieszczać się o ponad 260 cm w górę lub w dół, co pozwala na dobre dopasowanie do podłoża. Draper spoczywa na czterech dużych kołach kopiujących (27 × 10,50-15), umieszczonych z tyłu stołu, przenosząc ok. 20% masy zespołu żniwnego (5400 kg), zaś wysokość koszenia może dochodzić do 75 cm. Zawieszenie części środkowej i skrzydeł bocznych sterowane jest hydraulicznie. Pozwala to na dostosowanie ich do warunków terenowych w pięciu stopniach, a wysokość koszenia i kąt można regulować za pomocą potencjometrów lub joysticka – idealne rozwiązanie! Nagarniacz powinien zawsze mieć możliwie równą odległość od taśm transportujących, nawet wtedy, gdy skrzydła są całkowicie odchylone. Dlatego jest dzielony pośrodku. Ponadto, inżynierowie znacznie zwiększyli wysokość podnoszenia zespołu żniwnego i nagarniacza, a także moment obrotowy napędu hydraulicznego.</p>
<h2>Kanał wciągający o szerokości 1,72 m</h2>
<p>Ścięta masa z zespołu tnącego trafia do przenośnika pochyłego o szerokości 1,72 m. Ma on cztery łańcuchy, a punkt obrotu umieszczony jest bezpośrednio na osi nowego bębna podającego. Oznacza to, że kąt przenoszenia materiału jest taki sam, niezależnie od wysokości cięcia. Bardzo dobry jest kanał o 20% szerszy niż w serii S. Przy stałej prędkości napęd może teraz przekazywać 110 kW lub, wierzcie albo nie, do 260 kW przy zmiennej prędkości.</p>
<p>W tym sezonie kombajn X9 będzie można wyposażyć w opcjonalny system odsysania pyłu na przenośniku pochyłym. Jednak w suchym jęczmieniu ozimym ilość powstającego pyłu była umiarkowana w porównaniu z wydajnością, oczywiście dzięki zasysaniu przez rotory.</p>
<h2>Dwa rotory</h2>
<p>A propos wydajności: aby równomiernie rozprowadzić zbieraną masę na dwa rotory, firma John Deere opracowała bęben podający o średnicy 44 cm, z elementami w kształcie litery V pośrodku i łopatkami po bokach. Ponadto oba rotory obracają się od wewnątrz na zewnątrz i mają sprawdzony kąt podawania 270°, znany z serii S. Zamiast pojedynczego rotora o średnicy 76 cm, jak w modelu S, kombajn X9 ma dwa rotory o średnicy 61 cm każdy. Rotory o długości 3,51 m są również dłuższe o prawie 40 cm od pojedynczego rotora serii S. Jednak podział na trzy obszary: podawanie, młócenie i separacja są porównywalne.</p>
<h2>Aktywna amortyzacja klepisk</h2>
<p>Pod rotorami są sześciosegmentowe klepiska, ich łączna powierzchnia wynosi 1,6 m2. Ze względu na to, że szerokość segmentów to tylko ok. 20 cm, jedna osoba może je bardzo łatwo zdemontować i ponownie zamontować. Ponadto hydraulicznie regulowane klepiska standardowo wyposażone są w aktywną amortyzację znaną z serii S, a na dwie przednie sekcje można zamontować pokrywy poprawiające omłot. Powierzchnia separacji jest znacznie większa i znajduje się pod nią wzmocniony ruszt. W strefie omłotu młócona masa wykonuje 2,5 obrotu, a w sekcji separującej 7 obrotów. Następnie materiał jest podawany na 47-centymetrowy bęben odrzutnika. Pod klepiskiem bębna zamontowane są 4 czujniki strat, po czym słoma jest kierowana do rozdrabniacza słomy lub na pokos.<br />W przeciwieństwie do modeli T i S, w wersji X9 John Deere zastosował poczwórną dmuchawę turbinową, która podaje dużo powietrza do kosza sitowego. Według informacji producenta jest energooszczędna, a jej powierzchnia wynosi 7 m2. Poza tym zamiast skomplikowanej konstrukcji ślimakowej jest typowy podsiewacz. Nowością jest także umieszczony za nią pochyły ekran kaskadowy, który na lamelach o szerokości 25 mm rozluźnia materiał i podaje go do wentylowanego stopnia wyrzutowego.</p>
<h2>Kompensacja pochylenia</h2>
<p>W ocenianej wersji najbardziej brakowało nam kompensacji pochylenia sekcji czyszczącej. Poza dobrze znanymi listwami nachylenia na sitach, oceniana przedseria X9 nie mogła wiele zaoferować. To jednak punkt, który John Deere ma na swojej liście „do wykonania”, zwłaszcza że obecnie w kołowych modelach X9 nie jest planowana wersja Hillmaster z możliwością kompensacji nachylenia na zboczach.<br />Plany są ambitne, bo zmierzają ku automatycznemu ustawieniu maszyny ICA2 oraz systemu HarvestSmart (automatyczna zmiana prędkości w zależności od obciążenia kombajnu i poziomu strat). W przyszłości będzie kontynuowane predykcyjne sterowanie wydajnością, gdzie oprócz danych z czujników umieszczonych na dachu kabiny istotną rolę odgrywać będą również informacje o roślinach pochodzące ze zdjęć satelitarnych – jesteśmy ciekawi efektów takich rozwiązań!</p>
<h2>Wydajność do 100 t/h</h2>
<p>Pracowaliśmy kombajnem X9 1100 na 40-hektarowym polu jęczmienia, który sypał ok. 10 t/ha. Słoma była rozdrabniana, więc dość często maszyna wyposażona w sterowanie HarvestSmart pracowała na granicy mocy silnika. W przypadku zespołu żniwnego o szerokości 12,20 m do maksymalnego obciążenia dochodziło czasami i tylko przy prędkości 7,5 km/h. A to dokładnie odpowiada niewyobrażalnej wydajności 100 t/h (co obiecuje firma w pszenicy!) – czyste szaleństwo! Ale szczerze mówiąc: średnia wydajność ziarna wynosiła ok. 75 t/h przy stratach na poziomie 1%, które szacowaliśmy (ale nie mierzyliśmy). W tej kwestii jeszcze raz zamierzamy przyjrzeć się wydajności, stratom i jakości ziarna podczas zbioru pszenicy!<br />Po oczyszczeniu ziarno transportowane jest przenośnikiem do zbiornika ziarna o pojemności 16,2 m3. Słowo przenośnik należy traktować bardzo poważnie, wg firmy John Deere, teoretyczna wydajność wynosi 290 t/h – to więcej niż możliwości odbioru stacjonarnego w większości gospodarstw!</p>
<p><strong>To zaledwie połowa artykułu. Całość ukazała się w Profi 5/2021 s. 32-37.</strong></p>
<p><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/09/05/179667.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Sun, 05 Sep 2021 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/john-deere-x9-1100-2343089</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Zestaw uprawowo-siewny Kuhn HR i Venta 3030</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/zestaw-uprawowo-siewny-kuhn-hr-i-venta-3030-2343017</link>
			<description>Pneumatyczny, nabudowywany siewnik firmy Kuhn, której nazwa pochodzi od estońskiej rzeki wpadającej do Bałtyku, nadal płynnie się rozwija... dzięki wprowadzanym zmianom. Oto nasze spostrzeżenia z raportu z pracy tym sprzętem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wiele zmian</h2>
<p>Przez ostatnie kilka lat firma Kuhn dokonała zmian w różnych miejscach tego zestawu uprawowo-siewnego, utrzymując jego modułową konstrukcję. Wiele zmieniło się również z punktu widzenia użytkownika. Producent rozszerzył też dotychczasową ofertę bron wirnikowych, wprowadzając ich nową generację. Zaktualizowane modele w klasie 3-metrowej noszą nazwy nawiązujące do poprzednich serii HR i HRB.</p>
<h2>Moc ciągnika</h2>
<p>Najmniejszy model to HR 3020 do pracy z ciągnikami o mocy do 200 KM. Wersja ta wyposażona jest w ręcznie lub hydraulicznie regulowaną włókę wyrównującą (bez dopłaty). Głębokość robocza jest ustawiana ręcznie za pomocą matrycy otworów. Modele HR 3030 mogą pracować z traktorami o mocy do 260 KM. Tu zarówno włóka wyrównująca (bez dopłaty), jak i głębokość robocza (za dopłatą) mogą być regulowane hydraulicznie.</p>
<p>Najpotężniejszym modelem tej serii jest HR 3040, który w standardzie ma hydrauliczne funkcje włóki wyrównującej i głębokości roboczej. Seryjnie oferowana jest również chłodnica oleju na skrzyni biegów. Dopuszczalna moc ciągnika wynosi 320 KM.</p>
<h2>Zachowano sprawdzone rozwiązania</h2>
<p>Producent zachował układ dziesięciu wirników na szerokości roboczej 3 m. Jest też system szybkiej wymiany zębów i elementy napędu z dwoma łożyskami stożkowymi na wale. Zmianie nie uległa też podstawowa budowa wanny (olejowej) ze ściankami o grubości 8 mm. Konstruktorzy zatroszczyli się o to, aby obudowa była bardziej kompaktowa. Kuhn zmniejszył szerokość zewnętrzną do 3 m, więc szerokość robocza wynosi 2,95 m. Dzięki temu można poruszać się po drogach zgodnie z przepisami, bez konieczności składania lub rozkładania osłon bocznych.</p>
<p>W celu zmniejszenia długości całkowitej i uzyskania korzystniejszego środka ciężkości, Kuhn zmienił niektóre elementy kołnierzy. Zmiany wykonano w miejscach zawieszenia na ramionach dolnych, oferując różne punkty mocowania (kat. II/III N lub III/IV N). Poza tym otwory dla łącznika górnego przystosowano do współpracy z większymi ciągnikami. Przekładnia jest bardziej zwarta i nie ma napędu przelotowego, dzięki czemu punkt sprzęgania nabudowanego siewnika jest bliżej ciągnika.</p>
<h2>Różne wały</h2>
<p>Maszyna, którą pracowaliśmy, wyposażona była w wał Packliner o średnicy 592 mm (z ogumionymi pierścieniami). Alternatywnie na tej samej ramie mogą być również wały o średnicy 535 mm lub 590 mm, a także wał Steelliner o średnicy 550 mm. Wały zawsze dopasowane są do rozstawu redlic siewnika (12,5 lub 15 cm). Bezpośrednio na ramie wału Packera spoczywa siewnik nabudowany. Oprócz pneumatycznego modelu Venta można tam zamontować mechaniczną wersję Sitera.</p>
<p>Montaż i demontaż przebiegał bez przeszkód, co wynika z zastosowanego rozwiązania. Po obu stronach są łatwo dostępne i niewymagające użycia narzędzi zatrzaski ryglujące. Jeśli te, a także inne elementy, np. hydrauliczny łącznik górny (oferowany seryjnie) oraz wtyki przewodów olejowych i zasilania są odłączone, to siewnik można odstawić na wspornikach w ciągu kilku minut. Jak zwykle podpór nie można przenosić.</p>
<h2>Trzy modele Venta</h2>
<p>Oznaczenia nowych modeli Venta informują o zastosowanym systemie redlic. Venta 3010 jest dostarczana z redlicami stopkowymi, 3020 z redlicami dwutarczowymi i opcjonalnie z kołami dogniatającymi. Trzecim modelem jest Venta 3030 z redlicą dwutarczową Seedflex, prowadzoną na równoległoboku. Pracowaliśmy ostatnim z tych wariantów, który miał koła dogniatające. Wszystkie redlice dostępne są z rozstawem rzędów 12,5 lub 15 cm.</p>
<p>Mimo że szyna siewna nie miała istotnych aktualizacji, podsumowujemy najważniejsze elementy: z lewej i prawej strony połączone są one z ramą główną za pomocą przegubu przypominającego równoległobok. W tych seriach po obu stronach jest wrzeciono do ustawiania głębokości siewu. W pozostałych dwóch systemach redlic za pomocą tych wrzecion ustawia się dolny ogranicznik szyny siewnej.</p>
<h2>Nacisk redlic</h2>
<p>Do regulacji nacisku redlic, w każdym rzędzie używanej przez nas wersji Seedflex, na równoległoboku były sprężyny napinające. Dzięki temu można stopniowo balastować dociążenie do 45 kg. Przy redlicach dwutarczowych nacisk redlic ustawiany jest centralnie za pomocą korby lub na życzenie przez układ hydrauliczny. Wracając do systemu Seedflex: w tym przypadku tarcze wysiewające przesunięte są o 41 mm. Duży rozstaw redlic, wynoszący 35 cm, ma na celu ograniczenie skłonności do zapychania się resztek pożniwnych między rzędami. Zarówno talerze, jak i koła dogniatające, mają średnicę 350 mm. Szerokość kółek dogniatających wynosi 50 mm. Standardem są skrobaki między parami talerzy.</p>
<h2>Warianty zbiorników</h2>
<p>Do wyboru są dwie opcje zbiorników – o pojemności 1500 i 1800 litrów. Pod zbiornikiem umieszczono znany produkt Kuhna, czyli elektryczny zespół dozujący. Podczas kalibracji obsługujący maszynę jednokrotnie ustawia objętość wałka dozującego, korzystając z wrzeciona, zależnie od dawki wysiewu i prędkości jazdy. Maszynę można skalibrować z tylnego podestu – najlepiej wykonywać to w pozycji siedzącej.</p>
<h3><em>To zaledwie połowa artykułu, cały wraz z cenami ukazał się w Profi 4/2021 od str.34</em></h3>
<p><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/07/10/179872.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Sat, 10 Jul 2021 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/zestaw-uprawowo-siewny-kuhn-hr-i-venta-3030-2343017</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Massey Ferguson: kabina, podłokietnik i terminal w nowym 8S</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/massey-ferguson-kabina-podlokietnik-i-terminal-w-nowym-8s-2342983</link>
			<description>W poprzedniej części artykułu pisaliśmy o naszych wrażeniach z pracy przekładni i możliwościach uciągu nowego ciągnika Massey Ferguson 8S.265. Teraz skupimy się na jego obsłudze, wnętrzu kabiny oraz m.in. możliwościach hydrauliki.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W serii 8S filtr powietrza znajduje się od strony kabiny, dzięki temu zasysane powietrze ma mniej zanieczyszczeń. Dodatkowo zawirowania powietrza tworzone przez wentylator sterowany sprzęgłem wiskotycznym sprawiają, że pył i kurz gromadzą się w okolicach przednich kół – nie wpadając do chłodnicy.</p>


<h2>Wnętrze</h2>
<p>Czterosłupkowa kabina oferuje dobrą widoczność, a szerokie drzwi wygodne wejście. Na prawym słupku A jest wyraźny i dobrze widoczny wyświetlacz vDisplay z podstawowymi parametrami pracy ciągnika. Trzeba się jedynie przyzwyczaić do odczytywania aktualnego zakresu i przełożenia, ponieważ naszym zdaniem jest nieintuicyjny. Szkoda, że przekładnia e-Power w trybie automatycznym nie wyświetla aktualnie wybranego przełożenia.</p>
<h2>Podłokietnik</h2>
<p>Głównym terminalem w ciągniku jest DataTronic 5, który wraz z dźwignią MultiPad daje szerokie możliwości sterowania pracą ciągnika. Dobre wrażenie robi kierownica wykonana ze szczotkowanej stali i oprawiona skórą ekologiczną. Nowa seria 8S występuje w dwóch wersjach: Efficient z lakierowanymi czarnymi elementami konsoli, bez wyświetlacza DataTronic 5 ma dźwignie mechaniczne do obsługi zaworów hydraulicznych oraz przyciski analogowe do obsługi pozostałych funkcji ciągnika. W wersji Exclusive jest wygodniejszy podłokietnik oraz lepsze wykończenia i terminal DataTronic 5.</p>
<h2>Hydraulika i WOM</h2>
<p>Zmieniono i rozbudowano układ hydrauliczny, który w 8S jest marki Bosch i może mieć do 5 par wyjść. W standardzie pompa hydrauliczna ma wydajność 150 l/min, ale w opcji jest większa o wydajności 205 l/min. Dla bardziej wymagających użytkowników jest układ w wersji Eco, dzięki któremu wydajność 205 l/min jest już przy 1500 obr./min. Przy zwiększeniu do 1900 obr./min układ dwóch pomp (tłoczkowej i zębatej) osiąga maksymalną wydajność 280 l/min. Zbiornik oleju hydraulicznego ma 60 l. W standardzie jest także Power Beyond oraz 4 prędkości WOM.</p>
<h2>Menu terminala</h2>
<p>Massey Ferguson w serii 8S oferuje nawigację fabryczną oraz do wyboru dwa rodzaje nowych odbiorników Novatel lub Trimble. Montowane są z przodu dachu i mają zabezpieczenie przed kradzieżą. Menu w terminalu DataTronic 5 zostało uproszczone i jest intuicyjne, a nawigacja została przeniesiona na jedną kartę menu, co ułatwia jej obsługę podczas jazdy. Dodano w niej także dwie nowe funkcje: linie prowadzenia Single Contour (pojedyncza linia prowadzenia idealna do pracy w ścieżkach technologicznych – przejeżdżamy jedną ścieżką a system zapamiętuje kierunek przejazdu i następnie wyznacza przejazdy automatycznie –włącznie z nawrotami ) i Contour Segment (usprawnia pracę dookoła pola – wystarczy, że wytyczymy granice pola a system wyznaczy linie prowadzenia, po których prowadzi ciągnik automatycznie; na końcu przejazdu wystarczy ruch kierownicą, a system wskaże kolejną ścieżkę przejazdową dookoła pola.</p>
<p>opr.aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/06/16/179947.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Wed, 16 Jun 2021 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/massey-ferguson-kabina-podlokietnik-i-terminal-w-nowym-8s-2342983</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Film profi: Valtra T255 w uprawie</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/film-profi-valtra-t255-w-uprawie-2342952</link>
			<description>Niedługo po premierze 5. generacji ciągników serii T, mieliśmy okazję pracować Valtrą T255 Active. Jakie są pierwsze wrażenia z pracy największym modelem w serii?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Co nowego w 5. generacji?</h2>
<p>Na postoju z wyłączonymi światłami bardzo trudno z zewnątrz odróżnić generację piątą od czwartej. Pozostał ten sam 6-cylindrowy silnik AgcoPower o pojemności 7,4 l i  mocy maksymalnej 271 KM, charakterystyczne przewężenie ramy pod silnikiem i duży skręt przednich kół. Przednia maska wygląda podobnie, jak w generacji czwartej, z dwoma drobnymi detalami odróżniającymi Valtrę T255 od T254. Zobaczcie sami na naszym filmie.</p>

<h2>Zmiany wewnątrz kabiny Valtry</h2>
<p>Ważnych zmian dokonano w kabinie. Dzięki temu praca fińskimi ciągnikami z Suolahti ma być bardziej komfortowa dla operatora. Podczas prac polowych ciekawym rozwiązaniem jest możliwość przekręcenia w prawą stronę nie tylko fotela, ale również zagłówka. Dzięki temu łatwiej obrócić się do tyłu, a uruchamiając autoprowadzenie, można spokojnie obserwować narzędzie podczas uprawy. Zmieniono także sposób działania dźwigni rewersu oraz miejsce główne wyświetlacza parametrów roboczych. Więcej szczegółów na ten temat prezentujemy na filmie.</p>

<h2>Zmiany w przekładni</h2>
<p>Najbardziej nas jednak interesowały zmiany w przekładni. Otóż ma ona, 5 przełożeń przełączanych pod obciążeniem (Powershift), a według informacji producenta, zmiany między nimi są szybsze niż w dotychczasowej 4. generacji. Pokrywa się to z naszymi doświadczeniami w uprawie. Zmiany między zakresami np. z B na C (lub z C na B) można wykonywać w trakcie jazdy przyciskiem plus (lub minus) na dźwigni zmiany przełożeń. Jednak podczas prac polowych ze względu na duże obciążenie ciągnik najpierw się zatrzyma, żeby ruszyć z wyższego lub niższego zakresu. W transporcie ta zmiana trwa krócej niż w poprzedniej generacji i jest praktycznie nie wyczuwalna.</p>

<h2>Ręczna lub automatyczna zmiana przełożeń</h2>
<p>W wersji Active przełożenia zwiększamy popychając krótką dźwignię do przodu, a redukujemy cofając dźwignię do tyłu. Wygodniej jest jednak wybrać automatyczną zmianę przełożeń i ustawić na tempomacie prędkość roboczą. Według informacji producenta, jest to najlepszy sposób, aby osiągnąć możliwie najniższe spalanie w ciężkich pracach polowych. System tak dobiera obroty silnika, aby wygenerować optymalną moc i maksymalny moment obrotowy ograniczając zużycie paliwa.</p>

<p>opr. aj</p>
<p>fot. Jakubek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/05/23/180044.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sun, 23 May 2021 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/film-profi-valtra-t255-w-uprawie-2342952</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Manitou MLT 420-60H</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-manitou-mlt-420-60h-2342916</link>
			<description>Jeśli potrzebujesz pomocnika, który wciśnie się w wąskie i ciasne korytarze i ma przy tym zaskakująco dużo siły i ochoty do pracy, to spójrz na tę małą ładowarkę Manitou MLT 420-60H.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jak sprzęt w ciasnych korytarzach?</h2>
<p>Do pracy w ciasnych przestrzeniach naturalnym rozwiązaniem są miniładowarki burtowe albo przegubowe. Nie oznacza to, że nie ma innych możliwości. Chociaż niewielu producentów pokazuje takie rozwiązania w branży rolniczej, to większość liczących się graczy oferuje małe ładowarki teleskopowe, zaprojektowane specjalnie do pracy na kłopotliwych placach budowy, kopalniach i obiektach przemysłowych.</p>

<h2>Mała, ale mocna</h2>
<p>Zdaniem Manitou, takie możliwości są zaletą podczas prac w ciasnych budynkach gospodarczych, gdzie odwieczny problem stanowi transport materiałów sypkich. W tym celu w ubiegłym roku francuski producent przedstawił rolniczą wersję swojej najmniejszej ładowarki ze sztywnym podwoziem – MLT 420-60H. Jak sugeruje oznaczenie modelu, maszyna ma zasięg 4 m i udźwig 2 t. Drugi człon podsuwa myśl, że pod maską kryje się moc 60 KM dostarczana przez silnik Kubota, który współpracuje z przekładnią hydrostatyczną – stąd litera H na końcu.</p>

<h2>Poniżej 2 metrów wysokości!</h2>
<p>Manitou MLT 420-60H jest mniejszym bratem masywniejszego MLT 625-75H, który sięga wyżej, podnosi o pół tony więcej i ma kilka dodatkowych koni pod maską. Jednak właśnie kompaktowe wymiary mniejszej ładowarki wzbudziły nasze zainteresowanie. Wyposażona w 16,5-calowe koła, ma zaledwie 1,97 m wysokości, może przecisnąć się przez drzwi o szerokości 1,5 m, a żeby zawrócić w prawo, wystarczy jej 6,2 m wolnej przestrzeni. </p>

<h2>Praca w gospodarstwie mlecznym</h2>
<p>Postanowiliśmy to sprawdzić w praktyce i zabraliśmy drobną maszynę demonstracyjną do gospodarstwa mlecznego, w którym jest 700 krów. Lwią część prac związanych z podawaniem pasz i usuwaniem obornika wykonuje tam ładowarka JCB TM 320S, podczas gdy 10-letniej Dzieci Apollo 25.6 przypada w udziale gimnastyka w ciasnych pomieszczeniach. Manitou MLT 425-60H jest znacznie mniejszą bestią niż malowana na żółto włoszka, więc naturalnie mieliśmy wobec niej mniejsze wymagania.</p>
<h2><br />Trudne zadanie na początek</h2>
<p>Pierwsze zadanie polegało na rozładowaniu betonowych płyt o rozmiarze 4,5 x 1,5 m. Szczerze mówiąc, mieliśmy wątpliwości, jak ta próba się zakończy. Przy tak niewielkich gabarytach ładowarki, można by przypuszczać, że dane dotyczące udźwigu mogą być nieco niższe od zakładanych. Od razu przekonaliśmy się, że nasze obawy były płonne. Z całkowicie wsuniętym ramieniem, ładowarka miała niewielki problem z podnoszeniem ciężkich płyt z żelbetu, ale tył wydawał się trochę za lekki. Ostre hamowanie sprawiało…</p>
<p><br /><strong><em>Kompletny raport z pracy małą ładowarką Manitou MLT 420-60H prezentujemy w „profi” 3-2021.</em></strong></p>

<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/05/03/180111.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 03 May 2021 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-manitou-mlt-420-60h-2342916</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Agrifac Condor V MountainMaster</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-agrifac-condor-v-mountainmaster-2342912</link>
			<description>Czy firma Agrifac z płaskiej, jak stół Holandii, zbudowała opryskiwacz przeznaczony do pracy w na górzystych polach? Sprawdziliśmy, jak w takich warunkach spisuje się samojezdny Condor V w wersji MountainMaster.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Firma Agrifac istnieje od ponad 100 lat, a opryskiwacze samobieżne produkuje od 1986 roku. Na początku 2020 roku do produkcji seryjnej weszła 5. generacja opryskiwaczy Condor. Mniejszy promień skrętu i większa prędkość robocza opryskiwaczy samobieżnych w porównaniu z zaczepianymi sprawiają, że końcówki belki polowej osiągają większe prędkości i narażają opryskiwacz na większe przeciążenia. Firma Agrifac dobrze poradziła sobie z tym problemem, ale do tego wrócimy za chwilę.</p>
<h2>Condor na Pomorzu Zachodnim</h2>
<p>Opryskiwaczem Condor V MountainMaster pracowaliśmy jesienią w okolicach Samlina na Pomorzu Zachodnim. Mimo w głównej mierze płaskiego terenu udało się znaleźć pole na wzniesieniu, gdzie maszyna Agrifac mogła zaprezentować swoje umiejętności.</p>

<h2>Jednostka napędowa Cummins</h2>
<p>Condor wyposażony jest w 6-cylindrowy silnik Cummins o pojemności 6,7 l i mocy 212 kW/288 KM, spełniający normę Stage V. Dostęp do niego jest dobry, wystarczy podnieść podwozie i od dołu można wykonać czynności obsługowe – nie ma żadnej dodatkowej osłony.</p>

<h2>Układ przeniesienia napędu</h2>
<p>Hydrostatyczny układ napędowy zasilany pompą marki Linde, oferuje 4 zakresy prędkości: 0–12 km/h, 0–22 km/h, 0–36 km/h oraz zakres transportowy 0–50 km/h. Każde koło ma własny, działający niezależnie silnik hydrauliczny marki Brevini oraz pneumatyczne hamulce bębnowe, znane z ciężarówek. Również z samochodów ciężarowych zapożyczono amortyzatory hydrauliczno-pneumatyczne między ramą a nadwoziem.</p>

<h2>Zawieszenie opryskiwacza Condor V</h2>
<p>Opryskiwacz samojezdny wyposażony jest w zawieszenie tandemowe o nazwie StabiloPlus, w którym prawa i lewa strona pracują niezależnie. Ma to duże znaczenie podczas jazdy na nierównym polu. Jeśli jednym kołem wjedziemy w wyrwę, zawieszenie cały czas utrzymuje opryskiwacz w równowadze, co wspomaga stabilne prowadzenie belki opryskowej. Dzięki zawieszeniu tandemowemu Condor V ma obniżony środek ciężkości, więc jest bardziej stabilny na stokach niż maszyny bez takiego zawieszenia.</p>

<h2>Zmienny rozstaw kół</h2>
<p>Dodatkowo StabiloPlus umożliwia także bezstopniowe zwiększanie rozstawu kół na osiach opryskiwacza. W wersji standardowej zakres regulacji wynosi od 150 do 225 cm. W wersji WideTrackPlus (z szerszym podwoziem StabiloPlus) rozstaw kół można regulować od 225 do 300 cm lub od 245 do 320 cm. Pozwala to dopasować opryskiwacz do każdego rodzaju upraw. </p>

<h2>Opryskiwanie kukurydzy i słoneczników</h2>
<p>Producent przewidział także opryskiwanie wysokich roślin w późnych stadiach rozwoju. Condor w wersji ClearancePlus ma rozstaw kół regulowany od 190 do 265 cm, a prześwit do podłoża od 1,3 do 2 m.</p>

<h2>Górski specjalista</h2>
<p>Największe wrażanie zrobiła na nas funkcja MountainMaster. Dzięki niej opryskiwacz jest automatycznie poziomowany niezależnie od podłoża na pochyłościach do 32%. Wrażenia z jazdy są niesamowite, gdy z jednej strony jedziemy nisko nad ziemią, a z drugiej jest niemal przepaść. Taką pracę zawieszenia umożliwiają po 2 siłowniki hydrauliczne i 2 prowadnice przy każdym z kół. Warto zauważyć, że dodatkową zaletą są ustawione w pionie koła, które dzięki temu nie uszkadzają wysokich roślin. Masa opryskiwacza Condor V rozkłada się w stosunku 50 : 50 na przednią i tylną oś. Z przodu jest kabina i 6-cylindrowy silnik, a przeciwwagą do nich ciężka belka. Niezależnie od ilości cieczy w zbiorniku, nacisk na przednie i tylne koła jest…</p>

<p><em><strong>Kompletny raport z pracy opryskiwaczem Agrifac Condor V MountainMaster prezentujemy w profi 3-2020.</strong></em></p>

<p>opr. aj</p>
<p>fot. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/05/01/180121.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sat, 01 May 2021 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-agrifac-condor-v-mountainmaster-2342912</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Valtra T234 Direct Unlimited</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-valtra-t234-direct-unlimited-2342810</link>
			<description>Czarny lakier, czarne wykończenie wnętrza, przekładnia bezstopniowa i pakiet Technologia Pro. Tak wyposażoną Valtrą T234 pracowaliśmy jesienią orząc i podczas niszczenia ścierniska po kukurydzy. Co oferuje oprócz pięknej linii?</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Czarna perła</h2>
<p>Już na pierwszy rzut oka widać, że Finowie dbają nie tylko o wzornictwo, ale także o wygodę traktorzysty. Wygląd to rzecz gustu, ale trudno przejść obojętnie obok wyposażenia Valtry T234. Dobre wrażenie robi nie tylko rozmiar 250-konnego (moc maksymalna) ciągnika, ale także czarna kolorystyka. W takiej tonacji utrzymane jest również wnętrze. Czarny kokpit i podłokietnik SmartTouch oraz skórzane fotele i welurowy dywanik na podłodze to luksus, znany z drogich samochodów. </p>

<h2>Valtra Technologia Pro</h2>
<p>Ciągnik, który otrzymaliśmy, miał najwyższy pakiet wyposażenia Technologia Pro. W takiej konfiguracji Valtra uzbrojona jest we wszystkie funkcje, które wykorzystywane są w nowoczesnym rolnictwie precyzyjnym. Wygodne sterowanie zarówno ciągnikiem, jak i maszyną towarzyszącą z ISOBUS, umożliwiają dwa terminale obsługowe. Można je dowolnie rozmieścić w kabinie. W naszym przypadku główny terminal był na bocznej konsoli (zamiast na podłokietniku SmartTouch), a drugi nad nim przy dachu ciągnika.</p>

<h2>Funkcja Wayline Assistant</h2>
System automatycznego prowadzenia ciągnika zyskał funkcję Wayline Assistant, która daje nowe możliwości pracy. Po uruchomieniu Valtra Guide, na terminalu pojawia się znane wcześniej menu nawigacji, a w nim oprócz trzech dostępnych wcześniej sposobów definiowania linii prowadzenia (linia A–B, krzywa oraz kąt odchylenia od kierunku północnego), pojawił się Wayline Assistant. Umożliwia tworzenie odcinków linii prowadzenia (Segmented Wayline) lub tworzenia dowolnego kształtu linii prowadzenia (Single Contour).<br />
<h2>Autoprowadzenie na polu i nieregularnych kształtach</h2>
<p>Tworząc odcinki linii prowadzenia (Segmented Waylines) możemy zapisywać je ręcznie lub na podstawie granic pola, a także istniejących już linii prowadzenia. Single Contour umożliwia z kolei pracę na jednej ciągłej linii prowadzenia o dowolnym kształcie. Dzięki temu nawet na polu o nieregularnym kształcie możemy korzystać z autoprowadzenia bez konieczności zawracania na uwrociach. Wystarczy zapisać punkt początkowy i końcowy oraz wszystkie poszczególne punkty między nimi.</p>

<h2>Granice pola</h2>
<p>W systemie Valtra Guide na bazie wytyczonych odcinków linii prowadzenia, możemy łatwo określić granicę pola. To zaoszczędzi nam czas na objeżdżanie granicy pola ciągnikiem.</p>

<p>opr. aj</p>
<p>fot. Jakubek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/02/22/180359.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 22 Feb 2021 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-valtra-t234-direct-unlimited-2342810</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: maszyna Klünder do wyrywania chwastów</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-maszyna-kluender-do-wyrywania-chwastow-2342806</link>
			<description>Niesprzyjająca pogoda, krótki czas na wykonanie oprysku i rosnąca odporność na substancje czynne utrudniają walkę z chwastami. To skłoniło pomysłowego rolnika, Hermanna Klündera, do opracowania maszyny do wyrywania chwastów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Coraz trudniej chronić plantacje buraków cukrowych przed nieujarzmionymi chwastami – pomimo wykonywania wielokrotnych oprysków. Jako alternatywę dla kosztownej pracy fizycznej, polegającej na ręcznym wyrywaniu komosy – rolnik i konstruktor maszyn – Hermann Klünder opracował z inicjatywy koncernu Nordzucker maszynę do mechanicznego wyrywania chwastów.</p>

<h2>Straty w uprawach buraków cukrowych</h2>
<p>Według Klündera, producenci buraków cukrowych coraz częściej ponoszą straty z powodu zachwaszczenia łanu – w wyniku mniejszych plonów i większego zanieczyszczenia korzeni. Było to przyczynkiem do opracowania narzędzia zawieszanego na TUZ ciągnika z przeciwstawnie obracającymi się parami kół. Wyciągają one chwasty z korzeniami, niezależnie od rzędów buraków. Twórca maszyny – Hermann Klünder – ma europejski patent na to rozwiązanie.</p>

<h2>Maszyna do wyrywania chwastów</h2>
<p>Po pierwszych, zeszłorocznych próbach z jednym rzędem opon, ostatecznie wypracowano konstrukcję dwubelkową. Dostępne są szerokości robocze od 3 do 6 m w wersji na przedni lub tylny TUZ. W przyszłości mają pojawić się urządzenia o szerokości 9 m z układem jezdnym. Przetestowaliśmy wersję o szerokości 6 m i masie 1700 kg.</p>
<h2>Konstrukcja maszyny Klünder</h2>
<p>Rama składa się z dwóch rur profilowych, o kwadratowym przekroju, z uchwytami zaciskowymi na piasty kół. W zależności od potrzeb na piastach montowane są koła do pracy w rzędach upraw o rozstawie 45 lub 75 cm. Testy przeprowadzone przez producenta wskazują, że mniejsze opony, z których korzystaliśmy, również sprawdzają się podczas pracy w uprawach z szerszym rozstawem rzędów. Począwszy od elementów zaciskowych, poszczególne opony w rozmiarze 16 x 7,5-8 są montowane na łożyskach bezobsługowych, na odchylonych do tyłu słupicach. Przed owijaniem się roślin słupice są chronione przez otaczające je bębny. Na bębnach są zamontowane gumowe zabieraki, które kierują łodygi chwastów do…</p>
<p><em><strong>Pełen raport z pracy urządzeniem Klünder do wyrywania chwastów prezentujemy w magazynie „profi” 2-2021.</strong></em></p>

<p>opr. aj</p>
<p>fot. magazyn „profi”</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/02/21/180376.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sun, 21 Feb 2021 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-maszyna-kluender-do-wyrywania-chwastow-2342806</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Horsch: genialne dozowanie</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/horsch-genialne-dozowanie-2342803</link>
			<description>Siewnik mechaniczny Horsch Versa 3 KR.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W czasach coraz bardziej zaawansowanych technologii, Horsch pracuje nad rozwojem siewnika do zadań podstawowych. Szczególnie imponujący w tej prostej maszynie jest nowy system dozowania.</p>
<h2>Nie tylko giganty</h2>
<p>Wydawać by się mogło, że jedynie słusznym trendem w nowych siewnikach są duże szerokości robocze, pneumatyka, systemy wielozbiornikowe i coraz bogatsze innowacje, np. kontrola sekcji.</p>
<p>Wystarczy spojrzeć na rynek, aby przekonać się, że na mniejszych areałach najpopularniejsze są siewniki mechaniczne o szerokości roboczej 3 m. Horsch zdaje sobie z tego sprawę, a mówiąc precyzyjnie, młody zespół rozwoju produktów potrafił szybko przekonać kierownictwo do tego pomysłu.</p>
<h2>Jeszcze jeden prototyp</h2>
<p>Versa to nazwa siewnika, który wraz ze znaną broną wirnikową Kredo będzie sprzedawany jako Versa 3 KR, co ma nastąpić od jesieni/zimy 2021 roku. W nadchodzącym sezonie tak naprawdę pracować będzie ograniczona liczba tych prototypowych maszyn.</p>
<p>Pomijając nawet to, że Horsch zajmuje się tego typu konstrukcją, to na pierwszy rzut oka niewiele tu rozwiązań spektakularnych:</p>
<ul>
<li>zbiornik na ziarno o pojemności 900 l, do którego z czasem oferowany będzie opcjonalny osprzęt,</li>
<li>redlice dwutalerzowe z rolką dociskową i zagarniaczem, rozstaw rzędów 12,5/15 cm,</li>
<li>na wale zagęszczającym jest uchwyt łącznika górnego do brony wirnikowej.</li>
</ul>
<h2>System dozowania nasion</h2>
<p>Pod osłoną zespołu dozującego napędzanego elektrycznie emocje rosną. Od razu widać, że plastikowe dozowniki nie są osadzone na wałku. Każda jednostka ma indywidualną obudowę i napędzana jest przez parę kół zębatych za pomocą wałka pośredniego.</p>
<p>Ten układ ma wszystko, co potrzeba. Choćby liczbę rzędów ścieżek technologicznych, które można zmieniać indywidualnie i bez użycia narzędzi. Wystarczy przesunąć gładki zacisk oraz przestawić napęd koła zębatego… i gotowe. To wspaniała nowość, nie tylko do użytku wewnątrz firmy.</p>
<h2>Wymiana kółek dozujących</h2>
<p>Za dozowanie nasion normalnych odpowiada kółko wysiewające ze skośnymi zębami, a do nasion drobnych jest wąskie, dwurzędowe kółko krzywkowe. Przestawianie jest łatwe, wystarczy otworzyć i zamknąć zasuwy. Każde koło dozujące można zdjąć, sprawdzić i w razie potrzeby wymienić bez użycia narzędzi.</p>
<h2>Próba kręcona</h2>
<p>Podobało się nam wygodne blokowanie dwóch wałów. Dzięki napędowi elektrycznemu próba kręcona jest dziecinnie prosta. Podobnie jak w przypadku wszystkich siewników Horscha, również aplikacja MobilControl na smartfon umożliwia wykonanie próby kręconej – świetne rozwiązanie. <strong>Cały artykuł znajdziecie Państwo w Profi 2/2021 str. 34 i 35.</strong></p>
<p><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/02/19/180387.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Fri, 19 Feb 2021 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/horsch-genialne-dozowanie-2342803</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: wał nożowy Namysło Front Cutler 300</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-wal-nozowy-namyslo-front-cutler-300-2342791</link>
			<description>Rozdrabnianie resztek pożniwnych to główne zadanie czołowych wałów nożowych. Dla wału Namysło Front Cutler 300 znaleźliśmy jednak ciekawsze zastosowanie, niewymagające pracy z dużą prędkością.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wały nożowe pojawiły się już w ofercie kilku producentów. W profi 2-2020 prezentowaliśmy <a href="https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-horsch-cultro-3tc-2340473" target="_blank" rel="noopener" title="Raport z pracy: Horsch Cultro 3TC">Horsch Cultro 3TC</a> oraz <a href="https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-tak-pracuje-wal-nozowy-alfa-mulch-2340503" target="_blank" rel="noopener" title="Raport z pracy: Pom Brodnica Alpha Mulch">5-metrowy wał Alpha Mulch</a>, rodzimej marki POM Brodnica. Jesienią pod lupę wzięliśmy Front Cutler 300, którego producentem jest Namysło z Głogówka. Podwójny wał nożowy w ofercie firmy zadebiutował na początku 2020 roku na targach Polagra Premiery w Poznaniu.</p>

<h2>Wał Namysło Front Cutler 300</h2>
<p>Powstał z myślą o niszczeniu resztek pożniwnych – głównie ścierniska po kukurydzy. Naszym zdaniem, lepiej sprawdza się przy likwidacji wysokich poplonów, które trudno przykryć nawet głęboką orką zimową.</p>

<h2>Konstrukcja wału czołowego Cutler 300</h2>
<p>Podobała się nam konstrukcja wału, która składa się z dwóch części. Trójkątną ramę nośną z układem zaczepiania kat. II stanowią trzy profile zamknięte o przekroju kwadratowym, które ułożone są w kształcie ostrosłupa, wierzchołkiem zwróconego w kierunku jazdy. Dzięki temu rama główna jest w 3 miejscach połączona z ramą, w której na bezobsługowych łożyskach osadzone są dwa wały nożowe. Jedno połączenie przegubowe z przodu i dwa wahliwe z rolkami z tyłu (od strony ciągnika) umożliwiają swobodne przechylanie wału na boki oraz niewielkie ruchy w górę i w dół. Takie rozwiązanie pozwala na dobre kopiowanie terenu podczas szybkiej jazdy po nierównym polu.</p>

<h2>Likwidacja poplonów wałem nożowym</h2>
<p>Głównym zadaniem wału podczas naszego testu było niszczenie poplonu gorczycy bezpośrednio przed orką. Zestaw, złożony z wału zawieszonego na przednim TUZ, w połączeniu z 4-skibowym pługiem obracalnym z tyłu ciągnika, dobrze spełnił swoje zdanie. Noże kładły i miażdżyły łodygi wysokiej na ponad 1 m gorczycy, co umożliwiało dobre przykrycie organicznych resztek glebą. Ograniczało to znacznie zapchanie pługa przez nadmiar zielonej masy. Co ważne, wspomniany system zawieszenia umożliwiał…</p>

<p><em><strong>Pełen raport, nasze oceny oraz cenę czołowego wału Namysło Front Cutler 300 przedstawiamy w magazynie „profi” 2-2021.</strong></em></p>

<p>opr. aj<br />fot. Jakubek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/02/11/180422.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 11 Feb 2021 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-wal-nozowy-namyslo-front-cutler-300-2342791</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Deutz-Fahr z serii 8.</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/deutz-fahr-z-serii-8-2342786</link>
			<description>Raport z pracy Deutz-Fahr Agrotron 8280 TTV.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nowym Agrotronem 8280 TTV o mocy maksymalnej 211 kW/287 KM Deutz-Fahr wypełnia lukę między serią 7. a 9. Oto pierwszy ekskluzywny raport z pracy.</p>
<h2>Ekonomiczny silnik</h2>
<p>Dotychczas w popularnej klasie 250–300 KM Deutz-Fahr miał pewien deficyt asortymentu między modelami 7250 TTV (246 KM) a 9290 TTV (295 KM). Dość już jednak historii.</p>
<p>Aktualnie ciągnik 8280 TTV jest jedynym modelem nowej serii 8. Z czasem może jednak zdobywać punkty dzięki maksymalnej mocy 211 kW/287 KM. Dlatego w Lauingen stawiają na ekonomiczny silnik Deutza o pojemności 6,1 l, znany z serii 7. W wersji TTCD 6.1 ma on podwójne turbodoładowanie i wraz z drugą chłodnicą powietrza doładowującego zapewnia imponujący moment obrotowy 1226 Nm.</p>
<p>Układ chłodzenia został podzielony na dwa. Pierwszy – zasadniczy – to chłodnica silnika, Intercooler, chłodnica paliwa, chłodnica klimatyzacji. Drugi, mały układ to chłodnica drugiej turbiny i oleju przekładniowego.</p>
<h2>Nowa przekładnia bezstopniowa</h2>
<p>Jeszcze bardziej ekscytująca jest sama przekładnia. Nowy projekt opracowany „wspólnie z partnerem technologicznym” Deutz-Fahr nazywa SDF T7780. Przekładnia ma dwa automatycznie przełączane zakresy jazdy (niedostrzegalne przez traktorzystę), które pozwalają uzyskać prędkość maksymalną 40 km/h przy 1220 obr./min. Wiele dowodów wskazuje na to, że wspomniany partner technologiczny to Claas Industrietechnik. W tej kwestii nie ma jednak oficjalnego oświadczenia. Interesujące jest również to, że firma Deutz-Fahr sama opracowała kompletne rozwiązania, związane z obsługą i sterowaniem.</p>
<h2>Funkcja PowerZero</h2>
<p>Jeśli chodzi o wrażenia z jazdy, możemy wskazać jedynie pozytywne odczucia podczas pracy z załadowaną naczepą. Szkoda, że na polu było zbyt mokro. Mogliśmy jednak sprawdzić działanie funkcji PowerZero, rewers, przyspieszanie i hamowanie. W praktyce wszystkie te czynności i zadania sprawiały bardzo dobre wrażenie.</p>
<h2>Reakcja WOM</h2>
<p>Należy również wspomnieć o nowej funkcjonalności, w trybie auto można teraz regulować minimalne obroty dźwignią gazu ręcznego i obroty maksymalne za pomocą pokrętła Eco/Power. Ponadto w trybie manualnym dostępna jest funkcja Overperformance do stopniowego, manualnego zwiększania przełożenia napędu i przyspieszenia. Ważniejsze jest jednak to, że poprawiono również reakcję trybu WOM i można go teraz wyłączyć.</p>
<h2>Dual Speed</h2>
<p>Apropos wału odbioru mocy: oprócz pozycji neutralnej (do łatwiejszego podłączania przekaźnika), nowa przekładnia oferuje trzy prędkości (540E/1000/1000E), które przełącza się pokrętłem. Podoba nam się również to, że w serii 8. można korzystać z przedniego WOM z Dual Speed (1000/1000E) przy mocy do 200 KM. Jeśli chodzi o hydraulikę, do wyboru są pompy tłoczkowe o wydajności 120, 160 lub 210 l/min – bardzo dobrze! Dotyczy to również opcji wyposażenia maksymalnie w pięć obwodów z tyłu (plus dwa z przodu) z przepływem 140 l/min (zamiast 100 l/min). Jeszcze większe wrażenie robi ilość oleju dostępnego dla zasilanych maszyn, która wynosi 90 l i jest pobierana z oddzielnego zbiornika!</p>
<h2>Udźwig 11,1 t</h2>
<p>Nową konstrukcją jest również podnośnik o udźwigu 11,1 t przy zakresie podnoszenia 85 cm, którą Deutz-Fahr określa jako wartość wyjściową – świetnie! Ponadto podnośnik wyposażony jest w ramiona Walterscheida, które można ustawić w tzw. pozycji transportowej. Dzięki temu jest miejsce na dolny zaczep, nawet ze sprzętem, który korzysta z WOM. Wyposażenie tyłu ciągnika: jest zaczep transportowy i kulowy K80, który w serii 8. wytrzymuje 4-tonowe obciążenie pionowe przy prędkości 60 km/h.</p>
<p>Duża dopuszczalna masa całkowita 16 t i masa własna wynosząca ok. 10,3 t sprawiają, że ciągnik ma dużą ładowność. <strong>To zaledwie 50% artykułu, całość znajdziecie Państwo w Profi 2/2021. </strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/02/10/180447.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Wed, 10 Feb 2021 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/deutz-fahr-z-serii-8-2342786</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Pöttinger Terria 6030</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-po-ttinger-terria-6030-2342775</link>
			<description>W półzawieszanym kultywatorze Pöttinger Terria jest zintegrowane podwozie i hydrauliczny system zapewniający równomierną głębokość pracy. Sprawdziliśmy, czy symetrycznie rozstawione zęby zapewniają dobrą przepustowość.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Terria została zaprojektowana jako maszyna półzawieszana, co widać po podwoziu naturalnie wpasowanym w obszarze zębów. Firma Pöttinger oferuje nowy kultywator tylko w wersji składanej (nie ma wersji ze sztywną ramą), trzy- lub czterobelkowy, w szerokościach od 4 do 6 m. Poprzeczny rozstaw zębów w różnych wersjach kultywatora jest prawie identyczny.<o:p></o:p></span></p>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;"> </span></p>
<h2><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Symetryczne rozmieszczenie zębów<o:p></o:p></span></h2>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Podczas projektowania rozmieszczenia zębów konstruktorzy dużą wagę przywiązali do symetrii, aby wyeliminować ściąganie na boki, jednakowo oddziaływać na glebę na całej szerokości roboczej oraz w miarę możliwości spowodować równomierne zużycie elementów roboczych. Udało się to zachować również w składanych segmentach bocznych.<o:p></o:p></span></p>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;"> </span></p>
<h2><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Trzy obwody dwukierunkowe<o:p></o:p></span></h2>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Do naszego testu kultywator Pöttinger Terria był sprzężony z ciągnikiem za pomocą dolnych łączników kat. III. W opcji dostępne jest sprzęg kat. IV lub ucho na dolny zaczep polowy. W ofercie nie ma zaczepu kulowego. <o:p></o:p></span><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Dzięki trzem zaworom trójdrożnym, wygodnie osadzonym na płycie, potrzebne są tylko trzy dwukierunkowe jednostki sterujące (3 pary wyjść hydraulicznych) do regulacji głębokości roboczej, składanej ramy i podwozia, a także do preselekcji docisku elementów składanych i ochrony przed przeciążeniem – świetne rozwiązanie.<o:p></o:p></span></p>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;"> </span></p>
<h2><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Duże ogumienie w Pöttinger Terria<o:p></o:p></span></h2>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Podwozie jest standardowo wyposażone w dwa koła z oponami 15,5/80-24, z bieżnikiem AS w kształcie jodełki. Relatywnie duża średnica ogumienia nadrabia jego małą szerokość, spowodowaną ograniczoną przestrzenią na koła. Niemniej jednak, nie tylko ze względu na masę modelu 6030, wynoszącą ok. 8 t, zaleca się czterokołowe podwozie.<o:p></o:p></span></p>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;"> </span></p>
<h2><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Różnorakie ustawienie elementów roboczych<o:p></o:p></span></h2>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">W przypadku zrywania ścierniska Terria 6030 była wyposażona w redlice skrzydełkowe o szerokości 35 cm z poprzecznym rozstawem zębów 28,6 cm., co zapewnia dokładną uprawę całej powierzchni. W dwóch pozycjach ustawiać można zarówno grządziele – zwiększając lub zmniejszając ich kąt natarcia – oraz lemiesze skrzydełkowe, przygotowując je do płytkiego podcinania ścierniska lub intensywnego mieszania resztek pożniwnych. <o:p></o:p></span><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Do lepszego zagłębiania redlic w średnio ciężkiej, przesuszonej glebie, pracowaliśmy z większym podcięciem.<o:p></o:p></span></p>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;"> </span></p>
<h2><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Dociążenie tylnej osi ciągnika<o:p></o:p></span></h2>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Lemiesze skrzydełkowe były ustawione na płasko, aby zbyt głęboko nie przykryć samosiewek i nasion chwastów. Przy głębokości 8 cm ze stożkowo wyprofilowanymi redlicami, które rozszerzają się z 4 do 8 cm, rozwijaliśmy prędkość między 10 a 12 km/h, zachowując dobrą jakość pracy. Aby zapewnić większą przyczepność ciągnika, siłownik dyszla można ograniczyć klipsami, przenosząc część ciężaru kultywatora na tylną oś. <o:p></o:p></span><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Nawet na ściernisku z rozdrobnioną słomą z jęczmienia nie zauważyliśmy zatorów resztek pożniwnych. Trójbelkowa Terria 6030 z 80-cm rozstawem belek i ramą o wysokości 82 cm ma dużą przepustowość, a koła podwozia można unieść wysoko. Jeśli to nie wystarczy, można zdecydować się na 4-belkową wersję nowego kultywatora Pöttinger.<o:p></o:p></span></p>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;"> </span></p>
<h2><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Dobre utrzymanie głębokości<o:p></o:p></span></h2>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">Dwa podwójne koła z oponami AS 11,5/80-15 wraz z wałem ugniatającym zapewniają dobrą kontrolę głębokości kultywatora. Jedynie w przypadku dużych hałd materiału lub zagłębień terenu, głębokość robocza nieznacznie się zmieniała, ze względu na sporą długość kultywatora i odległość między kołami prowadzącymi a wałem ugniatającym.<o:p></o:p></span></p>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;"> </span></p>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;"><strong>Pełen raport z pracy kultywatorem Pöttinger Terria 6030 prezentujemy w „profi”2-2021.</strong><o:p></o:p></span></p>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;"> </span></p>
<p><span style="font-family: ‘Times New Roman‘;">opr. aj<o:p></o:p></span></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2021/02/06/180471.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sat, 06 Feb 2021 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-po-ttinger-terria-6030-2342775</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Schuitemaker Rapide 8400 Plus</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-schuitemaker-rapide-8400-plus-2342700</link>
			<description>Na przełomie sierpnia i września przyjrzeliśmy się bliżej przyczepie samozbierającej Schuitemaker Rapide 8400 Plus rodem z Holandii.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Historia przyczep Rapide</h2>
<p>Początki przyczep Rapide sięgają 1986 roku, kiedy firma Schuitemaker opatentowała maszynę z wleczonym podbieraczem pokosu. Konstrukcja na przestrzeni lat ewoluowała, czego efektem są nowe rozwiązania. Od maja 2020 roku dystrybucją maszyn Schuitemaker w Polsce zajmuje się spółka Agrihandler. Podczas Demo Tour na przełomie sierpnia i września przyjrzeliśmy się bliżej przyczepie samozbierającej Rapide 8400 Plus.</p>

<h2>Przyczepa wielozadaniowa</h2>
<p>Solidna rama i podłoga sprawiają, że Rapide sprawdzi się nie tylko jako przyczepa zbierająca trawę, ale także jako przyczepa objętościowa do współpracy z sieczkarnią i do transportu zbóż, rzepaku lub zrębków drewna. Co ważne, jest malowana proszkowo, więc lakier jest trwały i dobrze chroni elementy przed korozją. To podnosi jej wartość w przypadku odsprzedaży.</p>

<h2>Mocna konstrukcja przyczep Rapide</h2>
<p>Burty, wykonane z blachy o grubości 1,7 mm, są przykręcane do słupków w segmentach o szerokości 50 cm. To cecha, która wyróżnia czerwono-pomarańczowe przyczepy, ponieważ większość tego typu sprzętu ma blachę o grubości 0,7 mm. Segmentowa konstrukcja burt powoduje, że w razie uszkodzeń można je szybko i stosunkowo łatwo wymienić.</p>

<h2>Podbieracz podrzuca, rotor ładuje</h2>
<p>Inżynierowie dużo uwagi poświęcili systemowi zbierająco-tnącemu. To główny podzespół, stanowiący o wysokiej wydajności maszyny. Otóż podbieracz wyposażony w 6 rzędów palców, podrzuca zbierany materiał do góry, ale nie przenosi go do tyłu, jak większość podbieraczy. To sprawia, że podbieracz w przyczepie Rapide ma mniejsze zapotrzebowanie na moc. Podrzucana w górę zielonka przechwytywana jest przez rotor, który obraca się do tyłu (odwrotnie niż w przyczepach innych marek) i nad sobą przerzuca materiał w kierunku tylnej ściany. Producent deklaruje, że dzięki temu o 20– 30% lepiej zagęszcza zielonkę w skrzyni ładunkowej niż konkurencyjne modele. Odległość między palcami podbieracza a zębami rotora to zaledwie 2 cm. Szerokość podbieracza i rotora jest taka sama (2 m), więc zbierana masa przechodzi szybko i bez zatorów, warunkując wysoką wydajność pracy.</p>

<h2>Duża prędkość robocza</h2>
<p>W trakcie zbioru dobrze widać, że wleczony podbieracz pod przyczepą (a nie przed nią) dobrze kopiuje nierówności na łące, nawet przy prędkościach powyżej 20 km/h, dzięki kołom kopiującym na zawieszeniu tandemowym. Zespół tnący stanowią 43 gładkie noże z przodu przyczepy, zabezpieczone hydraulicznie, z regulacją siły zwalniającej. Kiedy jest dużo zielonki, ciśnienie w układzie ustawione na 100–120 barów powoduje, że noże nie odchylają się pod naporem trawy.</p>

<h2>Bogate wyposażenie</h2>
<p>W opcji przyczepę Rapide można wyposażyć w automatyczne centralne smarowanie, co ułatwi codzienną obsługę. Dużą zwrotność zapewnia elektroniczny system skrętu przedniej i tylnej osi, który działa na bazie informacji z potencjometru na dyszlu zaczepowym. Komfort pracy, nawet przy dużych prędkościach, zapewnia hydrauliczna amortyzacja przyczepy. </p>

<p>opr. aj</p>
<p>fot. Jakubek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/12/24/180653.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 24 Dec 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-schuitemaker-rapide-8400-plus-2342700</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Strautmann Zelon CFS 3301 DO</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-strautmann-zelon-cfs-3301-do-2342698</link>
			<description>Sianokosy na łąkach torfowych to duże wyzwanie, zwłaszcza gdy do akcji wkracza ciężki sprzęt. Na ratunek przychodzi przyczepa samozbierająca Strautmann Zelon CFS.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trzeba jednak dodać, że po opuszczeniu linii produkcyjnej maszyna została nieco zmodernizowana – wyposażono ją w podwodzie tandemowe, które ma aż 8 kół! Taki osprzęt umożliwia zbiór zielonki nawet w trudnych warunkach. Jednak zwiększa wymiary przyczepy i daje to o sobie znać na piaszczystych drogach, bowiem 4 koła z oponami o szerokości 560 mm stawiają niewielki, ale odczuwalny opór podczas toczenia.</p>


<h2>Prosta budowa</h2>
<p>Budowa podwozia nie jest skomplikowana. Do solidnej stalowej ramy przymocowano dwie wahliwe belki z półosiami. Nadążna skrętna oś, znana ze standardowych tandemów, działa dzięki drążkowi, który umożliwia synchroniczną pracę obu belek przy skręcaniu Niestety, ten mechanizm wystaje poza obrys podwozia i trzeba na niego uważać podczas cofania. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni kopiowaniem terenu przez 8-kołowy tandem, przy ciasnych i stromych wjazdach na łąki podwozie dopasowywało się do terenu i ograniczało przechylanie się, wysokiej na blisko 4 m, przyczepy.</p>
<h2>Jedyna taka w Europie</h2>
<p class="MsoNormal">Strautmann współpracował z firmą DWM przy pojedynczych projektach, montując niestandardowe podwozia do większych modeli przyczep samozbierających i objętościowych. Zelon jest pierwszą przyczepą tych rozmiarów, do której zamontowano 8-kołowy układ jezdny. W pracy na torfach największym ograniczeniem jest ciągnik i stosunek jego mocy do masy. Mimo zredukowania masy ciągnika i uzbrojenia w najszersze dostępne ogumienie w rozmiarze 710/60 R42 z tyłu i 600/60 R30 z przodu, 150-konny John Deere 6155R może ugrzęznąć na torfowiskach o wyjątkowo luźnej strukturze.<o:p></o:p></p>
<h2 class="MsoNormal">CFS poprawia wydajność</h2>
<p>Seria maszyn Zelon CFS jest najmniejszą z oferowanych przez niemieckiego producenta. Objętości skrzyń ładunkowych zaczynają się od 23 m3 a kończą się na 31 m3, właśnie taką kubaturą charakteryzuje się opisywany przez nas egzemplarz. Napędzany mechanicznie podbieracz z 5 rzędami skośnie ułożonych palców zbiera zielonkę z szerokości 1,7 m. Następnie zebrana zielonka przechodzi przez rolkę CFS,  która rozprowadza zbieraną masę równomiernie na całą szerokość cięcia. Według producenta zapewnia to niskie zapotrzebowanie na moc przyczepy i korzystnie wpływa na zużycie paliwa. Działanie systemu jest zauważalne również przy wymianie lub odwracaniu noży. Wystarcza wzrokowa ocena, żeby stwierdzić, że noże zużywają się równomiernie. Sama czynność wymiany noży jest łatwa w kabinie ciągnika hydraulicznie wysuwamy belkę nożową, zdejmujemy osłonę noży, ręcznie odciągamy zabezpieczenie, a następnie za pomocą specjalnego uchwytu wyjmujemy nóż z belki. <br /><strong>Więcej szczegółów oraz cenę całego zestawu znajdą Państwo w wydaniu 1/2021 magazynu "profi".</strong><br />opr. łs<br />fot/video: Łukasz Siara</p>
<p class="MsoNormal"></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/12/23/180656.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Wed, 23 Dec 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-strautmann-zelon-cfs-3301-do-2342698</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ile pali Valtra T154 Direct?</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/ile-pali-valtra-t154-direct-2342669</link>
			<description>Sprawdziliśmy, ile pali nowoczesna, 6-cylindrowa jednostka AgcoPower w ciągniku Valtra 154 Direct. Wiemy również, jak zmienia się zużycie paliwa, gdy dociążymy przednią oś ciągnika.
</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Duża, ale zwinna</h2>
<p>Valtra T154 robi wrażenie dużego, ale kompaktowego ciągnika, z charakterystycznym przewężeniem ramy pod silnikiem, które pozostawia miejsce na duży skręt przednich kół. Sześciocylindrowy silnik o pojemności 6,6 l rozwija moc maksymalną 121 kW/165 KM, która z doładowaniem wzrasta do 132 kW/180 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 680 Nm, a z powerboostem 740 Nm przy 1500 obr./min. Normę emisji spalin Stage V zapewniają: katalizator DOC, filtr DPF i układ SCR z czynnikiem Ad-Blue.</p>

<h2>Bezstopniowa przekładnia Direct</h2>
<p>Testowany przez nas ciągnik wyposażony był w bezstopniową przekładnię Direct, która oferuje 4 zakresy przełożeń (A, B, C, D) oraz maksymalną prędkość 53 km/h przy zredukowanych obrotach silnika. Producent zapewnia, że silniki AgcoPower to oszczędne jednostki. Postanowiliśmy to sprawdzić przy wiosennej uprawie, z ważącym 2,5 t kultywatorem marki Agro-Tom, którego szerokość robocza wynosiła 4 m. Test zużycia paliwa sprowadzał się do dwóch pomiarów: pierwszego bez dociążenia przodu ciągnika i drugiego z obciążnikiem o masie 1,2 t na przednim TUZ. Odpowiemy także na pytanie, jaki wpływ na zużycie paliwa ma odpowiednie dociążenie przedniej osi ciągnika.</p>

<h2>Przepływomierz w instalacji paliwowej</h2>
<p>Pomiar zużycia paliwa wykonał niezależny ekspert z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu – dr Mirosław Czechlowski. W instalację pomiarową Valtry włączyliśmy przepływomierz o dokładności pomiaru 1 cm<sup>3</sup>. Ważnym elementem jest odpowiednie ciśnienie w kołach ciągnika. Według zaleceń producenta ustawiliśmy je na 0,9 bara. Po zaczepieniu agregatu uprawowego ruszyliśmy do pracy.</p>

<h2>Precyzyjne ustawienie łączników dolnych</h2>
<p>A propos TUZ i sprzęgania narzędzi uprawowych. Oceniany model był wyposażony w urządzenie marki Piippo Hydraulik, które umożliwia precyzyjne ustawienie łączników dolnych. Dzięki niemu możemy przesuwać każde cięgło osobno lub obydwa razem w prawą lub lewą stronę, łatwo dopasowując do zaczepianego narzędzia. Na polu warunki były dobre, gleba przesuszona i osiadła przez zimę po jesiennej orce. W dwóch próbach (z obciążnikiem i bez) uprawiliśmy każdorazowo ok. 1 ha w czasie ok. 20 min. Średnia głębokość pracy wynosiła 5 – 6 cm, a prędkościomierz ciągnika wskazywał teoretyczne 11 km/h przy 1600 obr./min. Jak się później okazało, prędkość rzeczywista była mniejsza (różna w dwóch próbach) ze względu na poślizg kół. Mile zaskoczył nas niski poziom hałasu w kabinie. Wykonaliśmy pomiar jego natężenia przy uchu traktorzysty …</p>

<h2>Pomiar zużycia paliwa</h2>
<p>Przejdźmy do zużycia paliwa. Uprawioną powierzchnię obliczała nawigacja w ciągniku, pracująca z dokładnością 2 cm. Przydała się także do autoprowadzenia. Valtra 154 Direct bez przedniego obciążnika na uprawę 0,892 ha (nie licząc uwroci), potrzebowała…</p>

<p><strong>Pełen raport z pracy wraz z wynikami pomiarów przedstawiamy w „profi” 1-2021.</strong></p>

<p>opr. aj<br />fot. Jakubek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/12/13/180726.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sun, 13 Dec 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/ile-pali-valtra-t154-direct-2342669</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: tak pracuje Valtra G135 Versu!</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-tak-pracuje-valtra-g135-versu-2342583</link>
			<description>Wykonaliśmy kilka rundek po polu nową Valtrą G135 Versu z broną talerzową i mamy dla was film oraz nasze spostrzeżenia z pracy!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br /><br />Fiński producent ciągników wprowadza pewne uproszczenia w ofercie. Dotychczas seria N obejmowała modele 4-cylindrowe (N104, N114 i N124) z silnikami o pojemności 4,4 l, które miały takie same gabaryty i podobną masę, co modele 6-cylindrowe (od N134 do N174) z silnikami o poj. 4,9 l. Mniejsza moc w dużym „opakowaniu” oznacza mniej zwinny traktor, co bywa uciążliwe, np. podczas pracy z ładowaczem czołowym. </p>
<h2><br />Valtra G zamiast mniejszych modeli N</h2>
<p>Z tego powodu Valtra zamiast trzech 4-cylindrowych modeli serii N wprowadza również 4-cylindrowe, ale mniejsze i bardziej wszechstronne maszyny serii G. Obejmuje ona 5 modeli od 105 do 135 KM, przy czym najmocniejszy model serii – G135, ma podobną moc jak N134. </p>
<h2>Norma emisji Stage V</h2>
<p>W celu spełnienia normy emisji spalin Stage V zastosowano SCR i DOC oraz filtr cząstek stałych. Producent określa interwał regeneracji co 600 godzin, co pokrywa się z innymi czynnościami obsługowymi ciągnika. W idealnym przypadku regeneracja odbywa się podczas obsługi serwisowej. Jeśli czujniki sygnalizują pełny filtr DPF,  regeneracja zachodzi w trakcie pracy. </p>

<h2>Valtra G125ECO</h2>
<p>Wyjątkowym modelem w serii G jest G125ECO. Po naciśnięciu przycisku oprogramowanie przełącza się na drugi tryb pracy i silnik zyskuje inną charakterystykę mocy, która zapewnia wyższy moment obrotowy przy niskich prędkościach obrotowych silnika. Według producenta ogranicza to zużycie paliwa, szczególnie w pracach pociągowych.</p>

<h2>Zwrotność Valtry G</h2>
<p>Jeśli chodzi o zwrotność, to Valtra G135 z rozstawem osi 2,55 m i przednimi kołami o szerokości 400 nie ma się czego wstydzić. Wąska talia pod silnikiem zapewnia niezbędną ilość miejsca do dużego kąta skrętu przednich kół. </p>

<h2>Piąta para wyjść hydraulicznych w opcji</h2>
<p>W opcji dostępna jest także piąta para wyjść hydraulicznych o niskim przepływie oleju, wykorzystywanych do hydraulicznego łącznika górnego lub stopy podporowej przyczepy. Natomiast w każdym wariancie wyposażenia z przodu ciągnika może być do 4 par wyjść hydraulicznych, które można skonfigurować do pracy z ładowaczem czołowym lub innym sprzętem sterowanym hydraulicznie. Możliwe jest fabryczne przekierowanie pary tylnych wyjść hydraulicznych do przodu, jeśli przedni podnośnik służy tylko do zawieszenia obciążnika. </p>
<h2>Kabina</h2>
<p>Rama kabiny w serii G jest taka sama, jak w mniejszej serii A, jednak jej wnętrze bardziej przypomina to z większych serii ciągników Valtry. Dotyczy to zwłaszcza Versu, które wyposażone jest w podłokietnik SmartTouch z ekranem dotykowym. Podłokietnik jest przejrzysty, a masywna dźwignia jazdy wygodnie leży w dłoni.</p>
<h2>Przekładnia Versu</h2>
<p>W trybie ręcznego sterowania przekładnią traktorzysta przełącza biegi powershift, popychając dźwignię przyspieszenia do przodu lub do tyłu, natomiast zakresy prędkości za pomocą przycisków plus i minus pod kciukiem. Ciekawiej robi się w trybie automatycznym, ponieważ mamy duże możliwości konfiguracji sterowania. </p>

<p><strong>Pełen raport z pracy nową Valtrą G135 znajdziesz w najnowszym profi 6/2020.</strong></p>

<p>opr. aj<br />fot. Jakubek</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/10/29/180948.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 29 Oct 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-tak-pracuje-valtra-g135-versu-2342583</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pług Maschio Unico L 5 + 1 Vario</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/plug-maschio-unico-l-5-1-vario-2342575</link>
			<description>Oto jak sprawował się pług Maschio Unico podczas pracy</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na koźle zawieszenia modelu Unico L 5 + 1 Vario jest miejsce dla cięgieł dolnych kategorii III z dwoma wysokościami zawieszenia. Obrotnica ma hartowany wał 130 mm z łożyskami stożkowymi, ramę pługa stanowi kwadratowa belka 140 mm. Producent informuje, że grubość ścianki ramy wynosi 10 mm.</p>
<h2>Sprytny schowek</h2>
<p>W koźle zawieszenia jest schowek na narzędzia. Węże i kable prowadzone są z lewej i prawej strony kozła. Na wieży pługa są otwory, w tym dwa podłużne do łącznika górnego. Wysokość ramy 80 cm, a odległość między korpusami w standardzie to 95 cm. Maschio oferuje bez dodatkowej dopłaty wersję z korpusami rozstawionymi co 105 cm. W standardzie pługa Unico w wariancie L 5 + 1 jest pięć korpusów.</p>
<h2>Połączenia śrubowe</h2>
<p>Dla ewentualnej szóstej pary dostępna jest płyta kołnierzowa (13 883 zł, wszystkie ceny netto). Grządziele przykręcone są do ramy. Generalnie Maschio stawia głównie na połączenia śrubowe, wychodząc z założenia, że szwy spawalnicze osłabiają materiał. Korpusy standardowo zabezpieczone są przed przeciążeniem za pomocą śrub ścinanych. Na życzenie (10 643 zł) Maschio może również dostarczyć wersję non stop z automatycznym, hydraulicznym systemem zabezpieczenia na gleby zakamienione. W zależności od wymagań, system może być pod ciśnieniem utrzymywanym przez akumulatory gazowe (azot), a tym samym wstępnie naprężony. Zabezpieczenie pierwszego korpusu płużnego jest mocniejsze od pozostałych. Poza tym warto dodać, że korpusy mogą się odchylać ku górze i na boki.</p>
<h2>Wygodne ustawienie</h2>
<p>Pługi z oznaczeniem Vario mają hydrauliczną regulację szerokości orki w zakresie od 30 do 55 cm. W standardowej wersji mechaniczna regulacja szerokości ma cztery poziomy. Regulacja pługa odbywa się na równoległoboku. W porównaniu z wersjami wyposażonymi w sanki ma to odciążyć ramę i trzypunktowy układ zawieszenia. Poza tym łatwiej będzie ustawić punkt ciągu. Szerokość pierwszej skiby można zmieniać podczas jazdy, bez wpływu na hydraulicznie regulowany punkt ciągu.</p>
<h2>Ceny</h2>
<p>Jako wyposażenie dodatkowe producent oferuje wahadłowe koło podporowe lub koło kombinowane (3690 zł), na którym pług podczas transportu drogowego będzie ustawiony w pozycji poziomej. Wahadłowe koło podporowe z oponami w rozmiarze 10,0/80-12 (oferowane opcjonalnie ogumienie 26/12-12,0, wyceniono na 878 zł) pozwala na łatwą regulację głębokości roboczej za pomocą wrzeciona. W przypadku koła kombinowanego odbywa się to na płycie z otworami. <strong>Pełna wersja raportu z pracy pługa ukazała się w magazynie "Profi" 6/2020 na str. 44-45.</strong></p>
<p><em>opr. jj</em></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/10/27/180972.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Tue, 27 Oct 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/plug-maschio-unico-l-5-1-vario-2342575</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Vervaet Hydro Trike XL 5x5</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-vervaet-hydro-trike-xl-5x5-2342564</link>
			<description>Jazda gigantem na pięciu kołach to czysta przyjemność. Zwrotny i żwawy beczkowóz samobieżny Vervaet Hydro Trike XL pędzi po łące, dając kierowcy poczucie mocy. Ale nie to było głównym celem konstruktorów.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><br />Jazda gigantem na pięciu kołach to czysta przyjemność. Zwrotna i żwawa maszyna pędzi po łące, dając kierowcy poczucie mocy. Ale nie to było głównym celem konstruktorów. Podstawowym zadaniem jest wydajna aplikacja gnojowicy na kilka centymetrów w głąb gruntu. </div>
<div></div>
<h2>Zacznijmy od pytań</h2>
<div>Dlaczego Hydro? Bo napęd na wszystkie 5 kół jest hydrauliczny. Dlaczego Trike? Tak nazywają się maszyny z jednym kołem z przodu. Dlaczego XL? Ponieważ nasz testowy model jest większym bratem trójkołowca, który ma beczkę o pojemności 16 tys. l, a Hydro Trike XL pomieści aż 20 tys. l gnojowicy. </div>
<h2><br />Trójkołowiec Vervaet</h2>
<div>Pierwszy 3-kołowy beczkowóz Vervaet powstał w holenderskim Biervliet już w 1990 roku, jako pojazd do niskoemisyjnej dystrybucji gnojowicy. Od tamtego czasu jego konstrukcja jest sukcesywnie rozwijana. Dziś wspomniane wyżej wersje trój- i pięciokołowe mogą być nośnikiem nie tylko beczki do gnojowicy, ale również rozrzutnika obornika.</div>
<h2><br />530 koni pod maską</h2>
<div>Sercem Hydro Trike XL jest silnik DAF Paccar MX o mocy 390 kW/530 KM. Ta 6-cylindrowa jednostka o pojemności 12,9 l osiąga maksymalny moment obrotowy 2600 Nm przy zaledwie 1400 obr./min. Gdy mknęliśmy po dolnośląskich łąkach, silnik cicho mruczał na niskich obrotach.</div>
<h2><br />Vervaet z rozsuwaną osią</h2>
<div>Hydro Trike pomimo swoich gabarytów to zwrotna maszyna. Dzięki jednemu kołu przedniemu i skrętnej osi środkowej, wewnętrzny promień skrętu wynosi ok. 3 m. A propos osi środkowej – jest ona hydraulicznie rozsuwana, co nie tylko poprawia trakcję, ale co ważniejsze – zwiększa stabilność beczkowozu, szczególnie podczas pracy na pochyłościach. Poza tym jest jeszcze istotny aspekt utrzymania użytków zielonych w dobrym stanie, a mianowicie w trybie pracy z rozsuniętą osią środkową każde koło pojazdu jedzie swoim śladem. W ten sposób Hydro Trike w każdym miejscu równomiernie ugniata darń, co eliminuje potrzebę wałowania. </div>
<h2><br />Kabina Claas, nawigacja John Deere</h2>
Producent zadbał, żeby operator siedząc w komfortowej kabinie marki Claas nie nudził się podczas pracy 5-kołowcem. Napęd hydrostatyczny umożliwia sterowanie jazdą za pomocą joysticka. W konsekwencji nie ma dźwigni sprzęgła. Konstruktorzy opracowali na to miejsce nożne przyciski w podłodze kabiny. I tak po lewej stronie kolumny kierownicy jest składanie aplikatora. Z prawej strony są 3 kolejne: do uruchamiania autoprowadzenia, do hydraulicznej blokady mechanizmu różnicowego i do rozkładania aplikatora. Bardzo podoba nam się ten styl prowadzenia maszyny, ponieważ prawa ręka nie jest przeciążona obsługą wszystkich funkcji maszyny. Poza tym przy odrobinie wprawy taka obsługa jest wygodna, a kierowca pracuje również nogami.<br />
<h2>Centrum dowodzenia Hydro Trikem</h2>
<div>Z prawej strony jest konsola z joystickiem i kolorowym wyświetlaczem. Na nim widoczne są podstawowe 4 wirtualne zegary, które informują nas o: prędkości obrotowej pompy próżniowej, ciśnieniu oleju przekładni hydrostatycznej, ciśnieniu oleju zasilającego pompę próżniową oraz o ciśnieniu w układzie hydrauliki. To istne centrum dowodzenia, z którego sterujemy napełnianiem beczkowozu, rozdrabnianiem i mieszaniem gnojowicy, pracą aplikatora oraz ustawiamy oczekiwaną dawkę azotu.</div>
<div><br /><br /><strong><em>Więcej o samobieżnym beczkowozie Vervaet Hydro Trike XL przeczytasz w "profi" 6/2020.</em></strong></div>
<div></div>
<div>opr. aj</div>
<div>fot. Jakubek</div>
<div></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/10/22/181001.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Thu, 22 Oct 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-vervaet-hydro-trike-xl-5x5-2342564</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Rostselmash RSM 161</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-rostselmash-rsm-161-2342553</link>
			<description>Pod koniec tegorocznych żniw przyjrzeliśmy się kombajnowi Rostselmash RSM 161.Zaglądając pod osłony giganta, dostrzegliśmy kilka ciekawych rozwiązań, nie wszystkie są jednak dostępne w standardzie.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W miejscowości Napachanie koło Poznania pracowaliśmy największym kombajnem klawiszowym marki Rostselmash. W ofercie rosyjskiego producenta większy jest tylko rotorowy Torrum. Model RSM 161 to sześcio-klawiszowy okręt żniwny, napędzany 6-cylindrowymsilnikiem Cumminsa, generującym moc 279 kW/380 KM. Pod koniec tegorocznych żniw sprawdziliśmy, jak sprawował sięw dobrej pszenicy o plonie ok. 8 t.</p>



<h2>Przyrząd żniwny</h2>
<p>Pod przyrządem żniwnym Power-Stream 700 o szerokości 7 m (w opcji dostępny jest heder 9-metrowy) są mechaniczne czujniki zapewniające poprzeczne kopiowanie nierówności pola i utrzymanie wysokości koszenia. Czoło gardzieli ma możliwość zmiany kąta natarcia hederu –trzeba to jednak wykonać ręcznie przez regulację śruby rzymskiej. Szkoda, że niema możliwości doposażenia mechanizmu w siłownik. Umożliwiałoby to szybką regulację z kabiny kombajnu.</p>
<h2>Jam Control w klepisku</h2>
<p>Układ omłotowy ma możliwość natychmiastowego opuszczenia klepisk w przypadku zapchania się młocarni. Wystarczy obniżyć ciśnienie w układzie hydraulicznej regulacji klepisk.To kwestia naciśnięcia nogą przycisku znajdującego się w podłodze kabiny. To dobre rozwiązanie, ponieważ umożliwia natychmiastową reakcję kombajnisty. Podczas pracy nie musieliśmy z niego korzystać.</p>
<h2>Konstrukcja ramowa</h2>
<p>RSM 161 na konstrukcji ramowej ma masę ponad 17 ton, więc do pracy w trudnych warunkach i na podmokłych stanowiskach możemy go wyposażyć w napędzaną tylną oś (w opcji) oraz ogumienie w rozmiarze1050/50R32 z przodu i 600/65R28z tyłu. Oceniany przez nas model miał standardowe ogumienie w rozmiarze 900/60 R32 na przedniej i 500/70/R24 na tylnej osi. Producent informuje, że w opcji dostępny jest również napęd gąsienicowy. <strong>Więcej o zbiorze pszenicy kombajnem RSM 161, przeczytają Państwo na stronie 42 wydania 6/2020 naszego magazynu.</strong></p>
<p><strong>Warto dodać, że na łamach „profi”1/2018 prezentowaliśmy zarówno najmniejszy model marki<a href="https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-kombajn-rostselmash-nova-340-330-2339969"> Rostselmash – Nova330</a>, jak i największy – Torum 770.<br /><br /></strong>opr.łs<br />fot. Siara</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/10/19/181035.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Mon, 19 Oct 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-rostselmash-rsm-161-2342553</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: nowy Crossover z Płocka, czyli New Holland CH7.70</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-nowy-crossover-z-plocka-czyli-new-holland-ch7-70-2342551</link>
			<description>Podczas tegorocznych żniw sprawdziliśmy jak sprawuje się nowy Crossover marki New Holland. Model CH7.70 pracował w niezbyt suchej pszenicy…</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><br /><br />Zmienna pogoda podczas tegorocznych żniw niejednemu pokrzyżowała plany. Podobnie było z pokazem kombajnu CH7.70 – zaplanowany był w Krajkowie niedaleko Płocka, ale opady deszczu sprawiły, że odbył się kilka kilometrów dalej, w miejscowości Zakrzewo w gminie Bielsk. Około południa ruszyliśmy w łan dobrej pszenicy, o wilgotności ziarna powyżej 14%, ale niezbyt suchej słomie.</div>
<h2><br /><br />Model przedprodukcyjny</h2>
<div>Do dyspozycji mieliśmy model przedprodukcyjny, który oznaczony był numerem 009. W porównaniu z CX na pierwszy rzut oka wewnątrz kabiny niewiele się zmieniło. Tapicerka jest ciemna, ale na prawym pulpicie pojawiło się podwójne gniazdo USB do tabletu i telefonu. Sterowanie i rozmieszczenie przycisków jest takie samo, jak w CX, więc kombajnista nie ma problemu z przystosowaniem się do nowego modelu. Przejdźmy zatem do sedna. Sercem kombajnu CH7.70 jest silnik FTP Cursor 9, o pojemności… <em><strong>więcej szczegółów znajdziesz w profi 6/2020</strong></em><br /><br /></div>
<h2><br />Crossover Harvesting</h2>
<div>Koncepcja zbioru w kombajnie CH7.70 nie jest nowa. Skoszony materiał na młocarnię podaje przenośnik pochyły z kopiowaniem poprzecznym, który opcjonalnie można wyposażyć również w mechaniczną regulację kąta położenia czoła przenośnika. To funkcja szczególnie przydatna podczas sprzęgania przystawek do omłotu kukurydzy.</div>
<h2><br />Inna separacja ziarna niż w CX6.90</h2>
<div>Zmiana w stosunku do bazowego CX zaszła w zespole separacji ziarna. Stanowią go dwa rotory (Twin Rotor), znane z modeli CR. Swoją drogą, tę technologię w modelach rotorowych New Holland stosuje już 45 lat. Długość rotorów wynosi…</div>
<h2><br />Rotorowy zespół separujący</h2>
<div></div>
<div>Rotory składają się z 3 sekcji. Pierwszą z nich stanowi przenośnik ślimakowy (sekcja zasilająca), który pobiera materiał wychodzący górą z młocarni i podaje go dalej na sekcję separującą. Na końcu jest sekcja wyrzutowa, kierując słomę z rotorów na dół na pokos lub sieczkarnię.</div>
<h2><br />SmartSieve w standardzie<br /><br /></h2>
<div>Układ napędowy ma dwie prędkości pracy rotorów. W pewnych warunkach niskie obroty można zastosować również podczas zbioru zbóż. Testy producenta wykazały, że zmiana prędkości obrotowej rotorów wpływa na jakość słomy. W standardzie kombajny CH7.70 są wyposażone w funkcję Smart Sieve. Zapewnia ona niwelowanie poprzecznych pochyłości terenu, co umożliwia omłot na pochyłościach bocznych nawet do 18 stopni. System znany z serii CX5 i CX6 działa w oparciu na parametrach, tj. wielkości i rodzaju zbieranego ziarna, aktualnej prędkości obrotowej wentylatora oraz wartości pochylenia poprzecznego kombajnu.</div>
<h2><br />Obsługa i konserwacja</h2>
<div></div>
<div>Krótko o codziennej obsłudze. W kombajnie CH7.70 są 4 smarowniczki, zasilane co 10 h, a dostęp do nich jest łatwy. Co 50 h pracy należy smarować przekładnię stożkową rotorów. Natomiast dostęp do samych rotorów uzyskujemy po otwarciu solidnej klapy serwisowej na szczycie osłony wylotowej. Po otwarciu wziernika z lewej strony uzyskujemy dostęp do kolejnych dwóch punktów smarnych przednich łożysk rotorów. Olej w silniku wymienia się co 600 godzin pracy.</div>
<div></div>
<div><em><strong>Pełen raport z pracy kombajnem New Holland CH7.70 znajdziesz w magazynie profi 6/2020.</strong></em></div>
<div></div>
<div>opr. aj</div>
<div></div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/10/17/181038.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sat, 17 Oct 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-nowy-crossover-z-plocka-czyli-new-holland-ch7-70-2342551</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Najmocniejszy Ursus w historii i zakończenie produkcji ciężkich ciągników</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/najmocniejszy-ursus-w-historii-i-zakonczenie-produkcji-ciezkich-ciagnikow-2342520</link>
			<description>Do tej pory przedstawiliśmy historię ciężkiej serii ciągników Ursus od modelu C-385 do 1614. Do schyłku ciężkiej serii Ursusa w 2009 roku oferowane były między innymi modele 1634, 1934, 1654 i 18014A.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Początek lat 90-tych – Ursus 1634</h2>
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>
<span style="text-align: justify;"><span style="text-align: justify;">W 1991 roku rozpoczęto produkcję ciągników ciężkich, po kolejnej modyfikacjach: 932, 934, 1032, 1034, 1132, 1134, 1234, 1434 i 1634, 1654, 1734, 1934, 1954. Dużą popularnością zyskał model 1634 z silnikiem o mocy 155 KM, który był produkowany aż do 2009 roku. Pierwsze modele miały jeszcze maski i dachy wykonane wyłącznie z blachy, a w następnych latach wprowadzono nową stylistykę masek i dachów z tworzywa sztucznego. <br /><br /></span></span>
<h2 style="text-align: start;">Najmocniejszy Ursus w historii – 1934</h2>
<span style="text-align: justify;"><span style="text-align: justify;">Najmocniejszym ciągnikiem produkowanym przez ZM Ursus był model 1934. Miał napęd na 4 koła i sześciocylindrowy silnik z turbodoładowaniem, o mocy 190 KM, udźwig TUZ wyniósł aż 7200 kg. Produkcję ciągnika zakończono w 2009 roku.<br /><br /></span></span>
<h2 style="text-align: start;">1,5 miliona Ursusów</h2>
<span style="text-align: justify;"><span style="text-align: justify;">W 2006 roku taśmę produkcyjną opuścił 1,5-milionowy ciągnik. Jest on zmodernizowaną wersją Ursusa 1634, ze 160-konnym silnikiem ekologicznym słowackiej firmy DS Martin, spełniającym normę Euro 2. Z taśm montażowych jubileuszowym półtoramilionowym ciągnikiem Ursus 1654 zjechał 2 czerwca 2006 roku ówczesny wicepremier, minister rolnictwa Andrzej Lepper.<br /></span></span>
<h2 style="text-align: start;"><br />Nowe produkty w portfolio Ursusa</h2>
<span style="text-align: justify;">Ciężka seria Ursusa oferowana była do 2009 roku, jednak zmierzch tych ciągników rozpoczął się trzy lata wcześniej, kiedy to po zaostrzeniu norm emisji spalin, jednostki napędowe ciężkiej serii Ursusa nie mogły sprostać unijnym wymaganiom. Dodatkowo konstrukcja ciągnika była jak na owe czasy przestarzała, co skłoniło producenta do zaprzestania produkcji w 2009 roku. Przełomowym rokiem w historii firm był 2011, kiedy to spółka Ursus połączyła siły ze spółką Pol-Mot Warfama. Władze spółki zadecydowały o przeniesieniu produkcji ciągników do Lublina oraz rozszerzeniu zakresu produkcji o przyczepy, sprzęt do produkcji zielonek, a także autobusy elektryczne i trolejbusy.</span><o:p></o:p>

<h2>Ostatni z ciężkiej serii – Ursus 18014A</h2>
<p style="text-align: justify;">Odrodzony na lubelskiej ziemi Ursus z dużym zapałem promował swoje produkty w kraju i za granicą. To ostatni akcent tzw. ciężkiej serii: model 18014A z silnikiem Deutza, skrzynią 16x16 z rewersem i niezależnymi prędkościami WOM 540/1000. Ostatnie lata dla krajowego producenta nie są łatwe, firma boryka się z poważnymi problemami finansowymi i broni się przed kolejną upadłością.<br /><br /></p>
<p style="text-align: start;"><strong><span style="line-height: 107%;">J</span><span style="font-size: 12.0pt; line-height: 107%;">eśli ciekawi Cię, jak wyglądały początki historii ciężkiej serii ciągników Ursus przeczytaj artykuł: <a href="https://profitechnika.pl/articles/raporty/ursus-historia-ciezkiej-serii-ciagnikow-2342372" target="_blank" rel="noopener">Ursus – historia ciężkiej serii ciągników</a> oraz <a href="https://profitechnika.pl/articles/raporty/ciag-dalszy-historii-ciezkiej-serii-ciagnikow-ursus-2342448">Ciąg dalszy historii ciężkiej serii ciągników Ursus</a></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><b><span style="font-size: 12.0pt; line-height: 107%;"><o:p></o:p></span></b></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/09/29/181120.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Tue, 29 Sep 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/najmocniejszy-ursus-w-historii-i-zakonczenie-produkcji-ciezkich-ciagnikow-2342520</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Shelbourne Reynolds CVS 20</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-shelbourne-reynolds-cvs-20-2342469</link>
			<description>Podczas tegorocznych żniw na Dolnym Śląsku przyjrzeliśmy się mało znanej w naszym kraju metodzie zbioru zbóż. Heder CVS 20 marki Shelbourne Reynolds do kombajnu dostarcza same kłosy!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zbiór zbóż hederami wyczesującymi jest popularny w Ameryce Północnej. Przystawki angielskiej firmy Shelbourne Reynolds w Polsce są stosowane najczęściej w jedno etapowym zbiorze nasion traw. W przeciwieństwie do konwencjonalnego hederu obrywają tylko same kłosy, co znacznie mniej obciąża układ omłotowy kombajnu. Nieskoszona słoma pozostaje na polu, chroniąc glebę przed erozją i ograniczając rozwój chwastów.</p>
<h2>Zbiór zwartego łanu pszenicy</h2>
<p>Przy zbiorze pszenicy ozimej, której plon wyniósł ok. 7,5 t/ha, jechaliśmy z prędkością do 7,5 km/h. Terminal wskazywał zaskakująco niskie obciążenie silnika – na poziomie 28%. Trudno jednak było jechać szybciej. Łan był co prawda w miarę wyrównany, lecz pojawiały się obszary pochylonych roślin. W takich przypadkach, aby dokładnie zabrać plon, musieliśmy obniżać nie tylko deflektor znajdujący się przed rotorem, ale także całą przystawkę. To niestety znacznie spowalniało zbiór. Kombajnista musiał mieć czas na reakcję i zmianę ustawień w trakcie jazdy.</p>
<h2>Oszczędza nie tylko paliwo</h2>
<p>Nowa metoda zbioru polegająca na obrywaniu samych kłosów jest mniej energochłonna, co obniża zużycie paliwa, ale także zużycie elementów roboczych kombajnu. Z kolei pozostawienie wysokiego ścierniska nie tylko ogranicza erozję glebyi zatrzymuje w niej wodę, ale znacznie poprawia skuteczność siewu bezpośrednio w rżysko. Redlice talerzowe aplikują nasiona i nawóz na odpowiednią głębokość, co warunkuje dobre wschody roślin.<br /><em><strong>Więcej o zasadzie działania angielskiego hederu przeczytają Państwo w magazynie "profi", wydanie 5/2020.</strong></em><br /><br />opr. łs</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/09/02/181268.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>info@halowies.pl (Halo Wieś)</author>
			<pubDate>Wed, 02 Sep 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-shelbourne-reynolds-cvs-20-2342469</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Film profi: przekładnia DynamicCommand GSM2</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/film-profi-przekladnia-dynamiccommand-gsm2-2342458</link>
			<description>Szukasz ciągnika, który oferuje różne tryby sterowania przekładnią? W profi 5-2020 sprawdziliśmy ciągnik T6.155 marki New Holland z przekładnią DynamicCommand. Elektroniczny system sterowania GSM2 sprawia, że przekładnia mechaniczna działa prawie tak samo, jak bezstopniowa AutoCommand. Chcesz zobaczyć? Zobacz film!</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br /><br />
<p>W 2019 roku do popularnej serii ciągników T6 z przekładnią DynamicCommand producent wprowadził system zarządzania prędkością GSM2 (ang. Ground Speed Management II). Wraz z nim ciągniki T6 zyskały także monitor IntelliView IV i światła obrysowe LED. Z przekładniami DynamicCommand oraz AutoCommand wprowadzono ISOBUS 3, oraz HTS2 (ang. Headland Turn System) z systemem sterowania na uwrociach IntelliTurn. <br /><br /></p>
<p><strong>DynamicCommand to mechaniczna skrzynia biegów, sterowana elektronicznie, która oferowana jest w trzech wariantach. Więcej szczegółów w naszym filmie oraz w „profi” 5/2020.<br /><br /></strong>opr. aj<br />fot. Jakubek<br />film: Siara</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/08/26/181297.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Wed, 26 Aug 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/film-profi-przekladnia-dynamiccommand-gsm2-2342458</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ciąg dalszy historii ciężkiej serii ciągników Ursus</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/ciag-dalszy-historii-ciezkiej-serii-ciagnikow-ursus-2342448</link>
			<description>Wracamy do historii ciężkiej serii ciągników Ursusa. Tym razem skupimy się na roku 1984. Wtedy na rynku pojawiło się aż 5 modeli Ursusa.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wracamy do historii ciężkiej serii ciągników Ursusa. Tym razem skupimy się na roku 1984. Wtedy na rynku pojawiło się aż 5 modeli Ursusa.</p>

<h2>Ursus 1002</h2>
<p style="text-align: start;"><span style="text-align: justify;">Napędzany tylko na tylną oś traktor wyposażono w 4-cylindrową turbodoładowaną jednostką o mocy 96 KM. Ciągnik ten jest zmodernizowaną wersją starszego modelu Ursus 1002.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><o:p></o:p></p>

<h2>Ursus 912</h2>
<p><span style="text-align: justify;">To kolejna odsłona 4-cylindrowych Ursusów o mocy 80 KM. Znajdziemy tu nowszy typ kabiny, zwiększony udźwig TUZ czy zwiększoną do 4 liczbę szybkozłączy hydrauliki (maks. 7). Od poprzednich modeli odróżnia go ścięta z przodu górna maska (nowsze modele miały maskę obniżającą się z tyłu do przodu na całej długości). Ciągnik należy do serii: 914, 1012, 1014, 1222, 1224, 1614.</span></p>

<h2>Ursus 1014</h2>
<p><span style="text-align: justify;">Napęd na dwie osie dostępny był w modelu Ursus 1014. To znacznie zwiększało możliwość wykorzystania ciągnika, szczególnie podczas ciężkich prac polowych.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><o:p></o:p></p>

<h2>Ursus 1222</h2>
<p><span style="text-align: justify;">Kolejną grupę mocy reprezentuje model 1222, w którym moc niespełna 120 KM, generowana przez 6-cylindorwy silnik, przekazywana jest na podłoże tylko przez tylną oś. Wcześniej ciągniki Ursus 1222 pracowały najczęściej przy transporcie płodów.</span></p>

<h2>Ursus 1614</h2>
<p><span style="text-align: justify;">Gigantyczną jak na owe czasy mocą 155 KM „szesnastka” górowała nad pozostałymi modelami z serii. W tym ciągniku Ursus 1614 maksymalna prędkość jazdy wyniosła aż 31 km/h, udźwig podnośnika 5,5 t. Szkoda tylko, że skrzynia miała zaledwie 12/6 biegów.</span></p>

<p style="text-align: start;"><strong><span style="line-height: 107%;">J</span><span style="font-size: 12.0pt; line-height: 107%;">eśli ciekawi Cię, jak wyglądały początki historii ciężkiej serii ciągników Ursus przeczytaj artykuł: <a href="https://profitechnika.pl/articles/raporty/ursus-historia-ciezkiej-serii-ciagnikow-2342372" target="_blank" rel="noopener">Ursus – historia ciężkiej serii ciągników</a>.  Prezentujemy w nim modele począwszy od Ursusa C-385.</span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><b><span style="font-size: 12.0pt; line-height: 107%;"><o:p></o:p></span></b></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/08/12/181338.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Wed, 12 Aug 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/ciag-dalszy-historii-ciezkiej-serii-ciagnikow-ursus-2342448</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Amazone Catros XL 6002-2TS</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-amazone-catros-xl-6002-2ts-2342442</link>
			<description>Brona kompaktowa z talerzami do głębokiej uprawy</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Catros XL to sprzęt do uprawy gleby na głębokość do 16 cm. Początkowo dostępne były zawieszane maszyny, niedawno paleta została  rozszerzona o sprzęt o większej szerokości, wyposażony w podwozie.</p>
<h2>Cztery wersje</h2>
<p>Catros XL rozszerza ofertę Amazone w segmencie bron kompaktowych. Dostępne są teraz cztery wersje: Catros (talerze 460 mm) do płytkiej uprawy ścierniska, Catros+ (510 mm)  i Cetros (660 mm) do głębokiej uprawy  i mieszania dużej ilości resztek pożniwnych. CatrosXL to nowa maszyna (610 mm), przeznaczona do pracy na średniej głębokości.</p>
<h2>Podwozie</h2>
<p>Amazone oferuje dwie serie maszyn Catros XL, wyposażone w podwozie. Pierwsza obejmuje sprzęt o szerokości 4,5 i 6 m, druga 7 i 8 m. Do niedawna dostępne były tylko wersje zawieszane 3, 3,5 i 4 m. Maszyny wyposażone w podwozie można zamówić z różnymi wersjami zaczepów: na TUZ, z zaczepem oczkowym i kulowym. Dwie ostatnie wersje muszą mieć hydraulikę montowaną na zaczepie. W zależności od wyposażenia do współpracy z maszyną potrzeba nawet 5 dwukierunkowych sekcji rozdzielacza hydraulicznego (unoszenie na zaczepie, składanie, regulacja gł., obsługa podwozia i obsługa narzędzi pracujących przed talerzami). </p>
<p>Podwozie przystosowane do prędkości 40 km/h umieszczone jest za wałem zagęszczającym. Jeśli maszyna nie chce się zagłębiać, podwozie można tak złożyć, że będzie znajdować się nad maszyną. Dodatkowo można zamontować dwie płyty do demontowanych obciążników (na każdą stronę 4 × 25 kg, dopłata 306 euro, wszystkie ceny netto bez VAT). W układzie hydraulicznym składania podwozia zamontowany jest układ amortyzacji (aktywacja po przełączeniu zaworów), który ma zapobiegać przenoszeniu wibracji podczas pracy.</p>
<h2>Poziomica na ramie</h2>
<p>Do pracy konieczne jest dokładne wypoziomowanie maszyny, można posiłkować się małą poziomicą umieszczoną na ramie. Głębokość zmienia się poprzez obracanie belek, na których umieszczone są talerze. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że wraz ze wzrostem głębokości talerze drugiego rzędu oddalają się od wału, dzięki czemu jest więcej miejsca dla masy organicznej. <br /><br /><em>opr. jj</em><br /><br /><strong>Cały artykuł znajdziecie państwo w Profi 5/2020 od str. 56</strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/08/11/181354.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Tue, 11 Aug 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-amazone-catros-xl-6002-2ts-2342442</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport: Samasz Twist 600</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-samasz-twist-600-2342441</link>
			<description>Składane grzebienie
 </description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">Samasz Twist montowany z przodu lub tyłu ciągnika, ma grabie grzebieniowe,<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>to interesujące<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>rozwiązanie<span style="mso-spacerun: yes;">  </span>z plusami i minusami.</p>
<h2 class="MsoNormal"><b style="mso-bidi-font-weight: normal;">Delikatne zgrabianie </b></h2>
<p class="MsoNormal">Mimo to Twist 600 o szerokości 6 m nie jest staruszkiem, a raczej ciekawą alternatywą. Pracowaliśmy tą maszyną w trakcie sianokosów.</p>
<p class="MsoNormal">Samasz obiecuje, że Twist traktuje zbierany materiał szczególnie delikatnie. W przypadku tej dwuczęściowej zgrabiarki pięć belek grabiących z lewej i prawej strony transportuje paszę do środka. Na każdej belce jest 18 palców, które są lekko wykorbione, dzięki czemu zbierany materiał nie jest przesuwany po ziemi, lecz lekko unoszony. Zmniejsza to straty liści na wrażliwych uprawach.</p>
<h2 class="MsoNormal"><b style="mso-bidi-font-weight: normal;">Luźny pokos</b></h2>
<p class="MsoNormal">Podczas zbioru pokos układany był luźno na szerokość ok. 1,30 m, a nie zagęszczony jak w przypadku konwencjonalnych zgrabiarek średniej wielkości. Użytkownicy sugerowali, że podczas pracy dochodziło do lekkiego splątania pokosu, ale było to niemal niezauważalne.</p>
<p class="MsoNormal">Przy silnym wietrze czasami trzeba zmniejszyć prędkość jazdy. W przeciwnym razie zbyt wiele materiału zostałoby zdmuchnięte w trakcie podnoszenia. W przypadku grubych warstw, takich jak słoma, można zamówić opcjonalny wał dogniatający (1250 zł). W taki element wyposażono testowaną przez nas maszynę. Służy on do przyciskania pokosu po zgrabianiu, co zapobiega jego przesuwaniu pod ciągnikiem.</p>
<h2 class="MsoNormal"><b style="mso-bidi-font-weight: normal;">Maszyna z przodu traktora</b></h2>
<p class="MsoNormal">Przednie mocowanie maszyny na traktorze umożliwia lepsze chronienie zbieranej paszy. Dzięki temu koła ciągnika lub koła kopiujące zgrabiarki nie najeżdżają na pokos, co ogranicza straty paszy. Można też zmienić ustawienie grabi, aby ograniczyć zanieczyszczenie zielonki.</p>
<p class="MsoNormal"><em>opr. jj<br /></em><br /><strong>Cały artykuł znajdziecie Państwo w Profi 5/2020 od str. 48</strong><em><br /></em></p>
<p><!-- [if gte mso 9]><xml>
 <w:WordDocument>
  <w:View>Normal</w:View>
  <w:Zoom>0</w:Zoom>
  <w:TrackMoves/>
  <w:TrackFormatting/>
  <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone>
  <w:PunctuationKerning/>
  <w:ValidateAgainstSchemas/>
  <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid>
  <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent>
  <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText>
  <w:DoNotPromoteQF/>
  <w:LidThemeOther>PL</w:LidThemeOther>
  <w:LidThemeAsian>X-NONE</w:LidThemeAsian>
  <w:LidThemeComplexScript>X-NONE</w:LidThemeComplexScript>
  <w:Compatibility>
   <w:BreakWrappedTables/>
   <w:SnapToGridInCell/>
   <w:WrapTextWithPunct/>
   <w:UseAsianBreakRules/>
   <w:DontGrowAutofit/>
   <w:SplitPgBreakAndParaMark/>
   <w:DontVertAlignCellWithSp/>
   <w:DontBreakConstrainedForcedTables/>
   <w:DontVertAlignInTxbx/>
   <w:Word11KerningPairs/>
   <w:CachedColBalance/>
  </w:Compatibility>
  <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel>
  <m:mathPr>
   <m:mathFont m:val="Cambria Math"/>
   <m:brkBin m:val="before"/>
   <m:brkBinSub m:val="--"/>
   <m:smallFrac m:val="off"/>
   <m:dispDef/>
   <m:lMargin m:val="0"/>
   <m:rMargin m:val="0"/>
   <m:defJc m:val="centerGroup"/>
   <m:wrapIndent m:val="1440"/>
   <m:intLim m:val="subSup"/>
   <m:naryLim m:val="undOvr"/>
  </m:mathPr></w:WordDocument>
</xml><![endif]--><!-- [if gte mso 9]><xml>
 <w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"
  DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"
  LatentStyleCount="267">
  <w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid"/>
  <w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"
   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography"/>
  <w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading"/>
 </w:LatentStyles>
</xml><![endif]--><!-- [if gte mso 10]>

<![endif]--></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/08/11/181356.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>j.jozefowicz@profitechnika.pl (Jan Józefowicz)</author>
			<pubDate>Tue, 11 Aug 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-samasz-twist-600-2342441</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Ursus – historia ciężkiej serii ciągników</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/ursus-historia-ciezkiej-serii-ciagnikow-2342372</link>
			<description>Od C-385 do 18014A. Wiecie jak rozwijała się seria ciężkich ciągników Ursus? Historię zaczynamy o roku 1969. Wtedy powstał 76-konny model C-385...</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br /><br />Współpraca polskich i czechosłowackich inżynierów z pierwszej połowy lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku przyczyniła się do powstania kultowych ciężkich Ursusów. Pracami Polsko-Czechosłowackiego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Ciągników w Brnie kierował inżynier Czesław Sławski. Oto kamienie milowe tej historii…</p>


<h2>Ursus C-385 – rok 1969</h2>
<p>Pierworodnym dzieckiem z rodziny ciężkich Ursusów był model C-385 z czterocylindrowym silnikiem o mocy 76 KM, którego produkcja ruszyła w lipcu 1969 roku. Po kolejnych modernizacjach polską fabrykę opuściło 9559 egzemplarzy tych ciągników.</p>


<h2>Ursus 1201 – rok 1973</h2>
<p>W tym roku na rynek wchodzą zmodyfikowane wersje modelu C-385 pod nazwą 1201, z silnikiem 6-cylindrowym, o mocy 112 KM. Podstawowe różnice dotyczą nowego, większego silnika, dzięki czemu wzrósł udźwig i siła uciągu. Ciągniki z taką jednostką napędową również doczekały się wielu modernizacji. Tu wersja eksportowa DeLuxe.</p>

<h2>Ursus C-385A – rok 1975</h2>
<p>Model ten był pierwszym ciężkim ciągnikiem z napędem na cztery koła, który opuścił mury Zakładów Mechanicznych Ursus. Jego produkcja trwała w latach 1975–1981.</p>

<h2>Ursus 1204 – rok 1975</h2>
<p>Niemal równocześnie w ofercie pojawił się sześciocylindrowy ciągnik z napędem na obie osie. Ciągnik ten zdobył wiele nagród na międzynarodowych targach rolniczych. Po doposażeniu silnika w turbosprężarkę ciągnik zyskał oznaczenie 1604. Na zdjęciu remontowany przez „top agrar Polska” model 1204 w eksportowej odsłonie DeLuxe. Ten odpicowany Ursus może być Twój. Szczegóły na portalu topagrar.pl oraz na redakcyjnym profilu na platformie YouTube. Na bieżąco będziecie mogli tam śledzić postępy naprawy, komentować, sugerować modernizacje czy zgłaszać się do konkursu.</p>

<h2>Ursus 902 – rok 1983</h2>
<p>Po politycznej zawierusze wznowiono prace nad nową rodziną ciężkich Ursusów. W modelu 902 pod maską pracował 75-konny silnik DS Martin, a skrzynia biegów miała 16 biegów do przodu i 8 w tył. W tej serii były też modele: 904, 1002, 1004, 1212, 1214, 1604.</p>

<p><strong><em>Kompletną historię ciężkich ciągników rodzimej marki Ursus prezentujemy w magazynie „profi” 4/2020.</em></strong></p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/06/29/181547.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 29 Jun 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/ursus-historia-ciezkiej-serii-ciagnikow-2342372</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: film z pracy Belarusem 1523.3</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-film-z-pracy-belarusem-1523-3-2342356</link>
			<description>Do ciągnika Belarus 1523.3 zaczepiliśmy ciężki 4-metrowy agregat i wykonaliśmy uprawę przed siewem kukurydzy. Przepływomierz w układzie paliwowym zmierzył rzeczywiste zużycie paliwa, a dzięki sonometrowi wiemy, jak głośno podczas pracy mruczy białoruska szóstka o pojemności 7,1 litra! </description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><br /><br /><br />Mińska Fabryka Traktorów</h2>
<br />Ciągniki marki Belarus produkowane są w Mińskiej Fabryce Traktorów od 74 lat. Słyną z prostych mechanicznych rozwiązań i niskiego zużycia paliwa. Mimo, że zdarzają się drobne usterki, to w większości przypadków można się z nimi uporać samodzielnie. Wiosną przetestowaliśmy model 1523.3, który ma sterowany elektrohydraulicznie podnośnik z przyciskami na prawym i lewym błotniku. Udźwig tylnego TUZ-a to 6500 kg. Duża panoramiczna kabina wygląda bardziej nowocześnie i oferuje więcej miejsca niż kabiny starszego typu.<br /><br />
<h2>2,5-tonowy agregat uprawowy</h2>
<p>Testowany przez nas model był dodatkowo wyposażony w przedni TUZ o udźwigu 3 ton, dzięki czemu mogliśmy dociążyć przód ciągnika obciążnikiem 1200 kg. Umożliwiło to stabilną pracę z ciężkim 4-metrowym agregatem o masie 2,5 t. Do układu paliwowego podłączyliśmy przepływomierz, w celu precyzyjnego pomiaru zużycia paliwa w trakcie prac uprawowych. Ciśnienie w oponach wyregulowaliśmy na 1,8 bara i ruszyliśmy na pole.</p>

<h2>Głośny, ale oszczędny</h2>
<p>Na średniociężkiej glebie wykonaliśmy uprawę na ok 5-6 cm. Przy prędkości obrotowej silnika w zakresie 1700-1800 obr./min ciągnik osiągał prędkość ok 11 km/h. Uprawiliśmy parcele o powierzchni 3 ha. Sonometrem zmierzyliśmy, jak głośno mruczy białoruski 6-cylindrowiec. Niestety cicho nie było, na szczęście brzmienie silnika jest przyjemne dla ucha.</p>
<h2>Przekładnia 16/8</h2>
<p>Jednym ze słabszych punktów ciągnika Belarus jest skrzynia biegów. 16 biegów do przodu i 8 biegów do tyłu wybierane są za pomocą dwóch dźwigni. Na pierwszej z nich wybieramy zakresy przełożeń, a na drugiej wybieramy jeden spośród 4 biegów. Wybieranie przełożeń jest to szczególnie uciążliwe podczas transportu ciężkich ładunków. Natomiast w pracach polowych odczuwaliśmy brak rewersu.</p>
<h2><br />Cena</h2>
<p>Zaletą Belarusa 1523.3 jest wspomniana na prosta konstrukcja i w większości sterowanie mechaniczne. Belarus to solidna maszyna budżetowa. Cena wersji podstawowej ciągnika o mocy 158 KM to ok. 196 tys. zł netto. Za klimatyzację trzeba jednak dopłacić ok. 6000 zł netto.</p>

<p><strong><em>Więcej szczegółów na temat testowanego ciągnika znajdziecie w 4 numerze magazynu „profi”.</em></strong></p>
<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/06/22/181594.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 22 Jun 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-film-z-pracy-belarusem-1523-3-2342356</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Terminal Amazone AmaTron 4</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-terminal-amazone-amatron-4-2342345</link>
			<description>AmaTron 4 to nowy terminal ISOBUS Amazone, który w porównaniu z poprzednią wersją, zyskał dodatkowe funkcje. Korzystaliśmy z niego podczas testowania opryskiwacza UX 4201 Super (profi 3/2020). Oto nasze wrażenia…</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br /><br />Terminal z ekranem wielodotykowym Amazone przedstawiło już w maju 2018 r., ale ostatnio zaktualizowano oprogramowanie. Nowe funkcje obejmują automatyczny wybór pola na podstawie lokalizacji GPS, możliwość tworzenia raportów zleceń w postaci plików .pdf, okna pomocy i wielowarstwowe karty aplikacyjne do stosowania zmiennych dawek środków chemicznych i nawozów. W terminalu AmaTron 4 poprawiono także prowadzenie GPS. Za pomocą jednego przycisku traktorzysta może skorygować równoległe przesunięcie linii prowadzenia ciągnika spowodowane dryftem sygnału satelitarnego. Szkoda, że podczas testowania opryskiwacza Amazone UX 4201 Super (profi 3/2020) ta funkcja była jeszcze niedostępna.<br /><br /></p>
<h2>Moduły w AmaTron 4</h2>
<p>Terminal współpracuje z maszynami z magistralą ISOBUS i może obsługiwać różne moduły: prowadzenie równoległe GPS-Track, kontrolę sekcji GPS-Switch Basic lub GPS-Switch Pro, dokumentację zabiegów z geolokalizacją GPS-Maps &amp; Doc (bezpłatnie) i automatycznie włączaną kamerę cofania AmaCam. Wszystkie moduły oprogramowania, w tym te, które trzeba odblokować za dopłatą, są od razu zainstalowane w terminalu. Jeśli zdecydujesz się na nowy terminal AmaTron 4, możesz darmowo z nich korzystać maksymalnie przez pięćdziesiąt godzin. Wyjątkiem jest AmaCam, która bezpłatnie dostępna jest tylko przez 10 godzin.</p>
<h2><br />Łatwa obsługa terminala Amazone</h2>
Menu w postaci karuzeli ikon na ekranie startowym pozwala łatwo i szybko wywołać potrzebne aplikacje – wystarczy przesunąć palcem w lewo lub prawo. Podobało nam się takie rozwiązanie, ponieważ każdy, kto korzysta z urządzeń mobilnych z oprogramowaniem Android lub Apple, zna ten układ menu ze swojego smartfona lub tabletu. 
<h2><br />AmaTron 4 z opryskiwaczem UX4201 Super</h2>
<p>AmaTron 4 to najnowszy terminal ISOBUS marki Amazone, z którego korzystaliśmy podczas testowania opryskiwacza <a href="https://profitechnika.pl/articles/aktualnosci-profi/test-profi-amazone-ux-4201-super/" target="_blank" rel="noopener" title="Amazone UX 4201 Super">UX 4201 Super</a> (<a href="https://profitechnika.pl/articles/aktualnosci-profi/profi-32020-juz-jest/" target="_blank" rel="noopener" title="profi 3/2020">profi 3/2020</a>). Od tego czasu dodano niektóre funkcje oprogramowania, np. możliwość zapisu raportów w plikach .pdf, czy automatyczne rozpoznawanie zapisanego wcześniej pola.</p>

<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/06/16/181634.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Tue, 16 Jun 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-terminal-amazone-amatron-4-2342345</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: John Deere 8RX</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-john-deere-8rx-2342341</link>
			<description>Oficjalna premiera nowej serii ciągników John Deere 8R odbyła się podczas targów Agritechnica 2019 w Hanowerze. Wiosną mieliśmy okazję pracować prawdziwym kolosem na gąsienicach – ciągnikiem 8RX 410. Oto nasze wrażenia..</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br /><br />John Deere to jedyny producent, który w jednej serii ciągników może zaoferować fabryczne trzy wersje układu jezdnego, tj. tradycyjny kołowy (8R), na dwóch gąsienicach (8RT) i na czterech gąsienicach (8RX). </p>

<h2>Nowa konstrukcja 8RX</h2>
<p>Ciągnik serii 8RX to zupełnie inna konstrukcja w odniesieniu do kołowej wersji 8R. Różnice są ogromne, wersja z czterema gąsienicami ma inną, dłuższą ramę, dłuższy o 20 cm rozstaw osi, inną tylną i przednią oś. Podnośnik i tylna oś w ciągnikach 8RX przesunięte są do tyłu. Liczne zmiany w konstrukcji wersji na gąsienicach wpływają na zwiększenie masy ciągnika średnio o ok. 4,7 tony w porównaniu z ciągnikiem o tej samej mocy w wersji kołowej. Dopuszczalna masa całkowita ciągników John Deere 8RX wynosi aż 24 t (wersja kołowa 8R 18 t). Rozkład masy w 8RX wynosi 50/50, przedni balast należy wykorzystywać tylko podczas pracy z mocno obciążonym TUZ.</p>

<h2>Model 8RX 410 robi wrażenie</h2>
<p>Podczas pokazów organizowanych przez dilerów John Deere w polu pracował flagowy model 8RX 410. Ten kolos to prawdziwe monstrum, uprawa pola o powierzchni 50 ha zajęła mu chwilę. Aby w pełni wykorzystać jego możliwości potrzeba pól aż po horyzont.</p>

<h2>Zmiany pod maską</h2>
<p>Pod jednoczęściową, unoszoną do góry maską, zastosowano kilka istotnych zmian. Użytkownicy dotychczas oferowanych ciągników serii 8 dostrzegą w mgnieniu oka, że kompresor klimatyzacji i układu pneumatycznego przeniesione zostały na przód silnika i znajdują się tuż za chłodnicą. Poza tym oferowany do niedawna układ chłodzenia VariCool z hydraulicznie napędzanym wentylatorem zastąpiono tradycyjnym sprzęgłem wiskotycznym. W oczy rzuca się naklejka z lewej strony chłodnicy, gdzie wskazane są punkty inspekcji najważniejszych elementów silnika, a także numery katalogowe filtrów – przydatne rozwiązanie.</p>

<p>Najmocniejsze ciągniki serii 8R z oznaczeniem 410 dostępne są tylko z przekładnią…</p>

<p><strong><em>Kompletny raport z pracy ciągnikiem John Deere 8RX prezentujemy w najnowszym profi 4/2020.</em></strong></p>

<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/06/12/181642.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Fri, 12 Jun 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-john-deere-8rx-2342341</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: New Holland BigBaler 1290 High Density</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-new-holland-bigbaler-1290-high-density-2342326</link>
			<description>Oprócz, opisywanego w &quot;profi&quot; 2/2020, supłacza LoopMaster w nowych prasach New Holland wprowadzono rozwiązania, które powinny zapewnić większą przepustowość i większą gęstość bel. Spójrzmy pod szykowną żółtą szatę prasy BigBaler 1290 High Density.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br /><br />Formowanie dużych, prostopadłościennych kostek suchej słomy o masie ponad 500 kg – to właśnie zadanie dzisiejszych pras z najwyższej półki. Odpowiedź na takie zapotrzebowanie koncern CNH przedstawił na targach Agritechnica w listopadzie 2019 roku. Była nią prasa New Holland BigBaler 1290 High Density, która dostępna jest również w kolorze czerwonym jako Case IH Large Baler 436 High Density. Zachowano rozmiar kostek 120 x 90 cm, ale poza tym w nowej prasie, która jako topowy model w ofercie New Holland zastąpiła BigBaler 1290 Plus, niewiele zostało z poprzedniczki.</p>
<h2><br /><br />Nowości w New Holland BigBaler 1290 HD</h2>
<p>Napędy, supłacz <a href="https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-new-holland-loop-master/" target="_blank" rel="noopener" title="LoopMaster">LoopMaster</a> i podwozie – to trzy główne podzespoły, w których należy szukać nowości. Zacznijmy od przodu: wraz z firmą Walterscheid opracowano dwustopniową przekładnię powershift, która umożliwia płynne uruchomienie prasy, niezależnie od intensywności włączania WOM w ciągniku. Podczas naszego testu działanie przekładni zrobiło na nas dobre wrażenie. Przy włączaniu WOM nie odnotowaliśmy dużego spadku obrotów silnika w ciągniku New Holland T8.380. Wręcz przeciwnie, rozruch był łagodny i cichy, a przełączenie przekładni na wyższy bieg jest prawie niezauważalne. W tym celu New Holland zastosował przekładnię ze…<br /><br /></p>
<h2>Dyszel zaczepowy</h2>
<p>Łagodny gigant jest sprzężony z ciągnikiem za pomocą dyszla pociągowego o nowej konstrukcji. Dzięki dwóm regulowanym podporom można łatwo dopasować wysokość krótkiego, ale bardzo wąskiego dyszla do różnych ciągników. Do wyboru jest ucho zaczepowe lub zaczep K80.</p>
<h2><br />Podbieracz BigBaler 1290 HD</h2>
<p>W podbieraczu New Holland zdecydował się na szerokość 2,35 m, który był także w poprzednim modelu – BigBaler 1290 Plus – z 5 rzędami zębów, polietylenowymi osłonami podbieracza i rolką dociskającą słomę. Z poprzedniej wersji pozostawiono również rotor Crop-Cutter o średnicy… <br /><br /></p>
<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/05/23/181676.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sat, 23 May 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-new-holland-bigbaler-1290-high-density-2342326</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Sky Agriculture EasyDrill 3000 Fertisem</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-sky-agriculture-easydrill-3000-fertisem-2340549</link>
			<description>Jak w obliczu zmieniającego się klimatu będzie wyglądać płodozmian za 10 lat? Czy potrzebna będzie nowa strategia gospodarowania azotem? Czy bardziej popularne staną się uprawy mieszane? Z EasyDrill marki Sky Agriculture przynajmniej na to będziesz przygotowany…</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br /><br />Sky Agriculture to spółka zależna francuskiej firmy Sulky-Burel Group. Najbardziej znana jest z technologii siewu bezpośredniego, ale jej siewniki są również wykorzystywane w gospodarstwach konwencjonalnie uprawiających glebę, do siewu w mulcz. Odwiedziliśmy jednego z rolników i przyjrzeliśmy się siewnikowi EasyDrill.<br /><br /></p>
<h2>EasyDrill 3000 Fertisem</h2>
<p>Na początek kilka szczegółów na temat EasyDrill 3000 Fertisem, który w zeszłym roku z kilkoma aktualizacjami wszedł na rynek jako model EasyDrill 3010. Z ciągnikiem jest sprzężony za pomocą łączników dolnych. Do sterowania siewnikiem wymagany jest dwukierunkowy obwód hydrauliczny do zasilania siłowników podnoszących maszynę na podwoziu (w opcji z hamulcem pneumatycznym) oraz do zmiany nacisku. Poza tym potrzebna jest jednostka sterująca jednostronnego działania do opcjonalnych znaczników śladów. Na maszynie nie znajdziesz złącza ISOBUS ani innych zaawansowanych technologii.</p>
<h2><br />Zbiornik siewnika EasyDrill</h2>
<p>EasyDrill 3000 Fertisem jest wyposażony w zbiornik nasienny, który może być jedno– lub dwukomorowy. W środku zbiornika są grodziowe płyty obrotowe, które w razie potrzeby tworzą dwie komory. Jeśli wysiewamy tylko jeden rodzaj nasion, płyty są w pozycji złożonej. </p>
<h2><br />Regulowany docisk redlic</h2>
<p>Przydatne przy zróżnicowanych warunkach glebowych jest to, że za pomocą siłownika hydraulicznego można zmieniać rozłożenie nacisku (maks. 250 kg) na przednią rolkę FarmFlex, redlice lub rolkę dociskową, która podąża za redlicą wysiewającą</p>

<p>Sky Agriculture udostępnia 3 modele terminali obsługowych: Medion, Ultron i Ultron MS. </p>

<p><em><strong>Kompletny raport z pracy siewnikiem Sky Agriculture EasyDrill 3000 Fertisem prezentujemy w „profi” 3/2020.</strong></em></p>

<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/04/11/183530.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Sat, 11 Apr 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-sky-agriculture-easydrill-3000-fertisem-2340549</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: Lemken Koralin 660 KUA</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-lemken-koralin-660-kua-2340545</link>
			<description>Lemken określa kultywator Koralin jako sprzęt hybrydowy, przeznaczony do płytkiej uprawy roli, a to za sprawą dwóch rzędów talerzy współpracujących z sekcją masywnych zębów. Sprawdziliśmy wersję o szerokości 6,6 m.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><br /><br /><br /><br />Talerzówka i gruber to dobrze znany sprzęt. Kilka lat temu większość rolników korzystała z takich maszyn jako oddzielnych konstrukcji. Jednak coraz większy nacisk na oszczędność czasu, troska o zatrzymanie w glebie wilgoci, a także niepewna przyszłość glifosatu sprawiają, że producenci maszyn nie pozostają obojętni na nowe wyzwania w rolnictwie. </div>
<h2><br />Agregat hybrydowy Koralin</h2>
<div>Odpowiedzią firmy Lemken jest hybrydowy agregat Koralin. W minionym sezonie agrotechnicznym przyjrzeliśmy się prototypowemu agregatowi Koralin 660 KUA o szerokości roboczej 6,6 m, ze składaną hydraulicznie ramą i elementami roboczymi z zabezpieczeniem sprężynowym typu non stop. Sprzęt agregatowany jest na TUZ ciągnika, jednak głębokość pracy elementów roboczych regulowana jest na kołach agregatu – dwie pary kół (340/55-16) z przodu i dwóch kołach (10.0/75-15.3) za sekcją talerzową. </div>
<div>Kiedy pracowaliśmy Koralinem w różnych warunkach…</div>
<div></div>
<p><strong><em>Pełen raport z pracy agregatem Lemken Koralin 660 KUA prezentujemy w najnowszym profi 3/2020.</em></strong></p>
<div></div>
<div>opr. aj</div>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/04/10/183538.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Fri, 10 Apr 2020 00:00:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-lemken-koralin-660-kua-2340545</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: 150–konny Weidemann 9580T buszuje na łące</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-150-konny-weidemann-9580t-buszuje-na-lace-2340504</link>
			<description>Nową ładowarkę Weidemann oceniliśmy podczas pracy przy załadunku obornika, a także w trakcie rekultywacji łąk. Na trudnym gruncie mogła się wykazać swoimi możliwościami. Zobacz, jak ponad 150 KM w połączeniu z nową przekładnią spisuje się podczas pracy.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br />Nową ładowarkę Weidemann oceniliśmy podczas pracy przy załadunku obornika, a także w trakcie rekultywacji łąk. Na trudnym gruncie mogła się wykazać swoimi możliwościami. Zobacz, jak ponad 150 KM w połączeniu z nową przekładnią spisuje się podczas pracy.<br /><br />opr. łs<br />fot. i montaż: Siara</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/03/02/183624.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 02 Mar 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-150-konny-weidemann-9580t-buszuje-na-lace-2340504</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Raport profi: tak pracuje wał nożowy Alfa Mulch</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-tak-pracuje-wal-nozowy-alfa-mulch-2340503</link>
			<description>Chcecie zniszczyć poplony wysokie poplony nie wysuszając nadmiernie gleby? Prezentujemy ciekawe rozwiązanie, jakim jest wał nożowy Alfa Mulch POM Brodnica. Zapraszamy na film i do lektury profi 2/2020.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br />Chcecie zniszczyć poplony wysokie poplony nie wysuszając nadmiernie gleby? A może szybko zniszczyć ściernisko po kukurydzy, żeby ustrzec się przed plagą omacnicy prosowianki? Prezentujemy ciekawe rozwiązanie, jakim jest wał nożowy Alfa Mulch POM Brodnica. Zapraszamy na film i do lektury profi 2/2020.<br /><br />opr. aj<br />fot. i montaż: Siara</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/03/02/183626.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 02 Mar 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/raport-profi-tak-pracuje-wal-nozowy-alfa-mulch-2340503</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>DataConnect: padł cyfrowy mur</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/dataconnect-padl-cyfrowy-mur-2340486</link>
			<description>Coraz większego znaczenia nabierają dane pozyskiwane przez maszyny rolnicze w trakcie wykonywania zabiegów polowych. Jednak do tej pory informacje zgromadzone przez maszyny Claas, nie były dostępne dla maszyn John Deere. Teraz ma się to zmienić za sprawą DataConnect…</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br /><br /><br />Firmy Claas, John Deere i 365FarmNet dynamicznie rozwijają technologie cyfrowe, jednak do tej pory nie było między nimi bezpośredniej wymiany informacji. To miało swoje przełożenie na pracę sprzętem rolniczym. Jeśli więc w gospodarstwie była flota mieszana, tzn. kombajny Claas i ciągniki John Deere, to potrzebne były dwa systemy zarządzania, a mianowicie Claas Telematics i John Deere Operation Center. W końcu obie firmy zebrały się, aby opracować jednolity interfejs wymiany danych między swoimi systemami. Z korzyścią dla rolnika.</p>

<h2>Założenia DataConnect</h2>
<p>Słowo „wymiana” jest tutaj kluczowe, ponieważ trzej założyciele nie uruchomili czwartej spółki typu joint venture ani kolejnej platformy internetowej. Zamiast tego programiści dosłownie otworzyli systemy 365FarmNet, Claas Telematics i John Deere Operations Center na wzajemną wymianę informacji między maszynami o różnych odcieniach zieleni. <br /><br /></p>
<h2>Start projektu w 2020 roku</h2>
<p>Uruchomienie projektu DataConnect planowane jest na lato 2020 roku. Do tego czasu w gospodarstwach testowych trwają prace nad połączeniem maszyn Claas i John Deere w jedną flotę. </p>
<h2><br />Kolejni członkowie DataConnect</h2>
Inicjatorzy nieustannie podkreślają, że w każdej chwili projekt można rozszerzyć o kolejnych partnerów. Jako pierwszy to zaproszenie przyjął koncern CNH. Internetowe systemy zarządzania danymi marek Case IH, New Holland i Steyr są przygotowywane do wymiany informacji i będą współpracować, gdy projekt DataConnest ruszy w połowie 2020 roku. 

<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/02/18/183680.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Tue, 18 Feb 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/dataconnect-padl-cyfrowy-mur-2340486</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Podłokietnik FendtOne: nowa filozofia obsługi</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/podlokietnik-fendtone-nowa-filozofia-obslugi-2340484</link>
			<description>Fendt przedstawia w modelach serii 700 i 314 Vario nową koncepcję obsługi. Przed targami Agritechnica mieliśmy okazję pojeździć pierwszym ciągnikiem z nowym podłokietnikiem.</description>
			<content:encoded><![CDATA[<br />
<h2>Nowy podłokietnik Fendt</h2>
Inżynierowie projektujący systemy sterowania maszynami mają trudny orzech do zgryzienia. Z jednej strony technologia i cyfryzacja oferują prawie nieograniczone możliwości, ale z drugiej strony trzeba mieć na uwadze wygodę operatora. Dotyczy to także ciągników: prowadzenie w ścieżkach technologicznych na podstawie sygnału GPS, automatyczna dokumentacja i inteligentne sterowanie maszynami mają odciążać kierowcę, a nie przyprawiać go o ból głowy. Taką filozofię przyjął Fendt, projektując nowy podłokietnik. FendtOne to uniwersalna platforma, która na terminalu w ciągniku, na komputerze w biurze lub na tablecie czy też w smartfonie, ma zawsze ten sam interfejs użytkownika. 

<h2>FendtOne w ciągnikach Profi+</h2>
<p>W przypadku ciągników Profi+ za pomocą Fendt Task Manager można zarządzać aplikacjami typu SmartFarming, czyli przeznaczonymi dla rolnictwa inteligentnego. Obejmuje ono prowadzenie maszyn, zarządzanie i dokumentację danych zbieranych podczas wykonywania zabiegów, planowanie zadań w biurze i przesyłanie ich do ciągnika za pomocą sieci komórkowej. Wystarczy otworzyć nowe zlecenie, wybrać traktor, narzędzie współpracujące, pracownika, pole oraz dostarczyć potrzebne środki produkcji i gotowe! </p>

<p><strong><em>Obszerne informacje na temat podłokietnika FendtOne prezentujemy w profi 2-2020.</em></strong></p>

<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/02/17/183684.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 17 Feb 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/podlokietnik-fendtone-nowa-filozofia-obslugi-2340484</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
		<item>
			<title>Pomysły na mechaniczne zwalczanie chwastów</title>
			<link>https://profitechnika.pl/articles/raporty/pomysly-na-mechaniczne-zwalczanie-chwastow-2340483</link>
			<description>Spulchniacze i pielniki przeżywają swoisty renesans. Jednak nie zawsze trzeba kupować nowe maszyny. W profi pokazujemy, jak można ulepszyć sprzęt, który jest już w gospodarstwie.
</description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakazy i ograniczenia stosowania pestycydów coraz bardziej dają się we znaki rolnikom i zmuszają do szukania alternatywnych metod walki z chwastami. To dobry powód, żeby „przeprosić” stare maszyny i wrócić do porzuconej technologii uprawy – mechanicznej walki z niepożądaną roślinnością w łanie. Taki sprzęt jest jeszcze dostępny w niektórych gospodarstwach, a mając kilka ciekawych pomysłów, można go tanio dostosować do aktualnych potrzeb i wymagań, jakie stawia przed nami nowoczesne rolnictwo. Prezentujemy kilka rozwiązań podpatrzonych u pomysłowych rolników.</p>

<h2>spulchniacz śladów</h2>
<p>Zaczepienie sprzętu uprawowego na przednim TUZ–ie ma jedną wadę – koła ciągnika ponownie zagęszczają glebę, co powoduje podsiąkanie wody i szybszy wzrost chwastów. Jeden z naszych Czytelników znalazł na to dobre rozwiązanie. Na składowisku złomu poszukał trójkąt zaczepowy starego kultywatora i dał mu drugie życie. Kultywator był do tego stopnia zniszczony, że oprócz kozła zostały tylko 4 redlice. Po odrestaurowaniu taki sprzęt dobrze sprawdza się jako spulchniacz śladów zaczepiany z tyłu ciągnika.</p>

<h2>opryskiwanie pod liśćmi </h2>
<p>Na aukcjach internetowych można trafić na różne skarby, takie jak części do opryskiwacza (mocowanie rozpylaczy, przewody itp.). Takie elementy można kupić niedrogo i wykorzystać do budowy opryskiwacza podliściennego. Na tylnej części ramy pielnika za pomocą uchwytu kabłąkowego w rozmiarze 40 mm przymocowano węże ciśnieniowe opryskiwacza. Na ich końcach są mocowania rozpylaczy – po dwa na jeden rząd siewny. Rozpylacze z asymetrycznym stożkiem opryskującym po lewej i prawej stronie rzędu roślin. Taki układ umożliwia opryskiwanie chwastów pod liśćmi kukurydzy. Szerokość pasa oprysku wynosi 25 cm, czyli odpowiada przestrzeni nieuprawianej mechanicznie. Rozpylaczy celowo nie umieszczono na równoległoboku przy redlicach spulchniających, ponieważ wygodniejszym rozwiązaniem jest montaż na głównej ramie sprzętu. Poza tym pozwala to na pryskanie chwastów przed redlicami, gdy rośliny nie są jeszcze zanieczyszczone ziemią. Dwa kółka kopiujące regulują nie tylko głębokość pracy pielnika, ale zapewniają również równomierną wysokość oprysku.</p>

<p>opr. aj</p>]]></content:encoded>
			<enclosure url="https://static.profitechnika.pl/images/2020/02/17/183687.webp" length="0" type="image/jpeg"/>
			<category>Raporty</category>
			<author>a.jakubek@profitechnika.pl (Artur Jakubek)</author>
			<pubDate>Mon, 17 Feb 2020 00:00:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="true">https://profitechnika.pl/articles/raporty/pomysly-na-mechaniczne-zwalczanie-chwastow-2340483</guid>
			<premium_label>false</premium_label>
		</item>
	</channel>
</rss>
